czwartek, 23 września 2021

Pneumatologia Listu do Hebrajczyków

 

Pneumatologia Listu do Hebrajczyków


Wstęp

Warto spojrzeć na List do Hebrajczyków od strony jego teologii duchów, aniołów i Ducha Świętego.


Duchy posyłane przez Boga

Mówi List o Bogu Ojcu: „Do aniołów zaś powie: Aniołów swych czyni wichrami, sługi swe płomieniami ognia” (Hbr 1,7). Greckie słowo pneumata tłumaczy przez „wichry”. Oznaczałoby to, że Bóg może przemieniać anioły na materialne ruchy powietrza. Wydaje się to mało prawdopodobne. Apokalipsa świętego Jana ukazuje odmienny porządek rzeczy: „Potem ujrzałem czterech aniołów stojących na czterech narożnikach ziemi, powstrzymujących cztery wiatry ziemi, aby wiatr nie wiał po ziemi ani po morzu, ani na żadne drzewo” (Ap 7,1). To anioły mają władzę nad wiatrami, ukazanymi zresztą za pomocą greckiego rzeczownika anemos a nie pneuma.

Na szczęście, grecki tekst Hbr 1,7 dopuszcza inne tłumaczenie: „I do aniołów mówi: czyniący swoje duchy aniołami i płomienie ognia swoimi sługami”. Duchy stworzone przez Boga mogą być przez Niego posyłane i wtedy otrzymują nazwę aniołów, a płomienie ognia mogą Mu służyć. Ap 4,5 ukazuje taką sytuację: „I z tronu wychodziły błyskawice i głosy i gromy i siedem lamp gorzało przed tronem - to siedem duchów bożych”1. To Boże duchy, prawdopodobnie chodzi tu o siedmiu aniołów Kościołów, do których Apokalipsa jest skierowana – są oni przedstawieni, w formie siedmiu płonących lamp.

Podobnie, w Hbr 1,14 autor mówi o aniołach: „Czyż nie są oni wszyscy duchami przeznaczonymi do usług2, posłanymi na pomoc tym, którzy mają posiąść zbawienie?”. Prawdopodobnie jest tu mowa o aniołach stróżach opiekujących się nami. Ps 34,7 mówi bowiem: „Anioł PANA otacza szańcem bogobojnych, aby ich ocalić”3 – bojaźń Boża otwiera człowieka na pomoc anioła.

Święty Tomasz pisze: „Człowiek za życia ziemskiego znajduje się jakby w drodze, po której winien zmierzać do niebieskiej ojczyzny. Na tej drodze grożą mu rozliczne niebezpieczeństwa tak od wewnątrz jak od zewnątrz, stosownie do słów psalmisty: „Na drodze, którą kroczyłem, ukryli sidło na mnie”. I dlatego jak ludziom wędrującym po niebezpiecznej drodze daje się ochronę (eskortę), tak i każdemu człowiekowi, jak długo pielgrzymuje na tej ziemi, bywa przydzielany anioł stróż. A kiedy dotrze do końca drogi, już nie będzie miał anioła jako stróża, ale będzie miał w królestwie niebieskim anioła wespół z nim królującego, zaś w piekle złego ducha karzącego”4. Tomasz uważa, że każdy człowiek ma anioła stróża od momentu narodzenia: „Orygenes powiada, że co do tego istnieją dwa poglądy: według jednych anioła przydziela się człowiekowi na stróża od chwili chrztu; według innych, od chwili narodzenia. To drugie zdania przyjmuje Hieronim - i słusznie. Dobrodziejstwa bowiem dawane człowiekowi przez Boga z tego tytułu, że jest chrześcijaninem, zaczynają się od chwili chrztu świętego, chodzi o takie, jak przyjmowanie eucharystii itp. Natomiast dobrodziejstwa, którymi Bóg obdarza człowieka jako mającego rozumną naturę, są mu świadczone od chwili, kiedy rodząc się otrzymuje takową naturę. I jak widać z powyższych, takim właśnie dobrodziejstwem jest stróżostwo czy ochrona aniołów. Stąd też zaraz od urodzenia człowiek ma anioła przydzielonego dla swojej ochrony”5. Wydaje się, że trzeba by jeszcze cofnąć się w czasie z momentem przydzielania anioła stróża – do momentu poczęcia człowieka – bo to wtedy już człowiek jest obdarzony swoją rozumną naturą.


Pomoc Ducha

„Jeśli bowiem objawiona przez aniołów mowa była mocna, a wszelkie przekroczenie i nieposłuszeństwo otrzymało słuszną zapłatę, jakże my unikniemy [kary], jeśli nie będziemy się troszczyć o tak wielkie zbawienie? Było ono głoszone na początku przez Pana, a umocnione u nas przez tych, którzy je słyszeli. Bóg zaś uwierzytelnił je cudami, znakami przedziwnymi, różnorakimi mocami i udzielaniem6 Ducha Świętego według swej woli” (Hbr 2,2-4). Brzmi to podobnie do Mk 16,19-20: „Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga. Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi i potwierdził naukę znakami, które jej towarzyszyły”. Jezus umacnia nas w Duchu, przemienia nas, byśmy mogli właściwie o Nim świadczyć. Ważne jest też ostrzeżenie autora: „Jakże my unikniemy [kary], jeśli nie będziemy się troszczyć o tak wielkie zbawienie?” – wiele razy w Liście pojawia się ten element odpowiedzialności za łaski już otrzymane.


Duch ostrzega

Duch Święty prowadzi do posłuszeństwa wobec głosu Bożego: „Dlatego [postępujcie], jak mówi Duch Święty: Dziś, jeśli głos Jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych jak w buncie, jak w dzień kuszenia na pustyni, gdzie kusili Mię ojcowie wasi przez wystawianie na próbę, chociaż widzieli dzieła moje przez czterdzieści lat. Rozgniewałem się przeto na to pokolenie i powiedziałem: Zawsze błądzą w sercu. Oni zaś nie poznali dróg moich, toteż przysiągłem w gniewie moim: Nie wejdą do mego odpoczynku” (Hbr 3,7-11). Los Żydów lekceważących Boga na pustyni (por. Lb 13-14), jest również dla nas ostrzeżeniem.


Rozdzielanie duszy i ducha

Słowo Boże prowadzi do pełnej prawdy o człowieku. Obrazowo stwierdza się, że jest zdolne do oddzielenie duszy od ducha ludzkiego, tego co związane z naszą materialnością od tego, co jest czysto duchowe: „Żywe bowiem jest słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca” (Hbr 4,12). Przed Bogiem nic się nie ukryje.


Nawrócenie

Stwierdza List: „Niemożliwe jest bowiem tych - którzy raz zostali oświeceni, a nawet zakosztowali daru niebieskiego i stali się uczestnikami Ducha Świętego, zakosztowali również wspaniałości słowa Bożego i mocy przyszłego wieku, a [jednak] odpadli - odnowić ku nawróceniu. Krzyżują bowiem w sobie Syna Bożego i wystawiają Go na pośmiewisko” (Hbr 6,4-6). Lekceważenie łask Bożych, darów Ducha Świętego jest bluźnierstwem wobec Ducha i według Jezusa nie będzie odpuszczone: „Dlatego powiadam wam: Każdy grzech i bluźnierstwo będą odpuszczone ludziom, ale bluźnierstwo przeciwko Duchowi nie będzie odpuszczone. Jeśli ktoś powie słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie mu odpuszczone, lecz jeśli powie przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie mu odpuszczone ani w tym wieku, ani w przyszłym” (Mt 12,31-32). Autor Listu mówi wręcz o apostatach: „Krzyżują bowiem w sobie Syna Bożego i wystawiają Go na pośmiewisko”. Mówi A. Vanhoye: „Stwierdza ono, że nie można odnowić apostatów ku nawróceniu, skoro ponownie krzyżują w sobie Syna Bożego i wystawiają Go na pośmiewisko (oba greckie czasowniki są w czasie teraźniejszym). Jak długo bowiem odrzucają swojego Zbawcę, tak długo nie mogą otrzymać zbawienia. Czyż nie jest to oczywiste? Autor nie mówi nic o sytuacji, w jakiej by się znaleźli, gdyby przestali wystawiać Syna Bożego na pośmiewisko. Z łatwością rozumiemy to przeoczenie: było ono potrzebne, aby upomnienia zawarte w tym tekście odniosły największy skutek”7.


