wtorek, 19 lutego 2019

Komentarz do Rz 15


Rz 15

„A my, którzy jesteśmy mocni [w wierze], powinniśmy znosić słabości tych, którzy są słabi, a nie szukać tylko tego, co dla nas dogodne1. Niech każdy z nas stara się o to, co dla bliźniego dogodne2 - dla jego dobra, dla zbudowania”3 (Rz 15,1-2). Słowo „mocni” ma w tekście wydźwięk ironiczny – święty Paweł odnosi się tak do tych, którzy uważają się za lepszych, czy mocniejszych, na przykład w wierze, odnośnie pokarmów i napojów poświęconych bożkom. Nie wystarczy być zadowolonym z siebie samego – trzeba patrzeć uważnie na drugiego człowieka, który może jest słabszy i nie daj Bóg gorszy się moim postępowaniem4. Silna wiara powinna przejawiać się w bezinteresowności, w miłości do bliźniego. Pewnym kluczem do tego tekstu może być fragment z Pierwszego Listu do Koryntian: „Chciałbym, żebyście byli wolni od utrapień. Człowiek bezżenny troszczy się o sprawy Pana, o to, jak by się przypodobać5 Panu. Ten zaś, kto wstąpił w związek małżeński, zabiega o sprawy świata, o to, jak by się przypodobać żonie. I doznaje rozterki. Podobnie i kobieta: niezamężna i dziewica troszczy się o sprawy Pana, o to, by była święta i ciałem, i duchem. Ta zaś, która wyszła za mąż, zabiega o sprawy świata, o to, jak by się przypodobać mężowi” (1 Kor 7,32-34). Nie chodzi tu li tylko o estetykę, ale właśnie o życie z kimś i dla kogoś.

„Przecież i Chrystus nie szukał tego, co było dogodne dla Niego6 ale jak napisano: Urągania tych, którzy Tobie urągają, spadły na Mnie”7. (Rz 15,3). Te trudne słowa mówiące, że „Chrystus nie miał upodobania w sobie” trzeba chyba rozumieć w odniesieniu do Jego kenozy – święty Paweł mówi o Nim: „Ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w zewnętrznym przejawie, uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci - i to śmierci krzyżowej” (Flp 2,7-8). Jezus nie usiłuje wypełniać swojej woli – ale wolę Ojca: „Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich! Wszakże nie jak Ja chcę, ale jak Ty” (Mt 26,39). Jezus nie żyje dla siebie, by być z siebie zadowolonym. Żyje dla Ojca: „Wszystko, co Mi daje Ojciec, do Mnie przyjdzie, a tego, który do Mnie przychodzi, precz nie odrzucę, ponieważ z nieba zstąpiłem nie po to, aby pełnić swoją wolę, ale wolę Tego, który Mnie posłał. Jest wolą Tego, który Mię posłał, abym ze wszystkiego, co Mi dał, niczego nie stracił, ale żebym to wskrzesił w dniu ostatecznym. To bowiem jest wolą Ojca mego, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy w Niego, miał życie wieczne. A ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym” (J 6,37-40). Ze względu na swoją gorliwość o wypełnianie woli Ojca, Jezus przyjmuje na siebie prześladowania ze strony Żydów.

„To zaś, co niegdyś zostało napisane, napisane zostało i dla naszego pouczenia, abyśmy dzięki cierpliwości i pociesze, jaką niosą Pisma, podtrzymywali8 nadzieję. A Bóg, który daje cierpliwość i pociechę, niech sprawi, abyście wzorem Chrystusa te same uczucia żywili do siebie9 i zgodnie jednymi ustami wielbili Boga i Ojca Pana naszego Jezusa Chrystusa” (Rz 15,4-6). Ciekawe jest to przedstawienie sensu powstania Pisma Świętego. Ma ono nas prowadzić do cierpliwości i ma być ono dla nas pocieszeniem. Jest ono natchnione przez Ducha Świętego, który jest określany jako „Pocieszyciel”. Grecki tekst zachęca do jednomyślności i raczej nie mówi o uczuciach.

„Dlatego przygarniajcie10 siebie nawzajem, bo i Chrystus przygarnął was - ku chwale Boga. Albowiem Chrystus - mówię - stał się sługą obrzezanych, dla okazania wierności Boga11 i potwierdzenia przez to obietnic danych ojcom oraz po to, żeby poganie12 za okazane sobie miłosierdzie uwielbili Boga, jak napisano: Dlatego oddawać Ci będę cześć między poganami i śpiewać imieniu Twojemu13” (Rz 15,7-9). Chrystus przyjmuje nas z naszymi słabościami i w ten sposób daje przykład postępowania. Prawda Bożych obietnic wymagała od Niego potwierdzenia i wypełnienia; jak sam stwierdza: „Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela” (Mt 15,24). Inne narody uwielbiają Boga za okazane im miłosierdzie.

