poniedziałek, 14 listopada 2022

16.11.22

 

16.11.22


Ap 4, 1-11

Jan wyniesiony do nieba widzi Boga zasiadającego na tronie. Przypomina on z wyglądu szlachetne kamienie: „A oto w niebie stał tron i na tronie [ktoś] zasiadał. A Zasiadający był podobny z wyglądu do jaspisu i do krwawnika”.

Cztery istoty żyjące, otaczające ten tron mówią: „Święty, Święty, Święty, Pan Bóg wszechmogący, Który był i Który jest, i Który przychodzi”. Świętość oznacza chyba nieskończoną dobroć Boga, dla nas niepojętą. Apokalipsa podkreśla obecność Boga w naszym czasie. On był i jest, i co ciekawe przychodzi. Ciągle „wchodzi” w naszą historię, w nasze życie.


Łk 19, 11-28

„Gdy słuchali tych rzeczy, dodał jeszcze przypowieść, dlatego że był blisko Jerozolimy, a oni myśleli, że królestwo Boże zaraz się zjawi. Mówił więc: Pewien człowiek szlachetnego rodu udał się w kraj daleki, aby uzyskać dla siebie godność królewską i wrócić. Przywołał więc dziesięciu sług swoich, dał im dziesięć min i rzekł do nich: Zarabiajcie nimi, aż wrócę. Ale jego współobywatele nienawidzili go i wysłali za nim poselstwo z oświadczeniem: Nie chcemy, żeby ten królował nad nami”. Przypowieść o minach jest podobna do przypowieści o talentach (por. Mt 25,14-30). Mamy więc zachętę do gorliwego rozwijania naszych talentów, do pracy dla Jezusa. Przypowieść ukazuje również nienawidzących Króla i karę, jaką otrzymują.

15.11.22

 

15.11.22


Ap 3, 1-6. 14-22

„To mówi Amen, Świadek wierny i prawdomówny, Początek stworzenia Bożego: Znam twoje czyny, że ani zimny, ani gorący nie jesteś. Obyś był zimny albo gorący! A tak, skoro jesteś letni i ani gorący, ani zimny, chcę cię wyrzucić z mych ust”. Jezus jest Bogiem Amen, Bogiem wiernym (por. Iz 65,16 w tekście hebrajskim). Gorącym był Piotr kochający Jezusa, zimnym celnik, a letnim faryzeusz, z przypowieści (por. Łk 18,9-14). Letni, pozornie był z Bogiem, ale pycha oddzielała go od prawdziwego Boga.

„Ja wszystkich, których kocham, karcę i ćwiczę. Bądź więc gorliwy i nawróć się! Oto stoję u drzwi i kołaczę: jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze Mną”. Jezus jest dobrym wychowawcą i dlatego nie rozpieszcza nas, ale wychowuje w sposób często bolesny.

„Zwycięzcy dam zasiąść ze Mną na moim tronie, jak i Ja zwyciężyłem i zasiadłem z mym Ojcem na Jego tronie. Kto ma uszy, niechaj posłyszy, co mówi Duch do Kościołów”. Zwycięzca – to ten, kto zachowuje wierność Jezusowi, bo wiara zwycięża świat i jego ducha (por. 1 J 5,4). Jezus zachęca do słuchania Ducha Świętego, który prowadzi Kościół.


Łk 19, 1-10

Do celnika Zacheusza i do ludzi zebranych w jego domu Jezus mówi: „Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i on jest synem Abrahama. Albowiem Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło”. Zacheusz odnajduje Jezusa i przyjmuje Jego nauczanie.

niedziela, 13 listopada 2022

14.11.22

 

