wtorek, 31 sierpnia 2021

Pneumatologia Ewangelii według świętego Mateusza

 

Pneumatologia Ewangelii według świętego Mateusza

Ewangelia według świętego Mateusza zawiera wiele wspaniałych odniesień do Ducha Świętego.


Poczęcie Jezusa

„Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienna za sprawa Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło” (Mt 1,18-20). Święty Łukasz przekazuje tę informację w ramach Zwiastowania, jako odpowiedź na zaniepokojenie Maryi: „Jakże się to stanie, skoro nie znam męża? Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym” (Łk 1,34-35). W tym tekście, Duch jest nazwany również Mocą Najwyższego i ma za zadanie obronę Maryi. To On jest zasadą Bożego poczęcia Bożego Syna w łonie Maryi.

Święty Tomasz tak to komentuje: „Stwierdzamy, że poczęcie Chrystusowego ciała jest dziełem całej Trójcy Przenajświętszej, ale dla trzech racji przypisujemy je Duchowi świętemu. Przemawia za tym, po pierwsze, Boski aspekt przyczyny Wcielenia. Duch święty jest bowiem, jak wiadomo, Miłością Ojca i Syna. A wszak najwyższym przejawem Bożej Miłości było to, że Syn Boży w dziewiczym łonie przybrał sobie ciało, toteż powiedziano: „Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał”. Po drugie, przemawia za tym przyczyna Wcielenia, rozpatrywana pod kątem przyjętej natury. Ułatwia to zrozumienie faktu, że Syn Boży przyjął ludzką naturę do jedności w Osobie nie na skutek jakichś jej zasług, lecz wyłącznie z łaski. Łaskę zaś przypisujemy Duchowi świętemu, stosownie do słów: „dary są różne, lecz Duch ten sam”. Toteż mówi Augustyn: „Ów sposób, w jaki Chrystus narodził się z Ducha świętego, nasuwa myśl o łasce Boga, dzięki której człowiek bez żadnych uprzednich zasług, od pierwszej chwili istnienia swojej natury tak ściśle zjednoczył się ze Słowem Bożym, w jednej Osobie, że od razu był Synem Bożym”. Po trzecie, przemawia za tym cel Wcielenia, zmierzało ono bowiem ku temu, by poczęty człowiek był człowiekiem świętym i aby był Synem Bożym. A za sprawcę obu tych rzeczy uważamy Ducha świętego. On to bowiem sprawia, iż ludzie stają się synami Boga, stosownie do słów: „a że jesteście synami Bożymi — posłał Bóg Ducha Syna swego do serc naszych, wołającego: Abba, Ojcze!”. I On, jak powiedziano: jest „Duchem uświęcenia”. Bo jak inni ludzie przez Ducha świętego zostają uświęceni duchowo, tak iż są przybranymi synami Bożymi, tak Chrystus poczęty przez Ducha świętego w świętości, jest Synem Bożym z natury. Toteż według glosy słowa św. Pawła: „On to przeznaczony jest na Syna Bożego w Mocy” znajdują swoje wytłumaczenie w zwrocie następującym po nich bezpośrednio: „wedle Ducha uświęcenia”, t. j. „przez to, że począł się z Ducha świętego”. A i sam Anioł w czasie zwiastowania słowa: „Duch święty zstąpi na cię” zamyka powiedzeniem: „Przeto, co się z ciebie narodzi święte, będzie nazwane Synem Bożym”1. Ten tekst stara się wyjaśnić, dlaczego poczęcie Jezusa, jako dzieło Trójcy Przenajświętszej jest przez Pismo przypisywane właśnie Duchowi Świętemu.


Chrzest w Duchu

Święty Jan Chrzciciel chrzcząc ludzi głosi im: „Ja was chrzczę wodą dla nawrócenia; lecz Ten, który idzie za mną, mocniejszy jest ode mnie; ja nie jestem godzien nosić Mu sandałów. On was chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem. Ma On wiejadło w ręku i oczyści swój omłot: pszenicę zbierze do spichlerza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym” (Mt 3,11-12).

Jan przygotowuje przyjście Jezusa i Jego wielkie dzieło – budowę Królestwa. Swoim chrztem prowadzi ludzi do prawdziwego nawrócenia, które jest podstawą do wejścia do przyszłego Królestwa. Tak mówi Mateusz: „Wówczas ciągnęły do niego Jerozolima oraz cała Judea i cała okolica nad Jordanem. Przyjmowano od niego chrzest w rzece Jordan, wyznając przy tym swe grzechy. A gdy widział, że przychodzi do chrztu wielu spośród faryzeuszów i saduceuszów, mówił im: Plemię żmijowe, kto wam pokazał, jak uciec przed nadchodzącym gniewem? Wydajcie więc godny owoc nawrócenia, a nie myślcie, że możecie sobie mówić: Abrahama mamy za ojca, bo powiadam wam, że z tych kamieni może Bóg wzbudzić dzieci Abrahamowi. Już siekiera do korzenia drzew jest przyłożona. Każde więc drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone” (Mt 3,5-10). Chrzest Jana prowadzi do nawrócenia i wymaga poważnego i odpowiedzialnego do niego przystąpienia. Owoce tego chrztu świadczą o rzeczywistości nawrócenia.

Dopiero po swoim zmartwychwstaniu, Jezus nawiązuje do proroctwa Jana: „A podczas wspólnego posiłku kazał im nie odchodzić z Jerozolimy, ale oczekiwać obietnicy Ojca: Słyszeliście o niej ode Mnie - [mówił] - Jan chrzcił wodą, ale wy wkrótce zostaniecie ochrzczeni Duchem Świętym” (Dz 1,4-5). W ten sposób przygotowuje ich na Zesłanie Ducha w dniu Pięćdziesiątnicy.

Sądzę, że do innego daru Ducha odnoszą się również słowa Jezusa z Kafarnaum: „Duch daje życie; ciało na nic się nie przyda. Słowa, które Ja wam powiedziałem, są duchem i są życiem” (J 6,63). Cała ewangelizacja Jezusa jest wylewaniem Ducha na słuchaczy, bo Jego słowa obdarzają Duchem, ożywiają, uzdrawiają, uwalniają od złych duchów. Oczyszczające działanie słów Jezusa najlepiej przedstawia Ewangelia Janowa: „Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was” (J 15,3).

Chrzest nawrócenia i następujący po nim chrzest w Duchu zapowiada już Księga Ezechiela: „Pokropię was czystą wodą, abyście się stali czystymi, i oczyszczę was od wszelkiej zmazy i od wszystkich waszych bożków. I dam wam serce nowe i ducha nowego tchnę do waszego wnętrza, odbiorę wam serce kamienne, a dam wam serce z ciała” (Ez 36,25-26). Najpierw oczyszczenie od wszelkiego zła, a przede wszystkim od bałwochwalstwa – tak bardzo rozpowszechnionego w starożytności – nawet w Jerozolimie (por. Ez 8). Później nowe serce – wyzwolenie od materializmu i od ducha tego świata, uzdrowienie wewnętrzne, uzdrowienie uczuciowości i psychiki człowieka. Na końcu – nowy duch – przemienione przez Ducha życie duchowe, w którym człowiek łączy się ze swoim Bogiem. Duch umożliwia miłość do Boga i człowieka i dlatego jest podstawą działalności Kościoła.

Jan mówi o Duchu i o ogniu. Ostrzega, że Jezus spali plewy w ogniu nieugaszonym – co oznacza wieczne potępienie – tak można przynajmniej rozumieć słowa Jezusa: „Jak więc zbiera się chwast i spala ogniem, tak będzie przy końcu świata. Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia i tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów” (Mt 13,40-42).

Ogień, o którym mówi Jan, może być również ogniem oczyszczającym, zgodnie ze słowami przekazanymi przez proroka Malachiasza: „Ale kto przetrwa dzień Jego nadejścia i kto się ostoi, gdy się ukaże? Albowiem On jest jak ogień złotnika i jak ług farbiarzy. Usiądzie więc, jakby miał przetapiać i oczyszczać srebro, i oczyści synów Lewiego, i przecedzi ich jak złoto i srebro, a wtedy będą składać Panu ofiary sprawiedliwe” (Ml 3,2-3). Duch jako zasada oczyszczenia jest zapowiedziany przez Jezusa: „Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął. Chrzest mam przyjąć i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie. Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam” (Łk 12,49-51).