„Znów mówi Pismo: Weselcie się, poganie, wraz z ludem Jego!14 I znowu: Chwalcie Pana, wszyscy poganie, niech Go uwielbiają wszystkie narody!15 Nadto także Izajasz powiada: Przyjdzie potomek Jessego, powstanie Ten, który ma rządzić poganami, w Nim poganie pokładać będą nadzieję16. A Bóg, [dawca] nadziei, niech wam udzieli pełni radości i pokoju w wierze, abyście przez moc Ducha Świętego byli bogaci w nadzieję” (Rz 15,10-13). Ciekawe jest odwołanie się do nadziei jako daru Ducha Świętego.

„Bracia, jestem co do was przekonany, że pełni jesteście szlachetnych uczuć17, ubogaceni wszelką wiedzą, zdolni do udzielania sobie wzajemnie upomnień. A może niekiedy w liście tym zbyt śmiało się wyraziłem jako ten, który wam pewne sprawy stara się przypomnieć - na mocy danej mi przez Boga łaski. Dzięki niej jestem z urzędu sługą Chrystusa Jezusa wobec pogan sprawującym świętą czynność głoszenia Ewangelii Bożej po to, by poganie stali się ofiarą Bogu przyjemną, uświęconą Duchem Świętym” (Rz 15,14-16). Jeszcze raz, Paweł odwołuje się do Bożej łaski, jako do fundamentu jego ewangelizacji, która ma prowadzić do konsekracji pogan w Duchu Świętym.

„Jeśli więc mogę się chlubić, to tylko w Chrystusie Jezusie z powodu spraw odnoszących się do Boga. Nie odważę się jednak wspominać niczego poza tym, czego dokonał przeze mnie Chrystus w doprowadzeniu pogan do posłuszeństwa [wierze] słowem, czynem, mocą znaków i cudów, mocą Ducha Świętego18. Oto od Jerozolimy i na całym obszarze aż po Illirię dopełniłem [obwieszczenia] Ewangelii Chrystusa. A poczytywałem sobie za punkt honoru głosić Ewangelię jedynie tam, gdzie imię Chrystusa było jeszcze nie znane, by nie budować na fundamencie położonym przez kogo innego, lecz zgodnie z tym, co napisane: Ci, którym o Nim nie mówiono, zobaczą Go, i ci, którzy o Nim nie słyszeli, poznają Go19” (Rz 15,17-21). Paweł chlubi się nie sobą, ale Jezusem, który przez niego, w mocy Ducha Bożego, w mocy cudów przez Niego natchnionych doprowadza do wiary tak wielu ludzi w czasie jego ewangelizacji.

„I stąd to wielokrotnie napotykałem przeszkody w dotarciu do was20. Teraz jednak, nie znajdując już w tych stronach pola pracy, od kilku lat pragnę gorąco wybrać się do was, gdy będę podążał do Hiszpanii. Mam bowiem nadzieję, że w czasie tej podróży was odwiedzę i że wy mnie tam dalej wyprawicie, gdy się już trochę wami nacieszę” (Rz 15,22-24). Do Rzymu pragnie przybyć po drodze do Hiszpanii, którą pragnie ewangelizować.

„W tej chwili zaś wybieram się do Jerozolimy z posługą dla świętych. Macedonia i Achaja bowiem uznały za stosowne zebrać składkę21 na rzecz świętych w Jerozolimie. Uznały za stosowne, bo i są ich dłużnikami. Jeżeli bowiem poganie otrzymali udział w ich dobrach duchowych powinni im za to służyć pomocą doczesną. Gdy tę sprawę załatwię i owoce składki z moim potwierdzeniem im wręczę, poprzez wasze strony wybiorę się do Hiszpanii. A jestem przekonany, że przybywając do was, przyjdę z pełnią błogosławieństwa Chrystusa” (Rz 15,25-29). Ciekawa jest argumentacja Pawła – uważa on, że chrześcijanie pochodzenia pogańskiego są jakoś dłużni wobec chrześcijan pochodzenia żydowskiego.

„Proszę więc was, bracia, przez Pana naszego Jezusa Chrystusa i przez miłość Ducha, abyście udzielili mi wsparcia modłami waszymi za mnie do Boga, abym wyszedł cało z rąk niewiernych w Judei i by moja posługa na rzecz Jerozolimy została dobrze przyjęta przez świętych i żebym za wolą Bożą z radością do was przybył i mógł się dzięki wam pokrzepić. A Bóg pokoju niech będzie z wami wszystkimi! Amen” (Rz 15,30-33). Paweł błaga rzymskich chrześcijan o modlitwę, wiedząc, że w Jerozolimie czeka go prześladowanie z rąk Żydów, którzy nie przyjęli chrześcijaństwa, jak również problemy z judeochrześcijanami, którym trudno było zaakceptować ewangelizację pogan. Marzy o podróży do Rzymu.