14.11.22


Ap 1,1-4; 2,1-5a


„Aniołowi Kościoła w Efezie napisz: To mówi Ten, który trzyma w prawej ręce siedem gwiazd, Ten, który się przechadza wśród siedmiu złotych świeczników: Znam twoje czyny: trud i twoją wytrwałość, i to że złych nie możesz znieść, i że próbie poddałeś tych, którzy zwą samych siebie apostołami, a nimi nie są, i żeś ich znalazł kłamcami. Ty masz wytrwałość: i zniosłeś cierpienie dla imienia mego - niezmordowany. Ale mam przeciw tobie to, że odstąpiłeś od twej pierwotnej miłości. Pamiętaj więc, skąd spadłeś, i nawróć się, i pierwsze czyny podejmij! Jeśli zaś nie - przyjdę do ciebie i ruszę świecznik twój z jego miejsca, jeśli się nie nawrócisz”. Wspaniałe są pochwały, jakimi obsypuje Jezus Kościół w Efezie. Ubolewa tylko nad zanikiem pierwotnej miłości, bez której wszystko staje się bezduszne, martwe.


Łk 18,35-43

„Jezus przystanął i kazał przyprowadzić go do siebie. A gdy się zbliżył, zapytał go: Co chcesz, abym ci uczynił? Odpowiedział: Panie, żebym przejrzał. Jezus mu odrzekł: Przejrzyj, twoja wiara cię uzdrowiła. Natychmiast przejrzał i szedł za Nim, wielbiąc Boga. Także cały lud, który to widział, oddał chwałę Bogu”. Ciekawy jest sposób działania Jezusa. Zwraca uwagę nie na siebie – sprawiającego wielki cud, ale na wiarę niewidomego, który staje się dla nas przykładem właściwej relacji z Jezusem.

piątek, 11 listopada 2022

13.11.22

 

13.11.22


Ml 3,19-20a

„Bo oto nadchodzi dzień palący jak piec, a wszyscy pyszni i wszyscy wyrządzający krzywdę będą słomą, więc spali ich ten nadchodzący dzień, mówi Pan Zastępów, tak że nie pozostawi po nich ani korzenia, ani gałązki. A dla was, czczących moje imię, wzejdzie słońce sprawiedliwości i uzdrowienie w jego skrzydłach”. Wspaniały jest ten obraz kary ognia dla pysznych i krzywdzicieli. Słońce sprawiedliwości dla bojących się imienia Pańskiego, żyjących w bojaźni Bożej. Uzdrowienie całej osobowości.


2 Tes 3,7-12

„Albowiem gdy byliśmy u was, nakazywaliśmy wam tak: Kto nie chce pracować, niech też nie je! Słyszymy bowiem, że niektórzy wśród was postępują wbrew porządkowi: wcale nie pracują, lecz zajmują się rzeczami niepotrzebnymi. Tym przeto nakazujemy i napominamy ich w Panu Jezusie Chrystusie, aby pracując ze spokojem, własny chleb jedli”. Praca może być uciążliwa i męcząca, ale daje radość z dobrze wykorzystanego czasu. Walka z lenistwem jest trudna, ale prowadzi do radości.


Łk 21,5-19

„Postanówcie sobie w sercu nie obmyślać naprzód swej obrony. Ja bowiem dam wam wymowę i mądrość, której żaden z waszych prześladowców nie będzie się mógł oprzeć ani się sprzeciwić. A wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele i niektórych z was o śmierć przyprawią. I z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich”. Ważne, by zaufać Jezusowi, naszemu Obrońcy. Duch Święty umacnia nas swoimi darami i charyzmatami. Trudno żyć w atmosferze nienawiści. Jezus mówi: „Błogosławieni jesteście, gdy [ludzie] wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami” (Mt 5,11-12).

12.11.22

 

12.11.22


3 J 5-8

„Ucieszyłem się bardzo z przybycia braci, którzy zaświadczyli o prawdzie twego [życia], bo ty istotnie postępujesz zgodnie z prawdą. Nie znam większej radości nad tę, kiedy słyszę, że dzieci moje postępują zgodnie z prawdą”. Święty Jan raduje się prawdą – żywą, stosowaną w życiu, bo to jest fundamentem prawdziwego chrześcijaństwa. Sam Jezus twierdzi o sobie: „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie” (J 14,6).