Prowadzenie Ducha Świętego

Mówiąc o obrzędach Starego Przymierza, stwierdza: „Przez to pokazuje Duch Święty, że jeszcze nie została otwarta droga do Miejsca Świętego, dopóki istnieje pierwszy przybytek. To zaś jest obrazem czasu teraźniejszego, a składa się w nim dary i ofiary, nie mogące jednak udoskonalić w sumieniu tego, który spełnia służbę Bożą” (Hbr 9,8-9). Dopiero ofiara Chrystusa otwiera drogę do Boga: „Jeśli bowiem krew kozłów i cielców oraz popiół z krowy, którymi skrapia się zanieczyszczonych, sprawiają oczyszczenie ciała, to o ile bardziej krew Chrystusa, który przez Ducha wiecznego złożył Bogu samego siebie jako nieskalaną ofiarę, oczyści wasze sumienia z martwych uczynków, abyście służyć mogli Bogu żywemu” (Hbr 9,13-14). Jezus ofiarowuje się Ojcu w Duchu Świętym jako nieskalaną ofiarę.


Autorytet Ducha Świętego

Autor cytując proroka Jeremiasza powołuje się na autorytet Ducha Świętego: „Daje nam zaś świadectwo Duch Święty, skoro powiedział: Takie jest przymierze, które zawrę z nimi w owych dniach, mówi Pan: dając prawa moje w ich serca, także w umyśle ich wypiszę je. A grzechów ich oraz ich nieprawości więcej już wspominać nie będę” (Hbr 10,15-17). Prawo Ducha Świętego (por. Rz 8,2) daje moc do życia Jego natchnieniami.

Podobnie jak w rozdziale szóstym Listu, Autor ostrzega przed lekceważeniem Jezusa i Jego Ducha: „Jeśli bowiem dobrowolnie grzeszymy po otrzymaniu pełnego poznania prawdy, to już nie ma dla nas ofiary przebłagalnej za grzechy, ale jedynie jakieś przerażające oczekiwanie sądu i żar ognia, który ma trawić przeciwników. Kto przekracza Prawo Mojżeszowe, ponosi śmierć bez miłosierdzia na podstawie [zeznania] dwóch albo trzech świadków. Pomyślcie, o ileż surowszej kary stanie się winien ten, kto by podeptał Syna Bożego i zbezcześcił krew Przymierza, przez którą został uświęcony, i obelżywie zachował się wobec Ducha łaski” (Hbr 10,26-29).


Szacunek wobec Boga

Autor zachęca do posłuszeństwa wobec Boga, naszego wychowawcy: „Jeśli bowiem szanowaliśmy naszych ziemskich rodziców za to, że nas karcili, to tym bardziej bądźmy ulegli Ojcu duchów, aby osiągnąć życie!”8(Hbr 12,9). Według Lb 16,22, Bóg jest Stworzycielem ducha każdego z nas: „A oni upadli na twarz i rzekli: Najmocniejszy Boże duchów wszelkiego ciała, czyż gdy jeden zgrzeszy, przeciw wszystkim gniew twój srożyć się będzie?”9.


Duchy sprawiedliwych

„Ale przystąpiliście do góry Syjon i do miasta Boga żyjącego, do Jeruzalem niebieskiego i do rzeszy wielu tysięcy aniołów i do kościoła pierworodnych, co są zapisani w niebie i do Boga sędziego wszystkich i do duchów sprawiedliwych, doskonałych i do Jezusa, pośrednika Nowego Testamentu i do pokropienia krwią, która lepiej mówi, aniżeli Abel”10 (Hbr 12,22-24). Tekst mówi o duchach ludzi sprawiedliwych, którzy już są doskonali w niebie, z Jezusem.


Janusz Maria Andrzejewski OP

1 Tłumaczenie Wujka.

2 Dosłownie leiturgika pneumata, tzn. „służebne duchy”.

3 Edycja Świętego Pawła.

4 ŚW. TOMASZ Z AKWINU, ST Iª q. 113 a. 4 co.

5 ŚW. TOMASZ Z AKWINU, ST Iª q. 113 a. 5 co.

6 Grecki rzeczownik merismos oznacza „dzielenie, oddzielenie, rozdzielanie, udzielanie”.

7 A. VANHOYE, „List do Hebrajczyków”,Międzynarodowy komentarz do Pisma Świętego (Verbinum; Warszawa 22001) 1608.

8 Edycja Świętego Pawła.

9 Tłumaczenie Wujka.

10 Tłumaczenie Wujka.

poniedziałek, 20 września 2021

Pneumatologia Apokalipsy świętego Jana Apostoła

 

Pneumatologia Apokalipsy świętego Jana Apostoła

Apokalipsa świętego Jana Apostoła zawiera wiele ciekawych tekstów związanych z rzeczywistością duchową.


Siedem duchów

W wersecie Ap 1,4, mamy słowa: „JAN, siedmiu kościołom w Azji : Łaska wam i pokój od tego, który jest, i który był i który przyjdzie i od siedmiu duchów, stojących przed stolicą jego”1. Prawdopodobnie termin „duch” oznacza w tym tekście anioła. List do Hebrajczyków tak przedstawia anioły: „Do któregoż z aniołów kiedykolwiek powiedział: Siądź po mojej prawicy, aż położę nieprzyjaciół Twoich jako podnóżek Twoich stóp. Czyż nie są oni wszyscy duchami przeznaczonymi do usług, posłanymi na pomoc tym, którzy mają posiąść zbawienie?” (Hbr 1,13-14). Również Księga Tobiasza mówi o aniołach służących Bogu: „Ja jestem Rafał, jeden z siedmiu aniołów, którzy stoją w pogotowiu i wchodzą przed majestat Pański” (Tb 12,15). Możliwe, że są to aniołowie siedmiu Kościołów i dlatego mają udział w Bożym błogosławieństwie udzielanym siedmiu Kościołom Azji.

Ten sam termin „siedem duchów” występuje w trzech kolejnych miejscach – Ap 3,1; 4,5; 5,6. W liście do anioła Sardes Jezus przedstawia się w sposób następujący: „Aniołowi zaś kościoła w Sardes napisz: To mówi ten, co ma siedem duchów bożych i siedem gwiazd: Znam uczynki twoje, że masz imię żyjącego, ale jesteś umarły”2 (Ap 3,1). Możliwe, że termin „siedem duchów bożych” oznacza siedmiu aniołów siedmiu Kościołów, a termin „siedem gwiazd”, zgodnie z Ap 1,203 jest tego symbolem.

W opisie wizji Boga, udzielonej Janowi mamy słowa: „I z tronu wychodziły błyskawice i głosy i gromy i siedem lamp gorzało przed tronem - to siedem duchów bożych”4(Ap 4,5). Siedmiu aniołów siedmiu Kościołów wstawia się za wiernymi swoich Kościołów przed tronem Bożym z ogromną, płomienną miłością.

Termin „siedmiu duchów” pojawia się również w opisie Baranka przychodzącego by otwierać zwój zapieczętowany siedmiu pieczęciami: „I widziałem: a oto w pośrodku tronu i czworga zwierząt i wśród starców Baranek stojący jakby zabity, mający siedem rogów i siedem oczu - to siedem duchów bożych, posłanych na całą ziemię”5 (Ap 5,6). Jezus ma do swojej dyspozycji siedem aniołów siedmiu Kościołów. Są one potężne – widzimy to w symbolu rogów i zdolne do wszechstronnego poznawania swoich Kościołów – jest to widoczne w symbolu oczu.


Wypełnienie Duchem

„W dzień Pana ogarnął mnie Duch i usłyszałem za sobą głos potężny jak dźwięk trąby, który mówił: To, co widzisz, opisz w księdze i prześlij do siedmiu Kościołów: do Efezu, Smyrny, Pergamonu, Tiatyry, Sard, Filadelfii i Laodycei”6 (Ap 1,10-11). Grecki termin egenomen en pneumati oznacza prawdopodobnie wypełnienie Duchem, umożliwiające Janowi wizję Syna Człowieka (por. Ap 1,13-20). Jest to działanie Ducha analogiczne do opisywanego przez proroka Ezechiela: „Wówczas podniósł mnie duch i usłyszałem za sobą odgłos ogromnego huku, gdy chwała Pańska unosiła się z miejsca, w którym przebywała. Ten ogromny huk to szum uderzających o siebie skrzydeł istot żyjących i odgłos kół obok nich. A duch podniósł mnie i zabrał. I poszedłem zgorzkniały, z podnieceniem w duszy, a mocna ręka Pańska spoczywała nade mną” (Ez 3,12-14).


Duch mówiący do Kościołów. Zwycięzca

W listach do siedmiu Kościołów odnajdujemy słowa: „Kto ma uszy7, niechaj posłyszy, co mówi Duch8 do Kościołów” (Ap 2,7.11.17.29; 3,6.13.22). Są to wspaniałe obietnice dla żyjących z Jezusem i dla Jezusa. Trzy razy (Ap 2,7.11.17) ta formuła poprzedza obietnicę dla zwycięzcy, a cztery (Ap 2,29; 3,6.13.22) pojawia się po obietnicy.