Janusz Maria Andrzejewski OP

1 Dosłownie me heautois areskein, tzn. „nie podobać się sobie samym”.

2 Dosłownie to plesion aresketo, tzn. „niech się podoba bliźniemu”.

3 „My zaś, którzy jesteśmy mocniejsi, powinniśmy znosić ułomności słabych, i nie mieć upodobania w sobie. Każdy z was niech się bliźniemu swemu podoba ku dobremu, dla zbudowania” – w przekładzie ks. Wujka.

4 Greckie słowo aresko o znaczeniu podstawowym „podobać się komuś” ma w naszym tekście znaczenie „żyć dla kogoś”. Zwrot „nie mam podobać się sobie” oznaczałby więc „nie mam żyć dla siebie, nie mam być egoistą, nie mam zachwycać się sobą i swoją siłą”.

5 Słowo „przypodobać się” jest właśnie tłumaczeniem trybu łączącego czasu aoryst czasownika aresko – arese.

6 Dosłownie uch heauto eresen, tzn. „nie podobał się sobie samemu”. Wujek tłumaczy to przez: „Albowiem Chrystus nie miał upodobania w sobie”.

7 „Bo gorliwość o dom Twój mnie pożera i spadły na mnie obelgi uwłaczających Tobie” (Ps 69,10). Te słowa są przytaczane w kontekście wypędzenia przez Jezusa kupców ze świątyni (por. J 2,17).

8 Dosłownie: „abyśmy mieli nadzieję” - ten elpida echomen.

9 Grecki czasownik froneo ma wiele znaczeń: „myśleć, sądzić, mniemać”. Wujek tłumaczy to w sposób następujący: „Bóg zaś cierpliwości i pociechy niech wam da, żebyście to samo między sobą rozumieli według Jezusa Chrystusa”.

10 Grecki czasownik proslambano ma znaczenie „przyjmować, brać ze sobą kogoś”.

11 Dosłownie: „dla Bożej prawdy” – hyper aletheias theu.

12 Rzeczownik ethnos ma znaczenie podstawowe „naród, lud, plemię”.

13„Przeto będę Cię, Panie, chwalił wśród narodów i będę wysławiał Twoje imię” (2 Sm 22,50) – ma nieco inny sens – nie mówi o uwielbianiu Pana przez narody, ale o uwielbianiu Pana wśród narodów.

14 „Chwalcie, narody, lud Jego: bo On odpłaci za krew swoich sług, odda zapłatę swym wrogom, oczyści kraj swego ludu” (Pwt 32,43) – ma nieco inny sens.

15 „Alleluja. Chwalcie Pana, wszystkie narody, wysławiajcie Go, wszystkie ludy” (Ps 117,1).

16 Jest to aluzja do trzech tekstów Izajaszowych: „I wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się odrośl z jego korzeni” (Iz 11,1); „Owego dnia to się stanie: Korzeń Jessego stać będzie na znak dla narodów. Do niego ludy przyjdą po radę, i sławne będzie miejsce jego spoczynku” (Iz 11,10); „Nie zniechęci się ani nie załamie, aż utrwali Prawo na ziemi,
a Jego pouczenia wyczekują wyspy” (Iz 42,4).

17 Grecki rzeczownik agathosyne oznacza „dobroć”.

18 Grecki tekst krytyczny NA ma „Ducha Bożego” – pneumatos theu.

19 Może to być aluzją do słów Izajasza: „tak mnogie narody się zdumieją, królowie zamkną przed Nim usta, bo ujrzą coś, czego im nigdy nie opowiadano, i pojmą coś niesłychanego” (Iz 52,15).