Łk 18,1-8

„Słuchajcie, co ten niesprawiedliwy sędzia mówi. A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?” Jezus zachęca do wytrwałej modlitwy, zapewnia o pomocy Bożej, ale sam stawia bardzo dramatyczne pytanie: „Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?” Tak łatwo stracić wiarę, tak łatwo poddać się duchowi tego świata – szczególnie wobec dyktatury relatywizmu, wobec praktycznego materializmu.

czwartek, 10 listopada 2022

Dz 27

 

Dz 27


„Kiedy nasz odjazd do Italii został postanowiony, oddano Pawła razem z innymi więźniami setnikowi cesarskiej kohorty, imieniem Juliusz. Wsiedliśmy na okręt adramyteński, płynący do portów Azji, i odpłynęliśmy. Był też z nami Arystarch, Macedończyk z Tesaloniki. Następnego dnia przypłynęliśmy do Sydonu, a Juliusz, który odnosił się życzliwie do Pawła, pozwolił mu pójść do przyjaciół i zaopatrzyć się [na drogę]. Stamtąd popłynęliśmy wzdłuż Cypru, dlatego że wiatry były przeciwne. Przepłynęliśmy morze koło Cylicji i Pamfilii i przybyliśmy do Myry w Licji. Tam setnik znalazł okręt aleksandryjski, płynący do Italii, i umieścił nas na nim. Dość długo płynęliśmy wolno i znaleźliśmy się zaledwie na wysokości Knidos. Ponieważ wiatr nie pozwalał nam przybić do brzegu, popłynęliśmy wzdłuż Krety w kierunku Salmone. I płynąc z trudem wzdłuż jej brzegów, przybiliśmy do pewnego miejsca, zwanego Dobre Porty, blisko którego było miasto Lasaia” (Dz 27,1-8). Na uwagę zasługuje życzliwość setnika, który zezwala w Sydonie Pawłowi na zejście na ląd i na jego zaopatrzenie się na długą, czekającą go drogę.

„Upłynęło już wiele czasu i żegluga stała się niebezpieczna, dlatego że minął już post1. Paweł przestrzegał: Ludzie - mówił do nich - widzę, że żegluga zagraża niebezpieczeństwem i wielką szkodą nie tylko ładunkowi i okrętowi, ale i naszemu życiu. Ale setnik ufał bardziej sternikowi i właścicielowi okrętu aniżeli słowom Pawła. Ponieważ port nie nadawał się do przezimowania, większość postanowiła odpłynąć stamtąd, spodziewając się dostać jakoś na przezimowanie do portu Feniks na Krecie, wystawionego na wiatry południowo - zachodnie i północno - zachodnie. Kiedy powiał wiatr z południa, podnieśli kotwicę, przekonani, że zdołają wykonać zamiar, i popłynęli wzdłuż brzegów Krety” (Dz 27,9-13). Paweł prowadzony przez Ducha Świętego uprzedza setnika i towarzyszy podróży przed niebezpieczeństwem dalszej podróży morskiej, ale ludzie go nie słuchają.

„Niedługo jednak potem spadł od jej strony gwałtowny wiatr, zwany euraquilo. Gdy okręt został porwany i nie mógł stawić czoła wiatrowi, zdaliśmy się na jego łaskę i poniosły nas fale. Podpłynąwszy pod pewną wyspę, zwaną Kauda, z trudem zdołaliśmy uchwycić łódź ratunkową, a po wciągnięciu jej zabezpieczono okręt, opasując go linami. Z obawy, aby nie wpaść na Syrtę, zrzucili ruchomą kotwicę i tak się zdali na fale. Ponieważ miotała nami gwałtowna burza, [żeglarze] zaczęli nazajutrz pozbywać się ładunku, a trzeciego dnia wyrzucili własnoręcznie sprzęt okrętowy. Kiedy przez wiele dni ani słońce się nie pokazało, ani gwiazdy, a niesłabnąca nawałnica szalała, znikła już wszelka nadzieja naszego ocalenia. A gdy już ludzie nawet jeść nie chcieli, powiedział do nich Paweł: Trzeba było posłuchać mnie i nie odpływać od Krety, i oszczędzić sobie tej niedoli i szkody. A teraz radzę wam być dobrej myśli, bo nikt z was nie zginie, tylko okręt. Tej nocy ukazał mi się anioł Boga, do którego należę i któremu służę, i powiedział: Nie bój się, Pawle, musisz stanąć przed Cezarem i Bóg podarował ci wszystkich, którzy płyną razem z tobą. Bądźcie więc dobrej myśli, bo ufam Bogu, że będzie tak, jak mi powiedziano. Musimy przecież dopłynąć do jakiejś wyspy” (Dz 27,14-26). Bóg ratuje wszystkich ze względu na Pawła. Anioł tak go informuje: „Nie bój się, Pawle, musisz stanąć przed Cezarem i Bóg podarował ci wszystkich, którzy płyną razem z tobą”.

