wtorek, 15 grudnia 2020

Pneumatologia 1 J

 

Pneumatologia 1 J

Pierwszy List świętego Jana Apostoła w wielu miejscach daje nam sposobność do zamyślenia się nad rolą Ducha Świętego w wierze wspólnoty Janowej. Czasami ukrywa się On pod obrazami życia wiecznego, wspólnoty, czy namaszczenia, czasami występuje pod swoim własnym imieniem – Ducha.


Życie wieczne

Życie objawiło się. Myśmy je widzieli, o nim świadczymy i głosimy wam życie wieczne, które było w Ojcu, a nam zostało objawione” (1 J 1,2) – tak pisze święty Jan o Chrystusie. Duch Święty jest Duchem życia (por. Ap 11,11) ożywiającym dwóch świadków zamordowanych przez bestię (por. Ap 11,7), to On ożywia wyschłe kości z wizji Ezechiela (por. Ez 37,5.10). Ewangelia Janowa pisze dość tajemniczo o Słowie, w którym było życie (por. J 1,4) – możliwe, że jest to wskazanie na Ducha Świętego obecnego we Słowie i działającego poprzez Niego. Ten związek jest widoczny w wypowiedzi Jezusa na temat Jego działalności uwalniającej ludzi od złych duchów: „Lecz jeśli Ja mocą Ducha Bożego wyrzucam złe duchy, to istotnie przyszło do was królestwo Boże” (Mt 12,28).

Katechizm Kościoła Katolickiego podkreśla wspólne działanie Jezusa i Jego Ducha: „Gdy Ojciec posyła swoje Słowo, posyła zawsze swoje Tchnienie: jest to wspólne posłanie, w którym Syn i Duch Święty są odrębni, ale nierozdzielni. Oczywiście, Chrystus jest Tym, który ukazuje się, On, Obraz widzialny Boga niewidzialnego, ale objawia Go Duch Święty. Jezus jest Chrystusem, „namaszczonym", ponieważ Duch Święty jest Jego namaszczeniem i wszystko, co dokonuje się od chwili Wcielenia, wypływa z tej pełni”1.

Również 1 J 5,11-12 sugeruje działanie Ducha w darze życia wiecznego, które jest ukryte w Jezusie: „A świadectwo jest takie: że Bóg dał nam życie wieczne, a to życie jest w Jego Synu. Ten, kto ma Syna2, ma życie3, a kto nie ma Syna Bożego, nie ma też i życia”. Życie wieczne obecne w Jezusie dla wierzących w Niego z pewnością jest związane z Ożywicielem – Duchem Świętym. Bóg potwierdza prawdę objawioną przez Ducha, dając przez Niego życie wieczne. Jest ono Jego pieczęcią, potwierdzającą objawienie.

Czym jest życie wieczne? Objawia się ono najpierw przez uzdrawianie organizmu, obronę przed chorobami i uzdrawianie. Dotyczy również życia zmysłowego. Uzdrawianie wyobraźni, pamięci i uczuć. Leczy oczy, uszy i zmysły. Duch intensyfikuje życie intelektualne – ożywia, rozwija, uczy. Umacnia wolę w dobru, otwiera na prawdę, daje miłość. Intensyfikuje życie duchowe – uczy modlitwy, wprowadza w tajemnicę Boga.


Koinonia

Po raz pierwszy odnajdujemy to pojęcie już w trzecim wersecie pierwszego rozdziału: „Oznajmiamy wam, cośmy ujrzeli i usłyszeli, abyście i wy mieli współuczestnictwo z nami. A mieć z nami współuczestnictwo znaczy: mieć je z Ojcem i Jego Synem Jezusem Chrystusem” (1 J 1,3). Greckie słowo koinonia, tłumaczone tu przez „współuczestnictwo”, oznacza wspólnotę, łączność. W naszym kontekście oznacza połączenie z Bogiem Ojcem i z Jezusem, w jedną wspólnotę, w jedną rodzinę. Jan pragnie rozszerzać swoją wspólnotę, swoją rodzinę. Dąży do tego przez ewangelizację, przez świadectwo o swoim doświadczeniu Jezusa.

Co ciekawe, ta wspólnota jest darem Ducha Świętego. Świadczą o tym kolejne teksty zawierające słowo koinonia. W 2 Kor 13,13 mamy sformułowanie: he koinonia tu hagiu pneumatos, co jest ciekawie przetłumaczone przez „dar jedności w Duchu Świętym” – oznacza to, że dla świętego Pawła, koinonia jest szczególnym darem Ducha Świętego, łączącym nas z Bogiem i z ludźmi. Można oddawać grecki termin koinonia przez „wspólne życie w Duchu Świętym”. Duch Święty łączy nas z Chrystusem tak, że święty Paweł mógł powiedzieć: „Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus. Choć nadal prowadzę życie w ciele, jednak obecne życie moje jest życiem wiary w Syna Bożego, który umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie” (Ga 2,20).

