sobota, 2 lipca 2022

Dz 7

 

Dz 7


Historia patriarchów

Wobec oskarżeń przedstawionych w poprzednim rozdziale Dziejów, Szczepan ma szansę obrony: „Czy to prawda? - zapytał arcykapłan. A on odpowiedział: Słuchajcie, bracia i ojcowie: Bóg chwały1 ukazał się ojcu naszemu, Abrahamowi, gdy żył w Mezopotamii, zanim zamieszkał w Charanie. I powiedział do niego: Opuść ziemię swoją i rodzinę swoją, a idź do ziemi, którą ci wskażę. Wtedy wyszedł z ziemi chaldejskiej i zamieszkał w Charanie. A stąd po śmierci ojca przesiedlił go [Bóg] do tego kraju, który wy teraz zamieszkujecie. Nie dał mu jednak w posiadanie ani piędzi tej ziemi. Obiecał tylko, że da ją w posiadanie jemu, a po nim jego potomstwu, chociaż nie miał jeszcze wtedy syna. Powiedział Bóg tak: Potomkowie twoi będą wygnańcami na obczyźnie i przez czterysta lat ujarzmią ich jako niewolników, i będą ich krzywdzić. Lecz naród, którego będą niewolnikami, Ja sam sądzić będę, - mówi Pan. Potem wyjdą i będą Mi służyli na tym miejscu. I zawarł z nim przymierze obrzezania. Tak urodził mu się Izaak, którego obrzezał dnia ósmego, a Izaakowi - Jakub, a Jakubowi - dwunastu patriarchów” (Dz 7,1-8).

Szczepan nawiązuje do słów, jakie Bóg skierował do Abrama: „Wiedz o tym dobrze, iż twoi potomkowie będą przebywać jako przybysze w kraju, który nie będzie ich krajem, i przez czterysta lat będą tam ciemiężeni jako niewolnicy; aż wreszcie ześlę zasłużoną karę na ten naród, którego będą niewolnikami, po czym oni wyjdą z wielkim dobytkiem” (Rdz 15,13-14). Bóg podkreśla w ten sposób swoją sprawiedliwość, o której ludzie tak często zapominają.

„Patriarchowie sprzedali Józefa do Egiptu, przez zazdrość, ale Bóg był z nim. I uwolnił go od wszystkich ucisków, i dał łaskę i mądrość w oczach faraona, króla Egiptu. A ten ustanowił go przełożonym nad Egiptem i nad całym swym domem. Nastał wtedy głód w całym Egipcie i Kanaanie i wielka bieda, i ojcowie nasi nie mieli co jeść. Gdy Jakub dowiedział się, że w Egipcie jest zboże, wysłał ojców naszych pierwszy raz, a za drugim razem Józef dał się poznać swoim braciom, a faraon dowiedział się o jego rodzie. Posłał Józefa po Jakuba i sprowadził ojca swego i całą rodzinę w liczbie siedemdziesięciu pięciu osób2. Jakub przybył do Egiptu i umarł on sam i nasi ojcowie. Przeniesiono ich do Sychem i złożono w grobie, który Abraham kupił za srebro od synów Chamora w Sychem” (Dz 7,9-16). Szczepan podkreśla element zawiści patriarchów wobec Józefa i fakt jego sprzedaży jako niewolnika. Zdaje się mylić miejsce pogrzebania Jakuba w Mamre, w pobliżu Hebronu (por. Rdz 50,13), gdzie byli pogrzebani Abraham, Sara, Izaak, Rebeka i jego żona Lia, z miejscem zakupionym przez Jakuba w Sychem (por. Rdz 33,19), gdzie został pochowany Józef (por. Joz 24,32).


Mojżesz

„A gdy się przybliżał czas obietnicy, którą złożył był Bóg Abrahamowi, rozrodził się lud, i rozmnożył się w Egipcie, aż nastał inny król w Egipcie, który nie znał Józefa. Ten podszedłszy3 nasz naród gnębił4 ojców naszych, żeby wyrzucali dziatki swoje, aby nie żyły. W tymże czasie narodził się Mojżesz, i był miły Bogu, i przez trzy miesiące chowany był w domu ojca swego. Gdy zaś został wyrzucony5, wzięła go córka Faraona, i wychowała go sobie za syna. I wykształcony został Mojżesz we wszelkiej mądrości egipskiej, i był potężny w słowie i w uczynkach swoich. A gdy mu już dochodziło czterdzieści lat, przyszło mu na myśl, aby odwiedził braci swoich, synów izraelskich. I widząc jednego krzywdzonego, obronił go, i pomścił tego, który krzywdę cierpiał, zabiwszy Egipcjanina. Sądził zaś, iż bracia rozumieją, że Bóg daje im wybawienie6 przez rękę jego; lecz oni nie zrozumieli. A nazajutrz zjawił się wśród nich, gdy się kłócili, i chciał ich pogodzić, mówiąc: Mężowie, braćmi jesteście; czemuż jeden drugiego krzywdzicie? Lecz ten, co krzywdził bliźniego, odpędził go, mówiąc: Któż cię postawił panem i sędzią nad nami? Czy ty chcesz mię zabić, jak wczoraj zabiłeś Egipcjanina? I uciekł Mojżesz z powodu słowa tego i stał się przychodniem w ziemi Madianitów, gdzie zrodził dwóch synów”7 (Dz 7,17-29).

Szczepan wskazuje na podstęp króla Egiptu, który potrafił skłonić niektórych Żydów do rezygnacji z życia swoich synów. Używa silnego słowa ektithemi na ukazanie wyrzucenia Mojżesza – podczas gdy Księga Wyjścia ukazuje próbę ratowania dziecka przez matkę i siostrę (por. Wj 2,2-10). Szczepan mówi o dorosłym Mojżeszu, że „wykształcony został Mojżesz we wszelkiej mądrości egipskiej, i był potężny w słowie i w uczynkach swoich”, co przypomina opowiadanie uczniów o Jezusie w Łk 24,19. Moc Mojżesza ujawnia się w zabójstwie Egipcjanina (por. Wj 2,11-12) i w obronie córek Reuela (por. Wj 2,16-17). Czterdzieści lat po tych wydarzeniach Mojżesz nie uważa się jednak za „potężnego w słowie”: „I rzekł Mojżesz do Pana: Wybacz, Panie, ale ja nie jestem wymowny, od wczoraj i przedwczoraj, a nawet od czasu, gdy przemawiasz do Twego sługi. Ociężały usta moje i język mój zesztywniał. Pan zaś odrzekł: Kto dał człowiekowi usta? Kto czyni go niemym albo głuchym, widzącym albo niewidomym, czyż nie Ja, Pan? Przeto idź, a Ja będę przy ustach twoich i pouczę cię, co masz mówić. Lecz Mojżesz rzekł: Wybacz, Panie, ale poślij kogo innego” (Wj 4,10-13).

Nieco dalej Szczepan stwierdza: „Sądził zaś, iż bracia rozumieją, że Bóg daje im wybawienie przez rękę jego; lecz oni nie zrozumieli”. W ten sposób Szczepan wprowadza słuchaczy w temat paralelizmu postaci Mojżesza i Jezusa. To ówczesne odrzucenie Mojżesza staje się dla Szczepana znakiem wskazującym na późniejsze problemy Mojżesza.

„Po czterdziestu latach ukazał mu się na pustyni góry Synaj anioł Pański w płomieniu ognistego krzaka. Zobaczywszy [go] Mojżesz podziwiał ten widok, lecz kiedy podszedł bliżej, aby się przyjrzeć, rozległ się głos Pana: Jam jest Bóg twoich przodków, Bóg Abrahama i Izaaka, i Jakuba. Przeraził się Mojżesz i nie śmiał patrzeć. Zdejm sandały z nóg - powiedział do niego Pan - bo miejsce, na którym stoisz, jest ziemią świętą. Długo patrzyłem na ucisk ludu mego w Egipcie i wysłuchałem jego westchnień, i zstąpiłem, aby ich wyzwolić. Przyjdź, poślę cię teraz do Egiptu” (Dz 7,30-34). Ciekawe, że Mojżesz otrzymuje łaskę powołania dopiero w wieku osiemdziesięciu lat.

„Tego właśnie Mojżesza, którego zaparli się mówiąc: Któż ciebie ustanowił panem i sędzią? - tego właśnie Bóg wysłał jako wodza i wybawcę pod opieką anioła8, który się mu ukazał w krzaku. On wyprowadził ich, czyniąc znaki i cuda w ziemi egipskiej nad Morzem Czerwonym i na pustyni przez lat czterdzieści. Ten właśnie Mojżesz powiedział do potomków Izraela: Proroka jak ja wzbudzi wam Bóg spośród braci waszych. On to w społeczności na pustyni pośredniczył między aniołem, który mówił do niego na górze Synaj, a naszymi ojcami. On otrzymał słowa życia9, ażeby wam je przekazać. Nie chcieli go słuchać nasi ojcowie, ale odepchnęli go i zwrócili serca ku Egiptowi. Zrób nam bogów - powiedzieli do Aarona - którzy będą szli przed nami, bo nie wiemy, co się stało z tym Mojżeszem, który wyprowadził nas z ziemi egipskiej. Wówczas to zrobili sobie cielca i złożyli ofiarę bałwanowi, i cieszyli się dziełem swoich rąk” (Dz 7,35-41).

Szczepan przedstawia Mojżesza rozmawiającego z aniołem, a nie bezpośrednio z Bogiem. Wydaje się, że w taki sposób interpretowano ST w jego środowisku. Podobnie rolę aniołów ukazuje święty Paweł: „Na cóż więc Prawo? Zostało ono dodane ze względu na wykroczenia aż do przyjścia Potomka, któremu udzielono obietnicy; przekazane zostało przez aniołów; podane przez pośrednika” (Ga 3,19).

Stary Testament wskazuje na Boga. Warto zobaczyć Wj 33,11: „A Pan rozmawiał z Mojżeszem twarzą w twarz, jak się rozmawia z przyjacielem”. Podobnie Wj 19,17-20: „Mojżesz wyprowadził lud z obozu naprzeciw Boga i ustawił u stóp góry. Góra zaś Synaj była cała spowita dymem, gdyż Pan zstąpił na nią w ogniu i uniósł się dym z niej jakby z pieca, i cała góra bardzo się trzęsła. Głos trąby się przeciągał i stawał się coraz donośniejszy. Mojżesz mówił, a Bóg odpowiadał mu wśród grzmotów. Pan zstąpił na górę Synaj, na jej szczyt. I wezwał Mojżesza na szczyt góry, a Mojżesz wstąpił”.

Również w Dz 7,53, Szczepan stwierdza: „Wy, którzy otrzymaliście Prawo za pośrednictwem aniołów, lecz nie przestrzegaliście go”. Wj 32,15-16 nie wspomina nic o aniołach: „Mojżesz zaś zszedł z góry z dwiema tablicami Świadectwa w swym ręku, a tablice były zapisane na obu stronach, zapisane na jednej i na drugiej stronie. Tablice te były dziełem Bożym, a pismo na nich było pismem Boga, wyrytym na tablicach”. Podobnie Wj 31,18: „Gdy skończył rozmawiać z Mojżeszem na górze Synaj, dał mu dwie tablice Świadectwa, tablice kamienne, napisane palcem Bożym”.

Z ogromnego nauczania Mojżesza wybiera tylko słowa, które wskazują na Jezusa: „Proroka jak ja wzbudzi wam Bóg spośród braci waszych” (por. Pwt 18,15). Te słowa, podobnie jak dla Piotra (por. Dz 3,22-23), są dla Szczepana najważniejszym proroctwem Mojżesza.

Dość niespodziewanie, Szczepan w swojej narracji przechodzi do buntu Izraela i do historii złotego cielca: „Nie chcieli go słuchać nasi ojcowie, ale odepchnęli go i zwrócili serca ku Egiptowi. Zrób nam bogów - powiedzieli do Aarona - którzy będą szli przed nami, bo nie wiemy, co się stało z tym Mojżeszem, który wyprowadził nas z ziemi egipskiej. Wówczas to zrobili sobie cielca i złożyli ofiarę bałwanowi, i cieszyli się dziełem swoich rąk”. Szczepan widzi to jako początek dużego odstępstwa Narodu Wybranego.

Mówi dalej: „Ale Bóg odwrócił się od nich i dozwolił, że czcili wojsko niebieskie, jak napisano w księdze proroków: Czy10 składaliście Mi ofiary i dary na pustyni przez lat czterdzieści, domu Izraela? Obnosiliście raczej namiot Molocha i gwiazdę bożka Remfana, wyobrażenia, które zrobiliście, aby im cześć oddawać. Przesiedlę was za to poza Babilon” (Dz 7,42-43; por. Am 5,25-27). To zaskakujące stwierdzenie Szczepan odnosi do Księgi Amosa: „Mam w nienawiści i odrzuciłem święta wasze, ani nie przyjmę woni zgromadzeń waszych. A jeśli mi ofiarować będziecie całopalenia i dary wasze, nie przyjmę i na śluby tłustości waszych nie spojrzę. Odejmij ode mnie zgiełk pieśni twoich i piosenek liry twojej słuchać nie będę. I odkryje się sąd jak woda, a sprawiedliwość jak potok gwałtowny. Czy składaliście mi ofiary i obiatę na puszczy przez czterdzieści lat, domu Izraelski? I nosiliście namiot Molochowi waszemu i obraz bałwanów waszych, gwiazdę boga waszego, które uczyniliście sobie. I uczynię, że się przesiedlicie za Damaszek, mówi Pan, Bóg zastępów imię jego”11 (Am 5,21-27).

