sobota, 10 września 2022

Dz 18

 

Dz 18


Korynt

„Potem odszedłszy z Aten, przybył do Koryntu. A znalazłszy pewnego żyda, imieniem Akwilę, rodem z Pontu, który był niedawno przyszedł z Italii, i Pryscyllę, żonę jego (dlatego, że Klaudiusz nakazał, aby wszyscy żydzi opuścili Rzym1), przyłączył się do nich. A że uprawiał to samo rzemiosło, zamieszkał u nich, i pracował (zajmowali się zaś wyrobem namiotów). I rozprawiał w synagodze w każdy szabat, wspominając imię Pana Jezusa, i przekonywał żydów i Greków. A gdy przyszli z Macedonii Syla i Tymoteusz, oddał się Paweł bardziej przepowiadaniu, świadcząc żydom, że Jezus jest Chrystusem. Lecz gdy oni sprzeciwiali się i bluźnili, strzepnąwszy szaty swoje, rzekł do nich: Krew wasza na głowę waszą2; jam czysty; odtąd zwrócę się do pogan”3 (Dz 18,1-6). Istotna jest gorliwość Pawła w nawracaniu w pierwszym rzędzie swojego narodu i gorycz odrzucenia zbawienia przez wielu.

„Odszedł stamtąd i poszedł do domu pewnego czciciela Boga4, imieniem Tycjusz Justus. Dom ten przylegał do synagogi. Przełożony synagogi, Kryspus, uwierzył w Pana z całym swym domem, wielu też słuchaczy korynckich uwierzyło i przyjmowało wiarę i chrzest. W nocy Pan przemówił do Pawła w widzeniu: Przestań się lękać, a przemawiaj i nie milcz, bo Ja jestem z tobą i nikt nie targnie się na ciebie, aby cię skrzywdzić, dlatego że wiele ludu mam w tym mieście. Pozostał więc i głosił im słowo Boże przez rok i sześć miesięcy” (Dz 18,7-11). Sam Jezus przychodzi i uspokaja Pawła: „Przestań się lękać, a przemawiaj i nie milcz, bo Ja jestem z tobą i nikt nie targnie się na ciebie, aby cię skrzywdzić, dlatego że wiele ludu mam w tym mieście”. Przypomina to słowa Pana zwrócone do młodego Jeremiasza: „Pan zaś odpowiedział mi: Nie mów: Jestem młodzieńcem, gdyż pójdziesz, do kogokolwiek cię poślę, i będziesz mówił, cokolwiek tobie polecę. Nie lękaj się ich, bo jestem z tobą, by cię chronić - wyrocznia Pana. I wyciągnąwszy rękę, dotknął Pan moich ust i rzekł mi: Oto kładę moje słowa w twoje usta. Spójrz, daję ci dzisiaj władzę nad narodami i nad królestwami, byś wyrywał i obalał, byś niszczył i burzył, byś budował i sadził” (Jr 1,7-10).


Przed sądem Galliona

„Kiedy Gallio został prokonsulem Achai, Żydzi jednomyślnie wystąpili przeciw Pawłowi i przyprowadzili go przed sąd. Powiedzieli: Ten namawia ludzi, aby czcili Boga niezgodnie z Prawem. Gdy Paweł miał już usta otworzyć, Gallio przemówił do Żydów: Gdyby tu chodziło o jakieś przestępstwo albo zły czyn, zająłbym się wami, Żydzi, jak należy, ale gdy spór toczy się o słowa i nazwy, i o wasze Prawo, rozpatrzcie to sami! Ja nie chcę być sędzią w tych sprawach. I wypędził ich z sądu. A wszyscy , schwyciwszy przewodniczącego synagogi, Sostenesa, bili go przed sądem, lecz Galliona nic to nie obchodziło” (Dz 18,12-17). Możliwe, że Grecy, obecni w sądzie kierują swoją agresję przeciwko Sostenesowi, bo uważają go za przeciwnika Pawła, którego szanują.


Podróże Pawła

„Paweł pozostał jeszcze przez dłuższy czas, potem pożegnał się z braćmi i popłynął do Syrii, a z nim Pryscylla i Akwila. W Kenchrach ostrzygł głowę, bo złożył taki ślub. Następnie przybyli do Efezu i tam ich zostawił. Sam zaś wszedł do synagogi i rozprawiał z Żydami, a gdy go prosili, aby pozostał dłużej, nie zgodził się, ale żegnając się z nimi, powiedział: Wrócę do was, jeżeli Bóg zechce. I odpłynął z Efezu. Po przybyciu do Cezarei udał się do Jerozolimy. I pozdrowiwszy [tamtejszy] Kościół, zeszedł do Antiochii. Zabawił tam pewien czas i wyruszył, aby obejść kolejno krainę galacką i Frygię, umacniając wszystkich uczniów” (Dz 18,18-23). Ślub Pawła można próbować rozumieć na podstawie późniejszych jego losów w Jerozolimie. Jakub próbuje udowodnić Żydom, że Paweł jest normalnym, ortodoksyjnym Żydem, co jest zresztą nieprawdziwe: „Zrób więc to, co ci mówimy: Mamy tu czterech mężczyzn, którzy złożyli ślub, weź ich z sobą, poddaj się razem z nimi oczyszczeniu, pokryj za nich koszty, aby mogli ostrzyc sobie głowy, a wtedy wszyscy przekonają się, że w tym, czego się dowiedzieli o tobie, nie tylko nie ma źdźbła prawdy, lecz że ty sam przestrzegasz Prawa na równi z nimi” (Dz 21,23-24).


Apollo

„Pewien zaś żyd, imieniem Apollo, rodem z Aleksandrii, zaszedł do Efezu, mąż wymowny, i był biegły w Piśmie. Ten nauczony był drogi Pańskiej; a pałając duchem, opowiadał, i pilnie uczył tego, co dotyczy Jezusa, choć znał tylko chrzest Janowy. Ten przeto począł śmiało występować w synagodze. Gdy go usłyszeli Pryscylla i Akwila, wzięli go, i wyłożyli mu dokładniej drogę Pańską. Gdy zaś chciał pójść do Achai, bracia zachęciwszy go, napisali do uczniów, aby go przyjęli. On też gdy przyszedł, bardzo pomagał tym, którzy uwierzyli. Albowiem potężnie przekonywał żydów publicznie, z Pisma dowodząc, że Jezus jest Chrystusem”5 (Dz 18,24-28). Zdumiewający jest zasięg oddziaływania świętego Jana Chrzciciela. Jego uczniowie, jak Apollo znają Pismo Święte, napełnieni Duchem Świętym głoszą Jezusa i pomagają chrześcijanom, choć nie byli uczniami Jezusa.


Janusz Maria Andrzejewski OP

1 Stało się to prawdopodobnie w roku 49, a Paweł przybywa do Koryntu w roku 51. Por. J. A. FITZMYER, Gli Atti degli Apostoli. Introduzione e commento (Brescia, Queriniana, 2003) 651.

2 Przypomina to formułę oskarżycieli Jezusa: „A cały lud zawołał: Krew Jego na nas i na dzieci nasze” (Mt 27,25). Paweł w ten sposób deklaruje swoją niewinność za brak wiary i zbawienia Żydów bluźniących wobec Jezusa.

3 Tłumaczenie Wujka.

4 Dosłownie sebomenu ton theon, tzn.: „czciciel Boga”. Ta formuła oznacza sympatyzującego z judaizmem. Por. J. A. FITZMYER, Gli Atti degli Apostoli. Introduzione e commento (Brescia, Queriniana, 2003) 658.

5 Tłumaczenie Wujka.

piątek, 9 września 2022

Dz 17

 

Dz 17


Tesalonika

„Przyszedłszy zaś Amfipol i Apolonię, przyszli do Tesaloniki, gdzie była synagoga żydowska. Paweł też według zwyczaju wszedł do nich, i przez trzy szabaty rozprawiał z nimi z Pisma, wykładając i dowodząc, że było potrzeba, aby Chrystus cierpiał i zmartwychwstał; i że ten Jezus jest Chrystusem, którego ja wam opowiadam. A niektórzy z nich uwierzyli, i przyłączyli się do Pawła i Syli, a z prozelitów i z pogan mnóstwo wielkie, i niewiast znamienitych niemało”1 (Dz 17,1-4). Paweł imponuje odwagą i konsekwencją działania. Głosi Jezusa jako Chrystusa i stara się przekonać, że musiał On cierpieć i zmartwychwstać. Wierzy w moc prawdy przez siebie głoszonej i osiąga częściowy sukces.