Chrzest Jezusa

„A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły Mu się niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębicę i przychodzącego na Niego” (Mt 3,16). Otwarcie niebios, to zaproszenie Jezusa do nowego etapu Jego życia. Mówi On o sobie: „Syn nie mógłby niczego czynić sam od siebie, gdyby nie widział Ojca czyniącego. Albowiem to samo, co On czyni, podobnie i Syn czyni. Ojciec bowiem miłuje Syna i ukazuje Mu to wszystko, co On sam czyni, i jeszcze większe dzieła ukaże Mu, abyście się dziwili” (J 5,19-20). Jego działalność jest owocem Jego wizji, Jego żywego kontaktu z Ojcem. Mówi również na temat swojego wsłuchania się w Ojca: „Ja sam z siebie nic czynić nie mogę. Tak, jak słyszę, sądzę, a sąd mój jest sprawiedliwy; nie szukam bowiem własnej woli, lecz woli Tego, który Mnie posłał” (J 5,30).

Jezus widzi Ducha, mocą którego będzie rozlewał miłość w sercach uczniów i w ten sposób będzie budował swoje Królestwo. Święty Paweł mówi: „Dostąpiwszy więc usprawiedliwienia przez wiarę, zachowajmy pokój z Bogiem przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, dzięki któremu uzyskaliśmy przez wiarę dostęp do tej łaski, w której trwamy i chlubimy się nadzieją chwały Bożej. Ale nie tylko to, lecz chlubimy się także z ucisków, wiedząc, że ucisk wyrabia wytrwałość, a wytrwałość - wypróbowaną cnotę, wypróbowana cnota zaś - nadzieję. A nadzieja zawieść nie może, ponieważ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany” (Rz 5,1-5). Jezus otrzymuje Ducha, by chrzcić w Duchu.

Jan Chrzciciel stwierdza: Ujrzałem Ducha, który jak gołębica zstępował z nieba i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego nad Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym. Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym” (J 1,32-34). Bóg objawia Janowi swojego Syna z Jego podstawową misją, jaką jest chrzest w Duchu Świętym.

Jezus sam stwierdza, że otrzymał Ducha, by uwalniać ludzi od złych duchów: „Lecz jeśli Ja mocą Ducha Bożego wyrzucam złe duchy, to istotnie przyszło do was królestwo Boże” (Mt 12,28). Wydaje się, że przez swój chrzest, Jezus chce nas wprowadzić w nasz chrzest i ofiarować nam jego owoce. On chce naszego życia mistycznego, On chce, byśmy i my mieli żywy kontakt z Bogiem, byśmy żyli pełnią Ducha Świętego i dzięki Niemu mogli ewangelizować nasz świat.


Pustynia

Po chrzcie u Jana, Jezus pod natchnieniem Ducha idzie na pustynię, na przerażający dla współczesnego czytelnika czterdziestodniowy post. Mówi Mateusz: „Wtedy Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła. A gdy przepościł czterdzieści dni i czterdzieści nocy, odczuł w końcu głód” (Mt 4,1-2).

Przypomina to post Mojżesza związany z zawarciem przymierza między Bogiem i Izraelem: „Pan rzekł do Mojżesza: Zapisz sobie te słowa, gdyż na podstawie tych słów zawarłem przymierze z tobą i z Izraelem. I był tam [Mojżesz] u Pana czterdzieści dni i czterdzieści nocy, i nie jadł chleba, i nie pił wody. I napisał na tablicach słowa przymierza - Dziesięć Słów” (Wj 34,27-28). Kolejny czterdziestodniowy post Mojżesza, to próba przebłagania Boga za grzech bałwochwalstwa Narodu Wybranego: „I leżałem przed Panem, jak za pierwszym razem, przez czterdzieści dni i czterdzieści nocy, nie jedząc chleba, nie pijąc wody za cały ten grzech, któregoście się dopuścili, czyniąc to, co jest złe w oczach Pana, i pobudzając go do gniewu. Przeląkłem się bowiem widząc gniew i zapalczywość, jakimi zapłonął na was Pan, tak że chciał was wytępić. Lecz wysłuchał mnie Pan jeszcze i tym razem” (Pwt 9,18-19). Również Eliasz po wytępieniu proroków Baala jest zmuszony do takiego postu podczas swojej ucieczki przed gniewem królowej Izebel: „Eliasz spojrzał, a oto przy jego głowie podpłomyk i dzban z wodą. Zjadł więc i wypił, i znów się położył. Powtórnie anioł Pański wrócił i trącając go, powiedział: Wstań, jedz, bo przed tobą długa droga. Powstawszy zatem, zjadł i wypił. Następnie mocą tego pożywienia szedł czterdzieści dni i czterdzieści nocy aż do Bożej góry Horeb” (1 Krl 19,6-8).

Jezus w mocy Ducha, za pośrednictwem słów natchnionych przez Ducha walczy z szatanem, który kusi Go do małodusznej przemiany kamieni w chleb, do samobójczego skoku w świątyni jerozolimskiej, mającego być wystawieniem Boga na próbę, a wreszcie do łatwego uzyskania władzy politycznej przez poddanie się władzy diabła: „Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych i rzekł do Niego: Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon. Na to odrzekł mu Jezus: Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz. Wtedy opuścił Go diabeł, a oto aniołowie przystąpili i usługiwali Mu” (Mt 4,8-11).

Duch Święty nie prowadzi do fałszywego pokoju, ale do prawdziwej walki o ludzi, prześladowanych i niewolonych przez złe duchy. Dlatego Jezus stwierdza: „Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je. a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je” (Mt 10,34-39). Walka o człowieka, o jego wyzwolenie często oznacza podzielenie ludzi na tych, którzy chcą tego wyzwolenia i na tych, którzy się temu opierają, np. w imię wolności.

Takie są wymagania Jezusa – jest to wąska brama, wiodąca do Królestwa Niebios: „Wchodźcie przez ciasną bramę! Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują!” (Mt 7,13-14). Duch Święty prowadzi przez ciasną bramę do życia, a duch kłamstwa przez bramę szeroką i przestronną do śmierci wiecznej. Słowa Jezusa: „Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien” – są ciągle aktualne.


Błogosławieństwo

Mówi Jezus: „Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie” (Mt 5,3). Możliwe, że trzeba to tłumaczyć przez: „Błogosławieni, którzy są spragnieni Ducha” – byłoby to nawiązanie do innych słów Jezusa: „Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie - niech przyjdzie do Mnie i pije! Jak rzekło Pismo: Strumienie wody żywej popłyną z jego wnętrza. A powiedział to o Duchu, którego mieli otrzymać wierzący w Niego” (J 7,37-39). Ubóstwo duchowe, odczuwane przez pokornych, jest odkryciem ogromnego pragnienia prawdziwego życia – życia w Duchu Świętym. Otwiera to na Jezusa, który jako jedyny może i chce, to pragnienie zaspokoić. Co więcej, Jezus błogosławi tym, którzy z tym pragnieniem do Niego przychodzą. Twierdzi wręcz, że do nich już należy Królestwo Niebios, bo w nich Bóg już zaczął królować.


Obrońca

Mówi Jezus na temat prześladowań: „Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was” (Mt 10,19-20). Duch, który jest Prawdą (por. 1 J 5,6), broni tych, którzy bronią prawdy.

Istotne jest zaufanie wobec Ducha, który troszczy się o nas – szczególnie w momencie prześladowań. Duch, który jest naszym natchnieniem, broni nas tak, jak bronił proroków Starego Przymierza. Mówi Jezus: „Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni jesteście, gdy [ludzie] wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami” (Mt 5,10-12). Najlepszym przykładem takiej obrony jest życie i ewangelizacja prowadzona przez Szczepana: „Szczepan pełen łaski i mocy działał cuda i znaki wielkie wśród ludu. Niektórzy zaś z synagogi, zwanej [synagogą] Libertynów i Cyrenejczyków, i Aleksandryjczyków, i tych, którzy pochodzili z Cylicji i z Azji, wystąpili do rozprawy ze Szczepanem. Nie mogli jednak sprostać mądrości i Duchowi, z którego [natchnienia] przemawiał” (Dz 6,8-10).