Słowa „Ale Bóg odwrócił się od nich” zdają się nawiązywać do Wj 32,33-35: „Tylko tego, który zgrzeszył przeciw Mnie, wymażę z mojej księgi. Idź teraz i prowadź ten lud, gdzie ci rozkazałem, a mój anioł pójdzie przed tobą. A w dniu mojej kary ukarzę ich za ich grzech. I rzeczywiście Pan ukarał lud za to, że uczynił sobie złotego cielca, wykonanego pod kierunkiem Aarona”. Również Jeremiasz mówi o złamaniu pierwszego przymierza: „Oto nadchodzą dni - wyrocznia Pana - kiedy zawrę z domem Izraela i z domem judzkim nowe przymierze. Nie jak przymierze, które zawarłem z ich przodkami, kiedy ująłem ich za rękę, by wyprowadzić z ziemi egipskiej. To moje przymierze złamali, mimo że byłem ich Władcą - wyrocznia Pana” (Jr 31,31-32).

Słowa Szczepana są radykalną krytyką kultu Narodu Wybranego. Nie widać u niego pozytywnego spojrzenia na historię swojego narodu.


Świątynia

„Nasi ojcowie mieli na pustyni Namiot Świadectwa. Ten bowiem, który rozmawiał z Mojżeszem, rozkazał zbudować go według wzoru, który [Mojżesz] ujrzał. Przyjęli go nasi ojcowie i pod wodzą Jozuego wnieśli do ziemi pogan, których Bóg wypędził przed ojcami naszymi, aż do czasów Dawida. On znalazł łaskę przed Panem i prosił, aby mógł wznieść przybytek dla Boga Jakuba. Ale dopiero Salomon wybudował Mu dom. Najwyższy jednak nie mieszka w dziełach rąk ludzkich, jak mówi Prorok: Niebo jest moją stolicą, a ziemia podnóżkiem stóp moich. Jakiż dom zbudujecie Mi, mówi Pan, albo gdzież miejsce odpoczynku mego? Czyż tego wszystkiego nie stworzyła moja ręka?” (Dz 7,44-50). Ciekawe, dlaczego Szczepan w tej relatywizacji kultu świątynnego pomija zakończenie cytatu Iz 66,2: „Ale Ja patrzę na tego, który jest biedny i zgnębiony na duchu, i który z drżeniem czci moje słowo”. Warto zauważyć, że już Salomon w modlitwie konsekracyjnej formułował pytanie: „Czy jednak naprawdę zamieszka Bóg na ziemi? Przecież niebo i niebiosa najwyższe nie mogą Cię objąć, a tym mniej ta świątynia, którą zbudowałem” (1 Krl 8,27).


Męczeństwo Szczepana

Mowa Szczepana jest nie tyle jego obroną, ile oskarżeniem Narodu Wybranego: „Twardego karku i nieobrzezanych serc i uszu, wy się zawsze sprzeciwiacie Duchowi Świętemu, jak ojcowie wasi, tak też i wy! Którego z proroków nie prześladowali ojcowie wasi? I zabili tych, co przepowiadali przyjście Sprawiedliwego, którego wy staliście się teraz zdrajcami i zabójcami; wyście otrzymali Zakon przez posługę anielską, a nie zachowywaliście go”12 (Dz 7,51-53). Bóg mówił o Narodzie Wybranym: „I zaprowadzę cię do ziemi opływającej w mleko i miód, ale sam nie pójdę z tobą, by cię nie wytępić po drodze, ponieważ jesteś ludem o twardym karku. A lud słysząc te twarde słowa, przywdział żałobę i nie włożył ozdób swych na siebie. Wtedy rzekł Pan do Mojżesza: Powiedz Izraelitom: Jesteście ludem o twardym karku, i jeślibym przez jedną chwilę szedł pośród ciebie, zgładziłbym cię” (Wj 33,3-5). „Twardy kark” oznacza prawdopodobnie trwały bunt wobec Boga, uparte trwanie w sprzeciwie wobec Bożego prawa. Mówi Bóg do Mojżesza o przyszłej karze dla Narodu Wybranego: „Wtedy uznają przestępstwo swoje i przestępstwo swoich przodków, to jest zdradę, którą popełnili względem Mnie, i to, że Mnie postępowali na przekór, wskutek czego Ja postępowałem na przekór im i zaprowadziłem ich do kraju nieprzyjacielskiego, ażeby upokorzyło się ich nieobrzezane serce i ażeby zapłacili za swoje przestępstwo” (Kpł 26,40-41). „Nieobrzezanie” jest symbolem pogaństwa, co oznacza, że ludzie formalnie należący do Narodu Wybranego nie słuchali Boga i nie żyli według Jego woli. Mówi Bóg przez Jeremiasza: „Do kogo mam mówić i kogo ostrzegać, aby posłuchali? Oto ucho ich jest nieobrzezane, tak że nie mogą pojąć. Oto słowo Pańskie wystawione jest u nich na urąganie, nie mają w nim upodobania” (Jr 6,10).

O sprzeciwie wobec Ducha Świętego mówił już Izajasz: „Lecz oni się zbuntowali i zasmucili Jego Świętego Ducha. Więc zmienił się dla nich w nieprzyjaciela; On zaczął z nimi walczyć” (Iz 63,10). O prześladowaniu proroków mówi Eliasz na Górze Synaj: „Żarliwością rozpaliłem się o chwałę Pana, Boga Zastępów, gdyż Izraelici opuścili Twoje przymierze, rozwalili Twoje ołtarze i Twoich proroków zabili mieczem. Tak że ja sam tylko zostałem, a oni godzą jeszcze i na moje życie” (1 Krl 19,10). Nehemiasz mówi: „Potem byli oporni i zbuntowali się przeciw Tobie, i wzgardzili Twoim Prawem. Zabili proroków Twoich, którzy ich przestrzegali, aby ich nawrócić do Ciebie; i popełnili wielkie bluźnierstwa” (Ne 9,26). Autor Księgi Kronik mówi: „Pan, Bóg ich ojców, bez wytchnienia wysłał do nich swoich posłańców, albowiem litował się nad swym ludem i nad swym mieszkaniem. Oni jednak szydzili z Bożych wysłanników, lekceważyli ich słowa i wyśmiewali się z Jego proroków, aż wzmógł się gniew Pana na swój naród do tego stopnia, iż nie było już ocalenia” (2 Krn 36,15-16). O prześladowaniu proroków mówił również Jezus w Błogosławieństwach: „Błogosławieni jesteście, gdy ludzie wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami” (Mt 5,11-12).

Podsumowuje to święty Paweł słowami: „Żydzi zabili Pana Jezusa i proroków, i nas także prześladowali. A nie podobają się oni Bogu i sprzeciwiają się wszystkim ludziom” (1 Tes 2,15). Najpoważniejsze oskarżenie wobec swoich sędziów Szczepan formułuje w słowach: „I zabili tych, co przepowiadali przyjście Sprawiedliwego, którego wy staliście się teraz zdrajcami i zabójcami”. Tytuł „Sprawiedliwego” odnajdujemy również w słowach świętego Piotra: „Bóg naszych ojców, Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba, wsławił Sługę swego, Jezusa, wy jednak wydaliście Go i zaparliście się Go przed Piłatem, gdy postanowił Go uwolnić. Zaparliście się Świętego i Sprawiedliwego, a wyprosiliście ułaskawienie dla zabójcy. Zabiliście Dawcę życia, ale Bóg wskrzesił Go z martwych, czego my jesteśmy świadkami” (Dz 3,13-15). W obydwu wypadkach może to być nawiązanie do proroctwa Księgi Mądrości o Sprawiedliwym: „Zróbmy zasadzkę na sprawiedliwego, bo nam niewygodny: sprzeciwia się naszym sprawom, zarzuca nam łamanie prawa, wypomina nam błędy naszych obyczajów. Chełpi się, że zna Boga, zwie siebie dzieckiem Pańskim. Jest potępieniem naszych zamysłów, sam widok jego jest dla nas przykry, bo życie jego niepodobne do innych i drogi jego odmienne. Uznał nas za coś fałszywego i stroni od dróg naszych jak od nieczystości. Kres sprawiedliwych ogłasza za szczęśliwy i chełpi się Bogiem jako ojcem. Zobaczmyż, czy prawdziwe są jego słowa, wybadajmy, co będzie przy jego zejściu. Bo jeśli sprawiedliwy jest synem Bożym, Bóg ujmie się za nim i wyrwie go z ręki przeciwników. Dotknijmy go obelgą i katuszą, by poznać jego łagodność i doświadczyć jego cierpliwości. Zasądźmy go na śmierć haniebną, bo - jak mówił - będzie ocalony” (Mdr 2,12-20).

Szczepan kończy swoje oskarżenie słowami: „Wyście otrzymali Zakon przez posługę anielską, a nie zachowywaliście go”. Widoczna jest w argumentacji świętego Szczepana tendencja do zastępowania Boga przez Jego wysłanników – aniołów (por. Dz 7,38). Może wynikała ona z szacunku wobec Boga, by o Nim wprost nie mówić?13. Również święty Piotr mówi o swoim niezachowywaniu prawa Mojżeszowego: „Dlaczego więc teraz Boga wystawiacie na próbę, wkładając na uczniów jarzmo, którego ani ojcowie nasi, ani my sami nie mieliśmy siły dźwigać. Wierzymy przecież, że będziemy zbawieni przez łaskę Pana Jezusa tak samo jak oni” (Dz 15,10-11). Również Jezus oskarża współczesnych o niezachowywanie Prawa: „Czyż Mojżesz nie dał wam Prawa? A przecież nikt z was nie zachowuje Prawa, [bo] czemuż usiłujecie Mnie zabić?” (J 7,19). Najsilniejszym zarzutem Jezusa wobec faryzeuszy jest odejście od prawa Bożego dla tradycji judaizmu: „Słusznie prorok Izajasz powiedział o was, obłudnikach, jak jest napisane: Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi. Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji” (Mk 7,6-8).


Męczeństwo Szczepana

„Gdy to usłyszeli, zawrzały gniewem14 ich serca i zgrzytali zębami na niego. A on pełen Ducha Świętego patrzył w niebo i ujrzał chwałę Bożą i Jezusa, stojącego po prawicy Boga. I rzekł: Widzę niebo otwarte i Syna Człowieczego, stojącego po prawicy Boga. A oni podnieśli wielki krzyk, zatkali sobie uszy i rzucili się na niego wszyscy razem. Wyrzucili go poza miasto i kamienowali, a świadkowie złożyli swe szaty u stóp młodzieńca, zwanego Szawłem. Tak kamienowali Szczepana, który modlił się: Panie Jezu, przyjmij ducha mego! A gdy osunął się na kolana, zawołał głośno: Panie, nie poczytaj im tego grzechu! Po tych słowach skonał” (Dz 7,54-60). Podstawowym elementem obrony Szczepana jest pełnia Ducha, jakiej doświadcza. Widać to już na wstępie, w przemienieniu jego twarzy, w upodobnieniu do twarzy anioła (por. Dz 6,15). W końcu jego obrony, Duch ubogaca go wizją otwartego nieba (por. Mt 3,16; Ap 4,1). Zobaczył chwałę Boga, co prawdopodobnie oznacza zachwycające piękno Boga niematerialnego. Później zobaczył Jezusa stojącego po prawicy Boga. Bóg objawia się więc w widzialnej, zachwycającej pięknem, ludzkiej postaci. Skojarzenie Jezusa z Jego ulubionym tytułem Syna Człowieka, sugeruje, że Szczepan mógł zobaczyć Boga w postaci Starca z Księgi Daniela: „Patrzałem w nocnych widzeniach: a oto na obłokach nieba przybywa jakby Syn Człowieczy. Podchodzi do Przedwiecznego i wprowadzają Go przed Niego. Powierzono Mu panowanie, chwałę i władzę królewską, a służyły Mu wszystkie narody, ludy i języki. Panowanie Jego jest wiecznym panowaniem, które nie przeminie, a Jego królestwo nie ulegnie zagładzie” (Dn 7,13-14).

Ta wspaniała wizja Szczepana, ukazująca jego sędziom prawdę o Jezusie, o Bogu, w którego wierzyli nie skłania ich niestety do przyjęcia tej – może wstrząsającej dla nich prawdy, ale do zamordowania Szczepana.

Kamienowany Szczepan modli się: „Panie Jezu, przyjmij ducha mego! A gdy osunął się na kolana, zawołał głośno: Panie, nie poczytaj im tego grzechu!”. Przypomina to ostatnie słowa Jezusa: „Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego” (Łk 23,46). Jezus idzie do Ojca, a Szczepan do Jezusa – uznając zresztą w ten sposób Jezusa za swojego Pana i Boga (por. J 20,28). Jezus modlił się: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią” (Łk 23,34). Szczepan modli się za swoich morderców, zgodnie z zasadą Jezusa: „Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują” (Mt 5,44).


Janusz Maria Andrzejewski OP

1 Ten tytuł pojawia się w Ps 29,3: 'el hakkabod, a w tłumaczeniu LXX: ho theos tes dokses. Bóg żywy (por. Ps 42,3) objawia się Izraelowi za pośrednictwem swojej chwały, w której manifestuje swoją żywą obecność. KKK 690 łączy chwałę Boga z osobą Ducha Świętego: „Gdy Chrystus zostaje uwielbiony, może tym, którzy w Niego wierzą, posłać od Ojca Ducha Świętego: przekazuje im swoją chwałę, czyli Ducha Świętego, który Go otacza chwałą”.

2 Z niewiadomych powodów tekst hebrajski w Rdz 46,27 mówi o 70 osobach, a jego grecki przekład o 75 osobach. Szczepan idzie za greckim tłumaczeniem ST.

