10.04.24
Dz 5, 17-26
„Wiele znaków i cudów działo
się przez ręce Apostołów wśród ludu. Trzymali się wszyscy
razem w krużganku Salomona. A z obcych nikt nie miał odwagi
dołączyć się do nich, lud zaś ich wychwalał. Coraz bardziej też
rosła liczba mężczyzn i kobiet, przyjmujących wiarę w Pana.
Wynoszono też chorych na ulicę i kładziono na łożach i noszach,
aby choć cień przechodzącego Piotra padł na któregoś z nich.
Także z miast sąsiednich zbiegało się mnóstwo ludu do
Jerozolimy, znosząc chorych i dręczonych przez duchy nieczyste, a
wszyscy doznawali uzdrowienia. Wówczas arcykapłan i wszyscy jego
zwolennicy, należący do stronnictwa saduceuszów, pełni zazdrości
zatrzymali Apostołów i wtrącili ich do publicznego więzienia. Ale
w nocy anioł Pański otworzył bramy więzienia i wyprowadziwszy ich
powiedział: Idźcie i głoście w świątyni ludowi wszystkie słowa
tego życia!” Kościół rośnie dzięki ludziom przyjmującym
wiarę w Jezusa. Jak mówi Marek o uczniach Jezusa: „Oni zaś
poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi
i potwierdził naukę znakami, które jej towarzyszyły”. Wywołuje
to zawiść ze strony saduceuszów, którzy wtrącają Apostołów do
więzienia, ale anioł Pański ich uwalnia i skłania do dalszej
ewangelizacji słowami: „Idźcie i głoście w świątyni ludowi
wszystkie słowa tego życia!”
J 3, 16-21
„Tak bowiem Bóg umiłował
świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego
wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie
posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to,
by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie
podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo
nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego. A sąd polega na
tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej
umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki.
Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła
i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków.
Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się
okazało, że jego uczynki są dokonane w Bogu”. Wiara w Jezusa
prowadzi do życia wiecznego – zgodnie ze słowami Jezusa: „Kto
uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy,
będzie potępiony” (Mk 16,16). Jezus wyjaśnia mechanizm niewiary:
„Sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie
bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich
uczynki. Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi
światła i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego
uczynków”. On jest Światłem (por. J 8,12) i dlatego jest
znienawidzony. Żyjący w prawdzie zbliżają się do Jezusa i
umacniają swoją wiarę.