Obrazy Trójcy Przenajświętszej w ST i w NT
Wprowadzenie
Wspaniałą przygodą intelektualną jest poznawanie naszego Boga dzięki obrazom Pisma Świętego. Już niektóre teksty Starego Przymierza ukazują Boga w dość tajemniczej postaci.
Obrazy Trójcy Przenajświętszej w Starym Testamencie
Bóg w Starym Przymierzu działa poprzez Słowo. Jest to widoczne w stworzeniu świata.
Rdz 1,2-5
Mówi Pismo: „Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód, a Duch Boży unosił się nad wodami. Wtedy Bóg rzekł: Niechaj się stanie światłość! I stała się światłość. Bóg widząc, że światłość jest dobra, oddzielił ją od ciemności. I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą”.
Bezład i pustkowie opisywane w Rdz 1,2 mogą być konsekwencją upadku złych duchów, o których tekst nie wspomina. Widzimy złego ducha dopiero w postaci węża prowadzącego ludzkość do upadku w Rdz 3. Można tak wnioskować na podstawie oceny upadku człowieka na ówczesną przyrodę: „Przeklęta niech będzie ziemia z twego powodu: w trudzie będziesz zdobywał od niej pożywienie dla siebie po wszystkie dni twego życia. Cierń i oset będzie ci ona rodziła, a przecież pokarmem twym są płody roli. W pocie więc oblicza twego będziesz musiał zdobywać pożywienie, póki nie wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się obrócisz!” (Rdz 3,17-19). Upadek aniołów mógł prowadzić do katastrofy chaosu opisanej w Rdz 1,2 – znacznie większej niż opisanej w Rdz 3,17-19.
W chaosie i ciemności poprzedzających działanie stwórcze Boga pojawia się Duch Boży – ruach 'elohim – tekst natchniony nie określa Jego działalności. Jest On przedstawiony w obrazie ptaka szybującego nad wodami – podobnie jak w wypadku chrztu Jezusa, gdy unosił się w obrazie gołębicy nad wodami Jordanu (por. Łk 3,21-22). Warto zauważyć, że w życiu Jezusa – to Duch walczy ze złem uwalniając ludzi od złych duchów (por. Mt 12,28).
Po Duchu pojawia się Bóg, który wypowiada stwórcze słowo. To On jest Stwórcą świata, działającym za pośrednictwem Słowa. Można próbować to słowo wiązać ze Słowem, o którym Jan powie: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało” (J 1,1-3).
To Słowo jest natchnione przez Ducha unoszącym się nad wodami (por. Rdz 1,2), co miałoby wytłumaczenie w kolejnych słowach Prologu Janowego: „W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła” (J 1,4-5). Można przypuszczać, że życie obecne w Słowie jest darem Ducha, który jest zwany w Symbolu Wiary „Ożywicielem”.
Jdt 16,14
Nieco inaczej do tajemnicy Trójcy prowadzi Księga Judyty: „Niech Ci służy wszelkie Twoje stworzenie, bo Ty rzekłeś i stało się. Tyś posłał Twego ducha, a on zbudował wszystko, i nie ma nikogo, kto by się sprzeciwił Twemu głosowi”. Ojciec wymawia Wszechmogące Słowo, któremu nic nie może się sprzeciwić. Posyła Ducha Świętego, bo to o Niego chodzi, który jest budowniczym wszystkiego. Fascynująca jest ta działalność Ducha tworzącego również świat materialny. Grecki tekst wykorzystuje tu czasownik oikodomeo – budować, konstruować. Jest to biblijna podstawa tytułu pieśni: Veni Creator Spiritus.
Ps 33,6-9
Jeszcze inaczej do tajemnicy Trójcy prowadzą Psalmiści: „Przez słowo Pana powstały niebiosa i wszystkie ich zastępy przez tchnienie ust Jego. On gromadzi wody morskie jak w worze: oceany umieszcza w zbiornikach. Niech cała ziemia boi się Pana i niech się Go lękają wszyscy mieszkańcy świata! Bo On przemówił, a wszystko powstało; On rozkazał, a zaczęło istnieć”. Można w tym tekście widzieć zapowiedź łącznego działania Trójcy Przenajświętszej.
Tekst hebrajski można też przetłumaczyć nieco inaczej: „W Słowie Pana niebiosa zostały uczynione, a w Duchu ust Jego wszystkie Jego zastępy”. Psalmista łączy Słowo, przez które powstaje niebo z Duchem, twórcą gwiazd, które ozdabiają firmament. Ojciec jest tym, kto rozkazuje i daje istnienie.
Ps 104,30
Kolejny Psalm ukazuje stworzenie istot żyjących w mocy Ducha Świętego: „Stwarzasz je, gdy ślesz swego Ducha i odnawiasz oblicze ziemi”. Ojciec posyła Ducha Świętego by Ten stwarzał i odnawiał stworzenie.
Rdz 1,26-27
Stworzenie człowieka jest jednym z pięknych obrazów Trójcy Przenajświętszej. Mówi Bóg: „Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi! Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę”. Zaskakująca jest liczba mnoga czasownika „uczyńmy”. Jednym z możliwych tłumaczeń jest myśl o wewnętrznym dialogu Osób Boskich. Tekst to sugeruje i tego nie wyklucza.
Bóg stwarza człowieka na swój obraz. To Jezus jest, według Pawła, obrazem Boga: „On jest obrazem Boga niewidzialnego – Pierworodnym wobec każdego stworzenia” (Kol 1,15). Co więcej jest On: „Pierworodnym wobec każdego stworzenia” – w ten sposób obraz Boży, tajemnica Boga, zostaje przekazana człowiekowi. Nieco inaczej formułuje to Paweł w Drugim Liście do Koryntian: „A jeśli nawet Ewangelia nasza jest ukryta, to tylko dla tych, którzy idą na zatracenie, dla niewiernych, których umysły zaślepił bóg tego świata, aby nie olśnił ich blask Ewangelii chwały Chrystusa, który jest obrazem Boga” (2 Kor 4,3-4). Prawda o Jezusie, ukazana przez Ewangelię jest niedostępna dla niewiernych, zaślepionych przez boga tego świata – złego ducha, wroga człowieka.
Święty Tomasz z Akwinu wskazuje na jakościowe różnice w podobieństwie do Boga u ludzi trzech różnych kategorii. Człowiek nieochrzczony, czy znajdujący się w stanie grzechu śmiertelnego; człowiek w stanie łaski uświęcającej, człowiek w chwale nieba: „Stąd obraz Boga w człowieku można rozpatrywać na trzy sposoby. Po pierwsze, o ile człowiek ma naturalną zdolność do rozumienia i miłowania Boga, a ta zdolność polega na samej naturze umysłu, która jest wspólna wszystkim ludziom. Po drugie, o ile człowiek zna i kocha Boga w akcie lub nawyku, ale wciąż niedoskonale, a to jest obraz przez zgodność łaski. Po trzecie, o ile człowiek zna i kocha Boga w akcie doskonale, a zatem obraz jest rozpatrywany według podobieństwa chwały”1.
Co to znaczy: być podobnym do Boga? Myślę, że Jezus jest drogą prowadzącą do tego upodobnienia. Być obrazem Boga, oznacza, że jak Jezus mam żyć z Ojcem, mam Go słuchać w moim sumieniu, w czytaniu Pisma Świętego. Mam wpatrywać się w Niego w Jego stworzeniu.