3 Grecki czasownik katasofizomai ma znaczenia: „zdobywać przewagę; podstępem brać górę”.

4 Grecki czasownik kakoo ma znaczenia: „źle traktować, krzywdzić” lub „czynić złym”.

5 Grecki czasownik ektithemi ma znaczenia: „porzucać, wyrzucać”.

6 Grecki rzeczownik soteria ma znaczenia: „ocalenie, zbawienie”.

7 Tłumaczenie Wujka.

8 Dosłownie: „z ręką anioła” – syn cheiri angelu. Anioł pojawia się tylko w Wj 3,2 TM i LXX. W Vlg, w tłumaczeniu Wujka mamy: „I ukazał mu się Pan w płomieniu ognistym z pośrodka krzaka, i widział, iż krzak gorzał, a nie zgorzał”, tzn. mówi się o Bogu i nie wspomina się anioła. Możliwe, że jest to związane z teologiczną interpretacją terminu mal'ak jhwh, który się tam pojawia. Ten termin może oznaczać pewien sposób mówienia o samym Bogu.

9 Dosłownie: logia zonta, czyli: „żyjące wypowiedzi” – tak Szczepan określa Prawo, które miało prowadzić do życia: „Weźcie sobie do serca te wszystkie słowa, które ja wam dzisiaj ogłaszam, nakażcie waszym dzieciom pilnie strzec wszystkich słów tego Prawa. Nie jest ono bowiem dla was rzeczą błahą, bo jest waszym życiem i dzięki niemu długo żyć będziecie na ziemi, do której idziecie przez Jordan, aby ją posiąść” (Pwt 32,46-47).

10 Grecka partykuła me sugeruje odpowiedź przeczącą ze strony narratora, to znaczy świętego Szczepana.

11 Tłumaczenie Wujka.

12 Tłumaczenie Wujka.

13 W przypowieści o Miłosiernym Ojcu w tłumaczeniu Wujka, syn mówi: „Ojcze, zgrzeszyłem przeciw niebu i przed tobą; już nie jestem godzien nazywać się synem twoim” (Łk 15,21). Tekst grecki nie mówi o Bogu, tylko o niebie: eis ton uranon.

14 Grecki czasownik diaprio oznacza dosłownie: „przepiłować”. Występuje on również w Dz 5,33: „Dajemy temu świadectwo my właśnie oraz Duch Święty, którego Bóg udzielił tym, którzy Mu są posłuszni. Gdy to usłyszeli, wpadli w gniew i chcieli ich zabić”.

wtorek, 31 maja 2022

Dz 6

 

Dz 6

„Wówczas, gdy liczba uczniów wzrastała, zaczęli helleniści szemrać przeciwko Hebrajczykom, że przy codziennym rozdawaniu jałmużny zaniedbywano ich wdowy. Nie jest rzeczą słuszną, abyśmy zaniedbywali słowo Boże, a obsługiwali stoły - powiedziało Dwunastu, zwoławszy wszystkich uczniów. Upatrzcież zatem, bracia, siedmiu mężów spośród siebie, cieszących się dobrą sławą1, pełnych Ducha i mądrości! Im zlecimy to zadanie. My zaś oddamy się wyłącznie modlitwie i posłudze słowa. Spodobały się te słowa wszystkim zebranym i wybrali Szczepana, męża pełnego wiary i Ducha Świętego, Filipa, Prochora, Nikanora, Tymona, Parmenasa i Mikołaja, prozelitę z Antiochii. Przedstawili ich Apostołom, którzy modląc się włożyli na nich ręce. A słowo Boże rozszerzało się2, wzrastała też bardzo liczba uczniów w Jerozolimie, a nawet bardzo wielu kapłanów przyjmowało wiarę” (Dz 6,1-7). Możliwe, że helleniści oznaczają korzystających z synagog języka greckiego, a Hebrajczycy z synagog języka hebrajskiego. Możliwe jest też zaakcentowanie w ten sposób wpływu kultury hellenistycznej na tzw. hellenistów. Różnice w kulturze, w języku często prowadzą do napięć. Apostołowie tworzą nową instytucję, tzw. Siedmiu, pełnych Ducha i mądrości i poprzez nałożenie rąk przekazują im władzę nad hellenistyczną częścią Kościoła. Apostołowie ograniczają się do modlitwy i posługi słowa. Siedmiu hellenistów ma się zająć działalnością charytatywną, posługą dla biednych, ale zajmują się głównie ewangelizacją w środowisku hellenistycznym. Nałożenie rąk, jako sposób na konsekrację człowieka jest widoczny w Lb 27,18-23 w ustanowieniu Jozuego wodzem przez Mojżesza: „Pan odpowiedział Mojżeszowi: Weź Jozuego, syna Nuna, męża, w którym prawdziwie mieszka Duch, i włóż na niego swoje ręce. Następnie przywiedź go przed kapłana Eleazara i przed całą społeczność i ustanów go w ich obecności wodzem. Przenieś na niego część twojej godności3, by cała społeczność Izraelitów była mu posłuszna. Winien się jednak stawić przed kapłanem Eleazarem, a ten będzie za niego pytał Pana przez losy urim. Tylko na jego rozkaz winni wyruszać i na jego rozkaz wracać, zarówno on, jak i wszyscy Izraelici i cała społeczność. Mojżesz wykonał wszystko, co mu nakazał Pan. Wezwał Jozuego i stawił go przed kapłanem Eleazarem i przed całym zgromadzeniem. Następnie włożył na niego ręce i ustanowił go wodzem - stosownie do woli Pana oznajmionej przez Mojżesza”.

Wzrost słowa Bożego można tłumaczyć jako konsekwencję wylania Ducha, który miał przypominać nauczanie Jezusa (por. J 14,26). Ludzie zaczęli to porządkować, zapisywać, rozważać – tak powstawało Pismo Święte. Ciekawy jest fakt nawrócenia wielu kapłanów, a więc ludzi znających trochę Stary Testament.

„Szczepan pełen łaski i mocy działał cuda i znaki wielkie wśród ludu. Niektórzy zaś z synagogi, zwanej [synagogą] Libertynów i Cyrenejczyków, i Aleksandryjczyków, i tych, którzy pochodzili z Cylicji i z Azji, wystąpili do rozprawy ze Szczepanem. Nie mogli jednak sprostać mądrości i Duchowi, z którego [natchnienia] przemawiał. Podstawili więc ludzi, którzy zeznali: Słyszeliśmy, jak on mówił bluźnierstwa przeciwko Mojżeszowi i Bogu. W ten sposób podburzyli lud, starszych i uczonych w Piśmie. Przybiegli, porwali go i zaprowadzili przed Sanhedryn” (Dz 6,8-12). Dość niespodziewanie przechodzimy od problemów związanych z pomocą dla wdów hellenistów do opisu krótkiej, ale wspaniałej działalności pierwszego męczennika – Szczepana. Jest on przedstawiony tutaj jako pełen łaski i mocy, a wcześniej, jako pełen wiary i Ducha Świętego (por. Dz 6,5). Czyni cuda i wielkie znaki, co jest świadectwem prawdziwości chrześcijaństwa i głoszonego przez niego Jezusa Chrystusa. Wywołuje to sprzeciw hellenistycznych wyznawców judaizmu, którzy próbują zaprzeczyć jego nauce, ale nie mogą się skutecznie jemu przeciwstawić, bo Duch Święty był jego natchnieniem i dawał mu nadprzyrodzoną mądrość. Uciekają się więc do pomocy fałszywych świadków – skutecznej metody niszczenia niewygodnych ludzi – tak było w wypadku Nabota (por. 1 Krl 21,7-15) i Jezusa (por. Mk 14,55-59). Ci oskarżają go najpierw o bluźnierstwa przeciw Mojżeszowi i Bogu. To wystarcza, żeby sprowokować tłum i aresztować Szczepana. Oczywiście bluźnierstwa nie są sprecyzowane.

„Przybiegli, porwali go i zaprowadzili przed Sanhedryn. Tam postawili fałszywych świadków, którzy zeznali: Ten człowiek nie przestaje mówić przeciwko temu świętemu miejscu i przeciwko Prawu. Bo słyszeliśmy, jak mówił, że Jezus Nazarejczyk zburzy to miejsce i pozmienia zwyczaje, które nam Mojżesz przekazał. A wszyscy, którzy zasiadali w Sanhedrynie, przyglądali się mu uważnie i zobaczyli twarz jego podobną do oblicza anioła” (Dz 6,12-15). Możliwe, że chodzi o różnych prowokatorów – tych podburzających tłum, i tych, którzy wobec Rady wiążą jego przepowiadanie z oskarżeniem Jezusa o chęć zniszczenia świątyni i o zmianę religijnych zwyczajów. Ciekawy jest znak Boży, ostrzegający Żydów przed kolejną zbrodnią – widzą oni twarz Szczepana podobną do oblicza anioła. Przypomina to wizję matki Samsona, do której przychodzi anioł w postaci mężczyzny: „Mąż Boży przyszedł do mnie, mając twarz anielską, straszny bardzo4”5 (Sdz 13,6).


Janusz Maria Andrzejewski OP

1 Dosłownie: martyrumenus, tzn. „poświadczonych”.

2 Dosłownie: „rosło” – euksanen.

3 Hebrajski rzeczownik hod oznacza „wysokość, majestat”. LXX oddaje to przez rzeczownik doksa, tzn. „chwała”.

4 W języku hebrajskim: nora' me'od.

5 Tłumaczenie Wujka.

poniedziałek, 23 maja 2022

Dz 5

 

Dz 5


Kłamstwo

Nie wszyscy byli jednak tak hojni jak Barnaba: „Ale pewien człowiek, imieniem Ananiasz, z żoną swoją Safirą, sprzedał posiadłość i za wiedzą żony odłożył sobie część zapłaty, a pewną część przyniósł i złożył u stóp Apostołów. Ananiaszu - powiedział Piotr - dlaczego szatan zawładnął twym sercem1, że skłamałeś Duchowi Świętemu i odłożyłeś sobie część zapłaty za ziemię? Czy przed sprzedażą nie była twoją własnością, a po sprzedaniu czyż nie mogłeś rozporządzić tym, coś za nią otrzymał? Jakże mogłeś dopuścić myśl o takim uczynku? Nie ludziom skłamałeś, lecz Bogu. Słysząc te słowa Ananiasz padł martwy. A wszystkich, którzy tego słuchali, ogarnął wielki strach. Młodsi mężczyźni wstali, owinęli go, wynieśli i pogrzebali. Około trzech godzin później weszła także jego żona, nie wiedząc, co się stało. Powiedz mi - zapytał ją Piotr - czy za tyle sprzedaliście ziemię? Tak, za tyle - odpowiedziała. A Piotr do niej: Dlaczego umówiliście się, aby wystawiać na próbę Ducha Pańskiego? Oto stoją w progu ci, którzy pochowali twego męża. Wyniosą też ciebie. A ona upadła natychmiast u jego stóp i skonała. Gdy młodzieńcy weszli, znaleźli ją martwą. Wynieśli ją więc i pochowali obok męża. Strach wielki ogarnął cały Kościół i wszystkich, którzy o tym słyszeli” (Dz 5,1-11). Piotr postrzega Kościół jako wspólnotę natchnioną i prowadzoną przez Ducha. Stąd grzech przeciwko Kościołowi, rozumie jako grzech przeciw Duchowi, który obdarza swój Kościół charyzmatami dla uzdrawiania i uwalniania od złego, ale jednocześnie mocą dla sprawiedliwego sądu i wymierzenia kary. Szatan, który jest ojcem kłamstwa (por. J 8,44) wypełnia serce Ananiasza, by ten próbował oszukać Kościół. Piotr oświecony przez Ducha Prawdy (por. J 14,16-17) stwierdza: „Nie ludziom skłamałeś, lecz Bogu”. Wobec Safiry, żony Ananiasza stwierdza: „Dlaczego umówiliście się, aby wystawiać na próbę Ducha Pańskiego?”. Próba okłamania Ducha Świętego zostaje ukarana przez Boga śmiercią obojga małżonków.


Cuda

Bóg rozszerza swój Kościół za pośrednictwem cudów zdziałanych przez Apostołów: „Wiele znaków i cudów działo się przez ręce Apostołów2 wśród ludu. Trzymali się wszyscy razem w krużganku Salomona. A z obcych nikt nie miał odwagi dołączyć się do nich, lud zaś ich wychwalał. Coraz bardziej też rosła liczba mężczyzn i kobiet, przyjmujących wiarę w Pana. Wynoszono też chorych na ulicę i kładziono na łożach i noszach, aby choć cień przechodzącego Piotra padł na któregoś z nich. Także z miast sąsiednich zbiegało się mnóstwo ludu do Jerozolimy, znosząc chorych i dręczonych przez duchy nieczyste, a wszyscy doznawali uzdrowienia” (Dz 5,12-16). Jezus buduje swój Kościół za pośrednictwem dobra jakie rozlewa w Duchu Świętym, przez posługę apostołów.

Uwięzienie i uwolnienie Apostołów

„Wówczas arcykapłan i wszyscy jego zwolennicy, należący do stronnictwa saduceuszów, pełni zazdrości3 zatrzymali Apostołów i wtrącili ich do publicznego więzienia. Ale w nocy anioł Pański otworzył bramy więzienia i wyprowadziwszy ich powiedział: Idźcie i głoście w świątyni ludowi wszystkie słowa tego życia! Usłyszawszy to weszli o świcie do świątyni i nauczali” (Dz 5,17-21). Ciekawe, że anioł nie proponuje Apostołom ucieczki, czy ukrycia się, ale kieruje ich na dalszą ewangelizację, mówiąc o „głoszeniu słowa życia”, co przypomina słowa Piotra: „Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego” (J 6,68). Słowa prowadzą do wiary, która jest podstawą życia wiecznego.