Sąd

Mateusz cytuje początek Pierwszej Pieśni o Słudze Pańskim proroka Izajasza: „Oto mój Sługa; którego wybrałem, Umiłowany mój, w którym moje serce ma upodobanie. Położę ducha mojego na Nim, a On zapowie prawo2 narodom” (Mt 12,18). Ciekawe, że dar Ducha dla Sługi Pańskiego jest przedstawiony przez Izajasza w związku z głoszeniem prawa narodom3. Zarówno tekst grecki Ewangelii, jak tekst hebrajski TM mówią o sądzie, a więc o pewnym wymierzaniu sprawiedliwości narodom. W tekście Ewangelii sąd, o którym mówi Izajasz realizuje się poprzez usuwanie zła zniewalającego ludzi, przez uzdrawianie i uwalnianie od złych duchów. Podobnie w Mt 12,20, proroctwo Izajasza odniesione jest do Jezusa, który przezwycięży wszelkie zło: „ Trzciny zgniecionej nie złamie ani knota tlejącego nie dogasi, aż zwycięsko sąd przeprowadzi”. Sam Jezus, w Ewangelii Janowej przedstawia sąd jako konfrontację z prawdą: „A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki są dokonane w Bogu” (J 3,19-21).

Duch Święty, jako Parakletos, jako Duch Prawdy (por. J 14,16-17) też przekonuje świat o sądzie: „On zaś, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie. O grzechu - bo nie wierzą we Mnie; o sprawiedliwości zaś - bo idę do Ojca i już Mnie nie ujrzycie; wreszcie o sądzie - bo władca tego świata został osądzony” (por. J 16,8-11). W tekście Janowym, sąd dotyczy nie tyle ludzi, jako ofiar zła, ale głównego autora zła, nazywanego „władcą tego świata”.

Iz 11,2-4 mówi o Chrystusie jako o „różdżce z pnia Jessego” (por. Iz 11,1): „I spocznie na niej Duch Pański, duch mądrości i rozumu, duch rady i męstwa, duch wiedzy i bojaźni Pańskiej. Upodoba sobie w bojaźni Pańskiej. Nie będzie sądził z pozorów ni wyrokował według pogłosek; raczej rozsądzi biednych sprawiedliwie i pokornym w kraju wyda słuszny wyrok. Rózgą swoich ust uderzy gwałtownika, tchnieniem swoich warg uśmierci bezbożnego”. Duch jest Mu dany dla przywrócenia sprawiedliwości – przede wszystkim, wobec biednych i pokornych; do wymierzenia sprawiedliwej kary wobec gwałtownika i bezbożnego.

Już Kohelet narzekał na szerzącą się niesprawiedliwość, na zgorszenie z tym związane: „I dalej widziałem pod słońcem: w miejscu sądu – niegodziwość, w miejscu sprawiedliwości – nieprawość. Powiedziałem sobie: Zarówno sprawiedliwego jak i bezbożnego będzie sądził Bóg: na każdą bowiem sprawę i na każdy czyn jest czas wyznaczony. Powiedziałem sobie: Ze względu na synów ludzkich [tak się dzieje]. Bóg chce ich bowiem doświadczyć, żeby wiedzieli, że sami przez się są tylko zwierzętami” (Koh 3,16-18).

Jezus mówi zaś o swojej Boskiej władzy sądowniczej: „Ojciec bowiem nie sądzi nikogo, lecz cały sąd przekazał Synowi, aby wszyscy oddawali cześć Synowi, tak jak oddają cześć Ojcu. Kto nie oddaje czci Synowi, nie oddaje czci Ojcu, który Go posłał” (J 5,22-23).


Uwolnienie od złych duchów

Mówi Jezus: „Lecz jeśli Ja mocą Ducha Bożego wyrzucam złe duchy, to istotnie przyszło do was królestwo Boże” (Mt 12,28). Faryzeusze twierdzili bowiem: „On tylko przez Belzebuba, władcę złych duchów, wyrzuca złe duchy” (Mt 12,24). Uwolnienie od osobowego zła jest podstawowym zadaniem Jego apostołów: „Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości” (Mt 10,1). Podobnie: „Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy!” (Mt 10,7-8). Uwolnienie człowieka od złych duchów w mocy Ducha jest jednocześnie podstawowym znakiem nadejścia Królestwa Bożego, którego poszukiwali faryzeusze: „Zapytany przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział im: Królestwo Boże nie przyjdzie dostrzegalnie; i nie powiedzą: Oto tu jest albo: Tam. Oto bowiem królestwo Boże pośród was jest” (Łk 17,20-21). Uwolnienie człowieka od demona jest podstawowym znakiem panowania Chrystusa na ziemi w Jego Królestwie. Oszczercze przypisywanie tego uwolnienia władcy złych duchów, jest odrzuceniem podstawowego Bożego objawienia Królestwa Bożego.

Prorokował Izajasz: „Biada tym, którzy zło nazywają dobrem, a dobro złem, którzy zamieniają ciemności na światło, a światło na ciemności, którzy przemieniają gorycz na słodycz, a słodycz na gorycz!” (Iz 5,20). Zakłamywanie rzeczywistości prowadzi do ojca kłamstwa. Jezus mówi do swoich przeciwników: „Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa” (J 8,44).

Warto tekst Mt 12,28 czytać w kontekście 1 J 3,8: „Kto grzeszy, jest dzieckiem diabła, ponieważ diabeł trwa w grzechu od początku. Syn Boży objawił się po to, aby zniszczyć dzieła diabła”. Walka z kłamstwem, walka z opętaniem – to podstawowe zadania Jezusa.

Mówi dalej Jezus: „Każdy grzech i bluźnierstwo będą odpuszczone ludziom, ale bluźnierstwo przeciwko Duchowi nie będzie odpuszczone. Jeśli ktoś powie słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie mu odpuszczone, lecz jeśli powie przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie mu odpuszczone ani w tym wieku, ani w przyszłym. Albo uznajcie, że drzewo jest dobre, wtedy i jego owoc jest dobry, albo uznajcie, że drzewo jest złe, wtedy i owoc jego jest zły; bo z owocu poznaje się drzewo. Plemię żmijowe! Jakże wy możecie mówić dobrze, skoro źli jesteście? Przecież z obfitości serca usta mówią. Dobry człowiek z dobrego skarbca wydobywa dobre rzeczy, zły człowiek ze złego skarbca wydobywa złe rzeczy. A powiadam wam: Z każdego bezużytecznego słowa, które wypowiedzą ludzie, zdadzą sprawę w dzień sądu. Bo na podstawie słów twoich będziesz uniewinniony i na podstawie słów twoich będziesz potępiony” (Mt 12,31-37). Niedostrzeganie dobra, ewidentnego działania Ducha Świętego, prowadzi do zamknięcia się na szansę zbawienia i nazywane jest bluźnierstwem wobec Ducha Świętego.

Święty Tomasz z Akwinu mówi na ten temat: „Starodawni bowiem doktorowie, jak: Atanazy, Hilary, Ambroży, Hieronim, Chryzostom twierdzą, że grzech przeciw Duchowi Świętemu zachodzi wtedy kiedy ktoś mówi bluźnierstwo ściśle tylko przeciw Duchowi Świętemu, czy to Duch Święty oznacza imię istotne odpowiadające całej Trójcy, której każda Osoba jest duchem i jest świętą, czy to oznacza imię osobiste jednej z osób Trójcy; stosownie do tego bluźnierstwo przeciw Duchowi Świętemu odróżnia się od bluźnierstwa przeciw Synowi Człowieczemu. Chrystus przecież czynił jedne rzeczy jako człowiek, np. jadł, pił itp., a drugie jako Bóg, np. wypędzał czarty, wskrzeszał zmarłych itp., a czynił to tak mocą własnego Bóstwa, jak i mocą Ducha Świętego, gdyż jako człowiek był napełniony Duchem Świętym. Jak stwierdzamy u Mateusza, żydzi najpierw miotali bluźnierstwa na Syna Człowieczego, szkalując Go, że jest obżartuchem, że nadużywa wina i przyjaźni się z celnikami. Potem zaś posunęli się do bluźnierstwa przeciw Duchowi Świętemu przez to, że te dzieła, których sam dokonywał mocą swojego Bóstwa i mocą Ducha Świętego, przypisywali księciu czartów; dlatego właściwie uważa się, że bluźnili przeciw Duchowi Świętemu”4. Nieco dalej tak Tomasz charakteryzuje grzech przeciwko Duchowi: „Wymienione tu gatunki można zastosować do grzechu przeciw Duchowi Świętemu, pojętemu w trzeci sposób. Różnica między nimi pochodzi z odrzucenia lub z pogardy tego, co może człowiekowi dopomóc, by nie wybierał grzechu. Może to być albo od strony sądu Bożego, albo ze strony darów, albo wreszcie od strony samego grzechu.