Mówi Paweł o naturalnym poznawaniu Boga w Jego stworzeniu: „Albowiem gniew Boży ujawnia się z nieba na wszelką bezbożność i nieprawość tych ludzi, którzy przez nieprawość nakładają prawdzie pęta. To bowiem, co o Bogu można poznać, jawne jest wśród nich, gdyż Bóg im to ujawnił. Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty - wiekuista Jego potęga oraz bóstwo - stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła, tak że nie mogą się wymówić od winy” (Rz 1,18-20). Ojciec ma żyć we mnie i przeze mnie ma mówić i działać – podobnie jak przez Jezusa. Mówi Jezus do Filipa: „Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie - wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła!” (J 14,10-11).
Być obrazem Boga oznacza również być podobnym do Jezusa. Mam być słowem słyszalnym przez ludzi. Mam żyć Bogiem i prowadzić do Boga jak Jezus. Jak Jezus, mam żyć i działać w Duchu Świętym. On ma być moim natchnieniem i moją mocą. Podobieństwo do Boga wyraża się również w płodności, w darze przekazywania życia przez dzieci, które są Jego darem dla małżonków i dla całej rodziny ludzkiej.
Rdz 2,7
Mówi dalej Pismo: „Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą”. Tekst hebrajski mówi o utworzeniu człowieka, który jest prochem ziemi2. Ma to swoje wytłumaczenie w słowach Boga skierowanych do człowieka po jego upadku: „W pocie więc oblicza twego będziesz musiał zdobywać pożywienie, póki nie wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się obrócisz!” (Rdz 3,19). Człowiek bez Boga jest prochem w swojej ogromnej słabości. Ukazuje to Psalm 1: „Nie tak występni, nie tak: są oni jak plewa, którą wiatr rozmiata. Toteż występni nie ostoją się na sądzie ani grzesznicy - w zgromadzeniu sprawiedliwych, bo Pan uznaje drogę sprawiedliwych, a droga występnych zaginie” (Ps 1,4-6). Bóg przemienia człowieka, umacnia go: „Szczęśliwy mąż, który nie idzie za radą występnych, nie wchodzi na drogę grzeszników i nie siada w kole szyderców, lecz ma upodobanie w Prawie Pana, nad Jego Prawem rozmyśla dniem i nocą. Jest on jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą, które wydaje owoc w swoim czasie, a liście jego nie więdną: co uczyni, pomyślnie wypada” (Ps 1,1-3).
Obraz Boga jako garncarza odnajdujemy u Izajasza: „Biada tym, którzy się kryją przed Panem, aby zataić swe zamysły, których czyny osnute są cieniem i którzy mówią: Kto nas zobaczy i kto nas pozna? O co za przewrotność! Czyż może być garncarz na równi z gliną stawiany? Czyż może mówić dzieło o swym twórcy: Nie uczynił mnie, i garnek rzec o tym, co go ulepił: Nie ma rozumu?” (Iz 29,15-16).
O tchnieniu życia, niezbędnym w tworzeniu człowieka (por. Rdz 2,7) mówi Bóg do Ezechiela: „Prorokuj nad tymi kośćmi i mów do nich: Wyschłe kości, słuchajcie słowa Pana! Tak mówi Pan Bóg: Oto Ja wam daję ducha po to, abyście się stały żywe. Chcę was otoczyć ścięgnami i sprawić, byście obrosły ciałem, i przybrać was w skórę, i dać wam ducha po to, abyście ożyły i poznały, że Ja jestem Pan” (Ez 37,4-6). To Duch Święty ożywia, daje dar prawdziwego życia duchowego i fizycznego. Ciekawe, że Bóg nie daje Ducha bezpośrednio, ale mobilizuje proroka by ten „zaprosił” Ducha: „Prorokuj do ducha, prorokuj, o synu człowieczy, i mów do ducha: Tak powiada Pan Bóg: Z czterech wiatrów przybądź, duchu, i powiej po tych pobitych, aby ożyli. Wtedy prorokowałem tak, jak mi nakazał, i duch wstąpił w nich, a ożyli i stanęli na nogach - wojsko bardzo, bardzo wielkie” (Ez 37,9-10).
Bóg nie tylko stwarza człowieka, ale tchnie w niego dar ożywiającego Ducha Świętego.
Rdz 18,1-5
Ciekawym sposobem objawiania się Boga są Jego wizyty w ludzkiej postaci. Prawdopodobnie jest to realizowane w osobie Słowa Bożego. Tak przychodzi Bóg do Abrahama: „Pan ukazał się Abrahamowi pod dębami Mamre, gdy ten siedział u wejścia do namiotu w najgorętszej porze dnia. Abraham spojrzawszy dostrzegł trzech ludzi naprzeciw siebie. Ujrzawszy ich podążył od wejścia do namiotu na ich spotkanie. A oddawszy im pokłon do ziemi, rzekł: O Panie, jeśli darzysz mnie życzliwością, racz nie omijać Twego sługi! Przyniosę trochę wody, wy zaś raczcie obmyć sobie nogi, a potem odpocznijcie pod drzewami. Ja zaś pójdę wziąć nieco chleba, abyście się pokrzepili, zanim pójdziecie dalej, skoro przechodzicie koło sługi waszego. A oni mu rzekli: Uczyń tak, jak powiedziałeś”. Na początku tej wizyty widzimy JHWH, ale już w następnym wersecie widzimy trzech mężczyzn stojących przed Abrahamem. Po posiłku mamy znowu JHWH: „Pan rzekł do Abrahama: Dlaczego to Sara śmieje się i myśli: Czy naprawdę będę mogła rodzić, gdy już się zestarzałam? Czy jest coś, co byłoby niemożliwe dla Pana?” (Rdz 18,13-14).
Obraz jest wyjaśniany nieco dalej: „Potem ludzie ci odeszli i skierowali się ku Sodomie. Abraham zaś szedł z nimi, aby ich odprowadzić, a Pan mówił sobie: Czyż miałbym zataić przed Abrahamem to, co zamierzam uczynić?” (Rdz 18,16-17). Nieco dalej dowiadujemy się, że ci ludzie – to aniołowie w ludzkiej postaci: „Owi dwaj aniołowie przybyli do Sodomy wieczorem, kiedy to Lot siedział w bramie Sodomy. Gdy Lot ich ujrzał, wyszedł naprzeciw nich i oddawszy im pokłon do ziemi rzekł: Raczcie, panowie moi, zajść do domu sługi waszego na nocleg; obmyjcie sobie nogi. a rano pójdziecie w dalszą drogę” (Rdz 19,1-2). Abraham widzi więc Boga w towarzystwie dwóch aniołów. Możliwe, że Jezus nawiązuje do tego epizodu w słowach: „Abraham, ojciec wasz, rozradował się z tego, że ujrzał mój dzień - ujrzał [go] i ucieszył się. Na to rzekli do Niego Żydzi: Pięćdziesięciu lat jeszcze nie masz, a Abrahama widziałeś? Rzekł do nich Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Zanim Abraham stał się, JA JESTEM” (J 8,56-58). Już wtedy, Abraham mógł widzieć Boga w osobie Słowa, w ludzkiej postaci, jaką później przyjąło na siebie Słowo.
Bóg objawia się też Izajaszowi w ludzkiej postaci: „W roku śmierci króla Ozjasza ujrzałem Pana siedzącego na wysokim i wyniosłym tronie, a tren Jego szaty wypełniał świątynię. Serafiny stały ponad Nim; każdy z nich miał po sześć skrzydeł; dwoma zakrywał swą twarz, dwoma okrywał swoje nogi, a dwoma latał. I wołał jeden do drugiego: Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów. Cała ziemia pełna jest Jego chwały” (Iz 6,1-3). Jan tak mówi o Jezusie: „Chociaż jednak uczynił On przed nimi tak wielkie znaki, nie uwierzyli w Niego, aby się spełniło słowo proroka Izajasza, który rzekł: Panie, któż uwierzył naszemu głosowi? A ramię Pańskie komu zostało objawione? Dlatego nie mogli uwierzyć, ponieważ znów rzekł Izajasz: Zaślepił ich oczy i twardym uczynił ich serce, żeby nie widzieli oczami oraz nie poznali sercem i nie nawrócili się, ażebym ich uzdrowił. Tak powiedział Izajasz, ponieważ ujrzał chwałę Jego i o Nim mówił” (J 12,37-41). Jan mówi o Jezusie, którego chwałę oglądał Izajasz.