Chodzi tu o „ucho” duchowe, umożliwiające usłyszenie głosu Ducha – podobnie jak w Ewangelii Janowej, gdzie Jezus mówi do Nikodema o Duchu: „Duch tchnie, kędy chce, i głos jego słyszysz, ale nie wiesz, skąd przychodzi, i dokąd idzie; tak jest z każdym, który się narodził z Ducha”9 (J 3,8). Słyszymy głos Ducha w naszym sumieniu. To On obdarza prawdziwą wolnością tego, kto chce być Jemu posłuszny.

Jezus, gdy mówi o swoim Poprzedniku też mówi o słuchu duchowym: „Zaprawdę, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on. A od czasu Jana Chrzciciela aż dotąd królestwo niebieskie doznaje gwałtu i ludzie gwałtowni zdobywają je. Wszyscy bowiem Prorocy i Prawo prorokowali aż do Jana. A jeśli chcecie przyjąć, to on jest Eliaszem, który ma przyjść. Kto ma uszy, niechaj słucha!” (Mt 11,11-15). Niech rozumie, że trzeba przyjąć wielkie przesłanie Jana Chrzciciela!

Kim jest zwycięzca?10. Dobrą definicję zwycięstwa i zwyciężającego odnajdujemy w 1 J 5,4-5: „Wszystko bowiem, co z Boga zrodzone, zwycięża świat; tym właśnie zwycięstwem, które zwyciężyło świat, jest nasza wiara. A kto zwycięża świat, jeśli nie ten, kto wierzy, że Jezus jest Synem Bożym?”. Świat – to ludzie niewierzący w Jezusa – Syna Bożego, to ludzie żyjący duchem świata (por. 1 Kor 2,12), duchem odrzucającym wiarę, duchem prowadzącym do mamony (por. Mt 6,24). Dzięki życiu nadprzyrodzonemu otrzymanemu od Ojca w Duchu Świętym, możemy oprzeć się duchowi świata i wierzyć w Kościele w Jezusa – Syna Bożego – i to jest nasze podstawowe zwycięstwo.

Druga definicja zwycięstwa znajduje się w Ap 12,9-11: „Zrzucono więc wielkiego smoka, dawnego węża, nazywanego diabłem i szatanem. Ten, który zwodzi cały świat, został zrzucony na ziemię, a razem z nim zrzucono jego aniołów. I usłyszałem potężny głos mówiący w niebie: Teraz nadeszło zbawienie, moc i królowanie naszego Boga, i panowanie Jego Chrystusa, bo został zrzucony oskarżyciel naszych braci. On oskarżał ich przed naszym Bogiem w dzień i w nocy, lecz oni go pokonali dzięki krwi Baranka i dzięki słowu swojego świadectwa; i nie umiłowali swego życia - aż do śmierci”11. List do Efezjan ostrzega: „W końcu bracia, wzmacniajcie się w Panu i w potędze siły jego, obleczcie się w zbroję bożą, abyście się mogli ostać wobec zasadzek diabelskich. Albowiem toczymy bój nie przeciw ciału i krwi, ale przeciwko książętom i władzom, przeciwko rządcom świata tych ciemności, przeciwko duchom nikczemnym na niebie” (Ef 6,10-12). Zwycięstwo nad tym strasznym oskarżycielem jest możliwe dzięki krwi Baranka, na którą zawsze możemy się powoływać. Eucharystia jest podstawowym narzędziem w walce o dobro, umacnia w życiu wewnętrznym.

Drugim środkiem prowadzącym do zwycięstwa jest świadectwo o Jezusie, ewangelizacja. List do Efezjan wymaga: „Weźcie też hełm zbawienia i miecz Ducha, którym jest słowo Boże”12 (Ef 6,17). Słowo Boże, słowo Prawdy jest potężnym narzędziem w walce ze złem – ukazuje to na przykład obrona Jezusa w czasie Jego kuszenia na pustyni (por. Mt 4,1-11). Sam Jezus ukazuje duchową moc swoich słów: „Duch daje życie; ciało na nic się nie przyda. Słowa, które Ja wam powiedziałem, są duchem i są życiem” (J 6,63).

Trzeci element walki ze złem to samozaparcie – to o czym mówi Jezus: „Jeśli kto chce iść za mną, niech sam siebie zaprze, i weźmie krzyż swój, a naśladuje mnie. Kto bowiem chciałby zachować życie swoje, straci je, a kto by stracił życie swoje dla mnie, znajdzie je”13 (Mt 16,24-25). Ewangelia Janowa formułuje to nieco inaczej: „Kto miłuje duszę swą, straci ją; a kto nienawidzi duszy swojej na tym świecie, na życie wieczne zachowa ją”14 (J 12,25). Można to rozumieć na podstawie 1 J 2,15-17: „Nie miłujcie świata ani tego, co jest na świecie! Jeśli kto miłuje świat, nie ma w nim miłości Ojca. Wszystko bowiem, co jest na świecie, a więc: pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha tego życia nie pochodzi od Ojca, lecz od świata. Świat zaś przemija, a z nim jego pożądliwość; kto zaś wypełnia wolę Bożą, ten trwa na wieki”. Łatwo jest zdradzić Boga w imię miłości świata, czy siebie samego.

W Apokalipsie, w liście zaadresowanym do Kościoła w Efezie mamy słowa: „Kto ma uszy, niechaj posłyszy, co mówi Duch do Kościołów. Zwycięzcy dam spożyć owoc z drzewa życia, które jest w raju Boga” (Ap 2,7). Jest to nadzieja na życie wieczne i brzmi podobnie do słów Jezusa na krzyżu: „Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju” (Łk 23,43).

Wobec wiernych Kościoła w Smyrnie Jezus mówi: „Zwycięzcy śmierć druga na pewno nie wyrządzi szkody” (Ap 2,11). Śmierć druga, to wieczne potępienie – tak można wnioskować na podstawie Ap 20,14: „A Śmierć i Otchłań wrzucono do jeziora ognia. To jest śmierć druga - jezioro ognia”. Jest to więc również obietnica życia wiecznego, obietnica obrony przed wiecznym potępieniem.

W Kościele w Pergamie Jezus mówi: „Zwycięzcy dam manny ukrytej i dam mu biały kamyk, a na kamyku wypisane imię nowe, którego nikt nie zna oprócz tego, kto [je] otrzymuje” (Ap 2,17). Manna może być symbolem Eucharystii, o której Jezus mówi: „Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim” (J 6,54-56). Nowe imię może oznaczać radykalną przemianę człowieka pod wpływem łaski. 1 Sm 10,6 opisuje taką przemianą Saula: „ I przypadnie na cię Duch PAŃSKI, i będziesz prorokował z nimi, i odmienisz się w męża innego”15.

Do Kościoła w Tiatyrze Jezus mówi: „A zwycięzcy i temu, co czynów mych strzeże do końca, dam władzę nad poganami, a rózgą żelazną będzie ich pasł: jak naczynie gliniane będą rozbici - jak i Ja to wziąłem od mojego Ojca - i dam mu gwiazdę poranną” (Ap 2,26-28). Ewangelista dodaje: „Kto ma uszy, niechaj posłyszy, co mówi Duch do Kościołów” (Ap 2,29). Jezus dzieli się swoją władzą, o której mówi po swoim zmartwychwstaniu: „Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi” (Mt 28,18).

O czynach chrześcijan Jezus mówi: „Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapala się też światła i nie stawia pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciło wszystkim, którzy są w domu. Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie” (Mt 5,14-16). O Jezusie synu Maryi mówi Apokalipsa: „I porodziła syna - mężczyznę, który wszystkie narody będzie pasł rózgą żelazną. I zostało porwane jej Dziecię do Boga i do Jego tronu” (Ap 12,5). Jezus daje nam udział w swojej walce ze złem: „Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości” (Mt 10,1). Sam Jezus, według Apokalipsy jest gwiazdą poranną: „Ja, Jezus, posłałem mojego anioła, by wam zaświadczyć o tym, co dotyczy Kościołów. Jam jest Odrośl i Potomstwo Dawida, Gwiazda świecąca, poranna” (Ap 22,16).

Jezus mówi: „Lecz w Sardes masz kilka osób, co swoich szat nie splamiły; będą chodzić ze Mną w bieli, bo są godni. Tak szaty białe przywdzieje zwycięzca, i z księgi życia imienia jego nie wymażę. I wyznam imię jego przed moim Ojcem i Jego aniołami” (Ap 3,4-5), a później Jan dodaje: „Kto ma uszy, niechaj posłyszy, co mówi Duch do Kościołów” (Ap 3,6). Nieco dalej mamy wyjaśnienie symbolu białych szat: „A jeden ze Starców odezwał się do mnie tymi słowami: Ci przyodziani w białe szaty kim są i skąd przybyli? I powiedziałem do niego: Panie, ty wiesz. I rzekł do mnie: To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty, i w krwi Baranka je wybielili” (Ap 7,13-14). Biała szata oznacza więc przejście przez prześladowania i uczestnictwo w ofierze Chrystusa. Księgę życia i ewentualne z niej wymazanie odnajdujemy w Wj 32,32-33: „ Przebacz jednak im ten grzech! A jeśli nie, to wymaż mię natychmiast z Twej księgi, którą napisałeś. Pan powiedział do Mojżesza: Tylko tego, który zgrzeszył przeciw Mnie, wymażę z mojej księgi”. Jezus obiecuje, że przyzna się do swoich uczniów: „Dlatego nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli. Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie” (Mt 10,31-32).