20 W 1 Tes 2,18 Paweł pisze wręcz o szatanie przeszkadzającym mu w przybyciu do Tessaloniczan.

21 Grecki tekst mówi: koinonian tina poiesasthai, tzn. „uczynić pewną wspólnotę”.

wtorek, 5 lutego 2019

Komentarz do Rz 14


Rz 14

„A tego, który jest słaby w wierze, przygarniajcie życzliwie, bez spierania się o poglądy. Jeden jest zdania, że można jeść wszystko, drugi, słaby, jada tylko jarzyny. Ten, kto jada [wszystko], niech nie pogardza tym, który nie [wszystko] jada, a ten, który nie jada, niech nie potępia tego, który jada; bo Bóg go łaskawie przygarnął. Kim jesteś ty, co się odważasz sądzić cudzego sługę? To, czy on stoi, czy upada, jest rzeczą jego Pana. Ostoi się zresztą, bo jego Pan ma moc utrzymać go na nogach” (Rz 14,1-4). Spór dotyczący potraw i napojów ofiarowywanych bożkom trzeba odczytywać z pomocą świętego Pawła: „Czy może jest czymś ofiara złożona bożkom? Albo czy sam bożek jest czymś? Ależ właśnie to, co ofiarują poganie, demonom składają w ofierze, a nie Bogu. Nie chciałbym, byście mieli coś wspólnego z demonami. Nie możecie pić z kielicha Pana i z kielicha demonów; nie możecie zasiadać przy stole Pana i przy stole demonów. Czyż będziemy pobudzali Pana do zazdrości? Czyż jesteśmy mocniejsi od Niego?” (1 Kor 10,19-22). Problemem chrześcijan było i jest lekceważenie demonów i prowadzonej przez nich kultury. Czy silna wiara może oznaczać lekceważenie zła i jego potężnego oddziaływania?

Słabość w wierze może oznaczać pewną małostkowość, z którą człowiek trzyma się kurczowo pewnych przepisów tak, jakby od ich przestrzegania zależało jego zbawienie. Może to dotyczyć wiernych pochodzących z pogaństwa, czy z judaizmu. Wobec wszechmocy i dobroci naszego Pana Jezusa, wszelkiego rodzaju przepisy są drugorzędne i nie warto się o nie kłócić. Nie wolno nam też osądzać siebie nawzajem ze względu na takie, czy inne przepisy. Sam Jezus wskazywał na to, że radość, którą On przynosi jest ważna, a inne rzeczy są drugorzędne: „Wtedy podeszli do Niego uczniowie Jana i zapytali: Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą? Jezus im rzekł: Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć” (Mt 9,14-15).

„Jeden czyni różnicę między poszczególnymi dniami, drugi zaś uważa wszystkie za równe: niech się każdy trzyma swego przekonania! Kto przestrzega pewnych dni, przestrzega ich dla Pana, a kto jada wszystko - jada dla Pana. Bogu przecież składa dzięki. A kto nie jada wszystkiego - nie jada ze względu na Pana, i on również dzięki składa Bogu. Nikt zaś z nas nie żyje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie: jeżeli bowiem żyjemy, żyjemy dla Pana; jeżeli zaś umieramy, umieramy dla Pana. I w życiu więc i w śmierci należymy do Pana. Po to bowiem Chrystus umarł i powrócił do życia, by zapanować tak nad umarłymi, jak nad żywymi” (Rz 14,5-9). Święty Paweł zachęca do wzajemnej tolerancji co do obyczajów i przepisów. Ważne, żeby żyć dla Jezusa i wszystko czynić dla Niego i ze względu na Niego. Żyjemy i umieramy z Jezusem i dla Jezusa – to jest istota chrześcijaństwa. On zawsze panuje nad nami.

„Dlaczego więc ty potępiasz1 swego brata? Albo dlaczego gardzisz2 swoim bratem? Wszyscy przecież staniemy przed trybunałem Boga. Napisane jest bowiem: Na moje życie - mówi Pan - przede Mną klęknie wszelkie kolano, a każdy język wielbić będzie Boga3. Tak więc każdy z nas o sobie samym zda sprawę Bogu” (Rz 14,10-12). Nie mam prawa sądzić bliźniego – to ja będę sądzony i to przez samego Boga, i przed Nim będę odpowiadał.

„Przestańmy więc wyrokować jedni o drugich. A raczej to zawyrokujcie, by nie dawać bratu sposobności do upadku lub zgorszenia. Wiem i przekonany jestem w Panu Jezusie, że nie ma niczego, co by samo przez się było nieczyste, a jest nieczyste tylko dla tego, kto je uważa za nieczyste. Gdy więc stanowiskiem w sprawie pokarmów zasmucasz swego brata, nie postępujesz już zgodnie z miłością. Tym swoim [stanowiskiem w sprawie] pokarmów nie narażaj na zgubę tego, za którego umarł Chrystus. Niech więc posiadane przez was dobro nie stanie się sposobnością do bluźnierstwa!” (Rz 14,13-16). W odróżnieniu od rygorystycznych przepisów judaizmu, Paweł uważa wszystkie pokarmy za czyste – podobnie zresztą jak sam Jezus: „Nie rozumiecie, że nic z tego, co z zewnątrz wchodzi do człowieka, nie może uczynić go nieczystym; bo nie wchodzi do jego serca, lecz do żołądka i na zewnątrz się wydala. Tak uznał wszystkie potrawy za czyste” (Mk 7,18-19). Uważa jednak, że ze względu na słabych w wierze, gorszących się z powodu pożywania pokarmów rzekomo nieczystych, warto uwzględniając miłość bliźniego wstrzymać się od nich, by nie narażać na zgubę zbawionych krwią Chrystusową.