Iz 11,1-5
Jeszcze innym sposobem manifestacji Trójcy w ST jest oddziaływanie Ducha Bożego – też jakoś odróżnionego od Boga – na człowieka, który jest odległym potomkiem Jessego: „I wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się odrośl z jego korzeni. I spocznie na niej Duch Pański, duch mądrości i rozumu, duch rady i męstwa, duch wiedzy i bojaźni Pańskiej. Upodoba sobie w bojaźni Pańskiej. Nie będzie sądził z pozorów ni wyrokował według pogłosek; raczej rozsądzi biednych sprawiedliwie i pokornym w kraju wyda słuszny wyrok. Rózgą swoich ust uderzy gwałtownika, tchnieniem swoich warg uśmierci bezbożnego. Sprawiedliwość będzie mu pasem na biodrach, a wierność przepasaniem lędźwi”. Tą różdżką jest Jezus – Syn Dawida (por. Mt 22,41-45) i na Nim spoczywa Duch Święty (por. J 1,31-34). To On otrzymuje pełnię darów Ducha Świętego. Służą Mu one do wymierzenia sprawiedliwości na ziemi. To On uderza i unicestwia bezbożnego mocą swojego Ducha (por. 2 Tes 2,7-8).
Mdr 7,24-28
Jak wspominaliśmy – Mądrość i Jej Duch są innym sposobem objawiania się Trójcy w pismach ST. Mądrość może być też identyfikowana z Duchem Prawdy: „Mądrość bowiem jest ruchliwsza od wszelkiego ruchu i przez wszystko przechodzi, i przenika dzięki swej czystości. Jest bowiem tchnieniem mocy Bożej i przeczystym wypływem chwały Wszechmocnego, dlatego nic skażonego do niej nie przylgnie. Jest odblaskiem wieczystej światłości, zwierciadłem bez skazy działania Boga, obrazem Jego dobroci. Jedna jest, a wszystko może, pozostając sobą, wszystko odnawia, a przez pokolenia zstępując w dusze święte, wzbudza przyjaciół Bożych i proroków. Bóg bowiem miłuje tylko tego, kto przebywa z Mądrością”. To Duch zstępuje do dusz świętych, to On jest natchnieniem „przyjaciół Bożych i proroków”.
Ten wspaniały tekst o Mądrości jest wykorzystany przez List do Hebrajczyków do przedstawienia Jezusa: „Ten [Syn], który jest odblaskiem Jego chwały i odbiciem Jego istoty, podtrzymuje wszystko słowem swej potęgi, a dokonawszy oczyszczenia z grzechów, zasiadł po prawicy Majestatu na wysokościach” (Hbr 1,3).
Prz 8,22-31
Księga Przysłów przedstawia działanie Mądrości, w której Bóg stwarza wszechświat, której radością jest być z ludźmi przez Niego stworzonymi: „Pan mnie stworzył, swe arcydzieło, jako początek swej mocy, od dawna, od wieków jestem stworzona, od początku, nim ziemia powstała. Przed oceanem istnieć zaczęłam, przed źródłami pełnymi wody; zanim góry zostały założone, przed pagórkami zaczęłam istnieć; nim ziemię i pola uczynił - początek pyłu na ziemi. Gdy niebo umacniał, z Nim byłam, gdy kreślił sklepienie nad bezmiarem wód, gdy w górze utwierdzał obłoki, gdy źródła wielkiej otchłani umacniał, gdy morzu stawiał granice, by wody z brzegów nie wyszły, gdy kreślił fundamenty pod ziemię. Ja byłam przy Nim mistrzynią, rozkoszą Jego dzień po dniu, cały czas igrając przed Nim, igrając na okręgu ziemi, znajdując radość przy synach ludzkich”. Tą Mądrością jest według Pawła – Chrystus: „Skoro bowiem świat przez mądrość nie poznał Boga w mądrości Bożej, spodobało się Bogu przez głupstwo głoszenia słowa zbawić wierzących. Tak więc, gdy Żydzi żądają znaków, a Grecy szukają mądrości, my głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów, a głupstwem dla pogan, dla tych zaś, którzy są powołani, tak spośród Żydów, jak i spośród Greków, Chrystusem, mocą Bożą i mądrością Bożą” (1 Kor 1,21-24).
Prz 1,20-23
Jednym ze sposobów objawiania się Trójcy w ST jest obraz Mądrości – jakoś różnej od Boga, który ją posyła do ludzi: „Mądrość woła na ulicach, na placach głos swój podnosi; nawołuje na drogach zgiełkliwych, w bramach miejskich przemawia: Dokądże głupcy mają kochać głupotę, szydercy miłować szyderstwo, a nierozumni pogardzać nauką? Powróćcie do moich upomnień, udzielę wam ducha mojego, nauczę was moich zaleceń”. Z NT wiemy, że to Jezus jest tą Mądrością, udziela nam swojego Ducha – Ducha Prawdy (por. J 14,16-17), aby nas prowadził do prawdziwej mądrości.
Ps 2,1-3
Kolejny obraz, to walka Boga i Jego Syna Jezusa Chrystusa przeciw różnego rodzaju buntownikom: „Dlaczego narody się buntują, czemu ludy knują daremne zamysły? Królowie ziemi powstają i władcy spiskują wraz z nimi przeciw Panu i przeciw Jego Pamazańcowi: Stargajmy Ich więzy i odrzućmy od siebie Ich pęta!” Pewną odpowiedzią na ten bunt jest triumf Słowa Bożego z Apokalipsy świętego Jana: „Potem ujrzałem niebo otwarte: a oto - biały koń, a Ten, co na nim siedzi, zwany Wiernym i Prawdziwym, oto sprawiedliwie sądzi i walczy. Oczy Jego jak płomień ognia, a wiele diademów na Jego głowie. Ma wypisane imię, którego nikt nie zna prócz Niego. Odziany jest w szatę we krwi skąpaną, a imię Jego nazwano: Słowo Boga. A wojska, które są w niebie, towarzyszyły Mu na białych koniach - wszyscy odziani w biały, czysty bisior. A z Jego ust wychodzi ostry miecz, by nim uderzyć narody: On paść je będzie rózgą żelazną i On wyciska tłocznię wina zapalczywego gniewu Wszechmogącego Boga” (Ap 19,11-15).
Wj 3,1-6
Bardzo tajemniczymi obrazami Trójcy są manifestacje Anioła Pańskiego: „Gdy Mojżesz pasał owce swego teścia, Jetry, kapłana Madianitów, zaprowadził [pewnego razu] owce w głąb pustyni i przyszedł do góry Bożej Horeb. Wtedy ukazał mu się Anioł Pański w płomieniu ognia, ze środka krzewu. Mojżesz widział, jak krzew płonął ogniem, a nie spłonął od niego. Wtedy Mojżesz powiedział do siebie: Podejdę, żeby się przyjrzeć temu niezwykłemu zjawisku. Dlaczego krzew się nie spala? Gdy zaś Pan ujrzał, że Mojżesz podchodził, żeby się przyjrzeć, zawołał Bóg do niego ze środka krzewu: Mojżeszu, Mojżeszu! On zaś odpowiedział: Oto jestem. Rzekł mu Bóg: Nie zbliżaj się tu! Zdejm sandały z nóg, gdyż miejsce, na którym stoisz, jest ziemią świętą. Powiedział jeszcze Pan: Jestem Bogiem ojca twego, Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba. Mojżesz zasłonił twarz, bał się bowiem zwrócić oczy na Boga”. W pierwszym momencie widzimy Anioła Pańskiego: mal'ak jhwh w płomieniu ognia. W drugim momencie to JHWH widzi Mojżesza i Bóg 'Elohim woła do Mojżesza ze środka krzewu, a więc z miejsca, gdzie uprzednio był Anioł Pański.