„Wtedy zazdrośni Żydzi, dobrawszy sobie jakieś szumowiny z rynku2, wywołali tłumne zbiegowisko, podburzyli miasto, naszli dom Jazona i szukali ich, aby stawić przed ludem. Nie znaleźli ich jednak. Wlekli więc Jazona i niektórych braci przed politarchów, krzycząc: Ludzie, którzy podburzają cały świat3, przyszli też tutaj, a Jazon ich przyjął. Oni wszyscy występują przeciwko rozkazom Cezara, głosząc, że jest inny król, Jezus. Podburzyli tłum i politarchów, którzy tego słuchali, ale po wzięciu poręki od Jazona i innych, zwolnili ich” (Dz 17,5-9). Podobnie jak w wypadku Jezusa (por. Łk 22,2), Żydzi posługują się kłamstwem sugerując działanie polityczne, czy wręcz rewolucyjne Pawła: „Oni wszyscy występują przeciwko rozkazom Cezara, głosząc, że jest inny król, Jezus”.


Berea

„Natychmiast w nocy bracia wysłali Pawła i Sylasa do Berei. Kiedy tam przybyli, poszli do synagogi Żydów. Ci byli szlachetniejsi od Tesaloniczan, przyjęli naukę z całą gorliwością i codziennie badali Pisma, czy istotnie tak jest. Wielu też z nich uwierzyło, a także [wiele] wpływowych Greczynek i niemało mężczyzn. Gdy Żydzi z Tesaloniki dowiedzieli się, że również w Berei Paweł głosi słowo Boże, przyszli tam, podburzając tłumy i wzniecając rozruchy. Wtedy bracia natychmiast wysłali Pawła, aby szedł aż ku morzu. Sylas i Tymoteusz pozostali tam. Ci, którzy towarzyszyli Pawłowi, zaprowadzili go aż do Aten i powrócili otrzymawszy polecenie dla Sylasa i Tymoteusza, aby czym prędzej przyszli do niego” (Dz 17,10-15). Paweł nie zniechęca się prześladowaniami w Tesalonice i skutecznie ewangelizuje Bereę. Żydzi z Tesaloniki wzniecają kolejne prześladowania i Paweł musi uciekać aż do Aten.

Ateny

„Czekając na nich w Atenach, Paweł burzył się wewnętrznie4 na widok miasta pełnego bożków. Rozprawiał też w synagodze z Żydami i z bojącymi się Boga i codziennie na agorze z tymi, których tam spotykał. Niektórzy z filozofów epikurejskich i stoickich rozmawiali z nim: Cóż chce powiedzieć ten nowinkarz5 - mówili jedni, a drudzy: - Zdaje się, że jest zwiastunem nowych bogów - bo głosił Jezusa i zmartwychwstanie. Zabrali go i zaprowadzili na Areopag, i zapytali: Czy moglibyśmy się dowiedzieć, jaką to nową naukę głosisz? Bo jakieś nowe rzeczy wkładasz nam do głowy. Chcielibyśmy więc dowiedzieć się, o co właściwie chodzi. A wszyscy Ateńczycy i mieszkający tam przybysze poświęcają czas jedynie albo mówieniu o czymś, albo wysłuchiwaniu czegoś nowego6. Mężowie ateńscy - przemówił Paweł stanąwszy w środku Areopagu widzę, że jesteście pod każdym względem bardzo religijni7. Przechodząc bowiem i oglądając wasze świętości jedną po drugiej, znalazłem też ołtarz z napisem: Nieznanemu Bogu8. Ja wam głoszę to, co czcicie, nie znając. Bóg, który stworzył świat i wszystko na nim, On, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach zbudowanych ręką ludzką9 i nie odbiera posługi z rąk ludzkich, jak gdyby czegoś potrzebował, bo sam daje wszystkim życie i oddech, i wszystko. On z jednego [człowieka] wyprowadził cały rodzaj ludzki, aby zamieszkiwał całą powierzchnię ziemi10. Określił właściwie czasy i granice ich zamieszkania, aby szukali Boga, czy nie znajdą Go niejako po omacku. Bo w rzeczywistości jest On niedaleko od każdego z nas. Bo w Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy, jak też powiedzieli niektórzy z waszych poetów: Jesteśmy bowiem z Jego rodu. Będąc więc z rodu Bożego, nie powinniśmy sądzić, że Bóstwo jest podobne do złota albo do srebra, albo do kamienia, wytworu rąk i myśli człowieka. Nie zważając na czasy nieświadomości, wzywa Bóg teraz wszędzie i wszystkich ludzi do nawrócenia, dlatego że wyznaczył dzień, w którym sprawiedliwie będzie sądzić świat11 przez Człowieka, którego na to przeznaczył, po uwierzytelnieniu Go wobec wszystkich przez wskrzeszenie Go z martwych. Gdy usłyszeli o zmartwychwstaniu, jedni się wyśmiewali, a inni powiedzieli: Posłuchamy cię o tym innym razem. Tak Paweł ich opuścił. Niektórzy jednak przyłączyli się do niego i uwierzyli. Wśród nich Dionizy Areopagita i kobieta imieniem Damaris, a z nimi inni” (Dz 17,16-34). Ciekawe, że ta przemowa Pawła doprowadziła parę osób do wiary. Później, Paweł odżegnuje się od tego typu retoryki: „Tak też i ja przyszedłszy do was, bracia, nie przybyłem, aby błyszcząc słowem i mądrością głosić wam świadectwo Boże. Postanowiłem bowiem, będąc wśród was, nie znać niczego więcej, jak tylko Jezusa Chrystusa, i to ukrzyżowanego. I stanąłem przed wami w słabości i w bojaźni, i z wielkim drżeniem. A mowa moja i moje głoszenie nauki nie miały nic z uwodzących przekonywaniem słów mądrości, lecz były ukazywaniem ducha i mocy, aby wiara wasza opierała się nie na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Bożej” (1 Kor 2,1-5).


Janusz Maria Andrzejewski OP

1 Tłumaczenie Wujka.

2 Dosłownie: ton agoraion andras tinas ponerus, to znaczy: „ludzi z rynku jakiś złych”.

3 Dosłownie: hoi ten oikumenen anastatosantes hutoi, to znaczy: „podburzający zamieszkały świat”.

4 Dosłownie: paroksyneto to pneuma autu, to znaczy: „oburzał się jego duch”.

5 Grecki rzeczownik spermologos może oznaczać: „plotkarz, gaduła”.

6 Łukasz chorobliwą ciekawość Ateńczyków, poszukiwanie nowinek.

7 Jest to tzw. captatio benevolentiae, tzn. kłamstwo służące pozyskaniu życzliwości ze strony słuchaczy.

8 Na razie nie odnaleziono ołtarza poświęconego jednemu, nieznanemu bogu. Autorzy antyczni mówią natomiast o ołtarzach poświęconych nieznanym bogom w liczbie mnogiej. Por. J. A. FITZMYER, Gli Atti degli Apostoli. Introduzione e commento (Brescia, Queriniana, 2003) 636.

9 Podobnie przemawiał święty Szczepan: „Ale dopiero Salomon wybudował Mu dom. Najwyższy jednak nie mieszka w dziełach rąk ludzkich, jak mówi Prorok: Niebo jest moją stolicą, a ziemia podnóżkiem stóp moich. Jakiż dom zbudujecie Mi, mówi Pan, albo gdzież miejsce odpoczynku mego? Czyż tego wszystkiego nie stworzyła moja ręka?” (Dz 7,47-50).

10 Por. Rdz 1,27-28.

11 Ważna jest ta wzmianka o sądzie, którego dokona Zmartwychwstały Jezus.

czwartek, 8 września 2022

Dz 16

 

Dz 16

Powołanie Tymoteusza

„Przybył także do Derbe i Listry. Był tam pewien uczeń imieniem Tymoteusz1, syn Żydówki, która przyjęła wiarę, i ojca Greka. Bracia z Listry dawali o nim dobre świadectwo. Paweł postanowił zabrać go z sobą w podróż. Obrzezał go jednak ze względu za Żydów, którzy mieszkali w tamtejszych stronach. Wszyscy bowiem wiedzieli, że ojciec jego był Grekiem. Kiedy przechodzili przez miasta, nakazywali im przestrzegać postanowień powziętych w Jerozolimie przez Apostołów i starszych. Tak więc utwierdzały się Kościoły w wierze i z dnia na dzień rosły w liczbę” (Dz 16,1-5).

Obrzezanie Tymoteusza jest w sprzeczności z nauczaniem samego Pawła: „Jeśli ktoś został powołany jako obrzezany, niech nie pozbywa się znaku obrzezania; jeśli zaś ktoś został powołany jako nieobrzezany, niech się nie poddaje obrzezaniu! Niczym jest zarówno obrzezanie, jak i nieobrzezanie, a ważne jest tylko zachowywanie przykazań Bożych” (1 Kor 7,18-19).


Prowadzenie Ducha Świętego

„Przeszli Frygię i krainę galacką, ponieważ Duch Święty zabronił im głosić słowo w Azji. Przybywszy do Myzji, próbowali przejść do Bitynii, ale Duch Jezusa nie pozwolił im, przeszli więc Myzję i zeszli do Troady. W nocy miał Paweł widzenie: jakiś Macedończyk stanął [przed nim] i błagał go: Przepraw się do Macedonii i pomóż nam! Zaraz po tym widzeniu staraliśmy się wyruszyć do Macedonii w przekonaniu, że Bóg nas wezwał, abyśmy głosili im Ewangelię” (Dz 16,6-10).