„Bo królestwo Boże to nie sprawa tego, co się je i pije, ale to sprawiedliwość, pokój i radość w Duchu Świętym” (Rz 14,17). Dość niespodziewanie Paweł wprowadza temat Królestwa Bożego, które objawia się w Duchu Świętym nas usprawiedliwiającym, napełniającym nas pokojem i radością. Jedzenie i picie na szczęście nie decyduje o zbawieniu.

„A kto w taki sposób służy Chrystusowi, ten podoba się Bogu i ma uznanie u ludzi. Starajmy się więc o to, co służy sprawie pokoju i wzajemnemu zbudowaniu. Nie burz dzieła Bożego ze względu na pokarmy! Wprawdzie każda rzecz jest czysta, stałaby się jednak zła, jeśliby człowiek spożywając ją, dawał przez to zgorszenie. Dobrą jest rzeczą nie jeść mięsa i nie pić wina, i nie czynić niczego, co twego brata razi” (Rz 14,18-21). Unikanie zgorszenia i budowanie pokoju staje się zachętą do abstynencji od wina i mięsa, które mogły być ofiarowywane bożkom.

„A swoje własne przekonanie4 zachowaj dla siebie przed Bogiem. Szczęśliwy5 ten, kto w postanowieniach6 siebie samego nie potępia7. Kto bowiem spożywa pokarmy, mając przy tym wątpliwości, ten potępia samego siebie, bo nie postępuje zgodnie z przekonaniem. Wszystko bowiem, co się czyni niezgodnie z przekonaniem, jest grzechem” (Rz 14,22-23). Rzeczownik pistis w całym tym fragmencie oznacza subiektywną wiarę człowieka, który powinien działać zgodnie ze swoim sumieniem oświeconym tą właśnie wiarą. Nie wolno myśleć, mówić, czynić niczego, co nie byłoby zgodne z wyznawaną przez nas wiarą. Ze względu na ludzi o słabszej wierze, żyjących zgodnie z przepisami wcześniejszego swojego życia w religii pogańskiej, czy w judaizmie, dla uniknięcia zgorszenia, można chwilowo przyjąć ich ograniczenia.



Janusz Maria Andrzejewski OP

1 Grecki czasownik krino oznacza „rozróżniać, oddzielać, sądzić”.

2 Grecki czasownik eksutheneo oznacza „mieć za nic, lekceważyć”.

3 Jest to aluzja to tekstu Izajasza proroka: „Przysięgam na Siebie samego, z moich ust wychodzi sprawiedliwość, słowo nieodwołalne. Tak, przede Mną się zegnie wszelkie kolano, wszelki język na Mnie przysięgać będzie” (Iz 45,23).

4 Dosłownie pistin, tzn. „wiarę”.

5 Dosłownie makarios, tzn. „błogosławiony” – jest to słowo bardziej akcentujące życie duchowe.

6 Dosłownie en ho dokimazei, tzn. „w tym, co uznaje za sprawdzone”.

7 Dosłownie ho me krinon heuauton, tzn. „kto nie osądza siebie samego”.

środa, 23 stycznia 2019

Komentarz do Rz 13


Rz 13

„Każdy niech będzie poddany władzom, sprawującym rządy nad innymi. Nie ma bowiem władzy, która by nie pochodziła od Boga, a te, które są, zostały ustanowione przez Boga. Kto więc przeciwstawia się władzy - przeciwstawia się porządkowi Bożemu. Ci zaś, którzy się przeciwstawili, ściągną na siebie wyrok potępienia. Albowiem rządzący nie są postrachem dla uczynku dobrego, ale dla złego. A chcesz nie bać się władzy? Czyń dobrze, a otrzymasz od niej pochwałę. Jest ona bowiem dla ciebie narzędziem Boga, [prowadzącym] ku dobremu. Jeżeli jednak czynisz źle, lękaj się, bo nie na próżno nosi miecz. Jest bowiem narzędziem Boga do wymierzenia sprawiedliwej kary temu, który czyni źle. Należy więc jej się poddać nie tylko ze względu na karę, ale ze względu na sumienie. Z tego samego też powodu płacicie podatki. Bo ci, którzy się tym zajmują, z woli Boga pełnią swój urząd. Oddajcie każdemu to, mu się należy: komu podatek - podatek, komu cło - cło, komu uległość - uległość, komu cześć – cześć” (Rz 13,1-7). Możliwe, że Paweł mówi o władzy idealnej, ukazując jej jednocześnie odpowiedzialność przed Bogiem za wszystko co czyni. Posłuszeństwo wobec dowolnej władzy jest ograniczone do dobra, jeśli prowadzi do zła, do kłamstwa – to oczywiście posłuszeństwo nie obowiązuje. Wszelkie dobro w działaniu dowolnej władzy pochodzi od Boga i Jego trzeba tam dostrzegać. Oczywiste jest, że trzeba czynić dobro, a zła unikać – niezależnie od tego, czy dana władza jest dobra, czy zła. Cały ten fragment warto interpretować w świetle słów kończących poprzedni rozdział: „Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj!” (Rz 12,21).