Widoczny jest Anioł, a słyszalny jest Bóg, który mówi do Mojżesza. Możliwe, że w tym obrazie ujawnia się Syn Boży, przez którego działa i mówi Jego Ojciec – podobnie jak w J 14,9-11: „Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: Pokaż nam Ojca? Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie - wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła!”
Ml 3,1
Bóg mówi przez proroka Malachiasza: „Oto Ja wyślę anioła mego, aby przygotował drogę przede Mną, a potem nagle przybędzie do swej świątyni Pan, którego wy oczekujecie, i Anioł Przymierza, którego pragniecie. Oto nadejdzie, mówi Pan Zastępów”. Jest to obraz przyjścia Jezusa, poprzedzonego przez Jana Chrzciciela, o którym Jezus mówi jak o Aniele (tekst grecki używa słowa angelos, co można przetłumaczyć przez „anioł”): „Gdy zaś oni odchodzili, począł Jezus mówić do rzesz o Janie: Coście wyszli na pustynię widzieć? Trzcinę chwiejącą się od wiatru? Ale coście wyszli widzieć? Człowieka w miękkie szaty obleczonego? Oto ci, co w miękkie szaty się ubierają, w domach królewskich są. Ale coście wyszli widzieć? Proroka? Zaiste powiadam wam: I więcej niż proroka. Ten jest bowiem, o którym napisano: Oto ja posyłam Anioła mego przed obliczem twoim, który zgotuje drogę twą przed tobą”3 (Mt 11,7-10). Bóg mówi o sobie, bo przychodzi w Boskiej Osobie Jezusa. Jan Chrzciciel uprzedza, że Pan, którego oczekują i Anioł Przymierza to Jezus. Wskazuje na to następujący tekst: „A gdy widział, że przychodzi do chrztu wielu spośród faryzeuszów i saduceuszów, mówił im: Plemię żmijowe, kto wam pokazał, jak uciec przed nadchodzącym gniewem? Wydajcie więc godny owoc nawrócenia, a nie myślcie, że możecie sobie mówić: Abrahama mamy za ojca, bo powiadam wam, że z tych kamieni może Bóg wzbudzić dzieci Abrahamowi. Już siekiera do korzenia drzew jest przyłożona. Każde więc drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone. Ja was chrzczę wodą dla nawrócenia; lecz Ten, który idzie za mną, mocniejszy jest ode mnie; ja nie jestem godzien nosić Mu sandałów. On was chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem. Ma On wiejadło w ręku i oczyści swój omłot: pszenicę zbierze do spichlerza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym” (Mt 3,7-12).
Obrazy Trójcy Przenajświętszej w Nowym Testamencie
Łk 1,30-35
Mówi Archanioł Gabriel: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca. Na to Maryja rzekła do anioła: Jakże się to stanie, skoro nie znam męża? Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym”. Bóg występuje tu jako Najwyższy, jako Ojciec Jezusa, który jest Synem Bożym. Duch Święty jest nazywany mocą Najwyższego – i to On zstępuje na Maryję.
Mt 3,16-17
Opowiada Mateusz: „A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły Mu się niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębicę i przychodzącego na Niego. A głos z nieba mówił: Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie”. Bóg Ojciec mówi o swoim Synu: „Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie”. Jezus widzi otwarte niebiosa i Ducha Świętego do Niego przychodzącego.
Jan Chrzciciel przedstawia to nieco inaczej: „Ujrzałem Ducha, który jak gołębica zstępował z nieba i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego nad Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym. Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym” (J 1,32-34). On słyszy Ojca, który go oświeca: „Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego nad Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym”. W ten sposób rozpoznaje on Jezusa – Syna Bożego. On widzi Ducha i wie od Ojca, że Jezus chrzci Duchem Świętym, że w mocy Ducha buduje On Królestwo Boże.
Łk 9,28-36
„W jakieś osiem dni po tych mowach wziął z sobą Piotra, Jana i Jakuba i wyszedł na górę, aby się modlić. Gdy się modlił, wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się lśniąco białe. A oto dwóch mężów rozmawiało z Nim. Byli to Mojżesz i Eliasz. Ukazali się oni w chwale i mówili o Jego odejściu, którego miał dokonać w Jerozolimie. Tymczasem Piotr i towarzysze snem byli zmorzeni. Gdy się ocknęli, ujrzeli Jego chwałę i obydwóch mężów, stojących przy Nim. Gdy oni odchodzili od Niego, Piotr rzekł do Jezusa: Mistrzu, dobrze, że tu jesteśmy. Postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza. Nie wiedział bowiem, co mówi. Gdy jeszcze to mówił, zjawił się obłok i osłonił ich; zlękli się, gdy [tamci] weszli w obłok. A z obłoku odezwał się głos: To jest Syn mój, Wybrany, Jego słuchajcie! W chwili, gdy odezwał się ten głos, Jezus znalazł się sam. A oni zachowali milczenie i w owym czasie nikomu nic nie oznajmiali o tym, co widzieli”.
Najważniejszy jest oczywiście Ojciec, który przedstawia Jezusa Apostołom: „To jest Syn mój, Wybrany, Jego słuchajcie!” O Duchu Świętym możemy mówić w charyzmacie prorockim Mojżesza i Eliasza, którzy mówią z Jezusem o Jego męce. To Duch napełnia chwałą Mojżesza, Eliasza i Jezusa (por. Łk 9,31.32). To On jest twórcą obłoku, który zwiastuje obecność Boga. Połączenie chwały z obłokiem widzimy w Wj 24,15-18: „Gdy zaś Mojżesz wstąpił na górę, obłok ją zakrył. Chwała Pana spoczęła na górze Synaj, i okrywał ją obłok przez sześć dni. W siódmym dniu [Pan] przywołał Mojżesza z pośrodka obłoku. A wygląd chwały Pana w oczach Izraelitów był jak ogień pożerający na szczycie góry. Mojżesz wszedł w środek obłoku i wstąpił na górę. I pozostał Mojżesz na górze przez czterdzieści dni i przez czterdzieści nocy”. Chwała Mojżesza, Eliasza i Jezusa jest widoczna w ich zewnętrznym przemienieniu: „Po sześciu dniach Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i brata jego Jana i zaprowadził ich na górę wysoką, osobno. Tam przemienił się wobec nich: twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło” (Mt 17,1-2).
Nauczanie Pisma o Bogu Ojcu
Łk 11,9-13
Mówi Jezus o Ojcu: „I Ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. Jeżeli którego z was, ojców, syn poprosi o chleb, czy poda mu kamień? Albo o rybę, czy zamiast ryby poda mu węża? Lub też gdy prosi o jajko, czy poda mu skorpiona? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą”. Bóg Ojciec jest tu przedstawiony na tle ludzkich, dobrych ojców. O ile oni są przedstawieni w darach materialnych, w pokarmach dla dzieci, o tyle Ojciec jest ukazany przez Jezusa jako dający Ducha Świętego – paralelny tekst Mateusza mówi: „Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec wasz, który jest w niebie, da to, co dobre, tym, którzy Go proszą” (Mt 7,11).