Duch Święty dwukrotnie interweniuje zakazując im dalszej ewangelizacji Azji i poprzez wizję Macedończyka kieruje ich do Macedonii.


Filippi

„Odbiwszy od lądu w Troadzie popłynęliśmy wprost do Samotraki, a następnego dnia do Neapolu, a stąd do Filippi, głównego miasta tej części Macedonii, które jest [rzymską] kolonią. W tym mieście spędziliśmy kilka dni. W szabat wyszliśmy za bramę nad rzekę, gdzie - jak sądziliśmy - było miejsce modlitwy. I usiadłszy rozmawialiśmy z kobietami, które się zeszły. Przysłuchiwała się nam też pewna bojąca się Boga kobieta z miasta Tiatyry imieniem Lidia, która sprzedawała purpurę. Pan otworzył jej serce, tak że uważnie słuchała słów Pawła. Kiedy została ochrzczona razem ze swym domem, poprosiła nas: Jeżeli uważacie mnie za wierną Panu - powiedziała - to przyjdźcie do mego domu i zamieszkajcie w nim! I wymogła to na nas” (Dz 16,11-15).

Z braku synagogi w Filippi, wierzący w Boga spotykali się nad rzeką i tam, Paweł trafia do serc, otwartych uprzednio przez Jezusa. Chrzci całe rodziny i może u nich zamieszkać.


Opętana wróżka

„Kiedyśmy szli na miejsce modlitwy, zabiegła nam drogę jakaś niewolnica, opętana przez ducha, który wróżył2. Przynosiła ona duży dochód swym panom. Ona to, biegnąc za Pawłem i za nami wołała: Ci ludzie są sługami Boga Najwyższego, oni wam głoszą drogę zbawienia. Czyniła to przez wiele dni, aż Paweł mając dość tego, odwrócił się i powiedział do ducha: Rozkazuję ci w imię Jezusa Chrystusa, abyś z niej wyszedł. I w tejże chwili wyszedł. Gdy panowie jej spostrzegli, że przepadła nadzieja ich zysku, pochwycili Pawła i Sylasa, zawlekli na rynek przed władzę, stawili przed pretorami i powiedzieli: Ci ludzie sieją niepokój w naszym mieście. Są Żydami i głoszą obyczaje, których my, Rzymianie, nie możemy przyjmować ani stosować się do nich. Zbiegł się tłum przeciwko nim, a pretorzy kazali zedrzeć z nich szaty i siec ich rózgami. Po wymierzeniu wielu razów wtrącili ich do więzienia, przykazując strażnikowi, aby ich dobrze pilnował. Otrzymawszy taki rozkaz, wtrącił ich do wewnętrznego lochu i dla bezpieczeństwa zakuł im nogi w dyby” (Dz 16,16-24).

Ciekawe, że ta opętana głosiła: „Ci ludzie są sługami Boga Najwyższego, oni wam głoszą drogę zbawienia”. Przypomina to propagandę ducha nieczystego, opisaną w Ewangelii: „Był właśnie w synagodze człowiek opętany przez ducha nieczystego. Zaczął on wołać: Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boży” (Mk 1,23-24).

Paweł uwalnia ją od ducha wróżby: „Rozkazuję ci w imię Jezusa Chrystusa, abyś z niej wyszedł. I w tejże chwili wyszedł”. Dla właścicieli opętanej to była strata pieniędzy i mszczą się na Pawle i jego towarzyszu oskarżając ich przed władzami miasta: „Ci ludzie sieją niepokój w naszym mieście. Są Żydami i głoszą obyczaje, których my, Rzymianie, nie możemy przyjmować ani stosować się do nich”. Bez sądu, bez dochodzenia apostołowie otrzymują karę biczowania i zostają zamknięci w więzieniu.


Uwolnienie

„O północy Paweł i Sylas modlili się, śpiewając hymny Bogu. A więźniowie im się przysłuchiwali. Nagle powstało silne trzęsienie ziemi, tak że zachwiały się fundamenty więzienia. Natychmiast otwarły się wszystkie drzwi i ze wszystkich opadły kajdany. Gdy strażnik zerwał się ze snu i zobaczył drzwi więzienia otwarte, dobył miecza i chciał się zabić, sądząc, że więźniowie uciekli. Nie czyń sobie nic złego, bo jesteśmy tu wszyscy! - krzyknął Paweł na cały głos. Wtedy [tamten] zażądał światła, wskoczył [do lochu] i przypadł drżący do stóp Pawła i Sylasa. A wyprowadziwszy ich na zewnątrz rzekł: Panowie, co mam czynić, aby się zbawić? Uwierz w Pana Jezusa - odpowiedzieli mu - a zbawisz siebie i swój dom. Opowiedzieli więc naukę Pana jemu i wszystkim jego domownikom. Tej samej godziny w nocy wziął ich z sobą, obmył rany i natychmiast przyjął chrzest wraz z całym swym domem. Wprowadził ich też do swego mieszkania, zastawił stół i razem z całym domem cieszył się bardzo, że uwierzył Bogu” (Dz 16,25-34). Cudowna jest modlitwa cierpiących apostołów i odpowiedź Boga, który ich uwalnia. Paweł ratuje od śmierci samobójczej strażnika więzienia, który pyta: „Panowie, co mam czynić, aby się zbawić?”. Odpowiedź Pawła jest bardzo prosta: „Uwierz w Pana Jezusa - a zbawisz siebie i swój dom”. W nocy głoszą Ewangelię jemu i jego rodzinie i przez chrzest przyjmują ich do Kościoła.


Oficjalne uwolnienie

„Kiedy nastał dzień, pretorzy posłali liktorów z rozkazem: Zwolnij tych ludzi! Strażnik więzienia oznajmił Pawłowi ten rozkaz: Pretorzy przysłali, aby was wypuścić. Wyjdźcie więc teraz i idźcie w pokoju! Ale Paweł powiedział do nich: Publicznie, bez sądu biczowali nas, obywateli rzymskich, i wtrącili do więzienia, a teraz cichaczem nas wyrzucają? O, nie! Niech tu sami przyjdą i wyprowadzą nas! Liktorzy oznajmili te słowa pretorom. Ci przestraszyli się usłyszawszy, że [tamci] są Rzymianami. Przyszli, przeprosili ich i wyprowadziwszy prosili, aby opuścili miasto. Oni zaś, wyszedłszy z więzienia, wstąpili do Lidii, zobaczyli się z braćmi, pocieszyli ich i odeszli” (Dz 16,35-40). Paweł wymaga szacunku wobec siebie, jako obywatela rzymskiego (por. Dz 22,24-28).


Janusz Maria Andrzejewski OP

1 Timotheos – to imię można rozumieć przez: „Ten, kto czci Boga”.

2 Tekst grecki mówi: echusan pneuma pythona, to znaczy: „mającą ducha pytona”. Python – to wąż, albo smok z mitologii greckiej strzegący wyroczni delfickiej, zabity przez Apolla. Jego imię oznaczało również ducha wróżby. Por. J. A. FITZMYER, Gli Atti degli Apostoli. Introduzione e commento (Brescia, Queriniana, 2003) 613.

środa, 7 września 2022

Dz 15

 

Dz 15

„Niektórzy przybysze z Judei nauczali braci: Jeżeli się nie poddacie obrzezaniu według zwyczaju Mojżeszowego, nie możecie być zbawieni. Kiedy doszło do niemałych sporów i zatargów między nimi a Pawłem i Barnabą, postanowiono, że Paweł i Barnaba, i jeszcze kilku spośród nich uda się w sprawie tego sporu do Jerozolimy, do Apostołów i starszych. Wysłani przez Kościół szli przez Fenicję i Samarię, sprawiając wielką radość braciom opowiadaniem o nawróceniu pogan. Kiedy przybyli do Jerozolimy, zostali przyjęci przez Kościół, Apostołów i starszych. Opowiedzieli też, jak wielkich rzeczy Bóg przez nich dokonał. Lecz niektórzy nawróceni ze stronnictwa faryzeuszów oświadczyli: Trzeba ich obrzezać i zobowiązać do przestrzegania Prawa Mojżeszowego. Zebrali się więc Apostołowie i starsi, aby rozpatrzyć tę sprawę” (Dz 15,1-6).