Sanhedryn

„Tymczasem arcykapłan i jego stronnicy zwołali Sanhedryn i całą starszyznę synów Izraela. Posłali do więzienia, aby ich przyprowadzono. Lecz kiedy słudzy przyszli, nie znaleźli ich w więzieniu. Powrócili więc i oznajmili: Znaleźliśmy więzienie bardzo starannie zamknięte i strażników stojących przed drzwiami. Po otwarciu jednak nie znaleźliśmy wewnątrz nikogo. Kiedy dowódca straży świątynnej i arcykapłani usłyszeli te słowa, nie mogli pojąć, co się z nimi stało. Wtem nadszedł ktoś i oznajmił im: Ci ludzie, których wtrąciliście do więzienia, znajdują się w świątyni i nauczają lud. Wtedy dowódca straży poszedł ze sługami i przyprowadził ich, ale bez użycia siły, bo obawiali się ludu, by ich samych nie ukamienował. Przyprowadziwszy ich stawili przed Sanhedrynem, a arcykapłan zapytał: Zakazaliśmy wam surowo, abyście nie nauczali w to imię, a oto napełniliście Jerozolimę waszą nauką i chcecie ściągnąć na nas krew tego Człowieka? Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi - odpowiedział Piotr i Apostołowie. Bóg naszych ojców wskrzesił Jezusa, którego straciliście, zawiesiwszy na drzewie. Bóg wywyższył Go na prawicę swoją jako Władcę i Zbawiciela, aby dać Izraelowi nawrócenie i odpuszczenie grzechów. Dajemy temu świadectwo my właśnie oraz Duch Święty, którego Bóg udzielił tym, którzy Mu są posłuszni” (Dz 5,21-32). Przywódcy religijni Izraela nie są w stanie przyjąć oczywistego cudu uwolnienia apostołów jako znaku od Boga, który próbuje przemówić do ich sumień. Wspominają tylko swój uprzedni zakaz ewangelizacji (por. Dz 4,17-18). Boją się Bożej pomsty za niewinną krew Jezusa (por. Mt 27,25; Jr 26,12-15).

„Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi” – Piotr wie, że przywódcy Izraela nie reprezentują Boga, bo zabili Jezusa. Mówi odważnie: „Bóg naszych ojców wskrzesił Jezusa, którego straciliście, zawiesiwszy na drzewie” – oni zabili, ale Bóg wskrzesił. Co więcej Bóg daje im, i całemu Izraelowi szansę nawrócenia: „Bóg wywyższył Go na prawicę swoją jako Władcę i Zbawiciela, aby dać Izraelowi nawrócenie i odpuszczenie grzechów”. Mówi to z autorytetem Ducha Świętego: „Dajemy temu świadectwo my właśnie oraz Duch Święty, którego Bóg udzielił tym, którzy Mu są posłuszni”. Wielka jest świadomość Kościoła współdziałania z Duchem. Posłuszeństwo wobec Boga jest kluczem do życia w Duchu Świętym. Niestety, przywódcy Izraela nie są posłuszni Bogu i są pozbawieni pomocy Ducha.


Wystąpienie Gamaliela

„Gdy to usłyszeli, wpadli w gniew i chcieli ich zabić. Lecz pewien faryzeusz, imieniem Gamaliel, uczony w Prawie i poważany przez cały lud, kazał na chwilę usunąć Apostołów i zabrał głos w Radzie: Mężowie izraelscy - przemówił do nich - zastanówcie się dobrze, co macie uczynić z tymi ludźmi. Bo niedawno temu wystąpił Teodas, podając się za kogoś niezwykłego. Przyłączyło się do niego około czterystu ludzi, został on zabity, a wszyscy jego zwolennicy zostali rozproszeni i ślad po nich zaginął. Potem podczas spisu ludności wystąpił Judasz Galilejczyk i pociągnął lud za sobą. Zginął sam i wszyscy jego zwolennicy zostali rozproszeni. Więc i teraz wam mówię: Odstąpcie od tych ludzi i puśćcie ich! Jeżeli bowiem od ludzi pochodzi ta myśl czy sprawa, rozpadnie się, a jeżeli rzeczywiście od Boga pochodzi, nie potraficie ich zniszczyć i może się czasem okazać, że walczycie z Bogiem. Usłuchali go. A przywoławszy Apostołów kazali ich ubiczować i zabronili im przemawiać w imię Jezusa, a potem zwolnili” (Dz 5,33-40). Apostołom grozi śmierć, ale Gamaliel spokojnie argumentuje: „Odstąpcie od tych ludzi i puśćcie ich! Jeżeli bowiem od ludzi pochodzi ta myśl czy sprawa, rozpadnie się, a jeżeli rzeczywiście od Boga pochodzi, nie potraficie ich zniszczyć i może się czasem okazać, że walczycie z Bogiem4”. W ten sposób oddala od apostołów groźbę natychmiastowej śmierci.

Są biczowani, ale cierpią z Jezusem i dla Jezusa: „A oni odchodzili sprzed Sanhedrynu i cieszyli się, że stali się godni cierpieć dla imienia [Jezusa]. Nie przestawali też co dzień nauczać w świątyni i po domach i głosić Dobrą Nowinę o Jezusie Chrystusie” (Dz 5,41-42).


Janusz Maria Andrzejewski OP

1 Dosłownie: eplerosen ho satanas ten kardian su pseusasthai se to pneuma to hagion, to znaczy: „wypełnił szatan twoje serce by skłamać Duchowi Świętemu”.

2 Nie wiemy, ilu spośród Dwunastu pozostało do tego czasu w Jerozolimie, pomimo wyraźnego polecenia Jezusa, rozsyłającego na cały świat swoich uczniów: „Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28,18-20).

3 Grecki rzeczownik zelos oznacza „zazdrość” lub „zawiść”.

4 Grecki rzeczownik theomachos oznacza: „walczący przeciwko Bogu, sprzeciwiający się Bogu”.

środa, 18 maja 2022

Dz 4

 

Dz 4

Reakcją władz świątyni na kazanie Piotra jest jego aresztowanie: „Kiedy przemawiali do ludu, podeszli do nich kapłani i dowódca straży świątynnej oraz saduceusze oburzeni, że nauczają lud i głoszą zmartwychwstanie umarłych w Jezusie. Zatrzymali ich i oddali pod straż aż do następnego dnia, bo już był wieczór. A wielu z tych, którzy słyszeli naukę, uwierzyło. Liczba mężczyzn dosięgała około pięciu tysięcy” (Dz 4,1-4). Sformułowanie: „Zmartwychwstanie umarłych w Jezusie” prawdopodobnie oznacza fakt zmartwychwstania Jezusa. Piotr w swojej katechezie nie mówi o zmartwychwstaniu ludzi dzięki Jezusowi. Mimo zaaresztowania apostołów, wielu uwierzyło w Jezusa.

„Następnego dnia zebrali się ich przełożeni i starsi, i uczeni w Jerozolimie: arcykapłan Annasz, Kajfasz, Jan, Aleksander i ilu ich było z rodu arcykapłańskiego. Postawili ich w środku i pytali: Czyją mocą albo w czyim imieniu uczyniliście to?” (Dz 4,5-7). To pytanie jest dla apostołów dobrą okazją do ewangelizacji: „Wtedy Piotr napełniony Duchem Świętym powiedział do nich: Przełożeni ludu i starsi! Jeżeli przesłuchujecie nas dzisiaj w sprawie dobrodziejstwa, dzięki któremu chory człowiek uzyskał zdrowie, to niech będzie wiadomo wam wszystkim i całemu ludowi Izraela, że w imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka - którego ukrzyżowaliście, a którego Bóg wskrzesił z martwych - że przez Niego ten człowiek stanął przed wami zdrowy. On jest kamieniem, odrzuconym przez was budujących, tym, który stał się głowicą węgła. I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni” (Dz 4,8-12). Duch Święty daje Piotrowi mądrość i odwagę do mężnego świadectwa prawdy o zbawieniu możliwym wyłącznie dzięki wierze w Jezusa. Paradoksem jest, że apostołowie są więzieni i przesłuchiwani z powodu dobra, jakim było uzdrowienie żebraka. Piotr wskazuje na imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka – jako na środek prowadzący do tego uzdrowienia. Przekazuje kerygmę o śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa: „którego ukrzyżowaliście, a którego Bóg wskrzesił z martwych”. Z jednej strony jasne oskarżenie władz religijnych Izraela, winnych śmierci Jezusa, z drugiej wskazanie na Boga, który Go wskrzesił z martwych i w ten sposób wskazał na Niego, jako na swojego Ukochanego Syna.

Piotr wskazuje też na wypełnienie w Jezusie proroctwa Psalmu 118,22-23: „Kamień odrzucony przez budujących stał się kamieniem węgielnym. Stało się to przez Pana: cudem jest w oczach naszych”. Jezus choć niezrozumiany i odrzucony przez religijne władze Izraela jest podstawą zbawienia w swoim Królestwie.

Ważne jest też stwierdzenie o jedyności Zbawiciela: „I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni” – jest to stwierdzenie analogiczne do wypowiedzi Jezusa z Wieczerzy Paschalnej: „Odezwał się do Niego Tomasz: Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę? Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie” (J 14,5-6). Jest to bardzo poważne ostrzeżenie dla odrzucających Jezusa, na przykład w imię swojej religii.

Nie zwracając na to uwagi członkowie Rady namyślają się wyłącznie nad tym, jak skutecznie walczyć z wierzącymi w Jezusa i głoszącymi w Jego Imieniu zbawienie: „Widząc odwagę Piotra i Jana, a dowiedziawszy się, że są oni ludźmi nieuczonymi i prostymi1, dziwili się. Rozpoznawali w nich też towarzyszy Jezusa. A widząc nadto, że stoi z nimi uzdrowiony człowiek, nie znajdowali odpowiedzi. Kazali więc im wyjść z sali Rady i naradzili się: Co mamy zrobić z tymi ludźmi? - mówili jeden do drugiego - bo dokonali jawnego znaku, oczywistego dla wszystkich mieszkańców Jerozolimy. Przecież temu nie możemy zaprzeczyć. Aby jednak nie rozpowszechniało się to wśród ludu, zabrońmy im surowo przemawiać do kogokolwiek w to imię!” (Dz 4,13-17). Nie mogą zaprzeczyć faktowi uzdrowienia kaleki w imię Jezusa, ale mogą surowo zakazywać przemawiania w Jego imię.

„Przywołali ich potem i zakazali im w ogóle przemawiać, i nauczać w imię Jezusa. Lecz Piotr i Jan odpowiedzieli: Rozsądźcie, czy słuszne jest w oczach Bożych bardziej słuchać was niż Boga? Bo my nie możemy nie mówić tego, cośmy widzieli i słyszeli. Oni zaś ponowili groźby, a nie znajdując żadnej podstawy do wymierzenia im kary, wypuścili ich ze względu na lud, bo wszyscy wielbili Boga z powodu tego, co się stało. A człowiek, który doznał tego cudownego uzdrowienia, miał ponad czterdzieści lat” (Dz 4,18-22). Z pewnością było bardzo trudne i wręcz ryzykowne powiedzieć religijnym władzom Izraela: „Rozsądźcie, czy słuszne jest w oczach Bożych bardziej słuchać was niż Boga? Bo my nie możemy nie mówić tego, cośmy widzieli i słyszeli”. Te słowa wskazują przede wszystkim na to, że według apostołów, władze judaizmu już nie reprezentują Boga, bo apostołowie przekazują ludowi to, co Bóg im okazał za pośrednictwem Jezusa.


Odpowiedź Kościoła

„Gdy zaś ich wypuszczono, przyszli do swoich, i oznajmili im wszystko, co najwyżsi kapłani i starsi im mówili. Ci zaś usłyszawszy, zgodnie podnieśli głos swój do Boga, i rzekli: Panie, tyś jest, któryś stworzył niebo i ziemię, morze i wszystko, co w nich jest, któryś Duchem Świętym przez usta ojca naszego Dawida, sługi twego, powiedział: Czemu wzburzyły się narody, a ludy rozmyślały próżne rzeczy? Stanęli królowie ziemscy, i książęta zeszli się społem przeciw Panu i przeciw Chrystusowi jego! Albowiem zebrali się prawdziwie w tym mieście przeciw świętemu Synowi twemu, Jezusowi, któregoś namaścił, Herod i Poncjusz Piłat, z poganami i z ludami izraelskimi, aby uczynić, co ręka twa i rada twa postanowiły, aby się stało”2 (Dz 4,23-28). Kościół modli się słowami podobnymi do zapisanych w Księdze Nehemiasza: „Ty, Panie jesteś jedyny. Ty uczyniłeś niebiosa, niebiosa niebios i całe ich wojsko; ziemię i wszystko, co na niej; morza i wszystko, co w nich. Ty ożywiasz to wszystko, a wojsko niebios oddaje Ci pokłon” (Ne 9,6). Cytuje Psalm natchniony przez Ducha Świętego: „Czemu się wzburzyły narody, a ludy wymyślały próżne rzeczy? Stanęli razem królowie ziemi, a książęta zeszli się w gromadę przeciw Panu i przeciw Chrystusowi jego: Potargajmy więzy ich i zrzućmy z siebie jarzmo ich!”3 (Ps 2,1-3). Ta scena przypomina apokaliptyczny bunt narodów: „A gdy się skończy tysiąc lat, z więzienia swego szatan zostanie zwolniony. I wyjdzie, by omamić narody z czterech narożników ziemi, Goga i Magoga, by ich zgromadzić na bój, a liczba ich jak piasek morski. Wyszli oni na powierzchnię ziemi i otoczyli obóz świętych i miasto umiłowane; a zstąpił ogień od Boga z nieba i pochłonął ich. A diabła, który ich zwodzi, wrzucono do jeziora ognia i siarki, tam gdzie są Bestia i Fałszywy Prorok. I będą cierpieć katusze we dnie i w nocy na wieki wieków” (Ap 20,7-10).