J 5,17-23
Nieco inaczej Jezus przedstawia Ojca w swojej apologii: „Ojciec mój działa aż do tej chwili i Ja działam. Dlatego więc usiłowali Żydzi tym bardziej Go zabić, bo nie tylko nie zachowywał szabatu, ale nadto Boga nazywał swoim Ojcem, czyniąc się równym Bogu. W odpowiedzi na to Jezus im mówił: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Syn nie mógłby niczego czynić sam od siebie, gdyby nie widział Ojca czyniącego. Albowiem to samo, co On czyni, podobnie i Syn czyni. Ojciec bowiem miłuje Syna i ukazuje Mu to wszystko, co On sam czyni, i jeszcze większe dzieła ukaże Mu, abyście się dziwili. Albowiem jak Ojciec wskrzesza umarłych i ożywia, tak również i Syn ożywia tych, których chce. Ojciec bowiem nie sądzi nikogo, lecz cały sąd przekazał Synowi, aby wszyscy oddawali cześć Synowi, tak jak oddają cześć Ojcu. Kto nie oddaje czci Synowi, nie oddaje czci Ojcu, który Go posłał”. Przede wszystkim ukazuje Go jako działającego. Bóg często był wyobrażany w sposób statyczny – na przykład, jako siedzący na tronie „Potem ujrzałem wielki biały tron i na nim Zasiadającego, od którego oblicza uciekła ziemia i niebo, a miejsca dla nich nie znaleziono” (Ap 20,11). Jezus ukazuje Go jako działającego i wskazuje na swoją działalność jako na konsekwencję działania Ojca: „Ojciec mój działa aż do tej chwili i Ja działam”. Ojciec nie jest ograniczony w swoim działaniu przez przepis odpoczynku szabatowego i Jezus podobnie. Mówi On: „To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu. Zatem Syn Człowieczy jest panem szabatu” (Mk 2,27-28).
Działanie Jezusa wynika z działania Ojca: „Syn nie mógłby niczego czynić sam od siebie, gdyby nie widział Ojca czyniącego. Albowiem to samo, co On czyni, podobnie i Syn czyni”. Wynika to ze wzajemnego przenikania Osób Ojca i Syna. Mówi Jezus: „Jeżeli nie dokonuję dzieł mojego Ojca, to Mi nie wierzcie! Jeżeli jednak dokonuję, to choćbyście Mnie nie wierzyli, wierzcie moim dziełom, abyście poznali i wiedzieli, że Ojciec jest we Mnie, a Ja w Ojcu” (J 10,37-38). Ojciec nie jest kimś zewnętrznym wobec Syna. Jest i żyje w Synu. Podobnie – Syn, żyje i działa w Ojcu. Pierwszeństwo przysługuje Ojcu i dlatego Jezus mówi: „Syn nie mógłby niczego czynić sam od siebie, gdyby nie widział Ojca czyniącego”. Ojciec jest Nauczycielem Syna: „Ojciec bowiem miłuje Syna i ukazuje Mu to wszystko, co On sam czyni, i jeszcze większe dzieła ukaże Mu”. Jezus jest świadom miłości Ojca i ufa Jego prowadzeniu. Ojciec przekazuje Mu swoją władzę nad życiem, nad wymiarem sprawiedliwości, ale wymaga od nas uznania Jego bóstwa i oddawania Mu czci równej Ojcu: „Albowiem jak Ojciec wskrzesza umarłych i ożywia, tak również i Syn ożywia tych, których chce. Ojciec bowiem nie sądzi nikogo, lecz cały sąd przekazał Synowi, aby wszyscy oddawali cześć Synowi, tak jak oddają cześć Ojcu. Kto nie oddaje czci Synowi, nie oddaje czci Ojcu, który Go posłał”.
J 14,6-11
Apostoł Tomasz pyta Jezusa: „Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?” (J 14,5). „Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście. Rzekł do Niego Filip: Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy. Odpowiedział mu Jezus: Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: Pokaż nam Ojca? Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie - wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła!” Jezus jest jedyną drogą prowadzącą do Ojca. Jest żywą prawdą o zmieniającej się rzeczywistości. W danym momencie Jezus pokazuje jak iść, co robić. Jezus chce miłości do siebie i do innych. Prowadzi do intensywnego życia wewnętrznego, do nauki, do modlitwy. Prowadzi do życia w Duchu Prawdy. Mówi: „Jeśli Mnie poznaliście, i Ojca mojego poznacie”. Poznawanie Jezusa prowadzi więc do poznania Ojca. Mówi też: „Poznajecie Go i widzieliście Go”. Poznajemy Go w Jezusie i widzimy Go w Jezusie. Jezus mówi: „Kto Mnie zobaczył, zobaczył Ojca” – Ojciec nie ukrywa się w Jezusie – On się w Nim objawia.
Mówi do Filipa: „Nie wierzysz, że Ja w Ojcu, a Ojciec we Mnie jest?” Pomaga nam to odkrywać Ojca w sposób maksymalnie prosty – w Jezusie. Jezus jest w Ojcu, działa w Nim i dzięki Niemu: „Syn nie mógłby niczego czynić sam od siebie, gdyby nie widział Ojca czyniącego. Albowiem to samo, co On czyni, podobnie i Syn czyni. Ojciec bowiem miłuje Syna i ukazuje Mu to wszystko, co On sam czyni, i jeszcze większe dzieła ukaże Mu, abyście się dziwili” (J 5,19-20). Sądzi sprawiedliwie dzięki Ojcu: „Ja sam z siebie nic czynić nie mogę. Tak, jak słyszę, sądzę, a sąd mój jest sprawiedliwy; nie szukam bowiem własnej woli, lecz woli Tego, który Mnie posłał” (J 5,30). Ojciec jest w Jezusie i w Nim działa: „Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie - wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła!” (J 14,10-11).
Nauczanie Pisma o Synu Bożym
J 1,1-5
„Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła”. Jezus jest Słowem Bożym. Jest Bogiem. Całe stworzenie dokonuje się przez Niego. W Nim jest życie, które dla nas jest światłością. Jezus wzywa do wiary w siebie, w światłość. Dzięki Niemu możemy stać się „synami światłości”: „Jeszcze przez krótki czas przebywa wśród was światłość. Chodźcie, dopóki macie światłość, aby was ciemność nie ogarnęła. A kto chodzi w ciemności, nie wie, dokąd idzie. Dopóki światłość macie, wierzcie w światłość, abyście byli synami światłości” (J 12,35-36).
J 1,14
Mówi Jan: „ A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy”. Jezus jest wcielonym Słowem Bożym, Jednorodzonym Synem Bożym. Jan mówi o Jego chwale, o bóstwie, które objawiał swoimi cudami. Jezus jest pełen łaski, chrzci Duchem Świętym (por. J 1,33-34), przemienia ludzi, którzy o to proszą. Jest pełen prawdy. Objawia prawdę o swoim Ojcu i o Duchu Prawdy.
J 6,51-57
Mówi Jezus w synagodze w Kafarnaum: „Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata. Sprzeczali się więc między sobą Żydzi mówiąc: Jak On może nam dać [swoje] ciało do spożycia? Rzekł do nich Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie”. Jezus jest chlebem żyjącym, bo jest Życiem (por. J 14,6). Zstąpił z nieba zstając się człowiekiem i jest w niebie będąc zjednoczonym z Ojcem (por. J 14,11). Karmienie się Jezusem prowadzi do życia wiecznego. Jezus ofiarowuje swoje Ciało za życie świata, to znaczy za uwolnienie ludzi od zła, o zbawienie za pomocą wiary w Niego: „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (J 3,16). Jezus ostrzega swoich przeciwników: „Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie”, bo jedynym źródłem prawdziwego życia jest Jezus. Rezygnacja z Jezusa jest rezygnacją z życia. Jak mówi do Żydów Paweł: „Należało głosić słowo Boże najpierw wam. Skoro jednak odrzucacie je i sami uznajecie się za niegodnych życia wiecznego, zwracamy się do pogan. Tak bowiem nakazał nam Pan: Ustanowiłem Cię światłością dla pogan, abyś był zbawieniem aż po krańce ziemi. Poganie słysząc to radowali się i wielbili słowo Pańskie, a wszyscy, przeznaczeni do życia wiecznego, uwierzyli” (Dz 13,46-48).