„Kiedy zapadła czternasta noc, a nas rzucało po Adriatyku2, zdawało się około północy żeglarzom, że zbliżają się do jakiegoś lądu. Spuścili sondę i stwierdzili dwadzieścia sążni. Nieco dalej spuścili ją znowu i stwierdzili piętnaście sążni. Lękając się, abyśmy nie wpadli na skały, zrzucili z rufy cztery kotwice i wyczekiwali świtu. Kiedy żeglarze, usiłując zbiec z okrętu, spuścili łódź na morze pod pozorem zarzucenia kotwicy z dziobu okrętu, rzekł Paweł do setnika i żołnierzy: Jeśli ci nie zostaną na okręcie, wy nie potraficie się uratować. Wtedy żołnierze przecięli liny od łodzi i pozwolili jej spaść do morza” (Dz 27,27-32). Paweł w Duchu Świętym rozpoznaje złe intencje żeglarzy i w ten sposób ratuje przebywających na okręcie.

„Kiedy zaczynało świtać, Paweł zachęcał wszystkich do posiłku: Dzisiaj już czternasty dzień trwacie w oczekiwaniu, o głodzie i bez żadnego posiłku. Dlatego proszę was, abyście się posilili; bo to przyczyni się do waszego ocalenia; nikomu bowiem z was włos z głowy nie spadnie. Po tych słowach wziął chleb, złożył Bogu dziękczynienie na oczach wszystkich i ułamawszy zaczął jeść. Wtedy wszyscy nabrali otuchy i posilili się. A było nas wszystkich na okręcie dwustu siedemdziesięciu sześciu. Kiedy się najedli, ulżyli okrętowi, wyrzucając zboże do morza” (Dz 27,33-38). Paweł jako prorok znający przyszłość uświadamia towarzyszy podróży: „Dzisiaj już czternasty dzień trwacie w oczekiwaniu, o głodzie i bez żadnego posiłku. Dlatego proszę was, abyście się posilili; bo to przyczyni się do waszego ocalenia; nikomu bowiem z was włos z głowy nie spadnie”.

„Gdy dzień nastał, nie rozpoznali lądu, widzieli jednak jakąś zatokę o płaskim wybrzeżu, do którego chcieli - jeśliby się dało - doprowadzić okręt. Poodcinali kotwice i zostawili je w morzu. Równocześnie rozluźnili wiązania sterowe, nastawili pod wiatr przedni żagiel i zmierzali ku brzegowi. Wpadli jednak na mieliznę i osadzili na niej okręt. Dziób okrętu zarył się i pozostał nieruchomy, a rufa zaczęła się rozpadać pod naporem fal. Żołnierze postanowili pozabijać więźniów, aby który nie uciekł po dopłynięciu do brzegu. Lecz setnik, chcąc ocalić Pawła, przeszkodził ich zamiarowi. Rozkazał, aby ci, co umieją pływać, skoczyli pierwsi do wody i wyszli na brzeg, pozostali zaś [dopłynęli] jedni na deskach, a drudzy na resztkach okrętu. W ten sposób wszyscy cało znaleźli się na lądzie” (Dz 27,39-44). Setnik ocala nie tylko Pawła, ale i pozostałych więźniów.