„Nikomu nie bądźcie nic dłużni poza wzajemną miłością. Kto bowiem miłuje bliźniego, wypełnił Prawo. Albowiem przykazania: Nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie pożądaj, i wszystkie inne - streszczają się1 w tym nakazie: Miłuj bliźniego swego jak siebie samego! Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem2 Prawa” (Rz 13,8-10). Święty Paweł powraca do tematyki Prawa i ukazuje jego wypełnienie w miłości.

„A zwłaszcza rozumiejcie chwilę obecną: teraz nadeszła dla was godzina powstania ze snu. Teraz bowiem zbawienie jest bliżej nas, niż wtedy, gdyśmy uwierzyli. Noc się posunęła, a przybliżył się dzień. Odrzućmy więc uczynki ciemności, a przyobleczmy się w zbroję światła! Żyjmy przyzwoicie jak w jasny dzień: nie w hulankach i pijatykach, nie w rozpuście i wyuzdaniu, nie w kłótni i zazdrości. Ale przyobleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa i nie troszczcie się zbytnio o ciało, dogadzając żądzom” (Rz 13,11-14). Ciekawy jest ten obraz nocy świętego Pawła i zachęta do poszukiwania światła, do przyjęcia Jezusa jako swego rodzaju ubrania – zbroi światła umożliwiającej skuteczną obronę przez złem i przed nadmierną troską o własne ciało.



Janusz Maria Andrzejewski OP



1 Grecki czasownik anakefalaioo ma znaczenia: „streszczać, rekapitulować”.

2 Grecki rzeczownik pleroma ma znaczenie: „pełnia, wypełnienie, doskonałość”.

wtorek, 22 stycznia 2019

Komentarz do Rz 12


Rz 12

„A zatem proszę was1, bracia, przez miłosierdzie Boże2, abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu przyjemną, jako wyraz waszej rozumnej służby Bożej. Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe” (Rz 12,1-2). Ze względu na Boże miłosierdzie Paweł zachęca Rzymian, by ofiarowali swoje ciała, swoje życie doczesne, z całym jego uczuciowym bogactwem – Bogu. Ma to być prawdziwa ofiara – żywa, bo chodzi o żyjącego człowieka, a nie o martwe zwierzę, ma to być ofiara święta – bo człowiek, który się oddaje się Bogu ma być prawdziwie święty i dlatego ma byś ofiarą miłą Bogu. To właśnie ma być mądrą liturgią sprawowaną – według słów Jezusa - „w Duchu i w prawdzie” (por. J 4,23.24). Nie chodzi tu o wielką liturgię świątynną, czy synagogalną, ale o liturgię w świątyni Ducha Świętego, jaką jest nasze ciało3. Już przez proroków, Bóg podkreślał istotę prawdziwego, duchowego kultu Bożego: „Miłości pragnę, nie krwawej ofiary, poznania Boga bardziej niż całopaleń” (Oz 6,6), a więc chodzi o umiłowanie Boga poznawanego całym sercem.

Bardzo ważne jest upomnienie, by nie korzystać z modelu życia światowego, nie żyć „duchem tego świata” (por. 1 Kor 2,12), ale by przemieniać umysł – Paweł używa tu czasownika metamorfoo, użytego przez Ewangelistów do określenia Przemienienia Pańskiego (por. Mt 17,2; Mk 9,2). Ten sam czasownik jest użyty w dość tajemniczym wersecie 2 Kor 3,18: „Ale my wszyscy, odkrytym obliczem patrząc w zwierciadle na chwałę Pańską, w ten sam obraz się przemieniamy z jasności w jasność, jakby od Ducha Pańskiego”4 – gdzie Paweł wskazuje na przemienianie chrześcijan dzięki kontemplowaniu Jezusa, do którego się upodabniamy za sprawą Ducha Świętego. To „przemienienie” ma się dokonywać za sprawą odnowienia umysłu. O tym odnowieniu pisze święty Paweł: „Słyszeliście przecież o Nim i zostaliście pouczeni w Nim - zgodnie z prawdą, jaka jest w Jezusie, że - co się tyczy poprzedniego sposobu życia - trzeba porzucić dawnego człowieka, który ulega zepsuciu na skutek zwodniczych żądz, odnawiać się duchem w waszym myśleniu i przyoblec człowieka nowego, stworzonego według Boga, w sprawiedliwości i prawdziwej świętości” (Ef 4,21-24), a w Liście do Tytusa mówi o odnowieniu w Duchu Świętym: „Gdy zaś ukazała się dobroć i miłość Zbawiciela, naszego Boga, do ludzi, nie ze względu na sprawiedliwe uczynki, jakie spełniliśmy, lecz z miłosierdzia swego zbawił nas przez obmycie odradzające i odnawiające w Duchu Świętym, którego wylał na nas obficie przez Jezusa Chrystusa, Zbawiciela naszego, abyśmy, usprawiedliwieni Jego łaską, stali się w nadziei dziedzicami życia wiecznego” (Tt 3,4-7). Odnowa umysłu polega chyba na poddawaniu się odnawiającemu działaniu Ducha Świętego. To On może zmieniać stare kryteria myślenia zgodne z duchem tego świata, nabyte w procesie naszego wychowania na nowe natchnione przez Niego kryteria, pozwalające właściwie rozeznać jaka jest wola Boża, co jest prawdziwie dobre, co doskonałe.