Przez komunię świętą łączymy się z Jezusem: „Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim”. Trwanie w Jezusie zapewnia nam bezpieczeństwo, bo On jest naszym Obrońcą, zapewnia nam dostęp do prawdy, bo On jest Prawdą. On trwa w nas. Napełnia nas Duchem Świętym, a przez Niego miłością i prawdą. Jezus żyje dla Ojca. Mówi do uczniów: „Moim pokarmem jest wypełnić wolę Tego, który Mnie posłał, i wykonać Jego dzieło” (J 4,34). Dzięki komunii świętej zaczynamy żyć dla Jezusa, bo On wyzwala nas od egoizmu i daje nam miłość do Boga i bliźniego.
J 10,24-38
W świątyni „Obstąpili go więc żydzi, i rzekli mu: Dokądże duszę naszą w zawieszeniu trzymać będziesz? Jeśli ty jesteś Chrystusem, powiedz nam otwarcie. Odpowiedział im Jezus: Powiadam wam, a nie wierzycie; sprawy, które ja czynię w imię Ojca mego, te o mnie świadectwo dają. Ale wy nie wierzycie bo nie jesteście z owiec moich. Owce moje słuchają głosu mego; a ja je znam, i idą za mną. Ja im daję życie wieczne: i nie zginą na wieki, i nikt nie wydrze ich z ręki mojej. To, co mi dał Ojciec mój, większe jest nad wszystko; a nikt nie może wydrzeć z rąk Ojca mego. Ja i Ojciec jedno jesteśmy. Przeto Żydzi porwali kamienie, aby go ukamienować. Odpowiedział im Jezus: Wiele dobrych uczynków ukazałem wam od Ojca mego; za który z tych uczynków kamienujecie mnie? Odpowiedzieli mu żydzi: Za dobry uczynek nie kamienujemy cię, ale za bluźnierstwo; i że ty, będąc człowiekiem, czynisz sam siebie Bogiem. Odpowiedział im Jezus: Czy nie jest napisane w Zakonie waszym: Że Ja rzekłem: bogami jesteście? Jeżeli tych nazwał bogami, do których stała się mowa Boża a Pisma zmienić nie można o mnie, którego Ojciec poświęcił, i posłał na świat, wy mówicie: Że bluźnisz, ponieważ rzekłem: Jestem Synem Bożym? Jeśli nie czynię dzieł Ojca mego, nie wierzcie mi. Ale jeśli czynię, chociażbyście mnie wierzyć nie chcieli, uczynkom wierzcie, abyście poznali, i uwierzyli, że Ojciec jest we mnie, a ja w Ojcu”4.
Na pytanie: „Czy Ty jesteś Chrystusem?” – Jezus odpowiada: „Powiedziałem wam, a nie wierzycie. Czyny, których dokonuję w imię mojego Ojca, świadczą o Mnie”. Jezus odpowiada czynami – ale oni nie widzą, czy nie chcą widzieć (por. J 9,39-41). Podobnie, Jezus odpowiada uczniom Jana Chrzciciela: „Jan zaś, gdy usłyszał w więzieniu o dziełach Chrystusa, posławszy dwóch uczniów swoich, rzekł mu: Tyś jest, który ma przyjść, czyli innego czekamy? A odpowiadając Jezus, rzekł im: Idźcie, donieście Janowi, coście słyszeli i widzieli: Ślepi widzą, chromi chodzą, trędowaci bywają oczyszczeni, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają, ubogim ewangelię opowiadają. A błogosławiony jest, który się ze mnie nie zgorszy”5. Wspaniałe cuda Jezusa świadczą o Jego mesjańskiej godności. Trudne są słowa Jezusa: „błogosławiony jest, który się ze mnie nie zgorszy” – bo wielu popadło w dobrowolne zaślepienie, w bluźnierstwo przeciw Duchowi Świętemu: „Wówczas przyprowadzono Mu opętanego, który był niewidomy i niemy. Uzdrowił go, tak że niemy mógł mówić i widzieć. A wszystkie tłumy pełne były podziwu i mówiły: Czyż nie jest to Syn Dawida? Lecz faryzeusze, słysząc to, mówili: On tylko przez Belzebuba, władcę złych duchów, wyrzuca złe duchy” (Mt 12,22-24). Również na terenie świątyni Jezus ma do czynienia z dobrowolnym zaślepieniem swoich przeciwników: „Ale wy nie wierzycie bo nie jesteście z owiec moich”. Największe nawet cuda nie przymuszają do wiary. Jezus podkreśla konieczność łaski wiary. Mówi do Apostołów: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony” (Mk 16,15-16).
Mówi dalej Jezus: „Ja i Ojciec jedno jesteśmy”. W ten sposób zapewnia o bezpieczeństwie dla swoich owiec, którym obiecuje życie wieczne: „Owce moje słuchają głosu mego; a ja je znam, i idą za mną. Ja im daję życie wieczne: i nie zginą na wieki, i nikt nie wydrze ich z ręki mojej”. Przeciwnicy Jezusa oskarżają Go o bluźnierstwo i chcą Go ukamienować: „Za dobry uczynek nie kamienujemy cię, ale za bluźnierstwo; i że ty, będąc człowiekiem, czynisz sam siebie Bogiem”.
Ciekawa jest odpowiedź Jezusa na ten zarzut: „Czy nie jest napisane w Zakonie waszym: Że Ja rzekłem: bogami jesteście?” Jest to nawiązanie do Ps 82,6: „Ja rzekłem: Jesteście bogami i wszyscy - synami Najwyższego”. Te zdumiewające słowa wypowiedziane przez Boga wskazują na niewyobrażalną godność i odpowiedzialność człowieka: „Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi! Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę” (Rdz 1,26-27). Tytułu „Bóg” używa Pan w odniesieniu do Mojżesza: „Pan odpowiedział Mojżeszowi: Oto Ja uczynię cię jakby Bogiem faraona, a Aaron, brat twój, będzie twoim prorokiem. Ty powiesz mu wszystko, co ci rozkażę, a Aaron, brat twój, będzie przemawiał do faraona, ażeby wypuścił Izraelitów ze swego kraju” (Wj 7,1-2). Ten tytuł wskazuje na bliski związek Mojżesza z Bogiem, który go posyła.
Mówi dalej Jezus: „Jeśli nie czynię dzieł Ojca mego, nie wierzcie mi. Ale jeśli czynię, chociażbyście mnie wierzyć nie chcieli, uczynkom wierzcie, abyście poznali, i uwierzyli, że Ojciec jest we mnie, a ja w Ojcu”. To czyny Jezusa, Jego wspaniałe cuda są dowodem Jego Bóstwa. Mówi o Ojcu, że jest w Nim. Jest w Nim i w Nim działa. Mówi do Filipa: „Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł”. Ojciec jest podstawą działalności Jezusa. On sam trwa w Ojcu i dzięki temu może skutecznie działać: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Syn nie mógłby niczego czynić sam od siebie, gdyby nie widział Ojca czyniącego. Albowiem to samo, co On czyni, podobnie i Syn czyni. Ojciec bowiem miłuje Syna i ukazuje Mu to wszystko, co On sam czyni, i jeszcze większe dzieła ukaże Mu, abyście się dziwili” (J 5,19-20). Trwając w Ojcu może poznawać i realizować wolę Ojca: „Ja sam z siebie nic czynić nie mogę. Tak, jak słyszę, sądzę, a sąd mój jest sprawiedliwy; nie szukam bowiem własnej woli, lecz woli Tego, który Mnie posłał” (J 5,30).