Janusz Maria Andrzejewski OP

1 Chodzi o post związany z Dniem Przebłagania. Rzymianie nazywali ten okres: mare clausum – od 11 listopada do 10 marca – czas, w którym było niebezpiecznie żeglować po Morzu. Śródziemnym Por. J. A. FITZMYER, Gli Atti degli Apostoli. Introduzione e commento (Brescia, Queriniana, 2003) 824.

2 W starożytności Adrias oznaczało morze między Kretą, Afryką Północną, Grecją i Sycylią. Por. J. A. FITZMYER, Gli Atti degli Apostoli. Introduzione e commento (Brescia, Queriniana, 2003) 827.

środa, 9 listopada 2022

Dz 26

 

Dz 26


Obrona Pawła

„Agryppa zaś rzekł do Pawła: Pozwala ci się mówić w swej obronie. Wtedy Paweł wyciągnąwszy rękę zaczął zdawać sprawę: Za szczęśliwego1 uważam się, królu Agryppo, że przed tobą dziś mam się bronić w sprawie tego wszystkiego, o co oskarżają mię żydzi, zwłaszcza, że znasz wszystko, i jakie są u żydów zwyczaje i spory2. Przeto cię proszę, żebyś mię cierpliwie wysłuchał. Co się tyczy życia mojego z lat młodych, jakie było od początku wśród narodu mojego w Jeruzalem, wiedzą wszyscy żydzi. Znają bowiem mnie od dawna (gdyby tylko świadczyć chcieli), że według najsurowszej sekty3 naszej religii żyłem jako faryzeusz. A teraz stoję sądowi poddany z powodu nadziei w obietnicę, którą Bóg uczynił ojcom naszym, do której spodziewa się dojść naszych dwanaście pokoleń, służąc Bogu we dnie i w nocy. Z powodu tej to nadziei, o królu, oskarżają mnie żydzi. Cóż bowiem wy niemożliwego do wiary4 widzicie w tym, że Bóg umarłych wskrzesza?”5 (Dz 26,1-8). Ciekawe jest to, co mówi Paweł o nadziei judaizmu na zmartwychwstanie. Faryzeusze i esseńczycy oczekiwali zmartwychwstania zgodnie z proroctwami ST6. Tak na przykład Dn 12,2-3 stwierdza: „Wielu zaś, co posnęli w prochu ziemi, zbudzi się: jedni do wiecznego życia, drudzy ku hańbie, ku wiecznej odrazie. Mądrzy będą świecić jak blask sklepienia, a ci, którzy nauczyli wielu sprawiedliwości, jak gwiazdy przez wieki i na zawsze”. Paweł jest świadkiem zmartwychwstania Jezusa – którego to konkretnego zmartwychwstania oni nie uznawali.

„Przecież mnie samemu zdawało się, że powinienem gwałtownie występować przeciw imieniu Jezusa Nazarejczyka. Uczyniłem to też w Jerozolimie i wziąwszy upoważnienie od arcykapłanów, wtrąciłem do więzienia wielu świętych, głosowałem przeciwko nim7, gdy ich skazywano na śmierć8, i często przymuszałem ich karami do bluźnierstwa9 we wszystkich synagogach. Prześladowałem ich bez miary10 i ścigałem nawet po innych miastach. Tak jechałem do Damaszku z upoważnienia i z polecenia najwyższych kapłanów. W południe podczas drogi ujrzałem, o królu, światło z nieba, jaśniejsze od słońca, które ogarnęło mnie i moich towarzyszy podróży. Kiedyśmy wszyscy upadli na ziemię11, usłyszałem głos, który mówił do mnie po hebrajsku: Szawle, Szawle, dlaczego Mnie prześladujesz? Trudno ci wierzgać przeciwko ościeniowi12. Kto jesteś, Panie? - zapytałem. A Pan odpowiedział: Ja jestem Jezus, którego ty prześladujesz. Ale podnieś się i stań na nogi, bo ukazałem się tobie po to, aby ustanowić cię sługą i świadkiem tego, co zobaczyłeś, i tego, co ci objawię. Obronię cię przed ludem i przed poganami, do których cię posyłam, abyś otworzył im oczy i odwrócił od ciemności do światła, od władzy szatana do Boga. Aby przez wiarę we Mnie13 otrzymali odpuszczenie grzechów i dziedzictwo ze świętymi” (Dz 26,9-18).