„Mocą bowiem łaski, jaka została mi dana, mówię każdemu z was: Niech nikt nie ma o sobie wyższego mniemania5, niż należy, lecz niech sądzi o sobie trzeźwo6 - według miary, jaką Bóg każdemu w wierze wyznaczył” (Rz 12,3). Paweł podkreśla, że to, co mówi na temat Kościoła jako Ciała Chrystusowego jest owocem łaski. Podstawową cnotą chrześcijańską jest pokora, która pozwala w prawdzie oceniać swoje zdolności i ograniczenia, poznawać swoje miejsce w Kościele, wyznaczone mu w planach Bożej Opatrzności. Ostrzega przed pychą, przecenianiem swoich możliwości, zachęca do umiarkowanego, spokojnego myślenia.

„Jak bowiem w jednym ciele mamy wiele członków, a nie wszystkie członki spełniają tę samą czynność - podobnie wszyscy razem tworzymy jedno ciało w Chrystusie, a każdy z osobna jesteśmy nawzajem dla siebie członkami. Mamy zaś według udzielonej nam łaski różne dary: bądź dar proroctwa - [do stosowania] zgodnie z wiarą7; bądź to urząd diakona - dla wykonywania czynności diakońskich; bądź urząd nauczyciela - dla wypełniania czynności nauczycielskich; bądź dar upominania - dla karcenia8. Kto zajmuje się rozdawaniem, [niech to czyni] ze szczodrobliwością; kto jest przełożonym, [niech działa] z gorliwością; kto pełni uczynki miłosierdzia, [niech to czyni] ochoczo” (Rz 12,4-8). Obraz jedności organicznej Kościoła ma uzmysłowić siłę wzajemnego na siebie oddziaływania i odpowiedzialność wobec Kościoła w wypełnieniu swoich obowiązków.

Proroctwo, w charyzmatach wyliczanych przez świętego Pawła zajmuje pierwsze miejsce, bo ma za zadanie budowanie Kościoła: „Ten zaś, kto prorokuje, mówi ku zbudowaniu ludzi, ku ich pokrzepieniu i pociesze. Ten, kto mówi językiem, buduje siebie samego, kto zaś prorokuje, buduje Kościół. Chciałbym, żebyście wszyscy mówili językami, jeszcze bardziej jednak pragnąłbym, żebyście prorokowali. Większy jest bowiem ten, kto prorokuje, niż ten, kto mówi językami - chyba że jest ktoś, kto tłumaczy, aby to wyszło na zbudowanie Kościołowi” (1 Kor 14,3-5). Bóg buduje w prawdzie, którą przekazuje prorokom. Jest to prawda o każdym z nas. Sprawdzianem autentyczności tego charyzmatu jest obiektywna wiara Kościoła, z którą dane proroctwo nie może być sprzeczne.

„Miłość niech będzie bez obłudy! Miejcie wstręt9 do złego, podążajcie za dobrem! W miłości braterskiej nawzajem bądźcie życzliwi10! W okazywaniu czci jedni drugich wyprzedzajcie! Nie opuszczajcie się11 w gorliwości! Bądźcie płomiennego ducha! Pełnijcie służbę Panu! Weselcie się nadzieją! W ucisku bądźcie cierpliwi, w modlitwie - wytrwali! Zaradzajcie potrzebom świętych! Przestrzegajcie gościnności!” (Rz 12,9-13). Walka z obłudą – to jeden z głównych celów Jezusa: „Kiedy wielotysięczne tłumy zebrały się koło Niego, tak że jedni cisnęli się na drugich, zaczął mówić najpierw do swoich uczniów: Strzeżcie się kwasu, to znaczy obłudy faryzeuszów” (Łk 12,1). Można być „płomiennego ducha” dzięki Duchowi Świętemu, który jest „ogniem” życia duchowego – tak można przynajmniej interpretować świadectwo Jezusa: „ Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął” (Łk 12,49).