Dla Żydów, obrzezanie wydawało się być aktem koniecznie potrzebnym do zbawienia dla wszystkich, nie tylko dla Żydów, bo wynikało z przymierza Boga z Abrahamem: „Potem Bóg rzekł do Abrahama: Ty zaś, a po tobie twoje potomstwo przez wszystkie pokolenia, zachowujcie przymierze ze Mną. Przymierze, które będziecie zachowywali między Mną a wami, czyli twoim przyszłym potomstwem, polega na tym: wszyscy wasi mężczyźni mają być obrzezani; będziecie obrzezywali ciało napletka na znak przymierza waszego ze Mną. Z pokolenia w pokolenie każde wasze dziecko płci męskiej, gdy będzie miało osiem dni, ma być obrzezane - sługa urodzony w waszym domu lub nabyty za pieniądze - każdy obcy, który nie jest potomkiem twoim - ma być obrzezany; obrzezany ma być sługa urodzony w domu twoim lub nabyty za pieniądze. Przymierze moje, przymierze obrzezania, będzie przymierzem na zawsze. Nieobrzezany, czyli mężczyzna, któremu nie obrzezano ciała jego napletka, taki człowiek niechaj będzie usunięty ze społeczności twojej; zerwał on bowiem przymierze ze Mną” (Rdz 17,9-14). Ewidentnie judeo-chrześcijanie nie doceniali nowości chrześcijaństwa, tego, co głosił święty Piotr o Jezusie, jako o jedynej prawdziwej zasadzie zbawienia: „Jeżeli przesłuchujecie nas dzisiaj w sprawie dobrodziejstwa, dzięki któremu chory człowiek uzyskał zdrowie, to niech będzie wiadomo wam wszystkim i całemu ludowi Izraela, że w imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka - którego ukrzyżowaliście, a którego Bóg wskrzesił z martwych - że przez Niego ten człowiek stanął przed wami zdrowy. On jest kamieniem, odrzuconym przez was budujących, tym, który stał się głowicą węgła. I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni” (Dz 4,9-12). To zbawienie, to łączność z Bogiem w teraźniejszości i w przyszłości, po śmierci, dzięki Jezusowi.

Paweł i Barnaba głoszą wszędzie radość z wprowadzenia do Kościoła licznych nie-żydów. Tym niemniej faryzeusze, którzy też przyjęli wiarę w Jezusa nalegali: „Trzeba ich obrzezać i zobowiązać do przestrzegania Prawa Mojżeszowego”. Piotr odpowiada na tak sformułowane żądanie, odwołując się do swojego przełomowego doświadczenia ewangelizacji domu Korneliusza.

Mowa świętego Piotra

„Po długiej wymianie zdań przemówił do nich Piotr: Wiecie, bracia, że Bóg już dawno wybrał mnie spośród was, aby z moich ust poganie usłyszeli słowa Ewangelii i uwierzyli. Bóg, który zna serca, zaświadczył na ich korzyść, dając im Ducha Świętego tak samo jak nam. Nie zrobił żadnej różnicy między nami a nimi, oczyszczając przez wiarę ich serca. Dlaczego więc teraz Boga wystawiacie na próbę, wkładając na uczniów jarzmo, którego ani ojcowie nasi, ani my sami nie mieliśmy siły dźwigać. Wierzymy przecież, że będziemy zbawieni przez łaskę Pana Jezusa tak samo jak oni. Umilkli wszyscy, a potem słuchali opowiadania Barnaby i Pawła o tym, jak wielkich cudów i znaków dokonał Bóg przez nich wśród pogan” (Dz 15,7-12).

Po pierwsze, Piotr, wskazuje na fakt wcześniejszego nawracania pogan, do którego on sam został wezwany. Dzięki głoszeniu Ewangelii uwierzyli, a Bóg znający ich dobre serca dał im Ducha Świętego, mimo że wcale nie byli obrzezani. Czynnikiem oczyszczającym ich serca i przygotowującym do przyjęcia Ducha, nie była w ich wypadku pokuta, ale wiara. Jest to zgodne z nauczaniem Pawła o centralnej roli wiary w procesie usprawiedliwienia: „Wiedząc jednak, że człowiek nie bywa usprawiedliwiony z uczynków Zakonu, lecz przez wiarę Jezusa Chrystusa i my wierzymy w Chrystusa Jezusa, abyśmy byli usprawiedliwieni z wiary Chrystusowej, a nie z uczynków Zakonu, ponieważ z uczynków Zakonu nie będzie nikt usprawiedliwiony”1 (Ga 2,16). To wiara dana przez Jezusa usprawiedliwia, oczyszcza, a nie obrzezanie, będące dziełem Prawa Mojżeszowego. Bardzo mocno brzmią słowa Piotra: „Dlaczego więc teraz Boga wystawiacie na próbę2, wkładając na uczniów jarzmo, którego ani ojcowie nasi, ani my sami nie mieliśmy siły dźwigać”. Podobnie o jarzmie, o ciężarze Prawa mówi Paweł: „Ku wolności wyswobodził nas Chrystus. A zatem trwajcie w niej i nie poddawajcie się na nowo pod jarzmo niewoli! Oto ja, Paweł, mówię wam: Jeżeli poddacie się obrzezaniu, Chrystus wam się na nic nie przyda. I raz jeszcze oświadczam każdemu człowiekowi, który poddaje się obrzezaniu: jest on zobowiązany zachować wszystkie przepisy Prawa. Zerwaliście więzy z Chrystusem; wszyscy, którzy szukacie usprawiedliwienia w Prawie, wypadliście z łaski. My zaś z pomocą Ducha, na zasadzie wiary wyczekujemy spodziewanej sprawiedliwości. Albowiem w Chrystusie Jezusie ani obrzezanie, ani jego brak nie mają żadnego znaczenia, tylko wiara, która działa przez miłość” (Ga 5,1-6).

Piotr podsumowuje swoją wypowiedź słowami: „Wierzymy przecież, że będziemy zbawieni przez łaskę Pana Jezusa tak samo jak oni”.


Mowa Jakuba

„A gdy i oni umilkli, zabrał głos Jakub i rzekł: Posłuchajcie mnie, bracia! Szymon opowiedział, jak Bóg raczył wybrać sobie lud spośród pogan. Zgadzają się z tym słowa Proroków, bo napisano: Potem powrócę i odbuduję przybytek Dawida, który znajduje się w upadku. Odbuduję jego ruiny i wzniosę go, aby pozostali ludzie szukali Pana i wszystkie narody, nad którymi wzywane jest imię moje - mówi Pan, który to sprawia. To są [Jego] odwieczne wyroki” (Dz 15,13-18). Nawiązuje w ten sposób do proroka Amosa, który twierdzi: „W tym dniu podniosę szałas Dawidowy, który upada, zamuruję jego szczeliny, ruiny jego podźwignę i jak za dawnych dni go zbuduję, by posiedli resztę Edomu i wszystkie narody, nad którymi wzywano mojego imienia - wyrocznia Pana, który to uczyni” (Am 9,11-12).

Jakub podsumowuje swoją wypowiedź takimi słowami: „Dlatego ja sądzę, że nie należy nakładać ciężarów na pogan, nawracających się do Boga, lecz napisać im, aby się wstrzymali od pokarmów ofiarowanych bożkom3, od nierządu, od tego, co uduszone, i od krwi. Z dawien dawna bowiem w każdym mieście są ludzie, którzy co szabat czytają Mojżesza i wykładają go w synagogach” (Dz 15,19-21). Kpł 17,7-9 stwierdza: „Odtąd nie będą składać ofiar demonom, z którymi uprawiali nierząd. Będzie to dla nich ustawa wieczysta dla ich pokoleń. Dalej powiesz im: Jeżeli kto z domu Izraela albo spośród przybyszów, którzy osiedlili się między nimi, będzie składał ofiarę całopalną albo inną ofiarę i nie przyprowadzi jej przed wejście do Namiotu Spotkania, aby ofiarować ją dla Pana, będzie wyłączony spośród swego ludu!” – to odnosi się do nieczystych ofiar. Również święty Paweł ostrzega przed ofiarami składanymi bożkom. Uważa, że mają one charakter demoniczny: „Lecz po cóż to mówię? Czy może jest czymś ofiara złożona bożkom? Albo czy sam bożek jest czymś? Ależ właśnie to, co ofiarują poganie, demonom składają w ofierze, a nie Bogu. Nie chciałbym, byście mieli coś wspólnego z demonami. Nie możecie pić z kielicha Pana i z kielicha demonów; nie możecie zasiadać przy stole Pana i przy stole demonów” (1 Kor 10,19-21).

Grecki termin porneia prawdopodobnie odnosi się do relacji seksualnych między krewnymi – Kpł 18,6-18. Obecność tego terminu między zasadami odnoszącymi się do pokarmów jest zaskakująca. H. H. Johnson proponuje zamienić w tekście porneia na porkeia, tzn. pokarmy z mięsa wieprzowego4.

„To co uduszone” może mieć związek z Kpł 17,15: „Każdy tubylec lub przybysz, który by jadł mięso zwierzęcia padłego lub rozszarpanego, wypierze ubranie, wykąpie się w wodzie i będzie nieczysty aż do wieczora. Potem odzyska czystość”. „Krew” ma związek z Kpł 17,10-11: „Jeżeli kto z domu Izraela albo spośród przybyszów, którzy osiedlili się między nimi, będzie spożywał jakąkolwiek krew, zwrócę oblicze moje przeciwko temu człowiekowi spożywającemu krew i wyłączę go spośród jego ludu. Bo życie ciała jest we krwi, a Ja dopuściłem ją dla was [tylko] na ołtarzu, aby dokonywała przebłagania za wasze życie, ponieważ krew jest przebłaganiem za życie”.