Paweł ujawnia skalę prześladowań Kościoła – to nie była jego prywatna sprawa – bo działał mocą władzy udzielonej mu przez arcykapłanów – władzy religijnej Izraela: „Wziąwszy upoważnienie14 od arcykapłanów, wtrąciłem do więzienia wielu świętych, głosowałem przeciwko nim, gdy ich skazywano na śmierć, i często przymuszałem ich karami do bluźnierstwa we wszystkich synagogach” – to nie jeden przypadek świętego Szczepana, ale liczne wyroki śmierci i zmuszanie do bluźnierstw wobec Jezusa Zmartwychwstałego w synagogach, a więc w miejscach kultu narodu Izraela. Mówi o „świętych” dla podkreślenia świętości chrześcijan uświęconych przez Ducha Świętego.

Na drodze do Damaszku Jezus objawia mu się jako „Światło z nieba, jaśniejsze od słońca, które ogarnęło mnie i moich towarzyszy podróży”, a Jezus mówi do niego: „Szawle, Szawle, dlaczego Mnie prześladujesz?”. Szaweł w swoim wściekłym prześladowaniu Kościoła występuje przeciwko Bogu i przeciwko Jego ludziom.

W tej apologii Pawła mamy nowe elementy w porównaniu z uprzednimi opowiadaniami. Mamy na przykład słowa: „Trudno ci wierzgać przeciwko ościeniowi” – pochodzące z literatury greckiej, porównujące Pawła do zwierzęcia kierowanego ościeniem. Jezus mówi do Pawła: „Ale podnieś się i stań na nogi, bo ukazałem się tobie po to, aby ustanowić cię sługą i świadkiem tego, co zobaczyłeś, i tego, co ci objawię”. Przypomina to słowa Boga skierowane do Ezechiela: „Rzekł On do mnie: Synu człowieczy, stań na nogi. Będę do ciebie mówił. I wstąpił we mnie duch, gdy do mnie mówił, i postawił mnie na nogi; potem słuchałem Tego, który do mnie mówił” (Ez 2,1-2) – w ten sposób Paweł zostaje ustanowiony świadkiem Jezusa zmartwychwstałego, który mu się objawił.

Mówi też Jezus: „Obronię15 cię przed ludem i przed poganami, do których cię posyłam, abyś otworzył im oczy i odwrócił od ciemności do światła, od władzy szatana do Boga” – najpierw obietnica obrony Pawła – podobna do obietnicy udzielonej Jeremiaszowi: „Pan zaś odpowiedział mi: Nie mów: Jestem młodzieńcem, gdyż pójdziesz, do kogokolwiek cię poślę, i będziesz mówił, cokolwiek tobie polecę. Nie lękaj się ich, bo jestem z tobą, by cię chronić - wyrocznia Pana. I wyciągnąwszy rękę, dotknął Pan moich ust i rzekł mi: Oto kładę moje słowa w twoje usta. Spójrz, daję ci dzisiaj władzę nad narodami i nad królestwami, byś wyrywał i obalał, byś niszczył i burzył, byś budował i sadził” (Jr 1,7-10). Słowa Jezusa: „Abyś otworzył im oczy i odwrócił od ciemności do światła, od władzy szatana do Boga” przypominają działalność Jezusa, do którego Paweł ma się upodabniać. Jezus otwiera oczy niewidomemu i mówi: „Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, aby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą stali się niewidomymi” (J 9,39) – co oznacza powołanie niewidzących i słabo widzących do przyjścia do Jezusa, który przywraca wzrok materialny i duchowy.