Jezus mówi do Kościoła w Filadelfii: „Zwycięzcę uczynię filarem w świątyni Boga mojego i już nie wyjdzie na zewnątrz. I na nim imię Boga mojego napiszę i imię miasta Boga mojego, Nowego Jeruzalem, co z nieba zstępuje od mego Boga, i moje nowe imię” (Ap 3,12). Przebywanie w tej świątyni jest przywilejem – nie wszyscy go dostępują: „ A nic nieczystego do niego nie wejdzie ani ten, co popełnia ohydę i kłamstwo, lecz tylko zapisani w księdze życia Baranka” (Ap 21,27). Podobnie: „Błogosławieni, którzy płuczą swe szaty, aby władza nad drzewem życia do nich należała i aby bramami wchodzili do Miasta. Na zewnątrz są psy, guślarze, rozpustnicy, zabójcy, bałwochwalcy i każdy, kto kłamstwo kocha i nim żyje” (Ap 22,14-15). Napisanie imienia Bożego oznacza nową łaskę, nowy typ przynależności do Boga. Podobnie imię miasta Bożego ma wiązać zwycięzcę z tym nowym miastem. Nowe, tajemnicze imię Jezusa jest wspomniane w Ap 19,12: „Oczy Jego jak płomień ognia, a wiele diademów na Jego głowie. Ma wypisane imię, którego nikt nie zna prócz Niego” i oznacza niewyrażalną Jego miłość do człowieka. Jan dodaje: „Kto ma uszy, niechaj posłyszy, co mówi Duch do Kościołów” (Ap 3,13).

Do Kościoła w Laodycei Jezus mówi: „Zwycięzcy dam zasiąść ze Mną na moim tronie, jak i Ja zwyciężyłem i zasiadłem z mym Ojcem na Jego tronie” (Ap 3,21). Jezus mówi: „Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28,18-20). Zwycięzca ma udział w Jego władzy. Może nauczać, sprawować sakramenty, może z Jezusem i w Jego imię przezwyciężać dowolne zło. Jan dodaje: „Kto ma uszy, niechaj posłyszy, co mówi Duch do Kościołów” (Ap 3,22). Listy są natchnione przez Ducha Świętego, który obdarza nadzieją na zwycięstwo.


Wizja w Duchu

Mówi Jan: „Potem miałem widzenie: Oto w niebie otworzyła się brama i głos, który słyszałem na początku - podobny do dźwięku trąby - przemówił do mnie: Wejdź tutaj, a pokażę ci, co potem musi się wydarzyć. Natychmiast ogarnął mnie Duch: Oto w niebie stał tron, a na tronie ktoś siedział”16 (Ap 4,1-2). Podobnie jak w Ap 1,10 autor wskazuje na przemieniające go działanie Ducha Świętego, który umożliwia mu widzenie nieba i tego, co się w nim znajduje.


Duch życia

W opowiadaniu o ewangelizacji dwóch świadków i o ich śmierci, pojawia się moment ich wskrzeszenia: „A po trzech i pół dniach duch życia z Boga w nich wstąpił i stanęli na nogi. A wielki strach padł na tych, co ich oglądali” (Ap 11,11). Termin „duch życia” po raz pierwszy pojawia się w opowiadaniu o ożywieniu wyschniętych kości w Ez 37,5: „To mówi Pan Bóg tym kościom : Oto ja wpuszczę w was ducha, i żyć będziecie”17. W greckim przekładzie LXX mamy termin pneuma zoes, to znaczy „duch życia” – podobnie jak w Ap 11,11. To Duch Święty ożywia. Jezus tak Go przedstawia: „Duch daje życie; ciało na nic się nie przyda” (J 6,63).


Błogosławieństwo dla umierających w Chrystusie

Mówi Apokalipsa: „A inny anioł, trzeci, przyszedł w ślad za nimi, mówiąc donośnym głosem: Jeśli kto wielbi Bestię, i obraz jej, i bierze sobie jej znamię na czoło lub rękę, ten również będzie pić wino zapalczywości Boga przygotowane, nierozcieńczone, w kielichu Jego gniewu; i będzie katowany ogniem i siarką wobec świętych aniołów i wobec Baranka. A dym ich katuszy na wieki wieków się wznosi i nie mają spoczynku we dnie i w nocy czciciele Bestii i jej obrazu, i ten, kto bierze znamię jej imienia. Tu się okazuje wytrwałość świętych, tych, którzy strzegą przykazań Boga i wiary Jezusa. I usłyszałem głos, który z nieba mówił: Napisz: Błogosławieni, którzy w Panu umierają - już teraz. Zaiste, mówi Duch, niech odpoczną od swoich mozołów, bo idą wraz z nimi ich czyny” (Ap 14,9-13 ). Ważne jest to spojrzenie Apokalipsy na los pośmiertny człowieka. „Już teraz” – jak podkreśla Duch Święty, ma sprawiedliwą odpłatę za wierność, lub niewierność Jezusowi. Ostrzeżenie dla niewiernych Jezusowi jest straszliwe.


Wszetecznica

Jan w Duchu Świętym jest przeniesiony w swoim duchu na wizję wymierzania sprawiedliwości wobec struktur ówczesnego zła: „I przyszedł jeden z siedmiu aniołów, którzy mieli siedem czasz i odezwał się do mnie, mówiąc : Chodź, pokażę ci potępienie wielkiej wszetecznicy, która siedzi nad wodami wielkimi, z którą nierząd uprawiali królowie ziemi i opili się winem jej nierządu mieszkańcy ziemi. I zaniósł mię w duchu na pustynię. I widziałem niewiastę, siedzącą na szkarłatnej bestii, pełnej imion bluźnierczych, mającej siedem głów i dziesięć rogów”18 (Ap 17,1-3). Obraz Bożej sprawiedliwości wobec potężnego i zorganizowanego zła jest zachętą do trwania przy Jezusie.


Duch proroctwa

„I mówi mi: Napisz: Błogosławieni, którzy są wezwani na ucztę Godów Baranka! I mówi mi: Te prawdziwe słowa są Boże. I upadłem przed jego stopami, by oddać mu pokłon. I mówi: Bacz, abyś tego nie czynił, bo jestem twoim współsługą i braci twoich, co mają świadectwo Jezusa: Bogu samemu złóż pokłon! Świadectwem bowiem Jezusa jest duch proroctwa” (Ap 19,9-10). Duch Święty jest podstawą proroctwa, to On obdarza tym charyzmatem, to On pierwszy świadczy o Jezusie: „Gdy jednak przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On będzie świadczył o Mnie. Ale wy też świadczycie, bo jesteście ze Mną od początku” (J 15,26-27). Anioł ukazuje Janowi jego godność jako głoszącego Jezusa – jest to godność równa aniołom.


Wizja Jerozolimy

Jeden z aniołów unosi w duchu Jana, umożliwiając mu w ten sposób zobaczenie nowej Jerozolimy: „I przyszedł jeden z siedmiu aniołów, którzy mieli siedem czasz napełnionych siedmiu plagami ostatecznymi i odezwał się do mnie, mówiąc: Chodź, a pokażę ci oblubienicę, małżonkę Baranka. I zaniósł mię w duchu na górę wielką i wysoką i pokazał mi miasto święte Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga” (Ap 21,9-10). Jest to wizja Kościoła ukochanego przez Jezusa.


Duchy proroków

Tenże sam anioł ogłasza Janowi: „I rzekł mi: Te słowa wiarygodne są i prawdziwe, a Pan, Bóg duchów proroków, wysłał swojego anioła, by sługom swoim ukazać, co musi stać się niebawem” (Ap 22,6). Te słowa nawiązują do początku tej księgi, w którym mamy słowa: „Objawienie Jezusa Chrystusa, które dał Mu Bóg, aby ukazać swym sługom, co musi stać się niebawem” (Ap 1,1). Ciekawy jest tytuł: „Bóg duchów proroków”. Proroctwo zależy od Boga, dla którego jest ono niezwykle ważne, bo objawia wyzwalającą prawdę (por. J 8,32).

Słowo: „Niebawem” – en tachei powiększa napięcie oczekiwania na wydarzenia opisane w Apokalipsie. Jest to wezwanie do czujności podobne do słów Jezusa: „Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny” (Mt 25,13).