„Błogosławcie tych, którzy was prześladują! Błogosławcie, a nie złorzeczcie! Weselcie się z tymi, którzy się weselą, płaczcie z tymi, którzy płaczą. Bądźcie zgodni we wzajemnych uczuciach! Nie gońcie za wielkością, lecz niech was pociąga to, co pokorne! Nie uważajcie sami siebie za mądrych!12” (Rz 12,14-16). Miłość nieprzyjaciół jest jednym z podstawowych postulatów Jezusa: „Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych” (Mt 5,44-45). Świadome dążenie do pokory jest bardzo trudne, podobnie jak życie w prawdzie co do własnych ograniczeń.

„Nikomu złem za złe nie odpłacajcie. Starajcie się dobrze czynić wobec wszystkich ludzi! Jeżeli to jest możliwe, o ile to od was zależy, żyjcie w zgodzie ze wszystkimi ludźmi!” (Rz 12,17-18). Dążenie do spokojnego współżycia nie zawsze prowadzi do prawdziwego pokoju. Do pokoju potrzebna jest dobra wola wszystkich stron.

„Umiłowani, nie wymierzajcie sami sobie sprawiedliwości13, lecz pozostawcie to pomście [Bożej]! Napisano bowiem: Do Mnie należy pomsta. Ja wymierzę zapłatę14 - mówi Pan - ale: Jeżeli nieprzyjaciel twój cierpi głód - nakarm go. Jeżeli pragnie - napój go! Tak bowiem czyniąc, węgle żarzące zgromadzisz na jego głowę15. Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj!” (Rz 12,19-21). Ciekawym komentarzem mogą być wersety: „Cierpliwy jest lepszy niż mocny, opanowany - od zdobywcy grodu” (Prz 16,32) i „Nie oddawajcie złem za zło ani złorzeczeniem za złorzeczenie! Przeciwnie zaś, błogosławcie! Do tego bowiem jesteście powołani, abyście odziedziczyli błogosławieństwo” (1 P 3,9). Chodzi prawdopodobnie nie tylko o walkę z zewnętrznym złem, ale przede wszystkim ze złem wewnętrznym, o walkę z pokusami do złego, do agresji, do złości.



Janusz Maria Andrzejewski OP

1 Grecki czasownik parakaleo można oddać przez „zachęcam was”.

2 Ciekawe, jak Boże miłosierdzie jest związane z naszym nieposłuszeństwem: „Albowiem Bóg poddał wszystkich nieposłuszeństwu, aby wszystkim okazać swe miłosierdzie” (Rz 11,32).

3 Święty Paweł mówi: „Czyż nie wiecie, żeście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was? Jeżeli ktoś zniszczy świątynię Boga, tego zniszczy Bóg. Świątynia Boga jest świętą, a wy nią jesteście” (1 Kor 3,16-17).

4 Tłumaczenie Wujka.

5 Grecki czasownik hyperfroneo oznacza: „wysoko myśleć o sobie, unosić się pychą, być zarozumiałym, być wyniosłym”.

6 Grecki czasownik sofroneo oznacza: „być umiarkowanym, powściągliwym, cnotliwym”.

7 Grecki zwrot he analogia tes pisteos można przetłumaczyć przez „w zgodności z wiarą, w relacji do wiary”.

8 Grecki zwrot ho parakalon en te paraklesei można przetłumaczyć przez „kto pociesza w pocieszeniu”.

9 Grecki czasownik apostygeo oznacza „brzydzić się, czuć odrazę”.

10 Grecki przymiotnik filostorgos ma znaczenie: „czule kochający, serdeczny”.

11 Grecki przymiotnik okneros ma znaczenie: „gnuśny, opieszały, leniwy”.

12 Grecki zwrot me ginesthe fronimoi par'heautois można oddać przez: „nie bądźcie mądrzy według własnego mniemania; nie polegajcie na swoim rozumie; nie uważajcie siebie za mądrych”.

13 Jest to nawiązanie do słów: „Nie będziesz szukał pomsty, nie będziesz żywił urazy do synów twego ludu, ale będziesz miłował bliźniego jak siebie samego. Ja jestem Pan!” (Kpł 19,18).

14 Jest to nawiązanie do słów: „Moja jest odpłata i kara, w dniu, gdy się noga ich potknie. Nadchodzi bowiem dzień klęski, los ich gotowy, już blisko” (Pwt 32,35).

15 Jest to nawiązanie do słów: „Gdy wróg twój łaknie, nakarm go chlebem, gdy pragnie, napój go wodą - żar ognia zgromadzisz na nim, a Pan ci za to zapłaci” (Prz 25,21-22).