Święty Piotr mówi: „Wy zaś jesteście wybranym plemieniem, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem [Bogu] na własność przeznaczonym, abyście ogłaszali dzieła potęgi Tego, który was wezwał z ciemności do przedziwnego swojego światła” (1 P 2,9), a Jezus: „Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia” (J 8,12). Świat bez Jezusa ginie w duchowych ciemnościach.

Paweł ma kontynuować misję Jezusa, który uwalniał od złego ducha. Tak o Nim mówił święty Piotr: „Znacie sprawę Jezusa z Nazaretu, którego Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą. Dlatego że Bóg był z Nim, przeszedł On dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich, którzy byli pod władzą diabła” (Dz 10,38). Święty Jan twierdzi: „Kto grzeszy, jest dzieckiem diabła, ponieważ diabeł trwa w grzechu od początku. Syn Boży objawił się po to, aby zniszczyć dzieła diabła. Każdy, kto narodził się z Boga, nie grzeszy, gdyż trwa w nim nasienie Boże; taki nie może grzeszyć, bo się narodził z Boga. Dzięki temu można rozpoznać dzieci Boga i dzieci diabła: każdy, kto postępuje niesprawiedliwie, nie jest z Boga, jak i ten, kto nie miłuje swego brata” (1 J 3,8-10).

Jezus dodaje: „Aby przez wiarę we Mnie otrzymali odpuszczenie grzechów i dziedzictwo ze świętymi”. Wcześniej twierdził: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Każdy, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu. A niewolnik nie przebywa w domu na zawsze, lecz Syn przebywa na zawsze. Jeżeli więc Syn was wyzwoli, wówczas będziecie rzeczywiście wolni” (J 8,34-36).

Przypomina to słowa świętego Pawła: „Wiedząc jednak, że człowiek nie bywa usprawiedliwiony z uczynków Zakonu, lecz przez wiarę Jezusa Chrystusa i my wierzymy w Chrystusa Jezusa, abyśmy byli usprawiedliwieni z wiary Chrystusowej, a nie z uczynków Zakonu, ponieważ z uczynków Zakonu nie będzie nikt usprawiedliwiony”16 (Ga 2,16). Jezus daje nam swoją wspaniałą wiarę, dzięki której otrzymujemy Jego łaski. Mówi On: „Lecz jeśli możesz co, zlituj się nad nami i pomóż nam! Jezus mu odrzekł: Jeśli możesz? Wszystko możliwe jest dla tego, kto wierzy” (Mk 9,22-23).

Mówi dalej Paweł: „Toteż, królu Agryppo, nie byłem niewierny niebieskiemu widzeniu. Ale najpierw tym, co są w Damaszku i w Jerozolimie, oraz w całej krainie Judei, i poganom przepowiadałem, aby czynili pokutę, i nawracali się do Boga, spełniając uczynki godne pokuty. Z tej to przyczyny żydzi pojmawszy mię w świątyni, usiłowali mię zabić. Lecz pomocą Bożą wsparty, ostałem się aż do dnia dzisiejszego, świadcząc małym i wielkim, nic nie mówiąc prócz tego, co zapowiedzieli prorocy i Mojżesz, że ma nastąpić: że Chrystus miał cierpieć, że jako pierwszy spośród zmartwychwstałych będzie opowiadał światłość ludowi i poganom”17 (Dz 26,19-23). Paweł przedstawia swoją działalność apostolską, jako wyraz posłuszeństwa nadprzyrodzonemu widzeniu. Ciekawe, że mówi tu o pokucie i o nawróceniu, jako o głównym przedmiocie swojego przepowiadania – i to przedstawia, jako główny powód nienawiści Żydów. Mówi o Jezusie z punktu widzenia proroctw Mojżesza i proroków, o Jego cierpieniu, zmartwychwstaniu i o głoszeniu światłości. Przypomina to słowa Symeona: „Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów: światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela” (Łk 2,30-32). Paweł przedstawia się jako żyjący według Prawa i proroków. Nie wspomina o swoim sprzeciwie wobec ludzi narzucających judaizm nowo ochrzczonym. Nie wspomina o swoim uznaniu Prawa za niewystarczające do zbawienia człowieka, o konieczności przyjęcia wiary w Jezusa Zmartwychwstałego.