Człowieka bowiem może powstrzymać od wyboru grzechu pamięć na sprawiedliwy a zarazem miłosierny sąd Boży; oraz dzięki nadziei, rodzącej się z uwagi na miłosierdzie, które odpuszcza grzechy i dobre nagradza; i to grzebie rozpacz; oraz bojaźń, rodząca się z myśli o boskiej sprawiedliwości, która karze grzechy; i tę grzebie zarozumiałość (zuchwałość), gdy mianowicie człowiek dufa w sobie zuchwale, że otrzyma nagrodę chwały (wiecznej) bez zasłużenia sobie na nią, lub przebaczenie bez pokuty.

Dary Boże odciągające nas od grzechu, są dwa: pierwszy, to poznanie prawdy, i przeciw temu stoi zwalczanie prawdy poznanej, gdy mianowicie człowiek zwalcza poznaną prawdę wiary po to, by swobodniej grzeszyć; drugi zaś, to pomoc łaski od wewnątrz, przeciw czemu stoi zazdroszczenie bliźniemu łaski, gdy mianowicie człowiek patrzy z zazdrością nie tylko na osobę bliźniego, ale także na rozrost łaski Bożej na całym świecie.

Dwa są zaś względy ze strony grzechu, które mogą odciągnąć człowieka od grzechu. Pierwszym jest nieporządność i brzydota postępku; świadomość tego zwykle pobudza człowieka do pokuty za grzech popełniony; przeciw temu stoi zawziętość (niepokuta) i to nie w znaczeniu trwania w grzechu aż do śmierci, w jakim wyżej użyto tego wyrażenia (tak bowiem nie byłaby osobnym grzechem, a tylko jakąś okolicznością grzechu); ale chodzi tu o zawziętość zawierającą w sobie postanowienie nie nawrócenia się (nie czynienia pokuty).

Drugim zaś, jest małość i krótkotrwałość dobra, którego człowiek szuka w grzechu; tak o tym mówi Apostoł: „Cóż za pożytek mieliście wtedy z tych rzeczy, których teraz wstydzicie się”. Myśl o tym zwykła wolę człowieka naprowadzać na to, by nie utwierdzał się w grzechu; i to niweczy zatwardziałość (upór), gdy mianowicie człowiek utwierdza swoje postanowienie, by trwać w grzechu”5.


Natchnienie

Mówi Jezus: „Co sądzicie o Mesjaszu? Czyim jest synem? Odpowiedzieli Mu: Dawida. Wtedy rzekł do nich: Jakżeż więc Dawid natchniony przez Ducha może nazywać Go Panem, gdy mówi: Rzekł Pan do Pana mego: Siądź po prawicy mojej, aż położę Twoich nieprzyjaciół pod stopy Twoje. Jeśli więc Dawid nazywa Go Panem, to jak może być [tylko] jego synem?” (Mt 22,42-45). To Duch wskazuje na Chrystusa jako na Pana, co podważa minimalistyczną interpretację rabinów. Tekst Psalmu 110,1 zapowiada przyszły triumf Chrystusa nad Jego wrogami – jest to poważne ostrzeżenie dla walczących z Jezusem.

Tekst mówiący o natchnieniu Pisma przez Ducha, to: „Wyrocznia Dawida, syna Jessego, wyrocznia człowieka wyniesionego wysoko, pomazańca6 Boga Jakubowego, śpiewaka psalmów Izraela: Duch Pański mówi przeze mnie i Jego słowo jest na moim języku” (2 Sm 23,1-2).


Ogród Oliwny

Jezus mówi do swoich uczniów: „Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe” (Mt 26,41). Słowo pneuma, oznacza tu prawdopodobnie ducha ludzkiego, część intelektualną człowieka; nieśmiertelną, pochodzącą bezpośrednio od Boga stwarzającego go w momencie poczęcia człowieka. Duch ludzki, na ile natchniony przez Ducha Świętego jest zdolny do przewodzenia człowiekowi obdarzonemu ogromną słabością.

Można tekst Mt 26,41 interpretować w świetle Ga 5,16-17: „Mówię więc: Postępujcie w Duchu, a nie spełnicie pożądania ciała. Ciało bowiem pożąda na przekór Duchowi, a Duch na przekór ciału; są one sobie przeciwne, tak że nie możecie czynić tego, co chcecie7”. Istotne, by pozwolić Duchowi, by nas prowadził – szczególnie w momentach trudnych, gdy zbyt łatwo ulegamy pokusom ducha tego świata.


Śmierć Jezusa

„Jezus raz jeszcze zawołał donośnym głosem i wyzionął ducha” (Mt 27,50). Łukasz mówi podobnie: „Jezus zawołał donośnym głosem: Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego. Po tych słowach wyzionął ducha” (Łk 23,46). Ten obraz śmierci Jezusa przypomina słowa Koheleta: „I wróci się proch do ziemi, tak jak nią był, a duch powróci do Boga, który go dał” (Koh 12,7). Śmierć jest tu przedstawiona jako powrót ludzkiego ducha do Boga, do źródła życia.

Duch Święty był natchnieniem Jezusa w całym Jego życiu i towarzyszył Mu w momencie Jego śmierci. Dzięki Duchowi, Jezus umierał w miłości do Ojca i do ludzi – nawet tych, którzy radowali się Jego śmiercią.


Chrzest

Po swoim zmartwychwstaniu Jezus mówi uczniom: „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28,19-20). Trynitarna forma naszego chrztu odwołuje się do chrztu Jezusa: „A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły Mu się niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębicę i przychodzącego na Niego. A głos z nieba mówił: Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie” (Mt 3,16-17). Chrzest ofiarowuje nam Ducha Świętego, a Ojciec przyjmuje nas jako swoje dzieci.

Chrzcimy w imieniu Trójcy Przenajświętszej, występujemy w Jej imieniu, udzielamy łaski przemiany duchowej, łączymy ludzi z Bogiem, który nas posyła. Duch jest tu przedstawiony razem z Ojcem i Synem, podobnie jak w doksologii 2 Kor 13,13: „Łaska Pana Jezusa Chrystusa, miłość Boga i dar jedności w Duchu Świętym niech będą z wami wszystkimi!”.


Zakończenie

Mam nadzieję, że ta analiza tekstów zawierających słowo pneuma, pomogła nam lepiej zrozumieć rolę Ducha Świętego w życiu i działalności Jezusa.


Janusz Maria Andrzejewski OP

1 ŚW. TOMASZ Z AKWINU, ST IIIª q. 32 a. 1 co.

2 Grecki rzeczownik krisis oznacza „sąd, wyrok, prawo”.

3 Iz 42,1 w przekładzie BT mówi: „On przyniesie narodom Prawo”. Hebrajski rzeczownik miszpat oznacza „wyrok, sąd, prawo”.

4 ŚW. TOMASZ Z AKWINU, ST II-IIªe q. 14 a. 1 co.

5 ŚW. TOMASZ Z AKWINU, ST II-IIªe q. 14 a. 2 co.

6 W tekście hebrajskim mamy: masziach, tzn. Mesjasz. W tłumaczeniu greckim LXX – Christos.

7 Przekład Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej.

piątek, 23 lipca 2021

Pneumatologia Listu do Efezjan

 

Pneumatologia Listu do Efezjan

Przyjrzyjmy się tekstom Listu do Efezjan mówiącym o Duchu Świętym.


Pieczęć

„W nim i wy, gdy usłyszeliście słowo prawdy (ewangelię zbawienia waszego), w niego też uwierzywszy, jesteście naznaczeni pieczęcią Ducha Świętego obiecanego, który jest zadatkiem dziedzictwa naszego, na odkupienie nabytych ku uwielbieniu chwały jego1” (Ef 1,13-14). Paweł przedstawia dzieło Chrystusa – najpierw słowo prawdy, bo jak powiedział Jezus przed Piłatem: „Jam się na to narodził, i na to przyszedłem na świat, abym świadectwo dał prawdzie. Wszelki, który jest z prawdy, słucha głosu mego2” (J 18,37). Bez prawdy wszystko staje się fałszem, fałszywą ideologią. Słuchają Jezusa ci, którzy szukają prawdy, by w niej żyć. Jego słowo jest Ewangelią naszego zbawienia – niesamowita jest moc Ewangelii przemieniającej całe narody. Wiara prowadzi do opieczętowania Duchem, już wcześniej przez Niego obiecanym: „Oto Ja ześlę na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż będziecie uzbrojeni mocą z wysoka” (por. Łk 24,49). Duch oznacza nas swoją pieczęcią, jesteśmy naprawdę przez Niego przemienieni, ale pieczęcią jest On sam. To Jego obecność w nas odróżnia nas od reszty świata. To my jesteśmy Jego świątynią: „Czyż nie wiecie, ze ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i ze już nie należycie do samych siebie?” (1 Kor 6,19).