Tak Kościół interpretował śmierć Jezusa: „Albowiem zebrali się prawdziwie w tym mieście przeciw świętemu Synowi twemu, Jezusowi, któregoś namaścił, Herod i Poncjusz Piłat, z poganami i z ludami izraelskimi”. Co ciekawe, dodaje słowa: „Aby uczynić, co ręka twa i rada twa postanowiły, aby się stało” – to znaczy bunt wobec Boga i Jego Chrystusa był przewidziany przez Bożą Opatrzność.

Wobec gróźb ze strony ówczesnego judaizmu, Kościół prosi o odwagę dalszej ewangelizacji: „A teraz spójrz, Panie, na ich groźby i daj sługom Twoim głosić słowo Twoje z całą odwagą, gdy Ty wyciągać będziesz swą rękę, aby uzdrawiać i dokonywać znaków i cudów przez imię świętego Sługi Twego, Jezusa. Po tej modlitwie zadrżało miejsce, na którym byli zebrani, wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym i głosili odważnie słowo Boże” (Dz 4,29-31). Kościół wierzy w dalszą pomoc ze strony Ojca Jezusa i otrzymuje dar Ducha Świętego umacniającego do odważnego głoszenia słowa Bożego. Ciekawe, że zesłanie Ducha jest w ten sposób porównane do momentu śmierci Jezusa (por. Mt 27,51) i Jego zmartwychwstania (por. Mt 28,2).


Jedność Kościoła

„Jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich wierzących. Żaden nie nazywał swoim tego, co posiadał, ale wszystko mieli wspólne. Apostołowie z wielką mocą świadczyli o zmartwychwstaniu Pana Jezusa, a wszyscy oni mieli wielką łaskę. Nikt z nich nie cierpiał niedostatku, bo właściciele pól albo domów sprzedawali je i przynosili pieniądze [uzyskane] ze sprzedaży, i składali je u stóp Apostołów. Każdemu też rozdzielano według potrzeby. Tak Józef, nazwany przez Apostołów Barnabas, to znaczy „Syn Pocieszenia”, lewita rodem z Cypru, sprzedał ziemię, którą posiadał, a pieniądze przyniósł i złożył u stóp Apostołów” (Dz 4,32-37). Odważne głoszenie Ewangelii prowadzi do jedności wierzących w Duchu Świętym. Wolą Jezusa była wzajemna materialna pomoc. On sam taką pomoc otrzymuje: „Następnie wędrował przez miasta i wsie, nauczając i głosząc Ewangelię o królestwie Bożym. A było z Nim Dwunastu oraz kilka kobiet, które uwolnił od złych duchów i od słabości: Maria, zwana Magdaleną, którą opuściło siedem złych duchów; Joanna, żona Chuzy, zarządcy u Heroda; Zuzanna i wiele innych, które im usługiwały ze swego mienia” (Łk 8,1-3). Piękne są Jego słowa: „Nie bój się, mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo. Sprzedajcie wasze mienie i dajcie jałmużnę! Sprawcie sobie trzosy, które nie niszczeją, skarb niewyczerpany w niebie, gdzie złodziej się nie dostaje ani mól nie niszczy. Bo gdzie jest skarb wasz, tam będzie i serce wasze” (Łk 12,32-34). Kościół realizuje Jego wolę.


Janusz Maria Andrzejewski OP

1 W języku greckim: agrammatoi eisin kai idiotai, tzn. „niewykształceni i prości”.

2 Tłumaczenie Wujka.

3 Tłumaczenie Wujka.

poniedziałek, 9 maja 2022

Dz 3

 

Dz 3


Cud uzdrowienia

„Gdy Piotr i Jan wchodzili do świątyni na modlitwę o godzinie dziewiątej, wnoszono właśnie pewnego człowieka, chromego od urodzenia. Kładziono go codziennie przy bramie świątyni, zwanej Piękną1, aby wstępujących do świątyni, prosił o jałmużnę. Ten zobaczywszy Piotra i Jana, gdy mieli wejść do świątyni, prosił ich o jałmużnę. Lecz Piotr wraz z Janem przypatrzywszy się mu powiedział: Spójrz na nas! A on patrzył na nich oczekując od nich jałmużny. Nie mam srebra ani złota - powiedział Piotr - ale co mam, to ci daję: W imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka, chodź2! I ująwszy go za prawą rękę, podniósł go. A on natychmiast odzyskał władzę w nogach i stopach. Zerwał się i stanął na nogach, i chodził, i wszedł z nimi do świątyni, chodząc, skacząc i wielbiąc Boga. A cały lud zobaczył go chodzącego i chwalącego Boga. I rozpoznawali w nim tego człowieka, który siadał przy Pięknej Bramie świątyni, aby żebrać, i ogarnęło ich zdumienie i zachwyt z powodu tego, co go spotkało. A gdy on trzymał się Piotra i Jana, cały lud zdumiony zbiegł się do nich w krużganku, który zwano Salomonowym” (Dz 3,1-11). Piotr podkreśla swoje ubóstwo: „Srebra i złota nie mam; lecz co mam, to ci daję: W imię Jezusa Chrystusa Nazareńskiego wstań, a chodź!”3. Również święty Paweł używa podobnego zwrotu: „Nie pożądałem srebra ani złota, ani szaty niczyjej” (Dz 20,33). Piotr jest bogaty charyzmatem uzdrowienia, a nie bogactwami tego świata. Człowiek jest nie tylko uzdrowiony, ale i napełniony Duchem, Jego radością, w której uwielbia Boga.


Kazanie Piotra

Piotr wykorzystuje efekt cudownego uzdrowienia i zebrania wielu zaskoczonych tym cudem ludzi do ewangelizacji: „Na ten widok Piotr przemówił do ludu: Mężowie izraelscy! Dlaczego dziwicie się temu? I dlaczego także patrzycie na nas, jakbyśmy własną mocą lub pobożnością sprawili, że on chodzi? Bóg naszych ojców, Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba, wsławił Sługę swego, Jezusa, wy jednak wydaliście Go i zaparliście się Go przed Piłatem, gdy postanowił Go uwolnić. Zaparliście się Świętego i Sprawiedliwego, a wyprosiliście ułaskawienie dla zabójcy. Zabiliście Dawcę życia, ale Bóg wskrzesił Go z martwych, czego my jesteśmy świadkami. I przez wiarę w Jego imię temu człowiekowi, którego widzicie i którego znacie, imię to przywróciło siły. Wiara [wzbudzona] przez niego dała mu tę pełnię sił, którą wszyscy widzicie” (Dz 3,12-16). Po pierwsze wskazuje na Boga uzdrawiającego, bo ludzie byli skłonni przypisać ten cud jemu samemu, jako cud potężnego i pobożnego człowieka. Cud przypisuje Bogu, który w ten sposób otacza chwałą swojego Syna – Jezusa, określonego w tekście greckim słowem pais, które ma dwa podstawowe znaczenia: „dziecko” i „sługa”. Piotr prawdopodobnie nawiązuje do Pieśni o Słudze Pańskim proroka Izajasza wskazując na wypełnienie tych proroctw w Jezusie, jako Słudze Pańskim.

Piotr bardzo mocno oskarża stojących przed nim Żydów: „Wy jednak wydaliście Go i zaparliście się Go przed Piłatem, gdy postanowił Go uwolnić”. Niekoniecznie, ci, którzy stoją teraz przed Piotrem uczynili to, o co są przez niego oskarżani. Należą do narodu, który tego dokonał, mają przywódców, którzy tego dokonali. Z podobnym oskarżeniem zwracał się do Żydów Jezus: „Wiem, że jesteście potomstwem Abrahama, ale wy usiłujecie Mnie zabić, bo nie przyjmujecie mojej nauki. Głoszę to, co widziałem u mego Ojca, wy czynicie to, coście słyszeli od waszego ojca. W odpowiedzi rzekli do Niego: Ojcem naszym jest Abraham. Rzekł do nich Jezus: Gdybyście byli dziećmi Abrahama, to byście pełnili czyny Abrahama. Teraz usiłujecie Mnie zabić, człowieka, który wam powiedział prawdę usłyszaną u Boga. Tego Abraham nie czynił” (J 8,37-40). Ludzie rozmawiający z Jezusem, wcześniej w Niego uwierzyli (por. J 8,30-31) i niekoniecznie usiłują w danym momencie zabić Jezusa. Należą do społeczności, w której wielu usiłowało Go zabić (por. J 7,25-26). Tak Jezus, jak i Piotr oskarżają społeczność, w której pokusa zamordowania Jezusa żyje i doprowadza do zbrodni.

Mówi dalej Piotr: „Zaparliście się Świętego i Sprawiedliwego, a wyprosiliście ułaskawienie dla zabójcy. Zabiliście Dawcę4 życia, ale Bóg wskrzesił Go z martwych, czego my jesteśmy świadkami”. Piotr już w Kafarnaum mówił do Jezusa: „A myśmy uwierzyli i poznali, że Ty jesteś Świętym Boga” (J 6,69), a Jezus mówił o sobie jako o uświęconym przez Ojca (por. J 10,36). Uczył, że drogą wiodącą do prawdziwej świętości jest prawda (por. J 17,17-19). On sam jest Święty – bo jest Prawdą (por. J 14,6).

Również święty Szczepan nazywa Jezusa – Sprawiedliwym: „Twardego karku i nieobrzezanych serc i uszu, wy się zawsze sprzeciwiacie Duchowi Świętemu, jak ojcowie wasi, tak też i wy! Którego z proroków nie prześladowali ojcowie wasi? I zabili tych, co przepowiadali przyjście Sprawiedliwego, którego wy staliście się teraz zdrajcami i zabójcami”5 (Dz 7,51-52).

Jezus jest dawcą życia – tak On sam o tym mówi: „Jak Ojciec wskrzesza umarłych i ożywia, tak również i Syn ożywia tych, których chce” (J 5,26).

„A dla wiary w imię jego ten, którego wy widzicie, i znacie, przez imię jego został umocniony; i wiara, która przezeń jest, dała to zupełne zdrowie przed oczyma was wszystkich”6 (Dz 3,16). Wiara Piotra i Jana w imię Jezusa, w Jego pomoc pomogła chromemu. Oczywiście twórcą tej wiary jest sam Jezus.

Ciekawe jest następne stwierdzenie świętego Piotra: „Teraz też bracia, wiem, żeście z niewiadomości7 uczynili, jak i przełożeni wasi. Bóg zaś to, co przez usta wszystkich proroków był przepowiedział, że Chrystus jego miał cierpieć, tak spełnił”8 (Dz 3,17-18). Jak należy rozumieć słowo „niewiadomość”? W jakiej mierze do narodu i jego przywódców odnoszą się słowa skierowane przez Jezusa do Jego Ojca: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią” (Łk 23,34)? Ważna jest tu podpowiedź świętego Pawła: „Dzięki składam Temu, który mię przyoblekł mocą, Chrystusowi Jezusowi, naszemu Panu, że uznał mnie za godnego wiary, skoro przeznaczył do posługi mnie, ongiś bluźniercę, prześladowcę i oszczercę. Dostąpiłem jednak miłosierdzia, ponieważ działałem z nieświadomością9, w niewierze” (1 Tm 1,12-13). Paweł nie rozumiał chrześcijaństwa, nie miał chrześcijańskiej wiary, był obcy wobec chrześcijaństwa. Można się zastanawiać nad tym, na ile jego niewiedza, nieświadomość były przez niego zawinione. Według niego były one podstawą do udzielenia mu przebaczenia, miłosierdzia. Niewiedza i niewiara są tu traktowane jako swego rodzaju kalectwo. Myślę, że i Piotr tak patrzał na swoich współczesnych.

Słowa: „Bóg zaś to, co przez usta wszystkich proroków był przepowiedział, że Chrystus jego miał cierpieć, tak spełnił” mogą sugerować, że Piotr rzeczywiście tak właśnie myślał. Może chce w ten sposób skierować swoich słuchaczy na czytanie proroctw i poszukiwanie w nich treści przez siebie wzmiankowanych?

„A przeto pokutujcie, i nawróćcie się, aby zgładzone były grzechy wasze, aby gdy przyjdą czasy ochłody od oblicza Pańskiego, i żeby zesłał przepowiadanego wam Jezusa Chrystusa, którego niebo musi przyjąć aż do czasu odnowienia wszech rzeczy, które zapowiedział Bóg przez usta swoich świętych od wieku proroków”10 (Dz 3,19-21). Wymaganie pokuty i nawrócenia jest czymś oczywistym. „Czasy ochłody” – to pewnie czasy błogosławieństwa Bożego dla całego narodu izraelskiego. „Niebo” oznacza prawdopodobnie Boga Ojca, który decyduje o momencie paruzji, o drugim przyjściu Jezusa na ziemię. Czas jest określony przez zwycięstwo Jezusa nad jego nieprzyjaciółmi – zgodnie z proroctwem: „Wyrocznia Boga dla Pana mego: Siądź po mojej prawicy, aż Twych wrogów położę jako podnóżek pod Twoje stopy. Twoje potężne berło niech Pan rozciągnie z Syjonu: Panuj wśród swych nieprzyjaciół!” (Ps 110,1-2).

„Odnowienie wszystkich rzeczy” to pewnie akt nowego stworzenia, o którym pisze święty Jan: „I ujrzałem niebo nowe i ziemię nową, bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły, i morza już nie ma” (Ap 21,1).