„Tracisz rozum, Pawle - zawołał głośno Festus, gdy on tak się bronił - wielka nauka doprowadza cię do utraty rozsądku. Nie tracę rozumu, dostojny Festusie - odpowiedział Paweł - lecz słowa, które mówię, są prawdziwe i przemyślane. Zna te sprawy król, do którego śmiało mówię. Jestem przekonany, że nic z nich nie jest mu obce. Nie działo się to bowiem w jakimś zapadłym kącie. Czy wierzysz, królu Agryppo, Prorokom? Wiem, że wierzysz. Na to Agryppa do Pawła: Niewiele brakuje, a przekonałbyś mnie i zrobił ze mnie chrześcijanina. A Paweł: Dałby Bóg, aby prędzej lub później nie tylko ty, ale też wszyscy, którzy mnie dzisiaj słuchają, stali się takimi, jakim ja jestem, z wyjątkiem tych więzów” (Dz 26,24-29). Ciekawe, że Paweł usiłuje nawracać polityków, którzy go słuchają. Udaje mu się przekonać słuchaczy co do swojej niewinności: „Na to wstał król i namiestnik, i Berenike, i ci, którzy z nimi wzięli udział w posiedzeniu. Kiedy odeszli, mówili jedni do drugich: Ten człowiek nie uczynił nic podpadającego pod karę śmierci lub więzienia. A Agryppa powiedział do Festusa: Możnaby zwolnić tego człowieka, gdyby się nie odwołał do Cezara” (Dz 26,30-31).


Janusz Maria Andrzejewski OP

1 Dosłownie: makarion, to znaczy: „błogosławiony”.

2 Zwrot retoryczny, tzw. captatio benevolentiae, tzn. kłamstwo służące pozyskaniu życzliwości ze strony słuchaczy.

3 Paweł nazywa faryzeuszy „najsurowszą sektą” – ten akribestaten hairesin. Termin hairesis był używany na określenie chrześcijan – np. w Dz 24,14 święty Paweł stwierdza: „To jednak wyznaję przed tobą: Według drogi, nazywanej przez nich sektą, służę Bogu moich ojców, wierząc we wszystko, co napisane zostało w Prawie i u Proroków”.

4 Dosłownie: ti apiston, czyli, „co niewiarygodnego”.

5 Tłumaczenie Wujka.

6 Por. J. A. FITZMYER, Gli Atti degli Apostoli. Introduzione e commento (Brescia, Queriniana, 2003) 803.

7 Dosłownie: katenenka psefon, tzn. „głosować przeciw” za pomocą kamyka, służącego do głosowania.

8 W ten sposób, Paweł stał się winnym ich śmierci.

9 Dosłownie: enankazon blasfemein, tzn. „zmuszałem do bluźnierstwa”.

10 Tekst grecki mówi silniej: emmainomenos, a więc „wściekając się”.

11 Dosłownie: panton de katapesonton hemon eis ten gen – Paweł podkreśla, że nie tylko on, ale i jego towarzysze widzieli światło i upadli na ziemię.

12 Paweł prowadzący swoją obronę w języku greckim używa greckiego przysłowia znanego na przykład u Eurypidesa. Por. J. A. FITZMYER, Gli Atti degli Apostoli. Introduzione e commento (Brescia, Queriniana, 2003) 805-806.

13 Dosłownie: pistei te eis eme.

14 Dosłownie: eksusian, to znaczy: „władzę”.

15 Grecki imiesłów eksairumenos jest w czasie teraźniejszym i ukazuje obecną i trwałą obronę Pawła.

16 Tłumaczenie Wujka.

17 Tłumaczenie Wujka.