Przyjdź!

„A Duch i Oblubienica mówią: Przyjdź! A kto słyszy, niech powie: Przyjdź! I kto odczuwa pragnienie, niech przyjdzie, kto chce, niech wody życia darmo zaczerpnie” (Ap 22,17). Może to być nawiązaniem do słów Jezusa: „W ostatni zaś wielki dzień święta stał Jezus, i wołał, mówiąc: Jeśli kto pragnie, niech do mnie przyjdzie a pije. Kto wierzy we mnie, jak mówi Pismo, z żywota jego rzeki wody żywej popłyną”19 (J 7,37-38). Oblubienicą jest według Apokalipsy 21,9-11 święte miasto Jerozolima: „I przyszedł jeden z siedmiu aniołów, co trzymają siedem czasz pełnych siedmiu plag ostatecznych, i tak się do mnie odezwał: Chodź, ukażę ci Oblubienicę, Małżonkę Baranka. I uniósł mnie w zachwyceniu na górę wielką i wyniosłą, i ukazał mi Miasto Święte – Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga, mające chwałę Boga. Źródło jego światła podobne do kamienia drogocennego, jakby do jaspisu o przejrzystości kryształu”. Wierzę, że jest to obraz naszego Kościoła. Duch Święty i Kościół wzywają Jezusa, by przyszedł. Jednocześnie spragnieni Ducha mogą Go od Jezusa otrzymywać.


Janusz Maria Andrzejewski OP

1 Tłumaczenie Wujka.

2 Tłumaczenie Wujka.

3 „Co do tajemnicy siedmiu gwiazd, które ujrzałeś w mojej prawej ręce, i co do siedmiu złotych świeczników: siedem gwiazd - to są Aniołowie siedmiu Kościołów, a siedem świeczników - to jest siedem Kościołów”.

4 Tłumaczenie Wujka.

5 Tłumaczenie Wujka.

6 Edycja Świętego Pawła.

7 Tak naprawdę 7 razy mamy us, a więc „ucho” – w liczbie pojedynczej. W tekście Ewangelii, natomiast, w Mt 11,15 – ota, czyli „uszy” – w liczbie mnogiej: „Kto ma uszy, niechaj słucha!”.

8 Użycie rodzajnika – to pneuma, sugeruje, że Jan mówi o Duchu Świętym.

9 Tłumaczenie Wujka.

10 W tekście greckim: ho nikon (por. Ap 2,11).

11 Edycja Świętego Pawła.

12 Przekład Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej.

13 Tłumaczenie Wujka.

14 Tłumaczenie Wujka.

15 Tłumaczenie Wujka.

16 Edycja Świętego Pawła.

17 Tłumaczenie Wujka.

18 Tłumaczenie Wujka.

19 Tłumaczenie Wujka.

wtorek, 31 sierpnia 2021

Pneumatologia Ewangelii według świętego Mateusza

 

Pneumatologia Ewangelii według świętego Mateusza

Ewangelia według świętego Mateusza zawiera wiele wspaniałych odniesień do Ducha Świętego.


Poczęcie Jezusa

„Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienna za sprawa Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło” (Mt 1,18-20). Święty Łukasz przekazuje tę informację w ramach Zwiastowania, jako odpowiedź na zaniepokojenie Maryi: „Jakże się to stanie, skoro nie znam męża? Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym” (Łk 1,34-35). W tym tekście, Duch jest nazwany również Mocą Najwyższego i ma za zadanie obronę Maryi. To On jest zasadą Bożego poczęcia Bożego Syna w łonie Maryi.

Święty Tomasz tak to komentuje: „Stwierdzamy, że poczęcie Chrystusowego ciała jest dziełem całej Trójcy Przenajświętszej, ale dla trzech racji przypisujemy je Duchowi świętemu. Przemawia za tym, po pierwsze, Boski aspekt przyczyny Wcielenia. Duch święty jest bowiem, jak wiadomo, Miłością Ojca i Syna. A wszak najwyższym przejawem Bożej Miłości było to, że Syn Boży w dziewiczym łonie przybrał sobie ciało, toteż powiedziano: „Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał”. Po drugie, przemawia za tym przyczyna Wcielenia, rozpatrywana pod kątem przyjętej natury. Ułatwia to zrozumienie faktu, że Syn Boży przyjął ludzką naturę do jedności w Osobie nie na skutek jakichś jej zasług, lecz wyłącznie z łaski. Łaskę zaś przypisujemy Duchowi świętemu, stosownie do słów: „dary są różne, lecz Duch ten sam”. Toteż mówi Augustyn: „Ów sposób, w jaki Chrystus narodził się z Ducha świętego, nasuwa myśl o łasce Boga, dzięki której człowiek bez żadnych uprzednich zasług, od pierwszej chwili istnienia swojej natury tak ściśle zjednoczył się ze Słowem Bożym, w jednej Osobie, że od razu był Synem Bożym”. Po trzecie, przemawia za tym cel Wcielenia, zmierzało ono bowiem ku temu, by poczęty człowiek był człowiekiem świętym i aby był Synem Bożym. A za sprawcę obu tych rzeczy uważamy Ducha świętego. On to bowiem sprawia, iż ludzie stają się synami Boga, stosownie do słów: „a że jesteście synami Bożymi — posłał Bóg Ducha Syna swego do serc naszych, wołającego: Abba, Ojcze!”. I On, jak powiedziano: jest „Duchem uświęcenia”. Bo jak inni ludzie przez Ducha świętego zostają uświęceni duchowo, tak iż są przybranymi synami Bożymi, tak Chrystus poczęty przez Ducha świętego w świętości, jest Synem Bożym z natury. Toteż według glosy słowa św. Pawła: „On to przeznaczony jest na Syna Bożego w Mocy” znajdują swoje wytłumaczenie w zwrocie następującym po nich bezpośrednio: „wedle Ducha uświęcenia”, t. j. „przez to, że począł się z Ducha świętego”. A i sam Anioł w czasie zwiastowania słowa: „Duch święty zstąpi na cię” zamyka powiedzeniem: „Przeto, co się z ciebie narodzi święte, będzie nazwane Synem Bożym”1. Ten tekst stara się wyjaśnić, dlaczego poczęcie Jezusa, jako dzieło Trójcy Przenajświętszej jest przez Pismo przypisywane właśnie Duchowi Świętemu.


Chrzest w Duchu

Święty Jan Chrzciciel chrzcząc ludzi głosi im: „Ja was chrzczę wodą dla nawrócenia; lecz Ten, który idzie za mną, mocniejszy jest ode mnie; ja nie jestem godzien nosić Mu sandałów. On was chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem. Ma On wiejadło w ręku i oczyści swój omłot: pszenicę zbierze do spichlerza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym” (Mt 3,11-12).

Jan przygotowuje przyjście Jezusa i Jego wielkie dzieło – budowę Królestwa. Swoim chrztem prowadzi ludzi do prawdziwego nawrócenia, które jest podstawą do wejścia do przyszłego Królestwa. Tak mówi Mateusz: „Wówczas ciągnęły do niego Jerozolima oraz cała Judea i cała okolica nad Jordanem. Przyjmowano od niego chrzest w rzece Jordan, wyznając przy tym swe grzechy. A gdy widział, że przychodzi do chrztu wielu spośród faryzeuszów i saduceuszów, mówił im: Plemię żmijowe, kto wam pokazał, jak uciec przed nadchodzącym gniewem? Wydajcie więc godny owoc nawrócenia, a nie myślcie, że możecie sobie mówić: Abrahama mamy za ojca, bo powiadam wam, że z tych kamieni może Bóg wzbudzić dzieci Abrahamowi. Już siekiera do korzenia drzew jest przyłożona. Każde więc drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone” (Mt 3,5-10). Chrzest Jana prowadzi do nawrócenia i wymaga poważnego i odpowiedzialnego do niego przystąpienia. Owoce tego chrztu świadczą o rzeczywistości nawrócenia.

Dopiero po swoim zmartwychwstaniu, Jezus nawiązuje do proroctwa Jana: „A podczas wspólnego posiłku kazał im nie odchodzić z Jerozolimy, ale oczekiwać obietnicy Ojca: Słyszeliście o niej ode Mnie - [mówił] - Jan chrzcił wodą, ale wy wkrótce zostaniecie ochrzczeni Duchem Świętym” (Dz 1,4-5). W ten sposób przygotowuje ich na Zesłanie Ducha w dniu Pięćdziesiątnicy.

Sądzę, że do innego daru Ducha odnoszą się również słowa Jezusa z Kafarnaum: „Duch daje życie; ciało na nic się nie przyda. Słowa, które Ja wam powiedziałem, są duchem i są życiem” (J 6,63). Cała ewangelizacja Jezusa jest wylewaniem Ducha na słuchaczy, bo Jego słowa obdarzają Duchem, ożywiają, uzdrawiają, uwalniają od złych duchów. Oczyszczające działanie słów Jezusa najlepiej przedstawia Ewangelia Janowa: „Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was” (J 15,3).