Nauczanie Pisma o Duchu Świętym
Ez 36,24-28
Przez proroka Ezechiela, Bóg przepowiada przyszłą odnowę ludzi w Duchu Świętym: „Zabiorę was spośród ludów, zbiorę was ze wszystkich krajów i przyprowadzę was z powrotem do waszego kraju, pokropię was czystą wodą, abyście się stali czystymi, i oczyszczę was od wszelkiej zmazy i od wszystkich waszych bożków. I dam wam serce nowe i ducha nowego tchnę do waszego wnętrza, odbiorę wam serce kamienne, a dam wam serce z ciała. Ducha mojego chcę tchnąć w was i sprawić, byście żyli według mych nakazów i przestrzegali przykazań, i według nich postępowali. Wtedy będziecie mieszkać w kraju, który dałem waszym przodkom, i będziecie moim ludem, a Ja będę waszym Bogiem”. Woda może być zapowiedzią chrztu świętego. O nowym sercu i o nowym duchu pisał Ezechiel już wcześniej: „Odrzućcie od siebie wszystkie grzechy, któreście popełniali przeciwko Mnie, i utwórzcie sobie nowe serce i nowego ducha. Dlaczego mielibyście umrzeć, domu Izraela?” (Ez 18,31). Nowe serce – to może zmiana relacji z ludźmi – z wrogości do przyjaźni, z oskarżania do współczucia. To przejście od serca kamiennego do serca cielesnego. W mocy Ducha Świętego jest to możliwe. Zmiana ducha (nie duszy, której nie można zmienić) – to przejście od ducha świata, jego religii, ideologii, kultury do Ducha Świętego jako źródła natchnienia, myśli – w Duchu Świętym jest to również możliwe.
Jl 3,1-2
Bóg przez proroka Joela przedstawia powszechne wylanie Ducha – jasno odróżnionego od Boga, który Go wylewa: „I wyleję potem Ducha mego na wszelkie ciało, a synowie wasi i córki wasze prorokować będą, starcy wasi będą śnili, a młodzieńcy wasi będą mieli widzenia. Nawet na niewolników i niewolnice wyleję Ducha mego w owych dniach”. Jest to dar proroctwa dla poznawania Boga i objawionej przez Niego prawdy. Piotr wykorzystuje ten tekst do przedstawienia cudu Zesłania Ducha Świętego: „Ci ludzie nie są pijani, jak przypuszczacie, bo jest dopiero trzecia godzina dnia, ale spełnia się przepowiednia proroka Joela: W ostatnich dniach - mówi Bóg - wyleję Ducha mojego na wszelkie ciało, i będą prorokowali synowie wasi i córki wasze, młodzieńcy wasi widzenia mieć będą, a starcy - sny. Nawet na niewolników i niewolnice moje wyleję w owych dniach Ducha mego, i będą prorokowali” (Dz 2,15-18). Podobnie mówi Księga Mądrości: „Któż poznał Twój zamysł, gdyś nie dał Mądrości, nie zesłał z wysoka Świętego Ducha swego?” (Mdr 9,17).
Lb 11,16-17
Ciekawy jest tekst o charyzmatycznym natchnieniu pomocników Mojżesza: „Wtedy rzekł Pan do Mojżesza: Zwołaj mi siedemdziesięciu mężów spośród starszych Izraela, o których wiesz, że są starszymi ludu i nadzorcami, i przyprowadź ich do Namiotu Spotkania; niech tam staną razem z tobą. Wtedy Ja zstąpię i będę z tobą mówił; wezmę z ducha, który jest w tobie, i dam im, i będą razem z tobą dźwigać ciężar ludu, a ty go sam już więcej nie będziesz musiał dźwigać”. Mojżesz jest prowadzony przez Ducha Świętego, ale jest samotny wobec swojego ludu. Bóg daje Ducha siedemdziesięciu mężom, by w jednym Duchu prowadzili Izrael.
J 1,32-34
„Jan dał takie świadectwo: Ujrzałem Ducha, który jak gołębica zstępował z nieba i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego nad Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym. Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym”. Jan Chrzciciel dowiaduje się od Boga Ojca jak rozpoznać Syna Bożego: „Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego nad Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym”. Jan jest tego świadkiem: „A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły Mu się niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębicę i przychodzącego na Niego. A głos z nieba mówił: Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie” (Mt 3,16-17). Jezus otrzymuje Ducha i zaprasza do chrztu w Duchu: „W ostatnim zaś, najbardziej uroczystym dniu święta, Jezus stojąc zawołał donośnym głosem: Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie - niech przyjdzie do Mnie i pije! Jak rzekło Pismo: Strumienie wody żywej popłyną z jego wnętrza” (J 7,37-38). Myślę, że Pismo pozwala nam dostrzec dwa różne działania Ducha z woli Jezusa. Przed swoją Męką, Jezus w mocy Ducha uzdrawia, uwalnia od złych duchów, naucza – buduje w ten sposób Królestwo Niebios. Mówi: „Lecz jeśli Ja mocą Ducha Bożego wyrzucam złe duchy, to istotnie przyszło do was królestwo Boże” (Mt 12,28).
Po swoim Zmartwychwstaniu natomiast: „Kazał im nie odchodzić z Jerozolimy, ale oczekiwać obietnicy Ojca: Słyszeliście o niej ode Mnie - [mówił] - Jan chrzcił wodą, ale wy wkrótce zostaniecie ochrzczeni Duchem Świętym” (Dz 1,4-5). To, co dokonuje się w Dzień Pięćdziesiątnicy – to przemiana uczniów Jezusa, umożliwiająca im odważną ewangelizację w mocy przemieniającego ich Ducha Świętego.
J 14,16-17.26; 15,26; 16,7-15
W czasie Ostatniej Wieczerzy Jezus objawia swoim uczniom postać Ducha Prawdy – Obrońcy: „Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze - Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna. Ale wy Go znacie, ponieważ u was przebywa i w was będzie”. Grecki rzeczownik parakletos oddany w BT przez „Pocieszyciel” ma podstawowe znaczenia: Obrońca i Pomocnik. Jezus, który jest Bogiem nie posyła nam bezpośrednio Ducha Świętego, ale obiecuje modlitwę za tych, którzy Go miłują i wypełniają Jego wolę (por. J 14,15). To Ojciec daje Obrońcę. Broni On nas przed kłamstwem i duchem kłamstwa, o którym Jezus mówi: „Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa” (J 8,44). Broni nas przed duchem świata (por. 1 Kor 2,12), o którym Jan pisze: „Nie miłujcie świata ani tego, co jest na świecie! Jeśli kto miłuje świat, nie ma w nim miłości Ojca. Wszystko bowiem, co jest na świecie, a więc: pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha tego życia nie pochodzi od Ojca, lecz od świata. Świat zaś przemija, a z nim jego pożądliwość; kto zaś wypełnia wolę Bożą, ten trwa na wieki” (1 J 2,15-17). Jest to obrona w prawdzie, bo jest On Duchem Prawdy – Duchem Jezusa, który jest Prawdą (por. J 14,6).
Trójca jest widoczna w kolejnym tekście objawiającym Obrońcę: „A Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem” (J 14,26). To Ojciec posyła Ducha, ale w imieniu Jezusa, to znaczy dla Niego, ze względu na Jego modlitwę. Duch Święty – nasz Obrońca jest naszym Nauczycielem i prowadzi nas do pełnego poznawania Jezusa i Jego nauczania.