Kluczowym w katechezie Piotra jest odwołanie się do autorytetu Mojżesza: „Mojżesz zaiste mówił: Że proroka wzbudzi wam Pan Bóg wasz spomiędzy braci waszych, jako mnie; jego słuchać będziecie we wszystkim, cokolwiek wam mówić będzie. I stanie się: wszelki, który by nie słuchał proroka tego, wytępiony11 będzie spośród ludu”12 (Dz 3,22-23). W tekście masoreckim mamy: 'anochi 'edrosh me'immo, tzn. „Ja będę szukał od niego”, co można z kolei tłumaczyć przez: „Ja od niego zażądam zdania sprawy” BT13, lub „ja mścicielem będę” BW14. LXX tłumaczy: ego ekdikeso eks autu, tzn. „Ja mu wymierzę karę”. Interpretacja Piotra jest najostrzejsza. Jezus jest tym, zapowiedzianym przez Boga, prorokiem. Nieposłuszeństwo wobec Jezusa, oznacza nieposłuszeństwo wobec Boga i będzie surowo ukarane.

„Zapowiadali te dni także pozostali prorocy, którzy przemawiali od czasów Samuela i jego następców. Wy jesteście synami proroków i przymierza, które Bóg zawarł z waszymi ojcami, kiedy rzekł do Abrahama: Błogosławione będą w potomstwie twoim wszystkie narody ziemi. Dla was w pierwszym rzędzie wskrzesił Bóg Sługę swego i posłał Go, aby błogosławił każdemu z was w odwracaniu się od grzechów” (Dz 3,24-26). „Jesteście synami proroków i przymierza” – oznacza prawdopodobnie: jesteście spadkobiercami tych, do których mówił Bóg. Piotr obiecuje im Boże błogosławieństwo w trudzie ich nawrócenia.


Janusz Maria Andrzejewski OP

1 Ta brama nie jest wzmiankowana przez żaden z żydowskich opisów świątyni. Identyfikowanie jej ze Złotą Bramą jest nieprawdopodobne, bo Złota Brama prowadziła na wschód, w dolinę, a żebrak leżał przy bramie prowadzącej do miasta (por. A New Catholic Commentary on Holy Scripture (Nelson, London 1975) 1082).

2 Tekst NA ma: egeire kai peripatei, tzn. „wstań i chodź”.

3 Przekład Wujka.

4 Grecki rzeczownik archegos ma znaczenia: „przewodnik, wódz, dający początek, sprawca, twórca”.

5 Przekład Wujka.

6 Przekład Wujka.

7 Grecki rzeczownik agnoia oznacza „niewiedzę”.

8 Przekład Wujka.

9 Grecki czasownik agnoeo ma znaczenia: „nie wiedzieć, nie rozpoznawać, nie rozumieć”.

10 Przekład Wujka.

11 Grecki czasownik eksolethreuo ma znaczenia: „zgładzić, zniszczyć, wyplenić”.

12 Przekład Wujka.

13 Biblia Tysiąclecia.

14 Biblia Wujka.

poniedziałek, 25 kwietnia 2022

Dz 2

 

Dz 2


Dar Ducha

„Kiedy nadszedł wreszcie dzień Pięćdziesiątnicy1, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu. Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też języki jakby z ognia, które się rozdzieliły, i na każdym z nich spoczął jeden. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić” (Dz 2,1-4). Długo oczekiwany chrzest w Duchu ma gwałtowny charakter. Gwałtowny wiatr, języki jakby z ognia. Może ma to być znakiem ogromnej ich przemiany, ogromnej mocy, jaką są obdarzeni. To tak jak dar Ducha dla Saula: „Potem przyjdziesz na pagórek Boży, kędy jest stanowisko Filistynów; a gdy tam wnijdziesz do miasta, spotkasz gromadę proroków zstępujących z wyżyny, a przed nimi harfę, bęben, piszczałkę i lutnię, a oni będą prorokować. I przypadnie na cię duch Pański, i będziesz prorokował z nimi, i odmienisz się w męża innego”2 (1 Sm 10,5-6). Charyzmat proroctwa jest znakiem wielkiej przemiany wewnętrznej Saula.

Pierwszym zmysłowym znakiem wewnętrznej przemiany apostołów jest dar języków. Mówienie obcymi językami jest znakiem dla ludzi zebranych przez Ducha: „Przebywali wtedy w Jerozolimie pobożni Żydzi ze wszystkich narodów pod słońcem. Kiedy więc powstał ów szum, zbiegli się tłumnie i zdumieli, bo każdy słyszał, jak przemawiali w jego własnym języku. Czyż ci wszyscy, którzy przemawiają, nie są Galilejczykami? - mówili pełni zdumienia i podziwu” (Dz 2,5-7). Dar języków jest zewnętrznym znakiem wewnętrznej przemiany w Duchu. Tak było również w wypadku Korneliusza i ludzi z nim zebranych: „Kiedy Piotr jeszcze mówił o tym, Duch Święty zstąpił na wszystkich, którzy słuchali nauki. I zdumieli się wierni pochodzenia żydowskiego, którzy przybyli z Piotrem, że dar Ducha Świętego wylany został także na pogan. Słyszeli bowiem, że mówią językami i wielbią Boga. Wtedy odezwał się Piotr: Któż może odmówić chrztu tym, którzy otrzymali Ducha Świętego tak samo jak my? I rozkazał ochrzcić ich w imię Jezusa Chrystusa” (Dz 10,44-48).

Może dlatego Paweł mówi: „Chciałbym, żebyście wszyscy mówili językami, jeszcze bardziej jednak pragnąłbym, żebyście prorokowali. Większy jest bowiem ten, kto prorokuje, niż ten, kto mówi językami - chyba że jest ktoś, kto tłumaczy, aby to wyszło na zbudowanie Kościołowi” (1 Kor 14,5). Ten charyzmat jest zewnętrzną pieczęcią ubogacenia Duchem. Paweł mówi o roli tego daru w kontakcie z Bogiem: „Ten bowiem, kto mówi językiem, nie ludziom mówi, lecz Bogu. Nikt go nie słyszy, a on pod wpływem Ducha mówi rzeczy tajemne. Ten zaś, kto prorokuje, mówi ku zbudowaniu ludzi, ku ich pokrzepieniu i pociesze. Ten, kto mówi językiem, buduje siebie samego, kto zaś prorokuje, buduje Kościół” (1 Kor 14,2-4).

Postronni świadkowie szukają odpowiedzi na pytania: „Słyszymy ich głoszących w naszych językach wielkie dzieła Boże. Zdumiewali się wszyscy i nie wiedzieli, co myśleć: Co ma znaczyć? - mówili jeden do drugiego. Upili się młodym winem - drwili inni” (Dz 2,11-13). Ludzie złej woli są skłonni do złośliwości, do drwiny. Nie dostrzegają, że apostołowie dzięki Duchowi głoszą „wielkie dzieła Boże”.


Kazanie Piotra

„Wtedy stanął Piotr razem z Jedenastoma i przemówił do nich donośnym głosem: Mężowie Judejczycy i wszyscy mieszkańcy Jerozolimy, przyjmijcie do wiadomości i posłuchajcie uważnie mych słów! Ci ludzie nie są pijani, jak przypuszczacie, bo jest dopiero trzecia godzina dnia, ale spełnia się przepowiednia proroka Joela: W ostatnich dniach - mówi Bóg - wyleję Ducha mojego na wszelkie ciało, i będą prorokowali synowie wasi i córki wasze, młodzieńcy wasi widzenia mieć będą, a starcy - sny. Nawet na niewolników i niewolnice moje wyleję w owych dniach Ducha mego, i będą prorokowali. I sprawię dziwy na górze - na niebie, i znaki na dole - na ziemi. Krew i ogień, i kłęby dymu, słońce zamieni się w ciemności, a księżyc w krew, zanim nadejdzie dzień Pański, wielki i wspaniały. Każdy, kto wzywać będzie imienia Pańskiego, będzie zbawiony” (Dz 2,14-21).

Święty Piotr widzi zesłanie Ducha jako początek realizacji proroctwa przekazanego przez Joela, jako wypełnienie pragnienia Mojżesza mówiącego do Jozuego: „Czyż zazdrosny jesteś o mnie? Oby tak cały lud Pana prorokował, oby mu dał Pan swego ducha!” (Lb 11,29). Oczekuje obfitego wylania Ducha na swój naród: „I wyleję potem Ducha mego na wszelkie ciało, a synowie wasi i córki wasze prorokować będą, starcy wasi będą śnili, a młodzieńcy wasi będą mieli widzenia. Nawet na niewolników i niewolnice wyleję Ducha mego w owych dniach” (Jl 3,1-2). Taka jest nadzieja Piotra. Bóg nazywa prorokowaniem działanie pod wpływem Ducha – człowiek inaczej myśli, inaczej mówi, inaczej działa. Sny i widzenia są sposobami poznawania Boga i przyszłości, którą człowiek chciałby znać. Sam Bóg tak o tym mówi do Aarona i Miriam: „Słuchajcie słów moich: Jeśli jest u was prorok, objawię mu się przez widzenia, w snach będę mówił do niego. Lecz nie tak jest ze sługą moim, Mojżeszem. Uznany jest za wiernego w całym moim domu. Twarzą w twarz mówię do niego - w sposób jawny, a nie przez wyrazy ukryte. On też postać Pana ogląda” (Lb 12,6-8).

Piotr jest świadom daru języków jaki otrzymał z apostołami i wydaje się go łączyć z darem proroctwa, zapowiadanym przez Joela. Proroctwa, sny, wizje – to sposoby komunikowania prawdy – to podstawowe zadanie Ducha zapowiadane przez Jezusa: „Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz [jeszcze] znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi” (J 16,12-15).

Piotr zdaje się oczekiwać jednocześnie bliskiego Dnia Pańskiego, podobnie jak prorok Joel, który łączy powszechne wylanie Ducha z Dniem Pańskim: „I sprawię dziwy na górze - na niebie, i znaki na dole - na ziemi. Krew i ogień, i kłęby dymu, słońce zamieni się w ciemności, a księżyc w krew, zanim nadejdzie dzień Pański, wielki i wspaniały. Każdy, kto wzywać będzie imienia Pańskiego, będzie zbawiony” (Dz 2,19-21). Jest to silna zapowiedź zbawienia przez Jezusa, którego Piotr nazywa Panem. Drugi rozdział Dziejów kończy się radosną wieścią o zbawionych dzięki działalności Kościoła: „Pan zaś przymnażał im codziennie tych, którzy dostępowali zbawienia” (Dz 2,47), a nieco dalej Piotr odważnie mówi o zbawieniu dzięki Jezusowi: „Niech będzie wiadomo wam wszystkim i całemu ludowi Izraela, że w imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka - którego ukrzyżowaliście, a którego Bóg wskrzesił z martwych - że przez Niego ten człowiek stanął przed wami zdrowy. On jest kamieniem, odrzuconym przez was budujących, tym, który stał się głowicą węgła. I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni” (Dz 4,10-12).

Tekst Joela brzmi nieco inaczej: „Każdy jednak, który wezwie imienia Pańskiego, będzie zbawiony, bo na górze Syjon i w Jeruzalem będzie wybawienie, jak przepowiedział Pan, i wśród ocalałych będą ci, których wezwał Pan” (Jl 3,5). Panem nazywa on Boga Izraela. Zawsze jest to zbawienie dzięki łasce Bożej.


Kerygma

W tej perspektywie, Piotr przechodzi do kerygmatycznego głoszenia śmierci i zmartwychwstania Jezusa: „Mężowie izraelscy, słuchajcie tego, co mówię: Jezusa Nazarejczyka, Męża, którego posłannictwo Bóg potwierdził wam niezwykłymi czynami, cudami i znakami, jakich Bóg przez Niego dokonał wśród was, o czym sami wiecie, tego Męża, który z woli postanowienia i przewidzenia Bożego został wydany, przybiliście rękami bezbożnych do krzyża i zabiliście. Lecz Bóg wskrzesił Go, zerwawszy więzy śmierci, gdyż niemożliwe było, aby ona panowała nad Nim” (Dz 2,22-24). Dla Piotra, podobnie jak dla Jezusa (por. J 10,37-38) istotna jest Boża pieczęć, która uwiarygodnia słowa i działalność Jezusa różnego rodzaju cudami. W taki sam sposób Jezus uwierzytelnia działalność Kościoła: „Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga. Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi i potwierdził naukę znakami, które jej towarzyszyły” (Mk 16,19-20).

Słowa: „Z woli postanowienia i przewidzenia Bożego został wydany” odnoszą się do woli Bożej, manifestowanej wielokrotnie przez samego Jezusa: „Odtąd zaczął Jezus wskazywać swoim uczniom na to, że musi iść do Jerozolimy i wiele cierpieć od starszych i arcykapłanów, i uczonych w Piśmie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie” (Mt 16,21). Jego śmierć i zmartwychwstanie muszą się zrealizować; nie są dziełem przypadku. Ten Boży plan jest prawdopodobnie określany przez Jezusa mianem „kielicha” (por. Mt 26,39).

Podobnie formułują to apostołowie po uwolnieniu ich z więzienia: „Zeszli się bowiem rzeczywiście w tym mieście przeciw świętemu Słudze Twemu, Jezusowi, którego namaściłeś, Herod i Poncjusz Piłat z poganami i pokoleniami Izraela, aby uczynić to, co ręka Twoja i myśl zamierzyły. A teraz spójrz, Panie, na ich groźby i daj sługom Twoim głosić słowo Twoje z całą odwagą, gdy Ty wyciągać będziesz swą rękę, aby uzdrawiać i dokonywać znaków i cudów przez imię świętego Sługi Twego, Jezusa” (Dz 4,27-30).

Ważne jest również twarde i stanowcze oskarżenie morderców Jezusa: „Przybiliście rękami bezbożnych do krzyża i zabiliście” – tylko na prawdzie można budować Kościół, nie ma ewangelizacji bez prawdy.

Piotr prowadzi do tajemnicy zmartwychwstania Jezusa za pośrednictwem psalmu 16. Psalmista, identyfikowany przez Piotra z Dawidem, mówi o Bogu jako o gwarancie życia wiecznego dla niego samego: „Miałem Pana zawsze przed oczami, gdyż stoi po mojej prawicy, abym się nie zachwiał. Dlatego ucieszyło się moje serce i rozradował się mój język, także i moje ciało spoczywać będzie w nadziei, że nie zostawisz duszy mojej w Otchłani ani nie dasz Świętemu Twemu ulec skażeniu. Dałeś mi poznać drogi życia i napełnisz mnie radością przed obliczem Twoim” (Dz 2,25-28; por. Ps 16,8-11). Piotr używa tego tekstu jako proroctwa o Jezusie: „Mężowie bracia! Niechże wolno będzie śmiało wam powiedzieć o patriarsze Dawidzie, że umarł, i pogrzebany został, i grób jego jest u nas aż do dnia dzisiejszego. Będąc więc prorokiem, i wiedząc, że Bóg pod przysięgą mu obiecał, że potomek jego będzie siedział na stolicy jego: patrząc w przyszłość, mówił o zmartwychwstaniu Chrystusa, że ani nie został zatrzymany w otchłani, ani ciało jego nie oglądało skażenia. Tego to Jezusa wskrzesił Bóg, czego my wszyscy świadkami jesteśmy”3 (Dz 2,29-32).

Mówi też pięknie o Zesłaniu Ducha Świętego za pośrednictwem Tego, który wstąpił do nieba: „Wywyższony więc prawicą Boga i wziąwszy obietnicę Ducha Świętego od Ojca, wylał tego, którego wy widzicie, i słyszycie”4 (Dz 2,33). Mówi o doświadczalnym odkryciu Ducha, którego nazywa „Obietnicą Ojca” – jest to zgodne z zapowiedzią Jezusa: „Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą” (Łk 11,13).

Dostosowuje do Jezusa proroctwo Psalmu 110: „Nie Dawid bowiem wstąpił do nieba, lecz sam powiada: Rzekł Pan Panu memu: siądź po prawicy mojej, aż położę nieprzyjaciół twoich podnóżkiem nóg twoich. Niech tedy z wszelką pewnością wie cały dom izraelski, że go i Panem i Chrystusem uczynił Bóg, tego Jezusa, któregoście wy ukrzyżowali” (Dz 2,34-36). Wykorzystuje zresztą argumentację samego Jezusa: „Gdy się zaś faryzeusze zebrali, spytał ich Jezus, mówiąc: Co wy sądzicie o Chrystusie? Czyim jest synem? Rzekli mu: Dawidowym. Rzekł im: Jakże więc Dawid w duchu nazywa go Panem, mówiąc: Rzekł Pan Panu memu: Siądź po prawicy mojej, aż położę nieprzyjaciół twoich podnóżkiem nóg twoich? Jeśli więc Dawid nazywa go Panem, jakże jest synem jego?” (Mt 22,41-45). W słowach wyjętych z Psalmu są widoczne słowa: „Położę nieprzyjaciół twoich podnóżkiem nóg twoich” – jest to zapowiedź klęski wszystkich walczących z Chrystusem.

Ze swojej strony, Piotr dodaje: „Niech tedy z wszelką pewnością wie cały dom izraelski, że go i Panem i Chrystusem uczynił Bóg, tego Jezusa, któregoście wy ukrzyżowali”. Oskarżenie Piotra jest bardzo silne: „Uczynił Bóg, tego Jezusa, któregoście wy ukrzyżowali” – jest to oskarżenie o morderstwo, co więcej o zbrodnię nieposłuszeństwa wobec Boga. Należą do narodu, którego przywódcy wydali na Jezusa wyrok śmierci i wymogli na Piłacie Jego ukrzyżowanie.

Z woli Boga, Jezus jest Panem mającym pełnię władzy w niebie i na ziemi (por. Mt 28,18), jest Chrystusem, to znaczy namaszczonym przez Ojca Duchem Świętym (por. Dz 2,33). Mamy w tym tekście pełną zależność Jezusa od Ojca i podkreślenie tego, że jest Panem i Chrystusem z Bożego ustanowienia, nie jest uzurpatorem, ani bluźniercą, jak Mu to zarzucali Jego przeciwnicy: „I znowu Żydzi porwali kamienie, aby Go ukamienować. Odpowiedział im Jezus: Ukazałem wam wiele dobrych czynów pochodzących od Ojca. Za który z tych czynów chcecie Mnie ukamienować? Odpowiedzieli Mu Żydzi: Nie chcemy Cię kamienować za dobry czyn, ale za bluźnierstwo, za to, że Ty będąc człowiekiem uważasz siebie za Boga” (J 10,31-33).


Nawrócenie

„Gdy to usłyszeli, przejęli się do głębi serca5: Cóż mamy czynić, bracia? - zapytali Piotra i pozostałych Apostołów. Nawróćcie się - powiedział do nich Piotr - i niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a weźmiecie w darze Ducha Świętego. Bo dla was jest obietnica i dla dzieci waszych, i dla wszystkich, którzy są daleko, a których powoła Pan Bóg nasz. W wielu też innych słowach dawał świadectwo i napominał: Ratujcie się spośród tego przewrotnego pokolenia! Ci więc, którzy przyjęli jego naukę, zostali ochrzczeni. I przyłączyło się owego dnia około trzech tysięcy dusz” (Dz 2,37-41). Piotr wymaga najpierw nawrócenia – człowiek musi zwrócić się przeciw złu, które wcześniej akceptował. Musi opowiedzieć się po stronie dobra, z którym uprzednio walczył. Wymaga chrztu w imię Jezusa Chrystusa i obiecuje odpuszczenie grzechów i obdarowanie Duchem Świętym. Mówi: „Ratujcie się spośród tego przewrotnego pokolenia!” Przypomina to słowa Mojżesza: „ Zgrzeszyły przeciw Niemu „Nie-Jego-Dzieci”, lecz ich zwyrodnienie, pokolenie zwichnięte, nieprawe. Więc tak odpłacać chcesz Panu, ludu głupi, niemądry? Czy nie On twym ojcem, twym stwórcą? Wszak On cię uczynił, umocnił” (Pwt 32,5-6). Podobnie mówi Psalmista: „A niech nie będą jak ich ojcowie, pokoleniem opornym, buntowniczym, pokoleniem o chwiejnym usposobieniu, którego duch nie dochowuje Bogu wierności” (Ps 78,8).

Piotr tak mówi do swoich prześladowców: „To niech będzie wiadomo wam wszystkim i całemu ludowi Izraela, że w imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka - którego ukrzyżowaliście, a którego Bóg wskrzesił z martwych - że przez Niego ten człowiek stanął przed wami zdrowy. On jest kamieniem, odrzuconym przez was budujących, tym, który stał się głowicą węgła. I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni” (Dz 4,10-12). Po tym kazaniu około trzech tysięcy ludzi zdecydowało się przyjąć chrzest.


Droga zbawienia

Mówi Łukasz: „Trwali oni w nauce Apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach. Bojaźń ogarniała każdego, gdyż Apostołowie czynili wiele znaków i cudów. Ci wszyscy, co uwierzyli, przebywali razem i wszystko mieli wspólne. Sprzedawali majątki i dobra i rozdzielali je każdemu według potrzeby. Codziennie trwali jednomyślnie w świątyni, a łamiąc chleb po domach, przyjmowali posiłek z radością i prostotą serca. Wielbili Boga, a cały lud odnosił się do nich życzliwie. Pan zaś przymnażał im codziennie tych, którzy dostępowali zbawienia” (Dz 2,42-47). Wspólnota żyje w bojaźni Bożej, bo widoczna jest moc Boża w znakach czynionych przez apostołów. Dobrowolne ubóstwo oznacza pozbywanie się majątków. Dużo wspólnej modlitwy i eucharystia – tak prawdopodobnie można rozumieć termin „łamanie chleba”. Wspólnota rośnie, bo Jezus powołuje coraz to nowych ludzi pragnących zbawienia.


Janusz Maria Andrzejewski OP

1 Dosłownie: „W wypełnianiu dnia Pięćdziesiątnicy” – en to symplerusthai ten hemeran tes pentekostes. Może to być związane z rachubą czasu – dzień rozpoczynał się o zachodzie słońca dnia poprzedniego.

2 Tłumaczenie Wujka.

3 Tłumaczenie Wujka.

4 Tłumaczenie Wujka.

5 Czasownik katanyssomai oznacza „być przebitym”. Prawda „przebijała” ich serca.

Dz 1

 

Dz 1


Prolog

„Pierwsze opowiadanie ułożyłem, o Teofilu, o wszystkim, co począł Jezus czynić i uczyć, aż do dnia, w którym dawszy polecenie przez Ducha Świętego apostołom, których wybrał, został wzięty do nieba. Im też okazał się sam żywy po swej Męce w licznych dowodach, przez czterdzieści dni ukazując się im1, i mówiąc o królestwie Bożym”2 (Dz 1,1-3). Można wnioskować, że Jezus zaledwie rozpoczął swoją działalność w świecie, a ta jest z kolei podstawą Jego nauczania.

W tym wstępie słowa: „Dawszy polecenie przez Ducha Świętego apostołom, których wybrał” – oznaczają prawdopodobnie to, że w dzień swojego Wniebowstąpienia Jezus udzielił swoim apostołom nauki o Duchu Świętym i Jego roli w ich apostolstwie. Może to być również sposobem na podkreślenie związku Jezusa z Duchem, z natchnienia którego przemawiał i działał. Również ostatnie Jego polecenia były prowadzone przez Ducha.

Istotna jest troska Jezusa o umocnienie wiary w Jego Zmartwychwstanie – stąd czterdziestodniowe przebywanie z uczniami. Mówi Piotr do Korneliusza: „Bóg wskrzesił Go trzeciego dnia i pozwolił Mu ukazać się nie całemu ludowi, ale nam, wybranym uprzednio przez Boga na świadków, którzyśmy z Nim jedli i pili po Jego zmartwychwstaniu. On nam rozkazał ogłosić ludowi i dać świadectwo, że Bóg ustanowił Go sędzią żywych i umarłych” (Dz 10,40-42). To nie tylko informacja o bliskiej wspólnocie z Jezusem zmartwychwstałym, ale i zachęta do bojaźni Bożej wobec Jezusa, który został ustanowiony sędzią żywych i umarłych.

Ważne, że nawet po swoim Zmartwychwstaniu, Jezus nie przestaje nauczać o Królestwie Bożym, które stanowiło centrum Jego nauczania. To Królestwo jest celem ewangelizacji, jest zjednoczeniem wierzących w Jezusa.


Chrzest w Duchu Świętym

„A podczas wspólnego posiłku3 kazał im nie odchodzić z Jerozolimy, ale oczekiwać obietnicy Ojca: Słyszeliście o niej ode Mnie - [mówił] - Jan chrzcił wodą, ale wy wkrótce zostaniecie ochrzczeni Duchem Świętym. Zapytywali Go zebrani: Panie, czy w tym czasie przywrócisz królestwo Izraela? Odpowiedział im: Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec ustalił swoją władzą, ale gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami w Jerozolimie i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi” (Dz 1,4-8). Jezus mówi o obietnicy Ojca. Prawdopodobnie odnosi się to do obietnicy powszechnego wylania Ducha na wszystkich ludzi, danej przez proroka Joela: „I wyleję potem Ducha mego na wszelkie ciało, a synowie wasi i córki wasze prorokować będą, starcy wasi będą śnili, a młodzieńcy wasi będą mieli widzenia. Nawet na niewolników i niewolnice wyleję Ducha mego w owych dniach” (Jl 3,1-2).

Mówi o niej również Ewangelia Łukasza: „Oto Ja ześlę na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż będziecie przyobleczeni mocą z wysoka” (Łk 24,49). Jezus uspokaja w ten sposób uczniów, którzy mogliby czuć się osieroceni z powodu Jego odejścia do nieba. Duch jest tym wspaniałym Darem przemieniającym uczniów, udzielającym im siły i odwagi do ewangelizacji.

Mówi Piotr w dzień Pięćdziesiątnicy: „Tego to Jezusa wskrzesił Bóg, czego my wszyscy świadkami jesteśmy. Wywyższony więc prawicą Boga4 i wziąwszy obietnicę Ducha Świętego od Ojca, wylał tego, którego wy widzicie, i słyszycie”5 (Dz 2,32-33). Ojciec wywyższa swojego Syna i obdarowuje Go Duchem Świętym, by mógł efektywnie budować Królestwo. Duch jest „wylewany” na podobieństwo deszczu ożywiającego wyschniętą ziemię (por. Ps 63,2) i jest to zmysłowo obserwowalne – ludzie widzą i słyszą, jak ludzie żyją w Duchu, którego otrzymali.

Jest to realizacja dość tajemniczej zapowiedzi Jana Chrzciciela: „Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On chrzcić was będzie Duchem Świętym i ogniem” (Łk 3,16). Z pewnością, tak Jezus, jak i Jego uczniowie działają w mocy Ducha. Sam Jezus zdaje się utożsamiać ten chrzest z Zesłaniem Ducha Świętego, dziesięć dni po swoim wniebowstąpieniu (por. Dz 1,4-5).

Chrzest ogniem – to prawdopodobnie sąd, o którym mówi Jan: „Ma On wiejadło w ręku dla oczyszczenia swego omłotu: pszenicę zbierze do spichlerza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym” (Łk 3,17). Ludzie stają przed wyborem, czego oczekują od Jezusa – czy Ducha Świętego, by dzięki Niemu żyć pięknie i owocnie, czy też ognia sprawiedliwego sądu.

Na wieczerzy paschalnej Jezus mówił: „Jednakże mówię wam prawdę: Pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was. A jeżeli odejdę, poślę Go do was” (J 16,7). Przez Wniebowstąpienie Jezus odchodzi do Ojca i dzięki temu Duch – Obrońca przychodzi do Jego uczniów. To nie tylko Zastępca uzupełniający brak Jezusa, ale fundament Królestwa dzięki Jego obecności i działalności we wszystkich, którzy Go przyjmują.

Jezus ukazuje uczniom rolę Ducha: „Gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami w Jerozolimie i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi”. Jest to umocnienie do ewangelizacji na całym świecie, o którą uczniowie nie wydają się zabiegać.

Jest to jednocześnie umocnienie w życiu duchowym. Święty Paweł pisze o prawie Ducha wyzwalającego z prawa grzechu i śmierci: „Teraz jednak dla tych, którzy są w Chrystusie Jezusie, nie ma już potępienia. Albowiem prawo Ducha, który daje życie w Chrystusie Jezusie, wyzwoliło cię spod prawa grzechu i śmierci” (Rz 8,1-2). Duch uczy prawdziwego życia w Jezusie, życia pięknego i owocnego.

Chrystus jest synem Dawida (por. Mt 22,41-42) – ludzie oczekują więc od Niego przywrócenia wspaniałego królestwa Dawidowego – stąd ich pytanie: „Panie, czy w tym czasie przywrócisz królestwo Izraela?”, ale Jezus ma inną wizję swojego Królestwa – ma to być Królestwo Prawdy (por. J 18,37-37). Wielu oczekiwało od Niego jako Chrystusa wyzwolenia od okupantów, a Jezus daje prawdę, wyzwolenie od grzechu, od wszelkiego zła (por. J 8,31-36).


Wniebowstąpienie

„A gdy to powiedział, kiedy oni patrzyli, został uniesiony6, i obłok zakrył go przed ich oczami. A gdy pilnie patrzyli za nim, idącym do nieba, oto dwaj mężowie stanęli przy nich w białym odzieniu, którzy też rzekli: Mężowie galilejscy, czemu stoicie, patrząc w niebo? Ten Jezus, który wzięty jest od was do nieba, tak przyjdzie, jak widzieliście go idącego do nieba”7 (Dz 1,9-11). Nieco inaczej przedstawia to Ewangelia: „Potem wyprowadził ich ku Betanii i podniósłszy ręce błogosławił ich. A kiedy ich błogosławił, rozstał się z nimi i został uniesiony do nieba” (Łk 24,50-51).

Ciekawie pisze święty Tomasz na temat stosowności Jego Wniebowstąpienia: „Każdy byt winien zajmować stosowne dla siebie miejsce. Chrystus przez swe Zmartwychwstanie zapoczątkował życie nieśmiertelne i nieskazitelne, natomiast my przebywamy w miejscu rodzenia się i znikania bytów. Miejscem bytu niezniszczalnego są niebiosa. Toteż byłoby czymś niewłaściwym pozostanie na ziemi Chrystusa Zmartwychwstałego, więc Chrystus słusznie wstąpił do nieba”8. Pyta się Tomasz, o ile Jego Wniebowstąpienie było dla nas korzystne: „Chociaż przez Wniebowstąpienie wierni zostali pozbawieni fizycznej obecności Chrystusa, Bóstwo Jego zawsze im będzie towarzyszyć, według Jego wypowiedzi: „Oto, ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata”. Bo jak mówi papież Leon: „Ten, który wstąpił na niebiosa, nie opuszcza dzieci przybranych”. Samo Wniebowstąpienie Chrystusa, pozbawiając nas Jego fizycznej obecności, przyniosło nam jednak większy pożytek, niż byśmy odnieśli z Jego fizycznej obecności. A to:

Po pierwsze — przez spotęgowanie wiary, dotyczy ona bowiem rzeczy niewidzialnych. Toteż Pan mówi, że gdy przyjdzie Duch Święty, „przekona świat o sprawiedliwości”, o sprawiedliwości tych „którzy wierzą”, jak mówi Augustyn — „bo samo porównanie z wierzącymi jest przyganą dla niewierzących”. Dalsze słowa Pana: „bo idę do Ojca i już mnie nie ujrzycie”, Augustyn rozwija: błogosławieni ci, co nie widzą, a wierzą, więc na tym będzie polegać sprawiedliwość nasza, która przekona świat: „żeście uwierzyli we mnie, któregoście nie widzieli”.

Po drugie — przez wzbudzenie nadziei. Oto słowa Chrystusa: „Jeżeli odejdę i przygotuję wam miejsce, przybędę znowu i przyjmę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie ja będę”. Sam fakt umieszczenia w niebie przez Chrystusa natury ludzkiej przezeń przyjętej, napawa nas nadzieją osiągnięcia nieba, bo jak czytamy w Ewangelii: „Gdziebykolwiek było ciało tam się zgromadzą i orły”. Dlatego Micheasz mówi: „Wstąpi, otwierając drogę przed nimi”.

Po trzecie—przez skierowanie ku niebu uczucia miłości. Apostoł wzywa: „Zdążajcie do tego, co jest w górze, gdzie i Chrystus zasiadł na prawicy Bożej, Myślą sięgajcie wzwyż, nie lgnijcie ku ziemi”. Bo w Ewangelii czytamy: „Gdzie jest skarb twój, tam i serce twoje”. A ponieważ Duch Święty jest miłością, porywającą nas ku niebu, Pan mówi do uczniów: „Lepiej dla was, żebym odszedł. Bo jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was; a jeśli odejdę, poślę Go do was”. Rozwijając ten tekst mówi Augustyn: „Nie zdołacie pojąć Ducha, dopóki obstajecie przy poznaniu Chrystusa według ciała. Ale po fizycznym oddaleniu się Chrystusa, był w nich duchowo obecny nie tylko Duch Święty, lecz także Ojciec i Syn”9. Ciekawe są rozważania Tomasza na temat roli Jego człowieczeństwa i Bóstwa we Wniebowstąpieniu: „Mówiąc: „z uwagi na człowieczeństwo” możemy mieć dwie rzeczy na myśli: uwarunkowania wstępującego oraz przyczynę wstąpienia. Uwypuklając uwarunkowania wstępującego do nieba, nie możemy przypisywać Chrystusowi Wniebowstąpienia z tytułu Jego Boskiej natury bądź dlatego, że nie istnieje coś takiego, ku czemu Bóstwo mogłoby się wznosić, bądź też dlatego że wstępowanie jest zmianą miejsca w przestrzeni, nie może więc odnosić się do natury Boskiej, która ani ruchowi, ani umiejscowieniu nie podlega. Natomiast w swej ludzkiej naturze, umiejscowionej w przestrzeni i podlegającej ruchowi, Chrystus mógł wstąpić do nieba. Toteż w tym znaczeniu możemy powiedzieć, że Chrystus wstąpił do nieba z uwagi na człowieczeństwo, a nie jako Bóg.

Jeżeli zaś przez to wyrażenie akcentujemy przyczynę Wniebowstąpienia, musimy przyznać, że Chrystus wstąpił do nieba dlatego że jest Bogiem, nie dlatego, że jest człowiekiem, bo uczynił to mocą swego Bóstwa, a nie mocą swojej ludzkiej natury. Toteż mówi Augustyn: „Z naszej natury było to, że Syn Boży zawisł na krzyżu; z Jego — to, że wstąpił do nieba”10.

Ciekawa jest wizja aniołów uspokajających uczniów Jezusa. Występują w postaci mężczyzn w białym odzieniu wskazujących na przyszłe przyjście Jezusa. Ma ono być spokojne, podobne do Wniebowstąpienia. Sam Jezus mówi również o przyjściu do poszczególnych ludzi: „A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem” (J 14,3).


Modlitwa

„Wtedy wrócili do Jerozolimy z góry, zwanej Oliwną, która leży blisko Jerozolimy, w odległości drogi szabatowej. Przybywszy tam weszli do sali na górze i przebywali w niej: Piotr i Jan, Jakub i Andrzej, Filip i Tomasz, Bartłomiej i Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Szymon Gorliwy, i Juda, [brat] Jakuba. Wszyscy oni trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, Maryją, Matką Jezusa, i braćmi Jego” (Dz 1,12-14). Jest to obraz nieco odmienny od umieszczonego w Ewangelii Łukaszowej: „Potem wyprowadził ich ku Betanii i podniósłszy ręce błogosławił ich. A kiedy ich błogosławił, rozstał się z nimi i został uniesiony do nieba. Oni zaś oddali Mu pokłon i z wielką radością wrócili do Jerozolimy, gdzie stale przebywali w świątyni, błogosławiąc Boga” (Łk 24,50-53). Możliwe, że realna kolejność zdarzeń była następująca: na początku intensywna modlitwa w świątyni opisana w Łk 24,50-53, później wybór Macieja opisany w Dz 1,15-26, a na koniec wspólna modlitwa w Wieczerniku w oczekiwaniu na Zesłanie Ducha Świętego opisana w Dz 1,12-14 .

Tekst Dz 1,12-14 kieruje uwagę czytelnika na zjednoczenie na modlitwie apostołów i rodziny Jezusa na czele z Maryją Jego Mamą.

„Wtedy Piotr w obecności braci, a zebrało się razem około stu dwudziestu osób, tak przemówił: Bracia, musiało wypełnić się słowo Pisma, które Duch Święty zapowiedział przez usta Dawida o Judaszu. On to wskazał drogę tym, którzy pojmali Jezusa, bo on zaliczał się do nas i miał udział w naszym posługiwaniu. Za pieniądze, niegodziwie zdobyte, nabył ziemię i spadłszy głową na dół, pękł na pół i wypłynęły wszystkie jego wnętrzności. Rozniosło się to wśród wszystkich mieszkańców Jerozolimy, tak że nazwano ową rolę w ich języku Hakeldamach, to znaczy: Pole Krwi. Napisano bowiem w Księdze Psalmów: Niech opustoszeje dom jego i niech nikt w nim nie mieszka! A urząd jego niech inny obejmie!” (Dz 1,15-20). Stu dwudziestu ludzi wspomnianych przez Ewangelistę to prawdopodobnie część z pięciuset, którzy widzieli Jezusa zmartwychwstałego (por. 1 Kor 15,6).

Święty Mateusz nieco inaczej opisuje samobójstwo Judasza: „Wtedy Judasz, który Go wydał, widząc, że Go skazano, opamiętał się, zwrócił trzydzieści srebrników arcykapłanom i starszym i rzekł: Zgrzeszyłem, wydawszy krew niewinną. Lecz oni odparli: Co nas to obchodzi? To twoja sprawa. Rzuciwszy srebrniki ku przybytkowi, oddalił się, potem poszedł i powiesił się. Arcykapłani zaś wzięli srebrniki i orzekli: Nie wolno kłaść ich do skarbca świątyni, bo są zapłatą za krew. Po odbyciu narady kupili za nie Pole Garncarza, na grzebanie cudzoziemców. Dlatego pole to aż po dziś dzień nosi nazwę Pole Krwi. Wtedy spełniło się to, co powiedział prorok Jeremiasz: Wzięli trzydzieści srebrników, zapłatę za Tego, którego oszacowali synowie Izraela. I dali je za Pole Garncarza, jak mi Pan rozkazał” (Mt 27,3-10). Wspólna dla obu tekstów jest śmierć Judasza i kupno pola. Tekst Mateuszowy wygląda na bardziej prawdopodobny opis tragedii Judasza.

Piotr proponuje uzupełnienie grona dwunastu: „Trzeba więc, aby jeden z tych, którzy towarzyszyli nam przez cały czas, kiedy Pan Jezus przebywał z nami, począwszy od chrztu Janowego aż do dnia, w którym został wzięty od nas do nieba, stał się razem z nami świadkiem Jego zmartwychwstania. Postawiono dwóch: Józefa, zwanego Barsabą, z przydomkiem Justus, i Macieja. I tak się pomodlili: Ty, Panie, znasz serca wszystkich, wskaż z tych dwóch jednego, którego wybrałeś, by zajął miejsce w tym posługiwaniu i w apostolstwie, któremu sprzeniewierzył się Judasz, aby pójść swoją drogą. I dali im losy, a los padł na Macieja. I został dołączony do jedenastu apostołów” (Dz 1,21-26). Wielka jest wiara uczniów Jezusa, którzy odwołują się do Boga znającego serca wszystkich ludzi i Jemu pozostawiają wybór Dwunastego.


Janusz Maria Andrzejewski OP

1 Grecki czasownik optanomai można oddać przez: „dać się widzieć, ukazywać się”.

2 Tłumaczenie Wujka.

3 Czasownik synalizomai ma prawdopodobnie znaczenie: „zbierać się, gromadzić się”.

4 Grecki tekst: te deksia un tu theu hypsotheis można tak tłumaczyć.

5 Tłumaczenie Wujka.

6 Dosłownie: „został wzięty” – eperthe. Tekst grecki używając tej strony biernej akcentuje Boże działanie we Wniebowstąpieniu. Jezus w swoim człowieczeństwie jest wzięty do nieba.

7 Tłumaczenie Wujka.

8 ŚW. TOMASZ Z AKWINU, ST IIIa q. 57 a. 1 co.

9 ŚW. TOMASZ Z AKWINU, ST IIIa q. 57 a. 1 ad 3.

10 ŚW. TOMASZ Z AKWINU, ST IIIa q. 57 a. 2 co.