Chrzest nawrócenia i następujący po nim chrzest w Duchu zapowiada już Księga Ezechiela: „Pokropię was czystą wodą, abyście się stali czystymi, i oczyszczę was od wszelkiej zmazy i od wszystkich waszych bożków. I dam wam serce nowe i ducha nowego tchnę do waszego wnętrza, odbiorę wam serce kamienne, a dam wam serce z ciała” (Ez 36,25-26). Najpierw oczyszczenie od wszelkiego zła, a przede wszystkim od bałwochwalstwa – tak bardzo rozpowszechnionego w starożytności – nawet w Jerozolimie (por. Ez 8). Później nowe serce – wyzwolenie od materializmu i od ducha tego świata, uzdrowienie wewnętrzne, uzdrowienie uczuciowości i psychiki człowieka. Na końcu – nowy duch – przemienione przez Ducha życie duchowe, w którym człowiek łączy się ze swoim Bogiem. Duch umożliwia miłość do Boga i człowieka i dlatego jest podstawą działalności Kościoła.

Jan mówi o Duchu i o ogniu. Ostrzega, że Jezus spali plewy w ogniu nieugaszonym – co oznacza wieczne potępienie – tak można przynajmniej rozumieć słowa Jezusa: „Jak więc zbiera się chwast i spala ogniem, tak będzie przy końcu świata. Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia i tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów” (Mt 13,40-42).

Ogień, o którym mówi Jan, może być również ogniem oczyszczającym, zgodnie ze słowami przekazanymi przez proroka Malachiasza: „Ale kto przetrwa dzień Jego nadejścia i kto się ostoi, gdy się ukaże? Albowiem On jest jak ogień złotnika i jak ług farbiarzy. Usiądzie więc, jakby miał przetapiać i oczyszczać srebro, i oczyści synów Lewiego, i przecedzi ich jak złoto i srebro, a wtedy będą składać Panu ofiary sprawiedliwe” (Ml 3,2-3). Duch jako zasada oczyszczenia jest zapowiedziany przez Jezusa: „Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął. Chrzest mam przyjąć i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie. Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam” (Łk 12,49-51).


Chrzest Jezusa

„A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły Mu się niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębicę i przychodzącego na Niego” (Mt 3,16). Otwarcie niebios, to zaproszenie Jezusa do nowego etapu Jego życia. Mówi On o sobie: „Syn nie mógłby niczego czynić sam od siebie, gdyby nie widział Ojca czyniącego. Albowiem to samo, co On czyni, podobnie i Syn czyni. Ojciec bowiem miłuje Syna i ukazuje Mu to wszystko, co On sam czyni, i jeszcze większe dzieła ukaże Mu, abyście się dziwili” (J 5,19-20). Jego działalność jest owocem Jego wizji, Jego żywego kontaktu z Ojcem. Mówi również na temat swojego wsłuchania się w Ojca: „Ja sam z siebie nic czynić nie mogę. Tak, jak słyszę, sądzę, a sąd mój jest sprawiedliwy; nie szukam bowiem własnej woli, lecz woli Tego, który Mnie posłał” (J 5,30).

Jezus widzi Ducha, mocą którego będzie rozlewał miłość w sercach uczniów i w ten sposób będzie budował swoje Królestwo. Święty Paweł mówi: „Dostąpiwszy więc usprawiedliwienia przez wiarę, zachowajmy pokój z Bogiem przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, dzięki któremu uzyskaliśmy przez wiarę dostęp do tej łaski, w której trwamy i chlubimy się nadzieją chwały Bożej. Ale nie tylko to, lecz chlubimy się także z ucisków, wiedząc, że ucisk wyrabia wytrwałość, a wytrwałość - wypróbowaną cnotę, wypróbowana cnota zaś - nadzieję. A nadzieja zawieść nie może, ponieważ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany” (Rz 5,1-5). Jezus otrzymuje Ducha, by chrzcić w Duchu.

Jan Chrzciciel stwierdza: Ujrzałem Ducha, który jak gołębica zstępował z nieba i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego nad Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym. Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym” (J 1,32-34). Bóg objawia Janowi swojego Syna z Jego podstawową misją, jaką jest chrzest w Duchu Świętym.

Jezus sam stwierdza, że otrzymał Ducha, by uwalniać ludzi od złych duchów: „Lecz jeśli Ja mocą Ducha Bożego wyrzucam złe duchy, to istotnie przyszło do was królestwo Boże” (Mt 12,28). Wydaje się, że przez swój chrzest, Jezus chce nas wprowadzić w nasz chrzest i ofiarować nam jego owoce. On chce naszego życia mistycznego, On chce, byśmy i my mieli żywy kontakt z Bogiem, byśmy żyli pełnią Ducha Świętego i dzięki Niemu mogli ewangelizować nasz świat.


Pustynia

Po chrzcie u Jana, Jezus pod natchnieniem Ducha idzie na pustynię, na przerażający dla współczesnego czytelnika czterdziestodniowy post. Mówi Mateusz: „Wtedy Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła. A gdy przepościł czterdzieści dni i czterdzieści nocy, odczuł w końcu głód” (Mt 4,1-2).

Przypomina to post Mojżesza związany z zawarciem przymierza między Bogiem i Izraelem: „Pan rzekł do Mojżesza: Zapisz sobie te słowa, gdyż na podstawie tych słów zawarłem przymierze z tobą i z Izraelem. I był tam [Mojżesz] u Pana czterdzieści dni i czterdzieści nocy, i nie jadł chleba, i nie pił wody. I napisał na tablicach słowa przymierza - Dziesięć Słów” (Wj 34,27-28). Kolejny czterdziestodniowy post Mojżesza, to próba przebłagania Boga za grzech bałwochwalstwa Narodu Wybranego: „I leżałem przed Panem, jak za pierwszym razem, przez czterdzieści dni i czterdzieści nocy, nie jedząc chleba, nie pijąc wody za cały ten grzech, któregoście się dopuścili, czyniąc to, co jest złe w oczach Pana, i pobudzając go do gniewu. Przeląkłem się bowiem widząc gniew i zapalczywość, jakimi zapłonął na was Pan, tak że chciał was wytępić. Lecz wysłuchał mnie Pan jeszcze i tym razem” (Pwt 9,18-19). Również Eliasz po wytępieniu proroków Baala jest zmuszony do takiego postu podczas swojej ucieczki przed gniewem królowej Izebel: „Eliasz spojrzał, a oto przy jego głowie podpłomyk i dzban z wodą. Zjadł więc i wypił, i znów się położył. Powtórnie anioł Pański wrócił i trącając go, powiedział: Wstań, jedz, bo przed tobą długa droga. Powstawszy zatem, zjadł i wypił. Następnie mocą tego pożywienia szedł czterdzieści dni i czterdzieści nocy aż do Bożej góry Horeb” (1 Krl 19,6-8).

Jezus w mocy Ducha, za pośrednictwem słów natchnionych przez Ducha walczy z szatanem, który kusi Go do małodusznej przemiany kamieni w chleb, do samobójczego skoku w świątyni jerozolimskiej, mającego być wystawieniem Boga na próbę, a wreszcie do łatwego uzyskania władzy politycznej przez poddanie się władzy diabła: „Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych i rzekł do Niego: Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon. Na to odrzekł mu Jezus: Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz. Wtedy opuścił Go diabeł, a oto aniołowie przystąpili i usługiwali Mu” (Mt 4,8-11).

Duch Święty nie prowadzi do fałszywego pokoju, ale do prawdziwej walki o ludzi, prześladowanych i niewolonych przez złe duchy. Dlatego Jezus stwierdza: „Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je. a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je” (Mt 10,34-39). Walka o człowieka, o jego wyzwolenie często oznacza podzielenie ludzi na tych, którzy chcą tego wyzwolenia i na tych, którzy się temu opierają, np. w imię wolności.

Takie są wymagania Jezusa – jest to wąska brama, wiodąca do Królestwa Niebios: „Wchodźcie przez ciasną bramę! Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują!” (Mt 7,13-14). Duch Święty prowadzi przez ciasną bramę do życia, a duch kłamstwa przez bramę szeroką i przestronną do śmierci wiecznej. Słowa Jezusa: „Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien” – są ciągle aktualne.