Flp 2,1 używa sformułowania koinonia pneumatos, co może oznaczać „wspólne życie w Duchu”, które ma jednoczyć wspólnotę Filipian: „Dopełnijcie mojej radości przez to, że będziecie mieli te same dążenia: tę samą miłość i wspólnego ducha, pragnąc tylko jednego, a niczego nie pragnąc dla niewłaściwego współzawodnictwa ani dla próżnej chwały, lecz w pokorze oceniając jedni drugich za wyżej stojących od siebie” (Flp 2,2-3).

Duch Święty jednoczy nas z Ojcem i Synem. Jest Duchem Ojca i Syna, jak to widać z Rz 8,9: „Wy jednak nie żyjecie według ciała, lecz według Ducha, jeśli tylko Duch Boży w was mieszka. Jeżeli zaś kto nie ma Ducha Chrystusowego, ten do Niego nie należy”. Wspaniałe jest to, że możemy żyć według Ducha Świętego. Straszne jest ostrzeżenie dla tych, którzy są bez Ducha Chrystusowego, którzy lekceważą Ducha Świętego w swoim życiu, którzy nie należą do Jezusa. Duch jest przedstawiany tu jako Duch Boży, co prawdopodobnie ma oznaczać – Duch należący do Boga Ojca i jednocześnie, jako Duch Chrystusa.

Nasze usynowienie, a więc wprowadzenie do Bożej koinonia, do wspólnoty z Bogiem, dokonuje się także za sprawą Ducha Świętego – prowadzącego nas i umożliwiającego nam okrzyk: Ojcze! – „Albowiem wszyscy ci, których prowadzi Duch Boży, są synami Bożymi. Nie otrzymaliście przecież ducha niewoli, by się znowu pogrążyć w bojaźni, ale otrzymaliście ducha przybrania za synów, w którym możemy wołać: Abba, Ojcze!” (Rz 8,14-15).

Wspólnota z Bogiem, co ciekawe, jest uzależniona od życia w prawdzie: „Bóg jest światłością, a nie ma w Nim żadnej ciemności. Jeżeli mówimy, że mamy z Nim współuczestnictwo, a chodzimy w ciemności, kłamiemy i nie postępujemy zgodnie z prawdą. Jeżeli zaś chodzimy w światłości, tak jak On sam trwa w światłości, wtedy mamy jedni z drugimi współuczestnictwo” (1 J 1,5-7). Bóg wszystko oświetla. Dzięki Niemu poznajemy prawdę o Nim i o Jego stworzeniu. Tak, jak światło jest poznawalny przez efekt oświetlenia duchowego, czy materialnego rzeczywistości. Bóg daje nam prawdę, byśmy mogli mądrze z Nim i dla Niego żyć.

Bóg jest Prawdą i dobrowolne życie w kłamstwie uniemożliwia jakąkolwiek z Nim wspólnotę. „Chodzić w ciemności” – oznacza życie bez Jezusa, bo to On jest światłością świata. Mówił: „Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata” (J 9,5). Życie w prawdzie, to życie z Jezusem, który jest Prawdą (por. J 14,6). To życie w Duchu Prawdy, który jest Prawdą (por. 1 J 5,6). Prawdziwa wspólnota z Bogiem – koinonia – nie może być budowana na kłamstwie.

Jezus pokazuje to na przykładzie sądu: „A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki są dokonane w Bogu” (J 3,19-21). Umiłowanie prawdy, umiłowanie światła, prowadzi do Jezusa, do wspólnoty z Nim. Moralne zło skłania do kłamstwa, do nienawiści wobec Jezusa, do walki z Nim.

Koinonia zakłada wspólnotę w naturze Bożej. Sugeruje to 2 P 1,4: „Przez nie zostały nam udzielone drogocenne i największe obietnice, abyście się przez nie stali uczestnikami Boskiej natury, gdy już wyrwaliście się z zepsucia [wywołanego] żądzą na świecie”, gdzie słowo „uczestnikami” jest przekładem greckiego rzeczownika koinonoi, pokrewnego wobec rzeczownika koinonia. Najlepszym tłumaczeniem terminu koinonia pneumatos wydaje się być: „Wspólnota Ducha”, lub „Rodzina Ducha”. To Duch Prawdy nas jednoczy i pozwala działać w prawdziwej miłości.

Chrisma

Kolejnym miejscem Listu wprowadzającym w teologię Ducha jest 1 J 2,20: „Wy natomiast macie namaszczenie od Świętego i wszyscy jesteście napełnieni wiedzą4”. Nasze namaszczenie jest darem Boga, którego Izajasz nazywa Świętym: „Serafiny stały ponad Nim; każdy z nich miał po sześć skrzydeł; dwoma zakrywał swą twarz, dwoma okrywał swoje nogi, a dwoma latał. I wołał jeden do drugiego: Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów. Cała ziemia pełna jest Jego chwały” (Iz 6,2-3). Myślę, że najlepiej komentują ten tekst dwa nowotestamentalne określenia Boga. Bóg jest Miłością (por. 1 J 4,8.16) i jest Światłością (por. 1 J 1,5). Niepojęta Miłość i Prawda (por. J 14,6; 1 J 5,6) składają się na to, co nazywamy świętością Boga.

W NT, również Jezus jest nazywany Świętym: „A myśmy uwierzyli i poznali, że Ty jesteś Świętym Boga” (J 6,69). Dobroć Jezusa jako Boga jest zaakcentowana w Jego spotkaniu z bogatym młodzieńcem: „Gdy wybierał się w drogę, przybiegł pewien człowiek i upadłszy przed Nim na kolana, pytał Go: Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne? Jezus mu rzekł: Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg” (Mk 10,17-18). Jezus, który jest Prawdą wcieloną (por. J 14,6) modli się do Ojca: „Uświęć ich w prawdzie. Mowa twoja jest prawdą. Jak ty mnie posłałeś na świat; i ja ich posłałem na świat. A za nich ja poświęcam samego siebie, aby i oni byli uświęceni w prawdzie” (J 17,17-19). Prawda jest warunkiem koniecznym do świętości, jest fundamentem pokory, dzięki niej wszystko staje się prawdziwe – i miłość, i przyjaźń. Jezus tak mówi o swojej świętości: „O mnie, którego Ojciec poświęcił, i posłał na świat, wy mówicie: Że bluźnisz, ponieważ rzekłem: Jestem Synem Bożym?” (J 10,36). Ta konsekracja, to uświęcenie dokonuje się w prawdzie, dzięki Duchowi Prawdy.

Święty Paweł stwierdza: „Tym zaś, który umacnia nas wespół z wami w Chrystusie, i który nas namaścił, jest Bóg. On też wycisnął na nas pieczęć i zostawił zadatek5 Ducha w sercach naszych” (2 Kor 1,21-22); przypisuje więc namaszczenie i pierwsze dary Ducha – Bogu Ojcu. Tak mówi święty Piotr: „Znacie sprawę Jezusa z Nazaretu, którego Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą. Dlatego że Bóg był z Nim, przeszedł On dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich, którzy byli pod władzą diabła” (Dz 10,38). Bóg jest z Jezusem w mocy Ducha. Dzięki Niemu, Jezus czyni tak wiele dobra i uzdrawia ludzi prześladowanych przez złego.

W synagodze w Nazaret Jezus mówi o sobie: „Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski od Pana” (Łk 4,18-19). Jezus dzięki namaszczeniu Duchem głosi Ewangelię wolności i przejrzenia, głosi Dobrą Nowinę o łasce Pańskiej. Mówi święty Tomasz z Akwinu: „Jak wiemy, charyzmaty mają służyć rozpowszechnieniu wiary i nauki duchownej. Trzeba, by ten, kto naucza, miał środki służące rozpowszechnieniu jego nauki, gdyż w przeciwnym razie nie przyniosłaby ona pożytku. Pierwszym zaś i głównym nauczycielem prawd ducha i wiary jest Chrystus, zgodnie ze słowami: Ponieważ najpierw głosił ją Pan, potem utwierdzili ją w nas ci, którzy ją słyszeli, a Bóg potwierdził ją znakami i cudami itd. Jasne więc, że Chrystus, jako pierwszy i główny nauczyciel wiary, posiadał wszystkie charyzmaty w stopniu najwyższym”6.

Wydaje się, że werset 1 J 2,20 można by rozumieć w sposób następujący: „Macie Ducha Świętego od Ojca przez Jezusa”. Jest to zgodne z J 14,16-17: „A ja będę prosił Ojca i da wam innego Pocieszyciela, aby z wami był na wieki; Ducha prawdy, którego świat nie może przyjąć, bo go nie widzi ani go nie zna”. Duch Prawdy jest Obrońcą – Parakletos, wobec wszelkiego kłamstwa. Podobnie mówi Jezus w J 16,7-8: „Lecz ja mówię wam prawdę: Pożyteczniej jest dla was, abym odszedł. Jeśli bowiem nie odejdę, Pocieszyciel do was nie przyjdzie, a jeśli odejdę, poślę go do was. A gdy on przyjdzie, będzie przekonywał świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie”. Jezus posyła Obrońcę i co ciekawe, stwierdza, że dla Jego uczniów, Jego odejście będzie pożyteczne – właśnie ze względu na przyszły dar Ducha Prawdy.

W 1 J 2,20 chodzi o wiedzę nadprzyrodzoną umacniającą wobec zagrożenia ze strony ludzi nazywanych przez Jana „Antychrystami”: „Dzieci, jest już ostatnia godzina, i tak, jak słyszeliście, Antychryst nadchodzi, bo oto teraz właśnie pojawiło się wielu Antychrystów; stąd poznajemy, że już jest ostatnia godzina. Wyszli oni z nas, lecz nie byli z nas; bo gdyby byli naszego ducha, pozostaliby z nami; a to stało się po to, aby wyszło na jaw, że nie wszyscy są naszego ducha7” (1 J 2,18-19). Antychryst to człowiek wywodzący się z chrześcijaństwa (por. 1 J 2,19), odrzucający prawdę o Jezusie jako o Chrystusie (por. 1 J 2,22), nie uznający prawdy o Jego Synostwie Bożym (por. 1 J 2,23) – to człowiek nie mający ani Ojca, ani Syna (1 J 2,23). To człowiek nie mający wiary chrześcijańskiej. To wybitna jednostka niszcząca wiarę katolicką w imię postępu, np. gnostyckiego.

Mieć Ojca i Syna – oznacza mieć żywą wiarę, a więc wiarę natchnioną przez miłość (por. Ga 5,6), która łączy z Bogiem Ojcem i z Jego Synem, Jezusem Chrystusem. Można to rozumieć dzięki słowom samego Jezusa: „Jeśli mię kto miłuje, będzie strzegł słów moich, a Ojciec mój umiłuje go, i do niego przyjdziemy, i mieszkanie u niego uczynimy” (J 14,23). Jest to zamieszkiwanie Osób Trójcy Przenajświętszej w człowieku zachowującym naukę Jezusa.

Kolejny werset Pierwszego Listu głosi: „Ja wam nie pisałem, jakobyście nie znali prawdy, lecz że ją znacie i że żadna fałszywa nauka z prawdy nie pochodzi” (1 J 2,21). Ta znajomość prawdy jest związana z namaszczeniem, z Duchem Prawdy. Istotne jest także ostre rozgraniczanie między prawdą i kłamstwem, bo zbyt łatwo manipuluje się słowami, żeby nie było widać między nimi jakościowej różnicy. Dzięki Duchowi Prawdy uczniowie Jezusa znają prawdę i wiedzą, że kłamstwo nie pochodzi od Boga, ale od ducha kłamstwa, o którym tak mówi Jezus: „Wy jesteście z waszego ojca – diabła i chcecie spełniać pożądliwości waszego ojca. On był mordercą od początku i nie został w prawdzie, bo nie ma w nim prawdy. Gdy mówi kłamstwo, mówi od siebie, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa” (J 8,44).

Któż jest kłamcą? Czy nie ten, kto zaprzecza, że Jezus jest Chrystusem? Ten jest antychrystem, który wypiera się Ojca i Syna. Każdy, kto wypiera się Syna, nie ma i Ojca. Kto zaś wyznaje Syna, ma i Ojca” (1 J 2,22-23). Odrzucenie Chrystusa, to odrzucenie zapowiedzianego przez proroków, to odrzucenie cudów przez Niego czynionych, bo te znaki potwierdzają Jego mesjańską godność. On sam tak odpowiada uczniom Jana: „Idźcie i oznajmijcie Janowi, co słyszycie i widzicie. Ślepi widzą, chromi chodzą, trędowaci zostają oczyszczeni, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają, a ubogim opowiadana jest ewangelia. A błogosławiony jest ten, kto się nie zgorszy z mojego powodu” (Mt 11,4-6). Odrzucenie Jezusa Chrystusa – to odrzucenie Jego Ewangelii o Królestwie Niebieskim, to odrzucenie Ojca i Syna, prawdy objawionej przez Jezusa o naturze Boga w Trójcy Jedynego. Jezus tak komentuje swoją władzę ożywiania i sądzenia, którą otrzymał od Ojca: „Aby wszyscy czcili Syna, jak czczą Ojca. Kto nie czci Syna, nie czci i Ojca, który go posłał” (J 5,23) – nieuznawanie Jezusa jako Syna Bożego, jest jednocześnie odrzucaniem autorytetu Boga Ojca, który objawia Bóstwo swojego Syna. Dlatego Jezus mówi: „Gdybym nie przyszedł i nie mówił im, nie mieliby grzechu. Teraz jednak nie mają wytłumaczenia dla swego grzechu. Kto mnie nienawidzi, nienawidzi też mego Ojca. Gdybym nie spełniał wśród nich tych uczynków, których nikt inny nie spełniał, nie mieliby grzechu. Teraz jednak widzieli i nienawidzili i mnie, i mego Ojca” (J 15,22-24).

Kto zaś wyznaje Syna, ma i Ojca”8 (1 J 2,23b) jest pozytywną kontynuacją wersetu. Odrzucenie Syna jest odrzuceniem Ojca. Mieć Ojca, to przede wszystkim – mieć Boga za Ojca, być Jego dzieckiem – tak, jak mówi Ewangelia Janowa: „Lecz wszystkim tym, którzy go przyjęli, dał moc, aby się stali synami Bożymi, to jest tym, którzy wierzą w jego imię” (J 1,12). Jest to podstawą dla życia wewnętrznego, do życia z Bogiem i dla Boga. Warto zauważyć, że podstawą wierności wobec Ojca i Syna jest Duch Prawdy, jako Namaszczenie.

To więc, co słyszeliście od początku, niech w was pozostanie. Jeśli pozostanie w was to, co słyszeliście od początku, to i wy pozostaniecie w Synu i w Ojcu” (1 J 2,24). Wierność nauce Kościoła jest gwarancją pozostawania w Bożej Rodzinie, w Trójcy Przenajświętszej. Podobnie mówi 2 J 9: „Każdy, kto wykracza poza9 naukę Chrystusa, a nie pozostaje w niej, ten nie ma Boga. Kto pozostaje w nauce Chrystusa, ten ma i Ojca, i Syna”. Odejście od nauki Chrystusa, od Ewangelii w imię postępu, czy w jakiekolwiek inne imię prowadzi do apostazji i do odejścia od prawdziwego Boga. Żywa łączność z Jezusem i Jego nauczaniem, jest gwarancją tego, że mamy Boga za Ojca, a Jezusa za Brata – oczywiście w Duchu Świętym.

A to jest obietnica, którą on nam dał – życie wieczne” (1 J 2,25). Przed swoim Wniebowstąpieniem, Jezus mówi: „Oto Ja ześlę na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż będziecie przyobleczeni mocą z wysoka” (Łk 24,49) – tą obietnicą jest Duch Święty – to On jest autorem naszego życia wiecznego. Jezus mówi w Kafarnaum: „Kto je moje ciało i pije moją krew, ma życie wieczne, a ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym” (J 6,54). Już teraz mamy życie wieczne, bo mamy Ojca i Syna i Ducha Świętego.

Nieco dalej Jan twierdzi: „Co do was, to namaszczenie, które otrzymaliście od Niego, trwa w was i nie potrzebujecie pouczenia od nikogo, ponieważ Jego namaszczenie poucza was o wszystkim. Ono jest prawdziwe i nie jest kłamstwem. Toteż trwajcie w nim tak, jak was nauczył” (1 J 2,27). Prawdziwym namaszczeniem jest Duch Prawdy. Możliwe, że Jezus tak mocno podkreśla rolę prawdy ze względu na plagę zakłamania, która Go otaczała: „Kiedy wielotysięczne tłumy zebrały się koło Niego, tak że jedni cisnęli się na drugich, zaczął mówić najpierw do swoich uczniów: Strzeżcie się kwasu, to znaczy obłudy faryzeuszów” (Łk 12,1). Ludzie, którzy uważali się za wierzących nie uwierzyli Bogu, który posłał Jana Chrzciciela i Jezusa, ani znakom Bożej mocy, które im towarzyszyły: „Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wyście mu nie uwierzyli. Celnicy zaś i nierządnice uwierzyli mu. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć” (Mt 21,31-32).

Z pewnością Duch Prawdy jest niezbędny dla osobistego nawrócenia: „Wtedy powiedział Jezus do Żydów, którzy Mu uwierzyli: Jeżeli będziecie trwać w nauce mojej, będziecie prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli. Odpowiedzieli Mu: Jesteśmy potomstwem Abrahama i nigdy nie byliśmy poddani w niczyją niewolę. Jakżeż Ty możesz mówić: Wolni będziecie? Odpowiedział im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Każdy, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu” (J 8,31-34). Poznawanie prawdy o własnych grzechach i słabościach jest kluczowe do wyzwalania – oczywiście z pomocą Jezusa – od niewoli grzechu.

W J 14,17, Jezus obiecuje uczniom Ducha jako Obrońcę – Parakleta, który ma bronić przed duchem kłamstwa – przed duchem świata. W J 15,26, Duch Prawdy jest wiarygodnym Świadkiem, umożliwiającym przyjęcie Jezusa. W J 16,13 Duch Prawdy prowadzi nas do całej prawdy. To On broni nas przed tymi, którzy chcą nas wprowadzić w błąd (por. 1 J 2,26). Jezus wobec różnego rodzaju „nauczycieli” mówi: „Dlaczego sami z siebie nie umiecie osądzić, co jest sprawiedliwe?” (Łk 12,57). Łatwo uciekać od odpowiedzialności za poszukiwanie prawdy, a mamy Namaszczenie Ducha Świętego, by poznawać prawdę i żyć w niej.


Dar Ducha dowodem na przebywanie w Bogu

Trzeci rozdział Listu kończy się następującymi słowami: „Przykazanie zaś Jego jest takie, abyśmy wierzyli w imię10 Jego Syna, Jezusa Chrystusa, i miłowali się wzajemnie tak, jak nam nakazał. Kto wypełnia Jego przykazania, trwa w Bogu, a Bóg w nim11; a to, że trwa On w nas, poznajemy po Duchu, którego nam dał” (1 J 3,23-24). Mamy uwierzyć imieniu, bo Jego imię jakoś Go określa. Jest „Jego Synem” – a więc, jest Synem Boga samego; jest Jezusem, czyli Zbawicielem (por. Mt 1,21); jest Chrystusem, to znaczy Namaszczonym przez Ducha Świętego. Mamy miłować się wzajemnie. Na Ostatniej Wieczerzy Jezus mówi: „Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie” (J 13,34). Miarą miłości, jakiej wymaga od nas Jezus jest On sam; mamy miłować się wzajemnie tak, jak On nas miłuje.

O wzajemnym przebywaniu, tzn. o perichoresis, mówi Jezus w swojej mowie eucharystycznej: „Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim” (J 6,56). Komunia święta wprowadza nas w Jezusa – możemy Go uwielbiać, poznawać, możemy Go rozumieć, możemy się Nim rozkoszować – tak, jak to formułuje Ps 37,4-5: „Raduj się w Panu, a On spełni pragnienia twego serca. Powierz Panu swoją drogę i zaufaj Mu: On sam będzie działał”. Poznajemy tę komunię dzięki Duchowi Świętemu, którego nam dał Ojciec (por. Łk 11,13). Również święty Paweł wskazuje na Ducha, jako na źródło poznania spraw Bożych: „Nam zaś objawił to Bóg przez Ducha. Duch przenika wszystko, nawet głębokości Boga samego. Kto zaś z ludzi zna to, co ludzkie, jeżeli nie duch, który jest w człowieku? Podobnie i tego, co Boskie, nie zna nikt, tylko Duch Boży” (1 Kor 2,10-11).

Podobne rozumowanie na temat roli Ducha, odnajdujemy w 1 J 4,12-13: „Nikt nigdy Boga nie oglądał. Jeżeli miłujemy się wzajemnie, Bóg trwa w nas i miłość ku Niemu jest w nas doskonała. Poznajemy, że my trwamy w Nim, a On w nas, bo udzielił nam ze swego Ducha”. Bóg pozostaje dla nas niewidzialny w swojej istocie, ale daje nam swoją miłość i dzięki niej w nas przebywa. Poznajemy to dzięki obecności w nas Jego Ducha, który w nas przebywa i działa.

Dla Łukasza znakiem obecności Ducha był dar języków. Tak to tłumaczy: „Kiedy Piotr jeszcze mówił o tym, Duch Święty zstąpił na wszystkich, którzy słuchali nauki. I zdumieli się wierni pochodzenia żydowskiego, którzy przybyli z Piotrem, że dar Ducha Świętego wylany został także na pogan. Słyszeli bowiem, że mówią językami i wielbią Boga” (Dz 10,44-46). Święty Paweł mówi: „Wy jednak nie żyjecie według ciała, lecz według Ducha, jeśli tylko Duch Boży w was mieszka. Jeżeli zaś kto nie ma Ducha Chrystusowego, ten do Niego nie należy” (Rz 8,9). Święty Paweł mówi do ludzi ochrzczonych, którzy są świątynią Ducha Świętego (por. 1 Kor 6,19), a jednak formułuje pytanie, czy żyją według Ducha. „Mieć Ducha Chrystusowego” oznacza być natchnionym, prowadzonym przez Ducha Świętego. „Nie mieć Ducha Chrystusowego” oznacza żyć według własnych upodobań, według ducha świata.


Rozeznawanie duchów

Czwarty rozdział Listu świętego Jana zaczyna się zachętą: „Umiłowani, nie dowierzajcie każdemu duchowi, ale badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków pojawiło się na świecie” (1 J 4,1). Sformułowanie: „Umiłowani, ukochani”, jako tłumaczenie greckiego agapetoi, ukazuje miłość świętego Jana pochodzącą od Ducha Świętego. Polecenie: „Nie dowierzajcie każdemu duchowi” to zachęta do podejmowania trudu rozeznawania – wśród różnorodności poglądów, hipotez, teorii, ideologii – gdzie jest prawda? Wierzymy, że Duch Prawdy poprowadzi do jedynej Prawdy – zgodnie z obietnicą Jezusa: „Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy” (J 16,13). Jest to ostrzeżenie przed łatwowiernością. Zbyt łatwo doszukujemy się dobra w naukach niezgodnych z prawdą.

Podobne ostrzeżenie, choć jeszcze ostrzejsze, odnajdujemy w nauczaniu świętego Pawła: „Duch zaś otwarcie mówi, że w czasach ostatnich niektórzy odpadną od wiary, skłaniając się ku duchom zwodniczym i ku naukom demonów” (1 Tm 4,1). Tak łatwo odejść od Jezusa i Jego Kościoła w imię postępu, czy nowoczesności.

Po tym poznajecie Ducha Bożego: każdy duch, który uznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, jest z Boga. Każdy zaś duch, który nie uznaje Jezusa, nie jest z Boga; i to jest duch Antychrysta” (1 J 4,2-3). Poznanie „ducha Bożego” – to rozeznanie, co jest Bożą prawdą, a co ludzką ideologią. Ideologie marginalizujące, czy wręcz odrzucające Jezusa i Jego nauczanie nie pochodzą od Boga, ale od antychrysta.

Święty Jan, mówi jak do swoich umiłowanych dzieci: „Wy, dzieci, jesteście z Boga i zwyciężyliście ich, ponieważ większy jest Ten, który w was jest, od tego, który jest w świecie” (1 J 4,4). Większy, silniejszy jest Duch Prawdy, niż duch świata (por. 1 Kor 2,12) i natchnione przez niego ideologie.

Oni są ze świata, dlatego mówią tak, jak [mówi] świat, a świat ich słucha. My jesteśmy z Boga. Ten, który zna Boga, słucha nas. Kto nie jest z Boga, nas nie słucha. W ten sposób poznajemy ducha prawdy i ducha fałszu” (1 J 4,5-6). Sformułowanie „oni są ze świata” warto zestawić z wcześniejszymi słowam Apostoła: „Nie miłujcie świata ani tego, co jest na świecie! Jeśli kto miłuje świat, nie ma w nim miłości Ojca. Wszystko bowiem, co jest na świecie, a więc: pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha tego życia nie pochodzi od Ojca, lecz od świata. Świat zaś przemija, a z nim jego pożądliwość; kto zaś wypełnia wolę Bożą, ten trwa na wieki” (1 J 2,15-17). Te słowa pozwalają nam rozumieć, jak Apostoł rozumie słowo świat – czyli kosmos. „My jesteśmy z Boga” – bo Bóg nas wybrał i uformował. Głosimy Jego naukę i Jemu jesteśmy posłuszni. Słowa: „Poznający Boga”, czyli ho ginoskon ton theon odnoszą się bezpośrednio do analogicznych słów w kolejnym wersecie, gdzie Apostoł wyjaśnia, że każdy kochający poznaje Boga (por. 1 J 4,7). Poznajemy Boga przez miłość, bo Bóg jest Miłością. Miłość chce poznać kochanego, chce z nim być, chce mu pomagać, pragnie jego szczęścia – odnosi się to tak do Boga, jak do bliźniego. Duch Prawdy jest natchnieniem tych, co słuchają Boga, a duch błędu12, czyli duch świata jest natchnieniem tych, którzy Boga nie słuchają. Kluczowym kryterium rozeznania między Duchem Prawdy i duchem kłamstwa jest miłość: „Umiłowani, miłujmy się wzajemnie, ponieważ miłość jest z Boga, a każdy, kto miłuje, narodził się z Boga i zna Boga. Kto nie miłuje, nie zna Boga, bo Bóg jest miłością” (1 J 4,7-8).


Duch jest Prawdą

Ważny jest tekst 1 J 5,5-6: „A kto zwycięża świat, jeśli nie ten, kto wierzy, że Jezus jest Synem Bożym? Jezus Chrystus jest tym, który przyszedł przez wodę i krew, i Ducha13, nie tylko w wodzie, lecz w wodzie i we krwi. Duch daje świadectwo, bo jest prawdą” (1 J 5,6). Zwycięstwem nad duchem kłamstwa, nad duchem świata jest wiara w Jezusa, Syna Bożego. Woda i krew, mogą oznaczać chrzest i Mękę Jezusa. Bez natchnienia Ducha Świętego te wydarzenia byłyby niezrozumiałe. To Duch jest Świadkiem: „Gdy jednak przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On będzie świadczył o Mnie” (J 15,26). Duch Święty jest Prawdą. Nie tylko jakąś prawdą partykularną, ale globalną Prawdą o całej rzeczywistości. Zna prawdę o Bogu i o Jego Synu. Rozumie rzeczywistość i słowa, którymi się mówi o tej rzeczywistości. Przekazuje nam tę prawdę na miarę pragnienia jej poznania i na miarę naszych ograniczeń poznawczych.

Jezus mówi w swojej apologii: „Jeżeli będziecie trwać w nauce mojej, będziecie prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli” (J 8,31-32). Jezus jest Prawdą i źródłem wszelkiej prawdy. Wyzwolenie od zła dokonuje się najpierw przez poznawanie prawdy o sobie, o świecie i o Bogu. Każde kłamstwo, ma destrukcyjną moc oddziaływania w naszej psychice, w naszym życiu. Kłamstwa zawarte w ideologiach, w religiach umożliwiają złu potężne działanie w świecie. Duch Święty jest Duchem Prawdy, bo prowadzi do prawdy o Jezusie, o Bogu i o kłamstwach, które tę prawdę zniekształcają.


Zakończenie

Początkowe wersety Listu mówią o Słowie życia, o życiu wiecznym. Duch Święty prowadzi do wiary w Jezusa, uczy człowieka jak żyć z Bogiem i dla Boga. Kolejne wersety wprowadzają termin koinonia – jest to wspólnota z Bogiem, tworzona przez Ducha Świętego, który rozlewa w naszych sercach miłość (por. Rz 5,5), przez którą upodabniamy się do Boga, który jest miłością (por. 1 J 4,8.16). Więź z Bogiem zależna jest od intensywności miłości, w której żyje dany człowiek. Wspólnota z Bogiem – światłością (por. 1 J 1,5) wyklucza dobrowolną ciemność – zakłamanie, życie w kłamstwie, w nienawiści (por. 1 J 1,6; 2,9-11). Wspólnota z Bogiem zakłada wyznawanie grzechów (por. 1 J 1,9).

Namaszczenie Ducha Świętego, Ducha Prawdy prowadzi nas do prawdy i zabezpiecza przed kłamstwem heretyków, zwanych przez Autora Listu – antychrystami, przed zafałszowaniem naszej wiary (por. 1 J 2,21). 1 J 2,27 ukazuje nam Ducha Świętego i Jego namaszczenie jako Nauczyciela. On jest prawdą o Jezusie Synu Bożym (por. 1 J 5,6). Duch Święty umacnia naszą wiarę, uczy nas, jak żyć wiarą, jak myśleć wiarą, jak patrzeć wiarą, jak bronić siebie i braci przed herezjami, przed podstępnym nauczaniem heretyków.

Dwa małe fragmenty: 1 J 3,23-24; 4,12-13, ukazywały nam Ducha, obecnego w nas, jako rękojmię przebywania w nas Boga żywego. Żyjemy w Bogu, a Bóg żyje w nas. Duch Święty nam to unaocznia swoimi darami, owocami, charyzmatami – szczególnie przez dar języków i proroctwo (por. 1 Kor 14).

Fragment 1 J 4,1-6 mówi o rozeznawaniu duchów, czyli sił nami kierujących. Duch świata prowadzi nas do nieposłuszeństwa Kościołowi, do buntu, a Duch Święty do wsłuchania się w nauczanie Kościoła i do posłuszeństwa wobec Niego. Oferuje nam charyzmat rozeznawania duchów – diakrisis pneumaton (por. 1 Kor 12,10), w którym to, pokazuje w konkretnych sytuacjach, gdzie jest prawda, a gdzie fałsz. Bóg jest miłością (por. 1 J 4,8.16) i dlatego prawdziwa miłość jest podstawowym kryterium wspólnoty z prawdziwym Bogiem.

Ostatni fragment: 1 J 5,5-6 podaje nam sformułowanie: Duch jest Prawdą. Przypomina to słowa Jezusa: „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem” (J 14,6). Być Prawdą jest równoznaczne ze stwierdzeniem „Jestem Bogiem”, bo tylko Bóg jest prawdą absolutną, a nie tylko znającym taką, czy inną prawdę. Często mówi się o Duchu Miłości, a chyba zbyt rzadko o Duchu Prawdy. Wiara jest zwycięstwem nad światem (por. 1 J 5,4). Duch jest świadkiem prawdy o Bożym synostwie Jezusa, bo Duch jest Prawdą wyzwalającą od wszelkiego kłamstwa (por. J 8,32).


Janusz Maria Andrzejewski OP

1 KKK 689-690.

2 Przez wiarę w Jezusa przyjmujemy Go i pozwalamy Mu w nas przebywać i działać.

3 Żyje z Bogiem i w Bogu. Żyje w miłości i w prawdzie. To Duch Święty rozlewa miłość w sercu, to On prowadzi do całej prawdy (por. J 16,13).

4 Dosłownie: „i wszyscy znacie”.

5 Greckie słowo arrabon oznacza „zastaw, zabezpieczenie”. Pierwsze dary Ducha są więc Bożą gwarancją przyszłych, większych darów.

6 ST IIIª q. 7 a. 7 co.

7 Tekst grecki nie używa sformułowania: „naszego ducha”. Mówi: „nie byli od nas”. Chodzi o ludzi, którzy formalnie byli w Kościele, ale duchowo do niego nie należeli. Używając terminologii św. Pawła, można by powiedzieć, że żyli duchem świata (por. 1 Kor 2,12).

8 Ciekawe, że tych słów brakuje w bizantyjskiej tradycji rękopiśmienniczej, tzw. tradycji koine.

9 Tekst grecki ma pas ho proagon, co może oznaczać każdego, kto ustanawia się przywódcą, albo człowieka, który wychodzi poza Ewangelię w imię postępu – tak jak to czynili gnostycy w czasach świętego Jana.

10 Dosłownie: to onomati, tzn. uwierzyć Imieniu, a więc temu, co Imię w sobie zawiera, czyli Jezusowi.

11 Tekst grecki mówi: „pozostaje w Nim, a On w nim”.

12 Grecki rzeczownik plane ma znaczenia: „zboczenie, błąd, fałsz”.

13 W tekście krytycznym NA nie ma słów: „i Ducha”.