Obraz pieczęci odsyła nas do Księgi Ezechiela 9,4-6: „Przejdź przez środek miasta, poprzez Jeruzalem, i naznacz Tau na czołach mężów wzdychających i żałujących nad wszystkimi obrzydłościami, które się dzieją w pośrodku niego. A tamtym rzekł, gdym ja słyszał: Idźcie po mieście za nim i zabijajcie; niech nie przepuszcza oko wasze ani się nie zmiłujcie! Starego, młodzieńca i pannę, maluczkiego i niewiasty zabijcie aż do szczętu; a każdego, na którym ujrzycie Tau, nie zabijajcie; a od świątyni mojej pocznijcie! A tak poczęli od mężów starszych, którzy byli przed domem Bożym”. Bóg pokazuje Ezechielowi ludzi w różny sposób odwracających się od Boga żywego (por. Ez 8). Tylko opieczętowani mają być zachowani przy życiu jako związani z Bogiem. Mają niewielki wpływ na otoczenie, ale wzdychają i żałują z powodu zła bezbożnictwa dziejącego się w mieście.

Opieczętowani przez Ducha Świętego, przez Ducha Prawdy (por. J 14,17) patrzymy z ogromnym smutkiem na świat odrzucający Jezusa i płaczemy nad nim, jak Jezus nad Jerozolimą: „Gdy był już blisko, na widok miasta zapłakał nad nim i rzekł: O gdybyś i ty poznało w ten dzień to, co służy pokojowi! Ale teraz zostało to zakryte przed twoimi oczami. Bo przyjdą na ciebie dni, gdy twoi nieprzyjaciele otoczą cie wałem, oblegną cię i ścisną zewsząd. Powalą na ziemię ciebie i twoje dzieci z tobą i nie zostawia w tobie kamienia na kamieniu za to, żeś nie rozpoznało czasu twojego nawiedzenia” (Łk 19,41-44). Pieczęć Ducha broni nas przed duchem tego świata, przed wszelkiego rodzaju złem.

Duch jest jednocześnie zadatkiem dziedzictwa – arrabon tes kleronomias – Jego posiadanie jest gwarancją szczęścia wiecznego, jest przedsmakiem nieba. Radość życia w Duchu jest wstępem do radości życia wiecznego, które jest rozkoszowaniem się w Duchu Świętym!

Jest On dany na odkupienie nabytych przez Jezusa. Pięknie pisze o tym święty Paweł: „Wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej, a dostępują usprawiedliwienia darmo, z Jego łaski, przez odkupienie które jest w Chrystusie Jezusie” (Rz 3,23-24), a w tym samym Liście do Efezjan: „I nie zasmucajcie Bożego Ducha Świętego, którym zostaliście opieczętowani na dzień odkupienia” (4,30). Jezus swoją Krwią uwalnia nas, wykupuje nas z niewoli grzechu. Pisze Paweł: „na odkupienie nabytych ku uwielbieniu chwały jego” – odkupienie nabytych krwią Jezusa ma służyć uwielbieniu chwały Jego. Wielkie dzieło Boże domaga się z naszej strony modlitwy uwielbienia.


Duch mądrości i objawienia

„Dlatego i ja, usłyszawszy o wierze waszej w Pana Jezusa i o miłości ku wszystkim świętym, nie przestaję dziękować za was, pamiętając o was w modlitwach moich, aby Bóg Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał wam Ducha mądrości i objawienia dla poznania jego: oświecone oczy serca waszego, abyście wiedzieli, jaka jest nadzieja wezwania jego i jak przebogata chwała dziedzictwa jego w świętych i jak jest przeogromna wielkość potęgi jego względem nas, którzy wierzymy, dzięki skuteczności potężnej mocy jego3” (Ef 1,15-19). Z dziękczynienia Pawła wyrasta jego modlitwa do Ojca o Ducha mądrości i objawienia. W ten sposób nawiązuje do proroctwa Izajaszowego o Jezusie: „I spocznie na niej Duch Pański, duch mądrości i rozumu, duch rady i męstwa, duch wiedzy i bojaźni Pańskiej” (Iz 11,2) – Duch w różny sposób oddziaływa na człowieka, ubogaca go w różnych sferach jego działalności. W tym wypadku, Paweł prosi o mądrość i o objawienie potrzebne dla nowo nawróconych. Mądrość, to cnota poznania prawdziwego Boga i życia z Nim i dla Niego. Objawienie, to zrozumienie Jego tajemnic, otrzymane bezpośrednio od Niego. Święty Paweł tak przedstawia swoje objawienie: „Oświadczam więc wam, bracia, że głoszona przeze mnie Ewangelia nie jest wymysłem ludzkim. Nie otrzymałem jej bowiem ani nie nauczyłem się od jakiegoś człowieka, lecz objawił mi ją Jezus Chrystus” (Ga 1,11-12). Tylko w Duchu, który oświeca oczy naszych serc możemy poznać Boga i moc Jego działania.


Droga do Ojca

Jezus „przyszedłszy zwiastował pokój wam, którzyście daleko, i pokój tym, którzy blisko, bo przez Niego jedni i drudzy w jednym Duchu mamy przystęp do Ojca” (Ef 2,17-18). Chrystus zniszczył w sobie wrogość i umożliwił chrześcijanom, tak żydowskiego, jak i pogańskiego pochodzenia dostęp do Boga Ojca. Duch jest tym, który przemienia ludzi i podnosi ich na nadprzyrodzony poziom komunii z Bogiem. Podobnie w Rz 5,1-2, Paweł używa tego samego rzeczownika greckiego prosagoge dla ukazania realnej możliwości dotarcia do łaski Bożej: „Dostąpiwszy wiec usprawiedliwienia przez wiarę, zachowajmy pokój z Bogiem przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, dzięki któremu uzyskaliśmy przez wiarę dostęp do tej łaski, w której trwamy i chlubimy się nadzieją chwały Bożej” (Rz 5,1-2). Daje to wyobrażenie o łatwości kontaktu z Bogiem dzięki Jezusowi, który napełnia nas Duchem, który swoimi darami umożliwia nam nową modlitwę, nowy kontakt z Bogiem Ojcem.


Mieszkanie Boże

„Zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, gdzie kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus. W Nim zespalana cała budowla rośnie na świętą w Panu świątynię, w Nim i wy także wznosicie się we wspólnym budowaniu, by stanowić mieszkanie Boga przez Ducha” (Ef 2,20-22). Wznosimy się w Duchu Świętym, rośniemy w cnotach, w charyzmatach, by stawać się wartościowymi ewangelizatorami, by stanowić mieszkanie Boga. Mówi święty Paweł: „Jeżeli ktoś zniszczy świątynię Boga, tego zniszczy Bóg. Świątynia Boga jest święta, a wy nią jesteście” (1 Kor 3,17). Podobnie: „Czyż nie wiecie, ze ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i ze już nie należycie do samych siebie?” (1 Kor 6,19). Z jednej strony, Duch już mieszka w nas, jako w swojej świątyni, a z drugiej możemy z Jego pomocą przynosić wspaniałe owoce Ducha Świętego.


Moc Ewangelii

Mówi święty Paweł: „Dlatego czytając [te słowa] możecie się przekonać o moim zrozumieniu tajemnicy Chrystusa. Nie była ona oznajmiona synom ludzkim w poprzednich pokoleniach, tak jak teraz została objawiona przez Ducha świętym Jego apostołom i prorokom, to znaczy, ze poganie już są współdziedzicami i współczłonkami Ciała, i współuczestnikami obietnicy w Chrystusie Jezusie przez Ewangelię” (Ef 3,4-6). Paweł za wielką tajemnicę Chrystusa uważa wprowadzenie pogan przez głoszoną wówczas Ewangelię do wspólnoty Kościoła. Ta tajemnica została objawiona jemu i innym apostołom i prorokom pierwotnego Kościoła przez Ducha Świętego – zgodnie z obietnicą Jezusa: „Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz [jeszcze] znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe” (J 16,12-13). Ta wielka tajemnica obdarowania wszystkich, którzy uwierzyli w Ewangelię została objawiona przez Ducha Pawłowi i innym świętym.


Wewnętrzny człowiek

„Dlatego zginam kolana moje przed Ojcem, od którego bierze nazwę wszelki ród na niebie i na ziemi, aby według bogactwa swej chwały sprawił w was przez Ducha swego wzmocnienie siły wewnętrznego człowieka” (Ef 3,14-16). Wewnętrzny człowiek – to życie duchowe człowieka, który już zaczął żyć w Duchu i który potrzebuje stałego umacniania przez Ducha Świętego.

Termin „wewnętrznego człowieka” odnajdujemy jeszcze w Rz 7,22: „Albowiem wewnętrzny człowiek [we mnie] ma upodobanie zgodne z Prawem Bożym” i oznacza oddziaływanie Ducha Świętego na człowieka, który dzięki Niemu pragnie dobra, piękna, chce żyć z Bogiem i dla Boga.

Drugi tekst zawierający ten termin brzmi: „Dlatego to nie poddajemy się zwątpieniu, chociaż bowiem niszczeje nasz człowiek zewnętrzny, to jednak ten, który jest wewnątrz, odnawia się z dnia na dzień” (2 Kor 4,16). To chyba podział w człowieku na to, co żyje Duchem i w Nim się odnawia i na to, co żyje duchem tego świata, który uwodzi swoimi wartościami i przyjemnościami. Z jednej strony starzenie się i umieranie człowieka, a z drugiej wzrost w duchowej młodości. List do Efezjan to prośba o umocnienie w nas tego, co już zaczyna żyć w Duchu, co pragnie autentycznego życia w Duchu.


Duch jedności

„A zatem zachęcam was ja, wiezień w Panu, abyście postępowali w sposób godny powołania, jakim zostaliście wezwani, z cała pokora i cichością, z cierpliwością, znosząc siebie nawzajem w miłości. Usiłujcie4 zachować jedność Ducha dzięki więzi, jaką jest pokój. Jedno jest Ciało i jeden Duch, bo tez zostaliście wezwani do jednej nadziei, jaką daje wasze powołanie” (Ef 4,3-4). Paweł prosi o jedność ducha Kościoła w Efezie, dzięki dbałości o zachowanie pokoju i pokory. Oczywiste, że jest to możliwe tylko dzięki umocnieniu wewnętrznego człowieka Efezjan przez Ducha Świętego (por. Ef 3,14).


Duchowe odnowienie

„Słyszeliście przecież o Nim i zostaliście pouczeni w Nim - zgodnie z prawda, jaka jest w Jezusie, że - co się tyczy poprzedniego sposobu życia - trzeba porzucić dawnego człowieka, który ulega zepsuciu na skutek zwodniczych żądz, odnawiać się duchem w waszym myśleniu5 i przyoblec człowieka nowego, stworzonego według Boga, w sprawiedliwości i prawdziwej świętości6” (Ef 4,21-24). Jest to obraz radykalnego nawrócenia, w którym osoba ludzka „zrzuca” z siebie „starego człowieka7” ulegającego moralnemu zepsuciu na skutek oszustwa, zwodzenia8. Następnie trzeba się odnowić Duchem naszego umysłu, to znaczy, poddać własne myślenie i decydowanie odnawiającej mocy Ducha Świętego, który może dokonać odnowienia w Duchu Świętym całego człowieka. Jak nową odzież, trzeba „nałożyć na siebie” nowego człowieka stworzonego w sprawiedliwości i świętości prawdy, która radykalnie wyzwala od wcześniejszego oszustwa, zagubienia w duchu tego świata.


Nie zasmucajcie Ducha!

„Niech nie wychodzi z waszych ust żadna mowa szkodliwa9, lecz tylko budująca, zależnie od potrzeby, by wyświadczała dobro10 słuchającym. I nie zasmucajcie Bożego Ducha Świętego, którym zostaliście opieczętowani na dzień odkupienia” (Ef 4,29-30). Przypomina to słowa Pawła o charyzmacie proroctwa służącym budowaniu Kościoła: „Ten zaś, kto prorokuje, mówi ku zbudowaniu ludzi, ku ich pokrzepieniu i pociesze. Ten, kto mówi językiem, buduje siebie samego, kto zaś prorokuje, buduje Kościół” (1 Kor 14,3-4). Nasze słowa mają nieść łaskę słuchającym, nie mogą szkodzić – przypomina to słowa Jezusa: „Plemię żmijowe! Jakże wy możecie mówić dobrze, skoro źli jesteście? Przecież z obfitości serca usta mówią. Dobry człowiek z dobrego skarbca wydobywa dobre rzeczy, zły człowiek ze złego skarbca wydobywa złe rzeczy. A powiadam wam: Z każdego bezużytecznego słowa, które wypowiedzą ludzie, zdadzą sprawę w dzień sądu. Bo na podstawie słów twoich będziesz uniewinniony i na podstawie słów twoich będziesz potępiony” (Mt 12,34-37). O zasmucaniu Ducha mówił już Izajasz: „Lecz oni się zbuntowali i zasmucili Jego Świętego Ducha. Wiec zmienił się dla nich w nieprzyjaciela; On zaczął z nimi walczyć” (63,10). Naszymi słowami i czynami mamy sprawiać radość Duchowi Świętemu.


Napełniajcie się Duchem!

„A nie upijajcie się winem, bo to jest [przyczyna] rozwiązłości, ale napełniajcie się Duchem, przemawiając do siebie wzajemnie w psalmach i hymnach, i pieśniach pełnych ducha11, śpiewając i wysławiając Pana w waszych sercach” (Ef 5,18-19). Paweł ukazuje sposób napełniania się Duchem – przez słowo mówione i śpiewane, natchnione przez Ducha Świętego – przez modlitwę uwielbienia.


Walka w Duchu

„W każdym położeniu bierzcie wiarę jako tarczę, dzięki której zdołacie zgasić wszystkie rozżarzone pociski Złego. Weźcie też hełm zbawienia i miecz Ducha, to jest słowo Boże - wśród wszelakiej modlitwy i błagania. Przy każdej sposobności módlcie się w Duchu! Nad tym właśnie czuwajcie z cała usilnością i proście za wszystkich świętych i za mnie, aby dane mi było słowo, gdy usta moje otworzę, dla jawnego i swobodnego głoszenia tajemnicy Ewangelii, dla której sprawuję poselstwo jako wiezień, ażebym jawnie ja wypowiedział, tak jak winienem” (Ef 6,16-20). Słowo Boże jest nazwane mieczem, którym posługuje się Duch. Paweł nawołuje nas: „Przy każdej sposobności módlcie się w Duchu!”. To bardzo aktualna zachęta.


Zakończenie

List do Efezjan przynosi nam wiele tekstów ukazujących nam Ducha i nawołuje nas do wytrwałej modlitwy w Duchu.


Janusz Maria Andrzejewski OP

1 Tłumaczenie Wujka.

2 Tłumaczenie Wujka.

3 Tłumaczenie Wujka.

4 Grecki czasownik spudazo ma znaczenia: „śpieszyć się; starać się”.

5 Dosłownie: „Odnowić się Duchem umysłu waszego”.

6 Dosłownie: „W sprawiedliwości i świętości prawdy”.

7 Dosłownie: palaion anthropon.

8 Dosłownie: apate.

9 Grecki przymiotnik sapros ma znaczenia: „zepsuty, zgniły, brzydki, zły”.

10 Dosłownie: hina do charin toi akuusin, tzn. „aby dała łaskę słuchającym”.

11 Dosłownie: „W psalmach, hymnach i pieśniach duchowych” – en psalmois kai hymnois kai odais pneumatikais.

wtorek, 13 lipca 2021

Pneumatologia Drugiego Listu świętego Pawła Apostoła do Koryntian

 

Pneumatologia Drugiego Listu świętego Pawła do Koryntian

Drugi List świętego Pawła do Koryntian zawiera wiele ciekawych tekstów ukazujących Ducha Świętego.


Zadatek Ducha

Paweł przedstawia Boga, który w swojej dobroci umacnia nas w Duchu Świętym: „Ten zaś jest, co nas z wami utwierdza w Chrystusie i co nas pomazał – Bóg, on też na nas wycisnął pieczęć i dał zadatek1 ducha w sercach naszych2” (2 Kor 1,21-22). On też nas namaszcza. Święty Jan tak to przedstawia: „I namaszczenie, któreście otrzymali od niego, niechaj w was trwa. I nie potrzebujecie, żeby was kto uczył, ale jak namaszczenie jego uczy was o wszystkim i jest prawdziwe, a nie jest kłamstwem; i jak nauczyło was, tak w nim trwajcie” (1 J 2,27). Jesteśmy też naznaczeni Jego pieczęcią: „W nim i wy, gdy usłyszeliście słowo prawdy (ewangelię zbawienia waszego), w niego też uwierzywszy, jesteście naznaczeni pieczęcią Ducha Świętego obiecanego” (Ef 1,13). W ten sposób łączymy się z Jezusem uwiarygodnionym pieczęcią Ojca: „Starajcie się nie o pokarm, który ginie, ale który trwa na życie wieczne, który wam da Syn Człowieczy; na nim bowiem Bóg Ojciec położył swą pieczęć” (J 6,27). Otrzymaliśmy zadatek Ducha, upewnienie, że dalej będziemy wzbogacani Duchem – teraz i po śmierci.


List Chrystusa

W trzecim rozdziale Listu, Paweł nawiązuje do historii Mojżesza, o którym pisze Księga Wyjścia: „I dał Pan Mojżeszowi, gdy skończył te mowy na górze Synaj, dwie tablice świadectwa kamienne, pisane palcem Bożym” (Wj 31,18). Paweł wspomina te kamienne tablice, ale wskazuje na nowość Nowego Przymierza: „Listem naszym jesteście wy, napisanym na sercach naszych, który znają i czytają wszyscy ludzie; oczywiście, że jesteście listem Chrystusowym, sporządzonym przez nas i napisanym nie atramentem, ale Duchem Boga żywego, nie na tablicach kamiennych, ale na cielesnych tablicach serca3” (2 Kor 3,2-3). List jest napisany w sercach Koryntian i w sercach ludzi prowadzących ich do wiary – Pawła i Tymoteusza. Duch Boga żywego jest autorem tego listu. Jego treścią jest nauczanie Jezusa Chrystusa, to, co w Liście do Galatów Paweł nazywa akoe pisteos – to znaczy nauczanie wiary jaką przyniósł Jezus i jakiej od nas wymaga.

Mówi o liście Chrystusowym – epistole Christu – zapisanym mocą Ducha w sercach ludzi słuchających Ewangelii. Jest to owoc jego ewangelizacji, pełna przemiana duchowa ludzi, którzy z pogaństwa przeszli do chrześcijaństwa – zgodnie z zapowiedzią Jezusa z momentu nawrócenia Pawła: „A ja rzekłem: Kto jesteś, Pannie? Pan zaś rzekł: Jam jest Jezus, którego ty prześladujesz. Ale podnieś się, a stań na nogi twoje; bo na to ci się ukazałem, aby cię ustanowić sługą i świadkiem tych rzeczy, któreś widział, i tych, które tobie objawię, wyrywając cię spośród tego ludu i spośród pogan, do których teraz ja cię posyłam, abyś otworzył im oczy, by nawrócili się z ciemności do światła i z mocy szatańskiej do Boga, żeby otrzymali odpuszczenie grzechów i dział między świętymi przez wiarę, która jest we mnie” (Dz 26,15-18).

Paweł wskazuje w ten sposób na realizację słów Boga wypowiedzianych do proroka Jeremiasza: „Oto dni nadchodzą, mówi Pan, i zawrç z domem Izraelskim i z domem Judzkim przymierze nowe; nie według przymierza, które z ojcami ich zawarłem w dzień, którego ująłem rękę ich, aby ich wywieść z ziemi Egipskiej, przymierze, które zgwałcili, a ja panowałem nad nimi, mówi Pan; ale to będzie przymierze, które zawrę z domem Izraelowym po owych dniach, mówi Pan: położę zakon mój we wnętrznościach ich i na sercu ich napiszę go, i będę im Bogiem, a oni będą mi ludem” (Jr 31,31-33). Nowe Przymierze Bóg umieszcza w mocy Ducha w ludzkich sercach.

Podobnie mówił Bóg do proroka Ezechiela: „I wyleję na was wodę czystą, i będziecie oczyszczeni od wszystkich nieczystości waszych, i od wszystkich bałwanów waszych oczyszczę was. I dam wam serce nowe i ducha nowego położę wpośród was, i wyjmę serca kamienne z ciała waszego, a dam wam serce mięsne. A ducha mego położę w pośrodku was i uczynię, że według przykazań moich chodzić, sądów moich strzec i czynić je będziecie” (Ez 36,25-27). Po oczyszczeniu przez chrzest święty otrzymujemy nowe serce, serce zdolne do miłości wobec Boga, bliźniego i siebie samego, a przede wszystkim otrzymujemy Ducha Świętego, w mocy którego możemy wypełniać wolę Bożą. Tak, jak kamienne tablice były zapisane palcem Bożym (por. Wj 31,18), tak w ludzkich sercach Duch Święty zapisuje słowo Boże.


Stare i Nowe Przymierze

„A dzięki Chrystusowi taka ufność w Bogu pokładamy. Nie żebyśmy uważali, ze jesteśmy w stanie pomyśleć coś sami z siebie, lecz [wiemy, że] ta możność nasza jest z Boga. On tez sprawił, żeśmy mogli stać się sługami Nowego Przymierza, przymierza nie litery, lecz Ducha; litera bowiem zabija, Duch zaś ożywia” (2 Kor 3,4-6). Paweł i Tymoteusz otrzymali od Boga zdolność do nowego myślenia, do służenia Nowemu Przymierzu.

Litera Starego Przymierza nie ożywia, a tylko uczy co jest dobre, a co złe, wskazuje na kary dla nieposłusznych temu Przymierzu, łącznie z karą śmierci w określonych przypadkach. Duch ożywia – zgodnie ze słowami Jezusa: „Duch daje życie; ciało na nic się nie przyda4. Słowa, które Ja wam powiedziałem, są duchem i są życiem” (J 6,63). Termin „ciało” – sarks, w tym wersecie, oznacza to co ludzkie – podobnie jak w J 3,6: „To, co się z ciała narodziło, jest ciałem, a to, co się z Ducha narodziło, jest duchem”. W rozmowie z Nikodemem, Jezus wskazuje na niewystarczalność tego co ludzkie do zbawienia – konieczny jest Duch, otrzymany przez nowe, duchowe narodzenie.

To, co ludzkie jest mało przydatne do rozumienia Eucharystii, do rozwoju życia duchowego. Termin „słowa” – ta remata – to nie dźwięki słów, tak szybko przemijające, ale to informacja zawarta w słowach – ona pozostaje w człowieku i w nim żyje – to tak jak Królestwo Boże, o którym Jezus mówi: „Zapytany przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział im: Królestwo Boże nie przyjdzie dostrzegalnie; i nie powiedzą: Oto tu jest albo: Tam. Oto bowiem królestwo Boże pośród was jest” (Łk 17,20-21). To jest żywa rzeczywistość niematerialna, duchowa, o której Jezus mówi: „Słowa, które Ja wam powiedziałem, są duchem i są życiem”.

Paweł i Tymoteusz są sługami Ducha. Nowe Przymierze jest zapisane Duchem w ludzkich sercach. Jest darem Ducha, który w nas przebywa jak w swojej świątyni (por. 1 Kor 6,19) i który nas prowadzi prawem Ducha (por. Rz 8,2).

Duch Nowego Przymierza przemienia serca, umożliwia wierność Bogu. Mówi Paweł: „Teraz jednak dla tych, którzy są w Chrystusie Jezusie, nie ma już potępienia. Albowiem prawo Ducha, który daje życie w Chrystusie Jezusie, wyzwoliło cię spod prawa grzechu i śmierci” (Rz 8,1-2). Duch daje życie, daje moc do walki z pokusami i grzechami. Z Nim można przełamać wady.


Posługiwanie Ducha

„Lecz jeśli posługiwanie5 śmierci, utrwalone literami w kamieniu, dokonywało się w chwale, tak iż synowie Izraela nie mogli spoglądać na oblicze Mojżesza z powodu jasności jego oblicza, która miała przeminąć, to o ileż bardziej pełne chwały będzie posługiwanie Ducha! Jeżeli bowiem posługiwanie potępieniu jest chwała, to o ileż bardziej będzie obfitować w chwałę posługiwanie sprawiedliwości! Wobec przeogromnej chwały okazało się w ogóle bez chwały to, co miało chwałę tylko częściową. Jeżeli zaś to, co przemijające, było w chwale, daleko więcej cieszy się chwała to, co trwa” (2 Kor 3,7-11). Paweł mówi o posługiwaniu Staremu Przymierzu i o promieniowaniu twarzy Mojżesza i to nazywa chwałą Mojżesza. Nawiązuje w ten sposób do słów: „Gdy Mojżesz zstępował z góry Synaj z dwiema tablicami Świadectwa w ręku, nie wiedział, ze skóra na jego twarzy promieniała na skutek rozmowy z Panem” (Wj 34,29). Posługiwanie śmierci, potępieniu – to przesadne, retoryczne zwroty Pawła odnoszące się do Mojżesza i jego służby Panu. Bóg dał prawo Mojżeszowi, by prowadzić lud Izraela do zbawienia.

Posługiwanie Ducha, sprawiedliwości – to nasza praca w Duchu Świętym, by prowadzić ludzi do sprawiedliwości w Duchu Świętym. Twarz Mojżesza jaśniała od rozmowy z Panem, a my możemy być przemieniani przez Ducha – jego darami i charyzmatami. Termin „chwała” możemy rozumieć na podstawie J 2,11: „Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoja chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie”. Jezus przemienia wodę w wino – jest to znakiem Jego Boskiej wszechmocy i jest objawieniem Jego chwały – Jego charyzmatu mocy. „Chwała” jest więc objawieniem Bożej mocy w ludzkiej działalności.


Duch wolności

„A kiedy ktoś zwraca się do Pana, zasłona opada. Pan zaś jest Duchem, a gdzie jest Duch Pański - tam wolność. My wszyscy z odsłoniętą twarzą wpatrujemy się w jasność Pańską jakby w zwierciadle; za sprawa Ducha Pańskiego, coraz bardziej jaśniejąc, upodabniamy się do Jego obrazu” (2 Kor 3,16-18). Werset szesnasty nawiązuje do Wj 34,34: „Ilekroć Mojżesz wchodził przed oblicze Pana na rozmowę z Nim, zdejmował zasłonę aż do wyjścia. Gdy zaś wyszedł, opowiadał Izraelitom to, co mu Pan rozkazał” i sugeruje, że termin „Pan” trzeba w wersecie 2 Kor 3,17 interpretować jako „Bóg” – bo o Nim mówi Księga Wyjścia. W ten sposób otrzymujemy: „Bóg jest duchem” – podobnie, jak jest to powiedziane w J 4,24: „Bóg jest duchem: potrzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie”. Duch Boży jest zasadą wolności, umożliwia kontakt z Bogiem w prawdzie o Nim i o nas. Z odsłoniętą twarzą, bez zabobonnego lęku, odbijamy w sobie chwałę Pańską, przeobrażani przez ten sam obraz Jezusa z chwały w chwałę dzięki Duchowi Świętemu. To On uwalnia nas od paraliżującego strachu, to On umożliwia kontemplację Boga, to On nas upodabnia do Jezusa.


Duch wiary

„Cieszę się przeto owym duchem wiary, według którego napisano: Uwierzyłem, dlatego przemówiłem6; my także wierzymy i dlatego mówimy, przekonani, że Ten, który wskrzesił Jezusa, z Jezusem przywróci życie także nam i stawi nas przed sobą razem z wami” (2 Kor 4,13-14). Wiara, która jest owocem Ducha jest podstawą do ewangelizacji, do nauczania o zmartwychwstaniu.


Zadatek na wieczność

„Tak przeto teraz wzdychamy, pragnąc przyodziać sie w nasz niebieski przybytek, o ile tylko odziani, a nie nadzy będziemy. Dlatego właśnie udręczeni wzdychamy, pozostając w tym przybytku, bo nie chcielibyśmy go utracić, lecz przywdziać na niego nowe odzienie, aby to, co śmiertelne, wchłonięte zostało przez życie. A Bóg, który nas do tego przeznaczył, dał nam Ducha jako zadatek” (2 Kor 5,2-5). Paweł rozważając nad tajemnicą naszego zmartwychwstania zapewnia nas jednocześnie o Duchu, którego już otrzymaliśmy jako zadatek, gwarancję życia wiecznego.


Życie Pawła

„Nie dajemy nikomu żadnego zgorszenia, aby nie ganiono posługiwania naszego, ale we wszystkim okazujmy się jak słudzy boży w wielkiej cierpliwości, w utrapieniach, w niedostatkach, w uciskach, w chłostach, w więzieniach, w rozruchach, w pracach, w czuwaniach, w postach, w czystości, w umiejętności, w wielkoduszności, w łagodności, w Duchu Świętym, w miłości nieobłudnej, w słowie prawdy, w mocy bożej, przez broń sprawiedliwości po prawicy i po lewicy, przez chwałę i zelżywość, przez zniesławienie i dobrą sławę; jak zwodziciele, a prawdomówni, jak nieznani, a poznani, jak umierający, a oto żyjemy, jak karani, a nie uśmierceni, jak smutni, a zawsze weseli, jak ubodzy, a wielu wzbogacający, jak nic nie mający, a wszystko posiadający7” (2 Kor 6,3-10). Paweł mówiąc o swoim życiu pełnym doświadczeń i prześladowań wspomina i Ducha Świętego, w kontekście łagodności i miłości nieobłudnej.


Niebezpieczeństwo herezji

Mówi Paweł: „Obawiam się jednak, ażeby nie były odwiedzione umysły wasze od prostoty i czystości wobec Chrystusa w taki sposób, jak w swojej chytrości wąż uwiódł Ewę. Jeśli bowiem przychodzi ktoś i głosi wam innego Jezusa, jakiegośmy wam nie głosili, lub bierzecie innego ducha, któregoście nie otrzymali, albo inną Ewangelię, nie tę, którąście przyjęli - znosicie to spokojnie” (2 Kor 11,3-4). Paweł ostrzega Koryntian przed herezją, przed spokojnym przyjmowaniem innej ewangelii, innego Jezusa, innego ducha. Podobnie mówi bardzo kategorycznie do Galatów: „Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię rożną od tej, którą wam głosiliśmy - niech będzie przeklęty! Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam kto głosił Ewangelię rożną od tej, która [od nas] otrzymaliście - niech będzie przeklęty!” (Ga 1,8-9).


Jedność Ducha

„Prosiłem Tytusa i wysłałem z nim brata. Czy Tytus was oszukał? Czyż nie postępowaliśmy w tym samym duchu? Czy nie tymi samymi śladami?” (2 Kor 12,18). Retoryczne pytania Pawła podkreślają jego duchową jedność z Tytusem.


Doksologia

Na zakończenie swojego Listu, Paweł życzy Koryntianom: „Łaska Pana Jezusa Chrystusa, miłość Boga i wspólnota Ducha Świętego niech będzie z wami wszystkimi. Amen8” (2 Kor 13,13). Łaska Jezusa i miłość Boga Ojca pozwalają nam łączyć się w Duchu Świętym z Bogiem i w ten sposób powstaje wspólnota z ludźmi.

Słowo „wspólnota” jest chyba najtrafniejszym przekładem greckiego rzeczownika koinonia. Chodzi o wspólnotową łączność z Trójcą Przenajświętszą, dzięki łasce Jezusa i miłości Boga Ojca. Ksiądz Wujek w swoim przekładzie używa terminu „społeczność”: „Co widzieliśmy i słyszeliśmy, opowiadamy wam, abyście i wy społeczność mieli z nami, a społeczność nasza była z Ojcem i z Synem jego Jezusem. I to wam piszemy, żebyście się radowali i radość wasza była pełna9” (1 J 1,3). Wulgata tłumaczy termin koinonia przez communicatio, a więc „użyczenie”. Święty Tomasz, w swoim komentarzu do 2 Kor mówi o udzielaniu Bożych darów przez Ducha Świętego10”.


Zakończenie

Przegląd miejsc 2 Kor, w którym występowało słowo pneuma doprowadziło nas do ciekawej refleksji nad rolą Ducha Świętego w nauczaniu świętego Pawła.


Janusz Maria Andrzejewski OP

1 Grecki rzeczownik pochodzenia hebrajskiego arrabon oznacza: „zadatek, porękę”.

2 Przekład Wujka.

3 Przekład Wujka.

4 Dosłownie: „na nic się nie przydaje” – uk ofelei uden.

5 Grecki rzeczownik diakonia ma znaczenia: „służenie, pomaganie, służba, usługa”.

6 Jest to aluzja do Psalmu 115,10, który w tłumaczeniu i w numeracji Wujka brzmi: „Alleluja! Wierzyłem, przetom mówił: A ja poniżony jestem bardzo! Ja rzekłem w uniesieniu moim: Każdy człowiek kłamca!”.

7 Tłumaczenie Wujka.

8 Przekład Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej.

9 Przekład Wujka.

10 TOMASZ Z AKWINU, Super II Cor., cap. 13 l. 3.