Błogosławieństwo

Mówi Jezus: „Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie” (Mt 5,3). Możliwe, że trzeba to tłumaczyć przez: „Błogosławieni, którzy są spragnieni Ducha” – byłoby to nawiązanie do innych słów Jezusa: „Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie - niech przyjdzie do Mnie i pije! Jak rzekło Pismo: Strumienie wody żywej popłyną z jego wnętrza. A powiedział to o Duchu, którego mieli otrzymać wierzący w Niego” (J 7,37-39). Ubóstwo duchowe, odczuwane przez pokornych, jest odkryciem ogromnego pragnienia prawdziwego życia – życia w Duchu Świętym. Otwiera to na Jezusa, który jako jedyny może i chce, to pragnienie zaspokoić. Co więcej, Jezus błogosławi tym, którzy z tym pragnieniem do Niego przychodzą. Twierdzi wręcz, że do nich już należy Królestwo Niebios, bo w nich Bóg już zaczął królować.


Obrońca

Mówi Jezus na temat prześladowań: „Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was” (Mt 10,19-20). Duch, który jest Prawdą (por. 1 J 5,6), broni tych, którzy bronią prawdy.

Istotne jest zaufanie wobec Ducha, który troszczy się o nas – szczególnie w momencie prześladowań. Duch, który jest naszym natchnieniem, broni nas tak, jak bronił proroków Starego Przymierza. Mówi Jezus: „Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni jesteście, gdy [ludzie] wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami” (Mt 5,10-12). Najlepszym przykładem takiej obrony jest życie i ewangelizacja prowadzona przez Szczepana: „Szczepan pełen łaski i mocy działał cuda i znaki wielkie wśród ludu. Niektórzy zaś z synagogi, zwanej [synagogą] Libertynów i Cyrenejczyków, i Aleksandryjczyków, i tych, którzy pochodzili z Cylicji i z Azji, wystąpili do rozprawy ze Szczepanem. Nie mogli jednak sprostać mądrości i Duchowi, z którego [natchnienia] przemawiał” (Dz 6,8-10).


Sąd

Mateusz cytuje początek Pierwszej Pieśni o Słudze Pańskim proroka Izajasza: „Oto mój Sługa; którego wybrałem, Umiłowany mój, w którym moje serce ma upodobanie. Położę ducha mojego na Nim, a On zapowie prawo2 narodom” (Mt 12,18). Ciekawe, że dar Ducha dla Sługi Pańskiego jest przedstawiony przez Izajasza w związku z głoszeniem prawa narodom3. Zarówno tekst grecki Ewangelii, jak tekst hebrajski TM mówią o sądzie, a więc o pewnym wymierzaniu sprawiedliwości narodom. W tekście Ewangelii sąd, o którym mówi Izajasz realizuje się poprzez usuwanie zła zniewalającego ludzi, przez uzdrawianie i uwalnianie od złych duchów. Podobnie w Mt 12,20, proroctwo Izajasza odniesione jest do Jezusa, który przezwycięży wszelkie zło: „ Trzciny zgniecionej nie złamie ani knota tlejącego nie dogasi, aż zwycięsko sąd przeprowadzi”. Sam Jezus, w Ewangelii Janowej przedstawia sąd jako konfrontację z prawdą: „A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki są dokonane w Bogu” (J 3,19-21).

Duch Święty, jako Parakletos, jako Duch Prawdy (por. J 14,16-17) też przekonuje świat o sądzie: „On zaś, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie. O grzechu - bo nie wierzą we Mnie; o sprawiedliwości zaś - bo idę do Ojca i już Mnie nie ujrzycie; wreszcie o sądzie - bo władca tego świata został osądzony” (por. J 16,8-11). W tekście Janowym, sąd dotyczy nie tyle ludzi, jako ofiar zła, ale głównego autora zła, nazywanego „władcą tego świata”.

Iz 11,2-4 mówi o Chrystusie jako o „różdżce z pnia Jessego” (por. Iz 11,1): „I spocznie na niej Duch Pański, duch mądrości i rozumu, duch rady i męstwa, duch wiedzy i bojaźni Pańskiej. Upodoba sobie w bojaźni Pańskiej. Nie będzie sądził z pozorów ni wyrokował według pogłosek; raczej rozsądzi biednych sprawiedliwie i pokornym w kraju wyda słuszny wyrok. Rózgą swoich ust uderzy gwałtownika, tchnieniem swoich warg uśmierci bezbożnego”. Duch jest Mu dany dla przywrócenia sprawiedliwości – przede wszystkim, wobec biednych i pokornych; do wymierzenia sprawiedliwej kary wobec gwałtownika i bezbożnego.

Już Kohelet narzekał na szerzącą się niesprawiedliwość, na zgorszenie z tym związane: „I dalej widziałem pod słońcem: w miejscu sądu – niegodziwość, w miejscu sprawiedliwości – nieprawość. Powiedziałem sobie: Zarówno sprawiedliwego jak i bezbożnego będzie sądził Bóg: na każdą bowiem sprawę i na każdy czyn jest czas wyznaczony. Powiedziałem sobie: Ze względu na synów ludzkich [tak się dzieje]. Bóg chce ich bowiem doświadczyć, żeby wiedzieli, że sami przez się są tylko zwierzętami” (Koh 3,16-18).

Jezus mówi zaś o swojej Boskiej władzy sądowniczej: „Ojciec bowiem nie sądzi nikogo, lecz cały sąd przekazał Synowi, aby wszyscy oddawali cześć Synowi, tak jak oddają cześć Ojcu. Kto nie oddaje czci Synowi, nie oddaje czci Ojcu, który Go posłał” (J 5,22-23).


Uwolnienie od złych duchów

Mówi Jezus: „Lecz jeśli Ja mocą Ducha Bożego wyrzucam złe duchy, to istotnie przyszło do was królestwo Boże” (Mt 12,28). Faryzeusze twierdzili bowiem: „On tylko przez Belzebuba, władcę złych duchów, wyrzuca złe duchy” (Mt 12,24). Uwolnienie od osobowego zła jest podstawowym zadaniem Jego apostołów: „Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości” (Mt 10,1). Podobnie: „Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy!” (Mt 10,7-8). Uwolnienie człowieka od złych duchów w mocy Ducha jest jednocześnie podstawowym znakiem nadejścia Królestwa Bożego, którego poszukiwali faryzeusze: „Zapytany przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział im: Królestwo Boże nie przyjdzie dostrzegalnie; i nie powiedzą: Oto tu jest albo: Tam. Oto bowiem królestwo Boże pośród was jest” (Łk 17,20-21). Uwolnienie człowieka od demona jest podstawowym znakiem panowania Chrystusa na ziemi w Jego Królestwie. Oszczercze przypisywanie tego uwolnienia władcy złych duchów, jest odrzuceniem podstawowego Bożego objawienia Królestwa Bożego.

Prorokował Izajasz: „Biada tym, którzy zło nazywają dobrem, a dobro złem, którzy zamieniają ciemności na światło, a światło na ciemności, którzy przemieniają gorycz na słodycz, a słodycz na gorycz!” (Iz 5,20). Zakłamywanie rzeczywistości prowadzi do ojca kłamstwa. Jezus mówi do swoich przeciwników: „Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa” (J 8,44).

Warto tekst Mt 12,28 czytać w kontekście 1 J 3,8: „Kto grzeszy, jest dzieckiem diabła, ponieważ diabeł trwa w grzechu od początku. Syn Boży objawił się po to, aby zniszczyć dzieła diabła”. Walka z kłamstwem, walka z opętaniem – to podstawowe zadania Jezusa.

Mówi dalej Jezus: „Każdy grzech i bluźnierstwo będą odpuszczone ludziom, ale bluźnierstwo przeciwko Duchowi nie będzie odpuszczone. Jeśli ktoś powie słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie mu odpuszczone, lecz jeśli powie przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie mu odpuszczone ani w tym wieku, ani w przyszłym. Albo uznajcie, że drzewo jest dobre, wtedy i jego owoc jest dobry, albo uznajcie, że drzewo jest złe, wtedy i owoc jego jest zły; bo z owocu poznaje się drzewo. Plemię żmijowe! Jakże wy możecie mówić dobrze, skoro źli jesteście? Przecież z obfitości serca usta mówią. Dobry człowiek z dobrego skarbca wydobywa dobre rzeczy, zły człowiek ze złego skarbca wydobywa złe rzeczy. A powiadam wam: Z każdego bezużytecznego słowa, które wypowiedzą ludzie, zdadzą sprawę w dzień sądu. Bo na podstawie słów twoich będziesz uniewinniony i na podstawie słów twoich będziesz potępiony” (Mt 12,31-37). Niedostrzeganie dobra, ewidentnego działania Ducha Świętego, prowadzi do zamknięcia się na szansę zbawienia i nazywane jest bluźnierstwem wobec Ducha Świętego.