Kolejny tekst ukazuje Ducha w Jego roli Świadka: „Gdy jednak przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On będzie świadczył o Mnie”. To od Ojca pochodzi Duch Prawdy, ale to Jezus posyła Go od Ojca. Misją Ducha jest świadectwo o Jezusie, prowadzenie ludzi wszelkich czasów do Jezusa w działalności Kościoła.
Największym tekstem w tej rodzinie jest J 16,7-15: „Jednakże mówię wam prawdę: Pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was. A jeżeli odejdę, poślę Go do was. On zaś, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie. O grzechu - bo nie wierzą we Mnie; o sprawiedliwości zaś - bo idę do Ojca i już Mnie nie ujrzycie; wreszcie o sądzie - bo władca tego świata został osądzony. Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz [jeszcze] znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi”.
Jest to kolejny obraz współdziałania Ojca, Syna i Ducha Świętego. Jezus przekonuje Apostołów o pożytku swojego odejścia z tego świata do Ojca. Jest to wręcz konieczne, by mógł posyłać nam Obrońcę – Ducha Prawdy. Duch przekonuje świat – również teraźniejszy o podstawowym grzechu – jakim jest niewiara w Jezusa – jedynego, który może nas zbawić, jak mówi Piotr do swoich sędziów: „On jest kamieniem, odrzuconym przez was budujących, tym, który stał się głowicą węgła. I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni” (Dz 4,11-12). Duch Prawdy przekonuje nas o sprawiedliwości – bo już nie widzimy Jezusa, o sądzie, bo władca świata, to znaczy niewierzących w Jezusa, jest osądzony i dla ludzi jemu poddanych nie ma żadnego usprawiedliwienia.
Jezus mówi, że Duch Prawdy prowadzi nas w całej prawdzie (inny wariant tekstowy mówi o prowadzeniu do całej prawdy). On zna całą prawdę i do niej może nas prowadzić. Ciekawa jest argumentacja Jezusa. Stwierdza, że wszystko, co ma Ojciec do Niego należy, a Duch słucha Go i objawia nam przyszłość.
J 4,23-24
Mówi Jezus do Samarytanki: „Nadchodzi jednak godzina, owszem już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli chce mieć Ojciec. Bóg jest duchem: potrzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie”. Jezus zna Ojca i wie, w jaki sposób Duch Święty może wpłynąć na naszą pobożność. Każda forma naszej modlitwy może być przez Niego natchniona, przemieniona. On daje miłość, radość, pokój (por. Ga 5,22). Bez Niego modlitwa staje się martwa, formalna, nieautentyczna.
Jezus podkreśla rolę prawdy w naszych relacjach z Ojcem. Ostrzegał przed zakłamaniem modlitwy: „Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich! Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, wpierw zanim Go poprosicie” (Mt 6,5-8).
Teksty przedstawiające łącznie osoby Ojca, Syna i Ducha Świętego
Mt 28,19
Tekstem najwyraźniej ukazującym tajemnicę Trójcy są słowa: „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”. Tekst grecki jest silniejszy bo stwierdza: „uczyńcie uczniami wszystkie narody” – nie chodzi więc o proste nauczanie, ale o wprowadzanie do kategorii uczniów Jezusa, którzy się od Niego uczą, którzy poznają Jego i Jego nauczanie. Osoby Ojca, Syna i Ducha występują tu razem, na jednym poziomie, w jednej naturze wyobrażonej słowem „imię”.
1 P 1,1-2
„Piotr, apostoł Jezusa Chrystusa, do wybranych, przybyszów wśród rozproszenia w Poncie, Galacji, Kapadocji, Azji i Bitynii, którzy wybrani zostali według tego, co przewidział Bóg Ojciec, aby w Duchu zostali uświęceni, skłonili się do posłuszeństwa i pokropieni zostali krwią Jezusa Chrystusa. Łaska wam i pokój niech będą udzielone obficie!” Piotr pisze do chrześcijan wybranych przez Boga Ojca, uświęconych w Duchu, a pokropionych krwią Jezusa – i w ten sposób przedstawia trzy Osoby Trójcy Przenajświętszej.
2 Kor 13,13
„Łaska Pana Jezusa Chrystusa, miłość Boga i dar jedności w Duchu Świętym niech będą z wami wszystkimi!” To kolejny tekst ukazujący Trójcę w Jej działaniu. Paweł łączy Jezusa z łaskami, które otrzymujemy, Ojca ukrytego pod ogólnym terminem „Bóg” i Ducha Świętego, któremu przypisuje termin koinonia. To słowo wskazuje na wspólnotę, łączność z Ojcem i Synem. Pisze Jan: „Myśmy je widzieli, o nim świadczymy i głosimy wam życie wieczne, które było w Ojcu, a nam zostało objawione - oznajmiamy wam, cośmy ujrzeli i usłyszeli, abyście i wy mieli współuczestnictwo z nami. A mieć z nami współuczestnictwo znaczy: mieć je z Ojcem i Jego Synem Jezusem Chrystusem” (1 J 1,2-3). BT oddaje tutaj termin koinonia za pomocą słowa „współuczestnictwo”. To Duch Święty jest tym, który łączy, jednoczy nas z Trójcą Przenajświętszą.
1 Kor 12,4-6
Pisze Paweł o duchowych darach: „Różne są dary łaski, lecz ten sam Duch; różne też są rodzaje posługiwania, ale jeden Pan; różne są wreszcie działania, lecz ten sam Bóg, sprawca wszystkiego we wszystkich”. Rozróżnia tu łaski rozdzielane przez Ducha i posługiwania rozdzielane przez Syna – ukrytego pod terminem „Pan”, i działania udzielane przez Ojca – ukrytego pod terminem „Bóg”.
Ef 4,3-6
„Usiłujcie zachować jedność Ducha dzięki więzi, jaką jest pokój. Jedno jest Ciało i jeden Duch, bo też zostaliście wezwani do jednej nadziei, jaką daje wasze powołanie. Jeden jest Pan, jedna wiara, jeden chrzest. Jeden jest Bóg i Ojciec wszystkich, który [jest i działa] ponad wszystkimi, przez wszystkich i we wszystkich”. Mamy żyć w jednym Duchu, w pokoju, który jest jednym z Jego owoców (por. Ga 5,22). Powołanie jest źródłem naszej wspólnej nadziei na życie w Bogu. Jeden jest Pan, to znaczy Jezus. Mówi On Apostołom: „Wy Mnie nazywacie Nauczycielem i Panem i dobrze mówicie, bo nim jestem” (J 13,13). „Jeden jest Bóg i Ojciec wszystkich” – tak wygląda to nauczanie o Trójcy Przenajświętszej.
Podsumowanie
Wybrane teksty Starego Testamentu ukazują Boga, ale jednocześnie wskazują na pytania o Mądrość, o Ducha. Skłaniają do myślenia i do oczekiwania na pełniejsze objawienie się Boga. Nowy Testament – to nauczanie Jezusa o Jego Ojcu, o Duchu Prawdy. To teksty, które formułują wiarę w Ojca i Syna, i Ducha Świętego.
Janusz Maria Andrzejewski OP
1 ST Iª q. 93 a. 4 co.
2 „Uformował JHWH Bóg człowieka – proch z ziemi” – wajjicer jhwh 'elohim et ha'adam 'afar min ha'adamah. Podobnie LXX: kai eplasen ho theos ton anthropon chun apo tes ges.
3 Tłumaczenie Wujka.
4 Tłumaczenie Wujka.
5 Tłumaczenie Wujka.