Dekret Apostołów

„Wtedy Apostołowie i starsi wraz z całym Kościołem postanowili wybrać ludzi przodujących wśród braci: Judę, zwanego Barsabas, i Sylasa i wysłać do Antiochii razem z Barnabą i Pawłem. Posłali przez nich pismo tej treści: Apostołowie i starsi bracia przesyłają pozdrowienie braciom pogańskiego pochodzenia w Antiochii, w Syrii i w Cylicji. Ponieważ dowiedzieliśmy się, że niektórzy bez naszego upoważnienia wyszli od nas i zaniepokoili was naukami, siejąc zamęt w waszych duszach, postanowiliśmy jednomyślnie wybrać mężów i wysłać razem z naszymi drogimi: Barnabą i Pawłem, którzy dla imienia Pana naszego Jezusa Chrystusa poświęcili swe życie. Wysyłamy więc Judę i Sylasa, którzy powtórzą wam ustnie to samo. Postanowiliśmy bowiem, Duch Święty i my, nie nakładać na was żadnego ciężaru oprócz tego, co konieczne. Powstrzymajcie się od ofiar składanych bożkom5, od krwi, od tego, co uduszone, i od nierządu. Dobrze uczynicie, jeżeli powstrzymacie się od tego. Bywajcie zdrowi!” (Dz 15,22-29). Na uwagę zasługują słowa: „Dla imienia Pana naszego Jezusa Chrystusa poświęcili swe życie” określające szacunek Kościoła Jerozolimskiego wobec Pawła i Barnaby. Równie interesujące są słowa: „Postanowiliśmy bowiem, Duch Święty i my”, wskazujące na świadomość Kościoła, że jest prowadzony przez Ducha Świętego.

„Oni więc tak odprawieni, przyszli do Antiochii, a zebrawszy gminę, oddali list. Skoro go przeczytali, uradowali się z pocieszenia. Juda zaś i Syla, będąc i sami prorokami, wielu słowami pocieszyli braci, i utwierdzili. A zabawiwszy tam czas jakiś, odprawieni zostali z pokojem od braci do tych, którzy ich byli posłali. Lecz Syla postanowił tam zostać, a Juda sam wrócił do Jeruzalem. Paweł zaś i Barnaba mieszkali w Antiochii, nauczając i przepowiadając z wielu innymi słowo Pańskie”6.


Spór o Marka

„Po pewnym czasie powiedział Paweł do Barnaby: Wróćmy już i zobaczmy, jak się mają bracia we wszystkich miastach, w których głosiliśmy słowo Pańskie. Barnaba chciał również zabrać Jana, zwanego Markiem; ale Paweł prosił, aby nie zabierał z sobą tego, który odszedł od nich w Pamfilii i nie brał udziału w ich pracy7. Doszło do ostrego starcia, tak że się rozdzielili: Barnaba zabrał Marka i popłynął na Cypr, a Paweł dobrał sobie za towarzysza Sylasa i wyszedł polecony przez braci łasce Pana. Przechodził przez Syrię i Cylicję umacniając miejscowe Kościoły” (Dz 15,36-41). W taki smutny sposób dochodzi do rozstania Pawła z Barnabą.


Janusz Maria Andrzejewski OP

1 Tłumaczenie Wujka.

2 Dosłownie: „kusicie Boga” – w języku greckim – peirazete ton theon.

3 Grecki termin: ta alisgemata ton eidolon oznacza „nieczystości bożków”.

4 Por. J. A. FITZMYER, Gli Atti degli Apostoli. Introduzione e commento (Brescia, Queriniana, 2003) 582.

5 Tym razem tekst grecki używa terminu: eidolothytos, tzn. „ofiarowane bożkowi”.

6 Tłumaczenie Wujka. W tekście krytycznym NA brak wersetu 34: „Lecz Syla postanowił tam zostać, a Juda sam wrócił do Jeruzalem”. J. A. FITZMYER, Gli Atti degli Apostoli. Introduzione e commento (Brescia, Queriniana, 2003) 594, uważa, że jest to późniejszy dodatek redakcyjny.

7 Por. Dz 13,13.

wtorek, 30 sierpnia 2022

Dz 14

 

Dz 14


Ikonium

„W Ikonium weszli tak samo do synagogi żydowskiej i przemawiali, tak że wielka liczba Żydów i pogan uwierzyła. Ale ci Żydzi, którzy nie uwierzyli, podburzali i źle usposobili1 pogan wobec braci. Pozostali tam dość długi czas i nauczali odważnie, ufni w Pana, który potwierdzał słowo swej łaski cudami i znakami, dokonywanymi przez ich ręce. I podzielili się mieszkańcy miasta: jedni byli z Żydami, a drudzy z apostołami. Gdy jednak dowiedzieli się, że poganie i Żydzi wraz ze swymi władzami zamierzają ich znieważyć i ukamienować, uciekli do miast Likaonii: do Listry i Derbe oraz w ich okolice, i tam głosili Ewangelię” (Dz 14,1-7). Powtarza się sytuacja z Antiochii Pizydyjskiej – początek, to przepowiadanie w synagodze, duża część Żydów i pogan otrzymuje łaskę wiary, a pozostali wzniecają prześladowanie i gotowi są nawet ukamienować Apostołów. Nowym elementem jest odważne nauczanie w oparciu o ufność wobec Jezusa, który zgodnie ze swoją zapowiedzią (por. Mk 16,15-20), „potwierdzał słowo swej łaski cudami i znakami, dokonywanymi przez ich ręce”.


Cud w Listrze

„W Listrze mieszkał pewien człowiek o bezwładnych nogach, kaleka od urodzenia, który nigdy nie chodził. Słuchał on przemówienia Pawła; ten spojrzał na niego uważnie i widząc, że ma wiarę potrzebną do uzdrowienia, zawołał głośno: Stań prosto na nogach! A on zerwał się i zaczął chodzić. Na widok tego, co uczynił Paweł, tłumy zaczęły wołać po likaońsku: Bogowie przybrali postać ludzi i zstąpili do nas! Barnabę nazywali Zeusem, a Pawła Hermesem, gdyż głównie on przemawiał. A kapłan Zeusa, który miał świątynię przed miastem, przywiódł przed bramę woły i przyniósł wieńce, i chciał razem z tłumem złożyć ofiarę. Na wieść o tym apostołowie, Barnaba i Paweł, rozdarli szaty i rzucili się w tłum, krzycząc: Ludzie, dlaczego to robicie! My także jesteśmy ludźmi, podobnie jak wy podlegamy cierpieniom. Nauczamy was, abyście odwrócili się od tych marności do Boga żywego, który stworzył niebo i ziemię, i morze, i wszystko, co w nich się znajduje. Pozwolił On w dawnych czasach, że każdy naród chodził własnymi drogami, ale nie przestawał dawać o sobie świadectwa czyniąc dobrze. Zsyłał wam deszcz z nieba i urodzajne lata, karmił was i radością napełniał wasze serca. Tymi słowami ledwie powstrzymali tłumy od złożenia im ofiary” (Dz 14,8-18).

Cudowna jest ta prostota uzdrowienia! Paweł w Duchu Świętym dostrzega wiarę2 biednego człowieka i wykorzystuje ją do uzdrowienia. Przypomina to Jezusa, który wiąże cud z wiarą uzdrawianego: „Córko, twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju i bądź uzdrowiona ze swej dolegliwości!” (Mk 5,34). Cud wstrząsa świadkami wydarzenia i prowadzi ich do hipotezy odwiedzin Zeusa i Hermesa. Ważne są słowa: „My także jesteśmy ludźmi, podobnie jak wy podlegamy cierpieniom”. Ten argument ze słabości ma przekonać mieszkańców Listry do człowieczeństwa Pawła i Barnaby, którzy nie są bogami, bo są poddani cierpieniom.


Ciąg dalszy ewangelizacji

„Tymczasem nadeszli Żydzi z Antiochii i z Ikonium. Podburzyli3 tłum, ukamienowali Pawła i wywlekli go za miasto, sądząc, że nie żyje. Kiedy go jednak otoczyli uczniowie, podniósł się i wszedł do miasta, a następnego dnia udał się razem z Barnabą do Derbe. W tym mieście głosili Ewangelię i pozyskali wielu uczniów, po czym wrócili do Listry, do Ikonium i do Antiochii, umacniając dusze uczniów, zachęcając do wytrwania w wierze, bo przez wiele ucisków trzeba nam wejść do królestwa Bożego. Kiedy w każdym Kościele wśród modlitw i postów ustanowili im starszych, polecili ich Panu, w którego uwierzyli. Potem przeszli przez Pizydię i przybyli do Pamfilii. Nauczali w Perge, zeszli do Attalii, a stąd odpłynęli do Antiochii, gdzie za łaską Bożą zostali przeznaczeni do dzieła, które wykonali. Kiedy przybyli i zebrali [miejscowy] Kościół, opowiedzieli, jak wiele Bóg przez nich zdziałał i jak otworzył poganom podwoje wiary. I dość długi czas spędzili wśród uczniów” (Dz 14,19-28). Cud wskrzeszenia Pawła może być związany z jego pobytem w niebie, o którym on wspomina w 2 Kor 12,2-4: „Znam człowieka w Chrystusie, który przed czternastu laty - czy w ciele - nie wiem, czy poza ciałem - też nie wiem, Bóg to wie - został porwany aż do trzeciego nieba. I wiem, że ten człowiek - czy w ciele, nie wiem, czy poza ciałem, , Bóg to wie - został porwany do raju i słyszał tajemne słowa, których się nie godzi człowiekowi powtarzać”. Paweł zachęca „do wytrwania w wierze, bo przez wiele ucisków trzeba nam wejść do królestwa Bożego”. Modlitwa i post prowadzą do ustanowienia prezbiterów, to co byśmy nazywali święceniami kapłańskimi. Ważne: „jak wiele Bóg przez nich zdziałał i jak otworzył poganom podwoje wiary”.


Janusz Maria Andrzejewski OP

1 Grecki czasownik epegeiro oznacza „budzić, wzburzyć”, a czasownik kakoo „czynić złym, źle usposabiać”.

2 Dosłownie: idon hoti echei pistin tu sothenai, to znaczy „widząc, że ma wiarę by być zbawionym”.

3 Dosłownie: „przekonali tłumy” – peisantes tus ochlus.

wtorek, 23 sierpnia 2022

Dz 13

 

Dz 13

„Byli też w kościele, który był w Antiochii, prorocy i nauczyciele, i między nimi Barnaba i Szymon, którego zwano Niger, i Lucjusz Cyrenejczyk i Manahen, który był razem wychowany z Herodem tetrarchą, i Szaweł. Gdy zaś oni odprawiali służbę Pańską1, i pościli, rzekł im Duch Święty: Odłączcie mi Szawła i Barnabę dla sprawy, do której ich powołałem. Wtedy odprawiwszy posty i modły, i włożywszy na nich ręce, wyprawili ich. Oni to więc wysłani przez Ducha Świętego, odeszli do Seleucji, a stamtąd odpłynęli do Cypru. A gdy przybyli do Salaminy, opowiadali słowo Boże w synagogach żydowskich. Mieli też i Jana na posłudze”2 (Dz 13,1-5). Ciekawe, że publiczne nabożeństwo dla Pana3 jest połączone z postem. W ST widzimy w modlitwie Daniela to połączenie modlitwy z umartwieniem: „Zwróciłem więc twarz do Pana Boga, oddając się modlitwie i błaganiu w postach, pokucie i popiele” (Dn 9,3).

Modlitwa Kościoła w Antiochii prowadzi go do Ducha Świętego, który mówi: „Wyznaczcie mi już Barnabę i Szawła do dzieła, do którego ich powołałem” – tak, jak wcześniej posyłał Piotra do Korneliusza (por. Dz 10,19-20), tak teraz posyła Barnabę z Szawłem do ewangelizacji. Kościół, posłuszny Duchowi posyła ich, po uprzednim poście i charyzmatycznym nałożeniu na nich rąk.


Ewangelizacja Cypru

„Gdy przeszli przez całą wyspę aż do Pafos, spotkali pewnego maga, fałszywego proroka żydowskiego, imieniem Bar-Jezus, który należał do otoczenia prokonsula Sergiusza Pawła, człowieka roztropnego. Ten, wezwawszy Barnabę i Szawła, chciał słuchać słowa Bożego. Lecz przeciwstawił się im Elimas4 - mag (tak bowiem tłumaczy się jego imię), usiłując odwieść prokonsula od wiary. Ale Szaweł, który także zwie się Paweł5, napełniony Duchem Świętym spojrzał na niego uważnie i rzekł: O, synu diabelski, pełny wszelkiej zdrady i wszelkiej przewrotności, wrogu wszelkiej sprawiedliwości, czyż nie zaprzestaniesz wykrzywiać prostych dróg Pańskich? Teraz dotknie cię ręka Pańska: będziesz niewidomy i przez pewien czas nie będziesz widział słońca. Natychmiast spadły na niego mrok i ciemność. I chodząc wkoło, szukał kogoś, kto by go poprowadził za rękę. Wtedy prokonsul widząc, co się stało, uwierzył, zdumiony nauką Pańską” (Dz 13,6-12). Sprawiedliwa kara wymierzona przez Pawła fałszywemu prorokowi żydowskiemu umożliwia prokonsulowi przyjęcie chrześcijaństwa.


Antiochia Pizydyjska

„Odpłynąwszy z Pafos, Paweł i jego towarzysze przybyli do Perge w Pamfilii, a Jan wrócił do Jerozolimy, odłączywszy się od nich. Oni zaś przeszli przez Perge, dotarli do Antiochii Pizydyjskiej, weszli w dzień sobotni do synagogi i usiedli. Po odczytaniu Prawa i Proroków przełożeni synagogi posłali do nich i powiedzieli: Przemówcie, bracia, jeżeli macie jakieś słowo zachęty dla ludu. Wstał więc Paweł i skinąwszy ręką, przemówił” (Dz 13,13-16). Ciekawy jest ten zwyczaj synagogi, zapraszania nieznajomych do głoszenia „słowa zachęty”, to znaczy słów ożywiających wiarę, pomagających w zamyśleniu się nad słowem Bożym.


Przemówienie Pawła

„Słuchajcie, Izraelici i wy, którzy boicie się Boga! Bóg tego ludu izraelskiego wybrał ojców naszych i wywyższył lud na obczyźnie w ziemi egipskiej i wyprowadził go z niej mocnym ramieniem. Mniej więcej przez czterdzieści lat znosił cierpliwie ich obyczaje na pustyni. I wytępiwszy siedem szczepów w ziemi Kanaan oddał im ziemię ich w dziedzictwo, mniej więcej po czterystu pięćdziesięciu latach. I potem dał im sędziów aż do proroka Samuela. Później poprosili o króla, i dał im Bóg na lat czterdzieści Saula, syna Kisza z pokolenia Beniamina. Gdy zaś jego odrzucił, powołał na ich króla Dawida, o którym też dał świadectwo w słowach: Znalazłem Dawida, syna Jessego, człowieka po mojej myśli, który we wszystkim wypełni moją wolę6” (Dz 13,16-22). Kategoria „bojących się Boga” oznacza prawdopodobnie nie-żydów, wierzących jednak w Jedynego Boga i praktykujących liturgię synagogalną. Terminologia jest zapożyczona ze ST. W Ps 115,11 mamy: „Bojący się Pana7, pokładają ufność w Panu, On ich pomocą i tarczą”.

Sformułowanie: „znosił cierpliwie8”, może odnosić się do wyrzutu sformułowanego przez Szczepana w jego obronie przed Radą: „Ale Bóg odwrócił się od nich i dozwolił, że czcili wojsko niebieskie, jak napisano w księdze proroków: Czy składaliście Mi ofiary i dary na pustyni przez lat czterdzieści, domu Izraela? Obnosiliście raczej namiot Molocha i gwiazdę bożka Remfana, wyobrażenia, które zrobiliście, aby im cześć oddawać. Przesiedlę was za to poza Babilon” (Dz 7,42-43; por. Am 5,25-27). Podobny wyrzut odnajdujemy w Iz 66,3-4: „Jest taki, co zabija w ofierze wołu, a morduje człowieka; ofiaruje barana, a psu łeb ukręca; składa ofiarę z pokarmów, ale też z krwi wieprzowej; pali kadzidło, ale czci bóstwo nieprawe. Podobnie jak oni obrali sobie drogi i dusze ich upodobały sobie obrzydłych bożków, tak Ja również wybiorę dla nich utrapienia i sprowadzę na nich zło, którego się obawiają, ponieważ wołałem, a nikt nie odpowiadał, mówiłem, a nie słuchali. Owszem, czynili zło w oczach moich i wybrali to, co Mi się nie podoba”.

Tekst grecki NT daje też inną możliwość interpretacji tekstu. Jeśli zamiast etropoforesen „znosił”, przyjmiemy za oryginalne etrofoforesen „przynosił pożywienie”, to otrzymujemy tekst: „Mniej więcej przez czterdzieści lat karmił ich na pustyni” (por. Wj 16,35) – co jest w pełni prawdziwe.

Wzmianka o „czterystu pięćdziesięciu latach” jest różnie tłumaczona. Może oznaczać 400 lat w Egipcie, 40 na pustyni i 10 na zdobywanie Kanaanu. Te 450 lat może odnosić się do okresu późniejszego, to znaczy do panowania sędziów nad Izraelem, co mniej więcej zgadza się z rachunkami Józefa Flawiusza9.

Po tym krótkim przedstawieniu historii Izraela, Paweł przechodzi do opowiadania o Jezusie: „Z jego to potomstwa, stosownie do obietnicy10, wyprowadził Bóg Izraelowi Zbawiciela Jezusa. Przed Jego przyjściem Jan głosił chrzest nawrócenia całemu ludowi izraelskiemu. A pod koniec swojej działalności Jan mówił: Ja nie jestem tym, za kogo mnie uważacie. Po mnie przyjdzie Ten, któremu nie jestem godny rozwiązać sandałów na nogach. Bracia, synowie rodu Abrahama, i ci spośród was, którzy się boją Boga! Nam została przekazana nauka o tym zbawieniu, bo mieszkańcy Jerozolimy i ich zwierzchnicy nie uznali Go, i potępiając Go wypełnili głosy Proroków, odczytywane co szabat. Chociaż nie znaleźli w Nim żadnej winy zasługującej na śmierć, zażądali od Piłata, aby Go stracił. A gdy wykonali wszystko, co było o Nim napisane, zdjęli Go z krzyża i złożyli w grobie” (Dz 13,23-29). Ciekawa jest argumentacja Pawła: „Nam została przekazana nauka o tym zbawieniu, bo mieszkańcy Jerozolimy i ich zwierzchnicy nie uznali Go, i potępiając Go wypełnili głosy Proroków, odczytywane co szabat” – chociaż Żydzi z Jerozolimy nie skorzystali z możliwości zbawienia, to jednak dla mieszkańców Cezarei zbawienie jest jeszcze możliwe.


Świadectwo o zmartwychwstaniu Jezusa

Mówi dalej Paweł: „Ale Bóg wskrzesił Go z martwych, a On ukazywał się przez wiele dni tym, którzy z Nim razem poszli z Galilei do Jerozolimy, a teraz dają świadectwo o Nim przed ludem. My właśnie głosimy wam Dobrą Nowinę o obietnicy danej ojcom: że Bóg spełnił ją wobec nas jako ich dzieci, wskrzesiwszy Jezusa. Tak też jest napisane w psalmie drugim: Ty jesteś moim Synem, Jam Ciebie dziś zrodził. A [to], że Go wskrzesił z martwych i że nie miał już nigdy ulec rozkładowi, tak wyraził: Wypełnię wierne, święte sprawy Dawida. Dlatego i w innym miejscu mówi: Nie dozwolisz, aby Twój Święty uległ skażeniu. Dawid jednak, zasłużywszy się swemu pokoleniu, zasnął z woli Bożej i został złożony u boku swych przodków, i uległ skażeniu. Lecz nie uległ skażeniu Ten, którego Bóg wskrzesił. Niech więc będzie wam wiadomo, bracia, że zwiastuje się wam odpuszczenie grzechów przez Niego: Każdy, kto uwierzy, jest przez Niego usprawiedliwiony ze wszystkich [grzechów], z których nie mogliście zostać usprawiedliwieni w Prawie Mojżeszowym” (Dz 13,30-39).

Paweł interpretuje słowa z Psalmu 2: „Ty jesteś moim Synem, Jam Ciebie dziś zrodził” jako zapowiedź zmartwychwstania Jezusa, który wypełnia przepowiednię proroka Natana o synu obiecanym Dawidowi. Podobnie słowa proroka Izajasza: „Wypełnię wierne, święte sprawy Dawida” z Iz 55,3 są odbiciem bardziej zrozumiałego tekstu Izajaszowego: „Nakłońcie wasze ucho i przyjdźcie do Mnie, posłuchajcie Mnie, a dusza wasza żyć będzie. Zawrę z wami wieczyste przymierze: są to niezawodnie łaski dla Dawida”. Paweł rozumie je jako zapowiedź zmartwychwstania Jezusa.

Słowa Psalmu 16: „Nie dozwolisz, aby Twój Święty uległ skażeniu” są bardziej zrozumiałe w Psalmie: „Dlatego się cieszy moje serce, dusza się raduje, a ciało moje będzie spoczywać z ufnością, bo nie pozostawisz mojej duszy w Szeolu i nie dozwolisz, by wierny Tobie zaznał grobu. Ukażesz mi ścieżkę życia, pełnię radości u Ciebie, rozkosze na wieki po Twojej prawicy” (Ps 16,9-11).

Również Piotr w dzień Pięćdziesiątnicy wykorzystuje proroctwo tego Psalmu: „Lecz Bóg wskrzesił Go, zerwawszy więzy śmierci, gdyż niemożliwe było, aby ona panowała nad Nim, bo Dawid mówił o Nim: Miałem Pana zawsze przed oczami, gdyż stoi po mojej prawicy, abym się nie zachwiał. Dlatego ucieszyło się moje serce i rozradował się mój język, także i moje ciało spoczywać będzie w nadziei, że nie zostawisz duszy mojej w Otchłani ani nie dasz Świętemu Twemu ulec skażeniu. Dałeś mi poznać drogi życia i napełnisz mnie radością przed obliczem Twoim” (Dz 2,24-28).

Ciekawy jest wniosek Pawła: „Niech więc będzie wam wiadomo, bracia, że zwiastuje się wam odpuszczenie grzechów przez Niego: Każdy, kto uwierzy, jest przez Niego usprawiedliwiony ze wszystkich [grzechów], z których nie mogliście zostać usprawiedliwieni w Prawie Mojżeszowym”. Myśl Pawłową można rozumieć na podstawie Ga 2,16: „Wiedząc jednak, że człowiek nie bywa usprawiedliwiony z uczynków Zakonu, lecz przez wiarę Jezusa Chrystusa i my wierzymy w Chrystusa Jezusa, abyśmy byli usprawiedliwieni z wiary Chrystusowej, a nie z uczynków Zakonu, ponieważ z uczynków Zakonu nie będzie nikt usprawiedliwiony”11. To Jezus jest twórcą naszej wiary i w mocy tejże wiary jesteśmy usprawiedliwieni – mamy odpuszczenie grzechów i dar Ducha Świętego, w którym stajemy się chrześcijanami.


Ostrzeżenie

„Baczcie więc, aby nie sprawdziły się na was słowa Proroków: Patrzcie, szydercy, zdumiewajcie się i odejdźcie, bo za dni waszych dokonuję dzieła, dzieła, któremu byście nie uwierzyli, gdyby wam ktoś o nim mówił” (Dz 13,40-41). Te słowa u proroka Habakuka odnoszą się do inwazji Chaldejczyków: „Spójrzcie na ludy wokoło, a patrzcie pełni zdumienia i trwogi: gdyż Ja dokonuję za dni waszych dzieła - nie dacie wiary, gdy wieść o nim przyjdzie. Oto powołam Chaldejczyków, lud dziki a gwałtowny, który przemierza ziemie rozległe, aby zagarnąć siedziby nie swoje” (Ha 1,5-6), a Paweł stosuje je do Żydów skłonnych do odrzucenia zbawienia, ofiarowanego im przez Jezusa.


Nawrócenie pogan

„Kiedy wychodzili, proszono ich, aby w następny szabat mówili do nich o tym samym. A po zakończeniu zebrania, wielu Żydów i pobożnych prozelitów towarzyszyło Pawłowi i Barnabie, którzy w rozmowie starali się zachęcić ich do wytrwania w łasce Boga. W następny szabat zebrało się niemal całe miasto, aby słuchać słowa Bożego. Gdy Żydzi zobaczyli tłumy, ogarnęła ich zazdrość, i bluźniąc sprzeciwiali się temu, co mówił Paweł. Wtedy Paweł i Barnaba powiedzieli odważnie: Należało głosić słowo Boże najpierw wam. Skoro jednak odrzucacie je i sami uznajecie się za niegodnych życia wiecznego, zwracamy się do pogan. Tak bowiem nakazał nam Pan: Ustanowiłem Cię światłością dla pogan, abyś był zbawieniem aż po krańce ziemi. Poganie słysząc to radowali się i wielbili słowo Pańskie, a wszyscy, przeznaczeni do życia wiecznego, uwierzyli” (Dz 13,42-48). Już pierwsza mowa Pawła zaowocowała łaskami dla wielu spośród słuchaczy. Ciekawe, że rozgłosili oni w mieście Dobrą Nowinę o zbawieniu. Wielu pogan przychodzi, by słuchać słowa Bożego, to znaczy Pawła mówiącego o Jezusie. Wielu Żydów ogarnia zawiść i bluźniąc sprzeciwiają się Pawłowi. Nie oczekiwali prawdopodobnie takiej odpowiedzi misjonarzy: „Należało głosić słowo Boże najpierw wam. Skoro jednak odrzucacie je i sami uznajecie się za niegodnych życia wiecznego, zwracamy się do pogan” – z jednej strony jest tu podkreślone pierwszeństwo Żydów – oni pierwsi mają szansę zbawienia przez Ewangelię. Odrzucając ją uznają się za niegodnych życia wiecznego – bo tylko przez wiarę Jezusa można je osiągnąć (por. Ga 2,16). Misjonarze dodają cytat z Drugiej Pieśni Sługi Pańskiego: „To zbyt mało, iż jesteś Mi Sługą dla podźwignięcia pokoleń Jakuba i sprowadzenia ocalałych z Izraela! Ustanowię cię światłością dla pogan, aby moje zbawienie dotarło aż do krańców ziemi” (Iz 49,6). Wspaniała jest odpowiedź wielu spośród zebranych: „Poganie słysząc to radowali się i wielbili słowo Pańskie, a wszyscy, przeznaczeni do życia wiecznego, uwierzyli”. Łukasz podkreśla element przeznaczenia – to Bóg daje łaskę wiary, prowadzącej do zbawienia.


Prześladowanie

Żydzi nie poprzestają na bluźnierstwach i organizują prześladowanie apostołów i wygnanie ich z miasta: „Słowo Pańskie rozszerzało się po całym kraju. Ale Żydzi podburzyli pobożne a wpływowe niewiasty i znaczniejszych obywateli, wzniecili prześladowanie Pawła i Barnaby i wyrzucili ich ze swoich granic. A oni otrząsnąwszy na nich pył z nóg, przyszli do Ikonium, a uczniów napełniało wesele i Duch Święty” (Dz 13,49-52). Ciekawe, że mimo prześladowań, chrześcijanie – zwani tu uczniami, radują się w Duchu Świętym.


Janusz Maria Andrzejewski OP

1 Grecki czasownik leiturgeo ma znaczenie: „pełnić publiczną służbę”. W ST w przekładzie LXX odnosi się on do służby Lewitów: „W tym czasie wybrał Pan pokolenie Lewiego do noszenia Arki Przymierza Pańskiego, by stali przy Panu, służyli Mu i błogosławili w Jego imieniu, [co dzieje się] aż do tego dnia” (Pwt 10,8).

2 Tłumaczenie Wujka.

3 Słowo Kyrios w tym tekście odnosi się prawdopodobnie ogólnie do Boga – jak w ST, a nie tylko do Jezusa, który przyjmuje tytuł Pana (por. J 13,13).

4 Możliwe, że takie miał greckie imię.

5 Możliwe, że Apostoł miał dwa imiona – jedno grecko-rzymskie Paulos i drugie semickie Saulos, które odpowiada hebrajskiemu Szaul.

6 Por. Ps 88,21 LXX i 1 Sm 13,14 LXX.

7 W TM mamy: jir'e jhwh, a w LXX (Ps 113,19): hoi fobumenoi ton kyrion.

8 Część greckich manuskryptów zamiast etropoforesen „znosił”, ma etrofoforesen „przynosił pożywienie”. Znajduje się on w greckim przekładzie Pwt 1,31, w którym czytamy: „Pan niósł cię, jak niesie ojciec swego syna”.

9 Por. J. A. FITZMYER, Gli Atti degli Apostoli. Introduzione e commento (Brescia, Queriniana, 2003) 530.

10 Prawdopodobnie chodzi tu o proroctwo Natana zawarte w 2 Sm 7,12.16.

11 Tłumaczenie Wujka.

wtorek, 9 sierpnia 2022

Dz 12

 

Dz 12


Prześladowanie Kościoła

„W tym także czasie Herod zaczął prześladować niektórych członków Kościoła. Ściął mieczem Jakuba, brata Jana, a gdy spostrzegł, że to spodobało się Żydom, uwięził nadto Piotra. A były to dni Przaśników. Kiedy go pojmał, osadził w więzieniu i oddał pod straż czterech oddziałów, po czterech żołnierzy każdy, zamierzając po Święcie Paschy wydać go ludowi. Strzeżono więc Piotra w więzieniu, a Kościół modlił się za niego nieustannie do Boga” (Dz 12,1-5).

W Starym Testamencie Pascha była początkiem Przaśników. Mówi Księga Wyjścia o posiłku paschalnym: „I tej samej nocy spożyją mięso pieczone w ogniu, spożyją je z chlebem niekwaszonym i gorzkimi ziołami” (Wj 12,8). Nieco dalej ustala się święto Przaśników na oktawę po święcie Paschy: „Czternastego dnia miesiąca pierwszego od wieczora winniście spożywać chleb niekwaszony aż do wieczora dwudziestego pierwszego dnia tego miesiąca” (Wj 12,18). Widoczna jest wrogość Żydów wobec Jakuba i ówczesnego Kościoła. Herod zabiega o ich poparcie.


Uwolnienie Piotra

„W nocy, po której Herod miał go wydać, Piotr, skuty podwójnym łańcuchem, spał między dwoma żołnierzami, a strażnicy przed bramą strzegli więzienia. Wtem zjawił się anioł Pański i światłość zajaśniała w celi. Trąceniem w bok obudził Piotra i powiedział: Wstań szybko! Równocześnie z rąk [Piotra] opadły kajdany. Przepasz się i włóż sandały! - powiedział mu anioł. A gdy to zrobił, rzekł do niego: Narzuć płaszcz i chodź za mną! Wyszedł więc i szedł za nim, ale nie wiedział, czy to, co czyni anioł, jest rzeczywistością; zdawało mu się, że to widzenie. Minęli pierwszą i drugą straż i doszli do żelaznej bramy, prowadzącej do miasta. Ta otwarła się sama przed nimi. Wyszli więc, przeszli jedną ulicę i natychmiast anioł odstąpił od niego. Wtedy Piotr przyszedł do siebie i rzekł: Teraz wiem na pewno, że Pan posłał swego anioła i wyrwał mnie z ręki Heroda i z tego wszystkiego, czego oczekiwali Żydzi” (Dz 12,6-11). Wszystko to, działo się jak we śnie, było dla Piotra nieprawdopodobne.

„Po zastanowieniu się poszedł do domu Marii, matki Jana, zwanego Markiem, gdzie zebrało się wielu na modlitwie. Kiedy zakołatał do drzwi wejściowych, nadbiegła dziewczyna imieniem Rode i nasłuchiwała. Poznała głos Piotra i z radości nie otwarła bramy, lecz pobiegła powiedzieć, że Piotr stoi przed bramą. Bredzisz - powiedzieli jej. Ona jednak upierała się przy swoim. To jest jego anioł - mówili. A Piotr kołatał dalej. Kiedy wreszcie otworzyli, ujrzeli i zdumieli się. On zaś nakazał im ręką milczenie, opowiedział, jak to Pan wyprowadził go z więzienia, i rzekł: Donieście o tym Jakubowi i braciom! I udał się gdzie indziej1” (Dz 12,12-17). Ciekawa jest wiara ludzi wierzących w cudowne ukazanie się anioła Piotra i nie wierzących w jego cudowne uwolnienie z więzienia.


Śmierć Heroda

„A gdy nastał dzień, powstało niemałe zamieszanie wśród żołnierzy z powodu tego, co się stało z Piotrem. Herod poszukiwał go, a gdy go nie znalazł, przesłuchał strażników i kazał ich ukarać śmiercią. Sam zaś udał się z Judei do Cezarei i tam się zatrzymał. Gniewał się bardzo na mieszkańców Tyru i Sydonu. Lecz oni razem przybyli do niego, pozyskali Blasta, podkomorzego królewskiego, i prosili o pokój, ponieważ sprowadzali żywność z kraju króla. W oznaczonym dniu Herod ubrany w szaty królewskie zasiadł na tronie i miał do nich mowę. A lud wołał: To głos boga, a nie człowieka! Natychmiast poraził go anioł Pański za to, że nie oddał czci Bogu. I wyzionął ducha, stoczony przez robactwo2. A słowo Pańskie rozszerzało się i rosło. Barnaba i Szaweł, wypełniwszy swoje zadania, powrócili z3 Jerozolimy zabierając z sobą Jana, zwanego Markiem” (Dz 12,18-25). Straszna jest ta kara śmierci dla strażników, którzy nie upilnowali Piotra w więzieniu – bo nie mogli przeciwstawić się Bogu. Również kara Boża dla Heroda jest przerażająca.


Janusz Maria Andrzejewski OP

1 Możliwe, że Piotr udał się do Rzymu (tak myślał Euzebiusz z Cezarei). Bardziej prawdopodobna jest opinia, według której Piotr stał się wędrownym apostołem (por. 1 Kor 9,5; Ga 2,11). Por. J. A. FITZMYER, Gli Atti degli Apostoli. Introduzione e commento (Brescia, Queriniana, 2003) 507.

2 Por. 2 Mch 9,5-28 o śmierci Antiocha IV Epifanesa.

3 Grecki tekst krytyczny NA proponuje przyimek eis, który można tłumaczyć przez „do” lub „w”. J. A. Fitzmyer w swoim komentarzu: J. A. FITZMYER, Gli Atti degli Apostoli. Introduzione e commento (Brescia, Queriniana, 2003) 511; proponuje przekład: „Barnaba e Saulo tornarono, compiuta la loro missione per Gerusalemme”, a więc: „Barnaba i Saul powrócili, zakończywszy swoją misją w Jerozolimie”.