Święty Tomasz z Akwinu mówi na ten temat: „Starodawni bowiem doktorowie, jak: Atanazy, Hilary, Ambroży, Hieronim, Chryzostom twierdzą, że grzech przeciw Duchowi Świętemu zachodzi wtedy kiedy ktoś mówi bluźnierstwo ściśle tylko przeciw Duchowi Świętemu, czy to Duch Święty oznacza imię istotne odpowiadające całej Trójcy, której każda Osoba jest duchem i jest świętą, czy to oznacza imię osobiste jednej z osób Trójcy; stosownie do tego bluźnierstwo przeciw Duchowi Świętemu odróżnia się od bluźnierstwa przeciw Synowi Człowieczemu. Chrystus przecież czynił jedne rzeczy jako człowiek, np. jadł, pił itp., a drugie jako Bóg, np. wypędzał czarty, wskrzeszał zmarłych itp., a czynił to tak mocą własnego Bóstwa, jak i mocą Ducha Świętego, gdyż jako człowiek był napełniony Duchem Świętym. Jak stwierdzamy u Mateusza, żydzi najpierw miotali bluźnierstwa na Syna Człowieczego, szkalując Go, że jest obżartuchem, że nadużywa wina i przyjaźni się z celnikami. Potem zaś posunęli się do bluźnierstwa przeciw Duchowi Świętemu przez to, że te dzieła, których sam dokonywał mocą swojego Bóstwa i mocą Ducha Świętego, przypisywali księciu czartów; dlatego właściwie uważa się, że bluźnili przeciw Duchowi Świętemu”4. Nieco dalej tak Tomasz charakteryzuje grzech przeciwko Duchowi: „Wymienione tu gatunki można zastosować do grzechu przeciw Duchowi Świętemu, pojętemu w trzeci sposób. Różnica między nimi pochodzi z odrzucenia lub z pogardy tego, co może człowiekowi dopomóc, by nie wybierał grzechu. Może to być albo od strony sądu Bożego, albo ze strony darów, albo wreszcie od strony samego grzechu.

Człowieka bowiem może powstrzymać od wyboru grzechu pamięć na sprawiedliwy a zarazem miłosierny sąd Boży; oraz dzięki nadziei, rodzącej się z uwagi na miłosierdzie, które odpuszcza grzechy i dobre nagradza; i to grzebie rozpacz; oraz bojaźń, rodząca się z myśli o boskiej sprawiedliwości, która karze grzechy; i tę grzebie zarozumiałość (zuchwałość), gdy mianowicie człowiek dufa w sobie zuchwale, że otrzyma nagrodę chwały (wiecznej) bez zasłużenia sobie na nią, lub przebaczenie bez pokuty.

Dary Boże odciągające nas od grzechu, są dwa: pierwszy, to poznanie prawdy, i przeciw temu stoi zwalczanie prawdy poznanej, gdy mianowicie człowiek zwalcza poznaną prawdę wiary po to, by swobodniej grzeszyć; drugi zaś, to pomoc łaski od wewnątrz, przeciw czemu stoi zazdroszczenie bliźniemu łaski, gdy mianowicie człowiek patrzy z zazdrością nie tylko na osobę bliźniego, ale także na rozrost łaski Bożej na całym świecie.

Dwa są zaś względy ze strony grzechu, które mogą odciągnąć człowieka od grzechu. Pierwszym jest nieporządność i brzydota postępku; świadomość tego zwykle pobudza człowieka do pokuty za grzech popełniony; przeciw temu stoi zawziętość (niepokuta) i to nie w znaczeniu trwania w grzechu aż do śmierci, w jakim wyżej użyto tego wyrażenia (tak bowiem nie byłaby osobnym grzechem, a tylko jakąś okolicznością grzechu); ale chodzi tu o zawziętość zawierającą w sobie postanowienie nie nawrócenia się (nie czynienia pokuty).

Drugim zaś, jest małość i krótkotrwałość dobra, którego człowiek szuka w grzechu; tak o tym mówi Apostoł: „Cóż za pożytek mieliście wtedy z tych rzeczy, których teraz wstydzicie się”. Myśl o tym zwykła wolę człowieka naprowadzać na to, by nie utwierdzał się w grzechu; i to niweczy zatwardziałość (upór), gdy mianowicie człowiek utwierdza swoje postanowienie, by trwać w grzechu”5.


Natchnienie

Mówi Jezus: „Co sądzicie o Mesjaszu? Czyim jest synem? Odpowiedzieli Mu: Dawida. Wtedy rzekł do nich: Jakżeż więc Dawid natchniony przez Ducha może nazywać Go Panem, gdy mówi: Rzekł Pan do Pana mego: Siądź po prawicy mojej, aż położę Twoich nieprzyjaciół pod stopy Twoje. Jeśli więc Dawid nazywa Go Panem, to jak może być [tylko] jego synem?” (Mt 22,42-45). To Duch wskazuje na Chrystusa jako na Pana, co podważa minimalistyczną interpretację rabinów. Tekst Psalmu 110,1 zapowiada przyszły triumf Chrystusa nad Jego wrogami – jest to poważne ostrzeżenie dla walczących z Jezusem.

Tekst mówiący o natchnieniu Pisma przez Ducha, to: „Wyrocznia Dawida, syna Jessego, wyrocznia człowieka wyniesionego wysoko, pomazańca6 Boga Jakubowego, śpiewaka psalmów Izraela: Duch Pański mówi przeze mnie i Jego słowo jest na moim języku” (2 Sm 23,1-2).


Ogród Oliwny

Jezus mówi do swoich uczniów: „Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe” (Mt 26,41). Słowo pneuma, oznacza tu prawdopodobnie ducha ludzkiego, część intelektualną człowieka; nieśmiertelną, pochodzącą bezpośrednio od Boga stwarzającego go w momencie poczęcia człowieka. Duch ludzki, na ile natchniony przez Ducha Świętego jest zdolny do przewodzenia człowiekowi obdarzonemu ogromną słabością.

Można tekst Mt 26,41 interpretować w świetle Ga 5,16-17: „Mówię więc: Postępujcie w Duchu, a nie spełnicie pożądania ciała. Ciało bowiem pożąda na przekór Duchowi, a Duch na przekór ciału; są one sobie przeciwne, tak że nie możecie czynić tego, co chcecie7”. Istotne, by pozwolić Duchowi, by nas prowadził – szczególnie w momentach trudnych, gdy zbyt łatwo ulegamy pokusom ducha tego świata.


Śmierć Jezusa

„Jezus raz jeszcze zawołał donośnym głosem i wyzionął ducha” (Mt 27,50). Łukasz mówi podobnie: „Jezus zawołał donośnym głosem: Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego. Po tych słowach wyzionął ducha” (Łk 23,46). Ten obraz śmierci Jezusa przypomina słowa Koheleta: „I wróci się proch do ziemi, tak jak nią był, a duch powróci do Boga, który go dał” (Koh 12,7). Śmierć jest tu przedstawiona jako powrót ludzkiego ducha do Boga, do źródła życia.

Duch Święty był natchnieniem Jezusa w całym Jego życiu i towarzyszył Mu w momencie Jego śmierci. Dzięki Duchowi, Jezus umierał w miłości do Ojca i do ludzi – nawet tych, którzy radowali się Jego śmiercią.


Chrzest

Po swoim zmartwychwstaniu Jezus mówi uczniom: „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28,19-20). Trynitarna forma naszego chrztu odwołuje się do chrztu Jezusa: „A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły Mu się niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębicę i przychodzącego na Niego. A głos z nieba mówił: Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie” (Mt 3,16-17). Chrzest ofiarowuje nam Ducha Świętego, a Ojciec przyjmuje nas jako swoje dzieci.

Chrzcimy w imieniu Trójcy Przenajświętszej, występujemy w Jej imieniu, udzielamy łaski przemiany duchowej, łączymy ludzi z Bogiem, który nas posyła. Duch jest tu przedstawiony razem z Ojcem i Synem, podobnie jak w doksologii 2 Kor 13,13: „Łaska Pana Jezusa Chrystusa, miłość Boga i dar jedności w Duchu Świętym niech będą z wami wszystkimi!”.


Zakończenie

Mam nadzieję, że ta analiza tekstów zawierających słowo pneuma, pomogła nam lepiej zrozumieć rolę Ducha Świętego w życiu i działalności Jezusa.


Janusz Maria Andrzejewski OP

1 ŚW. TOMASZ Z AKWINU, ST IIIª q. 32 a. 1 co.

2 Grecki rzeczownik krisis oznacza „sąd, wyrok, prawo”.

3 Iz 42,1 w przekładzie BT mówi: „On przyniesie narodom Prawo”. Hebrajski rzeczownik miszpat oznacza „wyrok, sąd, prawo”.

4 ŚW. TOMASZ Z AKWINU, ST II-IIªe q. 14 a. 1 co.

5 ŚW. TOMASZ Z AKWINU, ST II-IIªe q. 14 a. 2 co.

6 W tekście hebrajskim mamy: masziach, tzn. Mesjasz. W tłumaczeniu greckim LXX – Christos.

7 Przekład Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej.